Uczelnia przyszłości musi łączyć naukę, biznes i administrację, a zarazem wyprzedzać problemy, zanim te uderzą w społeczeństwo i gospodarkę. Dobrym przykładem jest przedstawiony w Karpaczu raport pt. „Bezpieczeństwo łańcuchów dostaw w polskim przemyśle obronnym w czasie pokoju” . Zainicjował go Zygmunt Berdychowski, twórca Forum, a przygotowały uczelnie o bardzo różnych profilach – od SGH, UJ i Uniwersytetu Warszawskiego po AGH, Politechnikę Krakowską i Wojskową Akademię Techniczną, wspólnie z trzema resortami i poważnym partnerem biznesowym. Raport trafił do rąk Władysława Kosiniaka-Kamysza, wicepremiera i ministra obrony, który zapewnił, że od razu zabiera się do lektury.
Zdaniem rektora SGH właśnie taka interdyscyplinarność pozwala tworzyć opracowania, które nie kończą życia na półce. - Badania podstawowe są niezbędne, ale w strategicznych obszarach równie ważne są badania stosowane, przekładane na decyzje państwa i firm. W przypadku przemysłu obronnego priorytetem stało się zarządzanie ryzykiem: Polska nie powinna budować autarkii, lecz musi wiedzieć, gdzie przerwanie łańcuchów dostaw może zagrozić bezpieczeństwu w czasie pokoju, a tym bardziej wojny i tworzyć scenariusze – wyjaśniał rektor.
Nie kształcimy – kształtujemy
Piotr Wachowiak mocno rozdziela dwa pojęcia: uczelnie nie tylko kształcą, ale przede wszystkim kształtują. - Wiedza szybko się dezaktualizuje, dlatego absolwent powinien wynieść ze studiów coś trwalszego: umiejętności, doświadczenie i postawy. Na pierwszym planie są kompetencje miękkie, takie jak komunikacja, negocjacje i praca zespołowa, oraz zdolność analizy informacji i samodzielnego wyciągania wniosków – przekonuje prof. SGH.
To szczególnie ważne w epoce dezinformacji i generatywnej sztucznej inteligencji. Student powinien umieć rozpoznać wiarygodne źródło, zakwestionować odpowiedź algorytmu i wskazać jego błędy. Rektor przywołuje model zadania, w którym młodzi używają AI do wygenerowania eseju, a następnie mają wykazać jego słabości i przedstawić własny osąd. Właśnie to jest dziś praktycznym testem krytycznego myślenia.
Jak podkreśla rektor SGH, warunkiem pozostaje uczciwość. Z narzędzi AI można, a czasem wręcz trzeba, korzystać, ale należy ujawnić, w jakim zakresie zostały użyte i zweryfikować wynik. Jak wskazuje rektor, w nauce stawka jest wysoka: algorytmy potrafią wymyślać nieistniejące publikacje i artykuły. Bez kontroli technologia zamiast wzmacniać kompetencje, staje się drogą na skróty.
Ambicje nauki potrzebują pieniędzy i współpracy
Państwo oczekuje od uczelni prognoz, przełomowych rozwiązań i kadr zdolnych budować przewagę konkurencyjną Polski. Piotr Wachowiak nie traktuje tego jako ciężaru – wręcz przeciwnie: podkreśla, że gospodarka opiera się na innowacjach, a te powstają dzięki współpracy nauki z biznesem. Problemem są jednak regulacje oraz skala finansowania: na naukę i szkolnictwo wyższe przeznaczamy obecnie około 1% PKB, podczas gdy europejskim punktem odniesienia jest mniej więcej 3%. Realistycznym celem byłoby dojście do 2,5%, rozłożone w czasie i zapisane jako zobowiązanie państwa.
Rektor SGH odrzuca przy tym kompleksy wobec zagranicy: polskie uczelnie mają międzynarodowe certyfikaty, uczestniczą w rankingach i wypuszczają absolwentów cenionych przez biznes. SGH przypomina także swój udział w kształtowaniu reformatorów polskiej transformacji, z Leszkiem Balcerowiczem na czele. Rektor wierzy, że kolejne pokolenie jest gotowe przejąć odpowiedzialność: również w Karpaczu, podczas nocnych debat w Strefie Młodych SGH, zwrócił uwagę na przygotowanie, energię i dojrzałe wnioski młodzieży studenckiej.
To jednak nie powód do samozadowolenia. Uczelnia przyszłości ma być jednocześnie ambitna i pokorna: otwarta na partnerstwa, świadoma własnej jakości, ale stale pytająca, co można zrobić lepiej. – W świecie przyspieszającej technologii dyplom jest dopiero początkiem. Prawdziwą przewagę daje umiejętność uczenia się, sprawdzania faktów i odpowiedzialnego działania – kwituje rektor SGH Piotr Wachowiak.