Forsal logo

Estonia przesuwa wojska pod granicę z Rosją. Ważny powód

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
55 minut temu
Estonia przesuwa wojska pod granicę z Rosją. Ważny powód
Estonia przesuwa wojska pod granicę z Rosją. Ważny powód/Shutterstock
Wojna w Ukrainie pokazała, że Rosja nie liczy się ze stratami ludzkimi i niszczy każdy skrawek zajętej ziemi. Aby do tego nie dopuścić, Estonia na stałe przesuwa wojska bliżej granicy z Rosją i kupuje broń do ataków w głąb terytorium agresora w ramach nowej doktryny „aktywnej obrony”. O sprawie napisał w poniedziałek dziennik „Financial Times”.

Estonia zmienia podejście

Jak podaje „FT”, dowództwo wojskowe i wywiad Estonii nie sądzą, by Moskwa dążyła do wojny na pełną skalę z NATO, przynajmniej w ciągu najbliższych dwóch lat, ale uważają, że przygotowuje się do potencjalnego przyszłego konfliktu. Rozważane są scenariusze lokalnej prowokacji lub punktowego ataku – np. na przygraniczne miasto Narwa, zamieszkane w większości przez ludność rosyjskojęzyczną – mającego sprawdzić skuteczność artykułu 5. traktatu NATO o obronie zbiorowej. 

Pod wpływem rosyjskiej agresji w Ukrainę Estonia całkowicie zrewidowała dotychczasową strategię. Przez ostatnią dekadę plan zakładał opóźnianie marszu wroga i prowadzenie działań nieregularnych na gęsto zalesionych i bagnistych terenach do czasu przybycia sił wsparcia NATO. Wnioski wyciągnięte z wojny w Ukrainie - że Rosja nie liczy się ze stratami ludzkimi i niszczy każdy skrawek zajętej ziemi - zmusiły Estonię do zmiany podejścia.

„Musimy zacząć od samej granicy i wygrywać już w pierwszych starciach"

„Musimy zacząć od samej granicy i wygrywać już w pierwszych starciach. Z wojskowego punktu widzenia to bardzo wymagające. Nie możemy kształtować ruchów wroga (poprzez odwrót - PAP). Musimy budować nasze linie już dziś. To wysunięta obrona” – powiedział brytyjskiemu dziennikowi płk dowódca 1. Brygady Piechoty Tarmo Kundla.

Kraj przenosi jednostki wojskowe

W ramach nowej strategii jednostki wojskowe są przenoszone z bazy w Tapa na północnym zachodzie kraju (ok. 130 km od granicy) bliżej wschodniej granicy. Plan przewiduje budowę nowej bazy w Johvi (50 km od granicy z Rosją) oraz infrastruktury w Narwie, która w razie kryzysu będzie mogła przyjąć do 1000 żołnierzy.

Działaniom tym towarzyszy zmiana profilu zakupów zbrojeniowych. Estonia, której wydatki obronne wzrosły w tym roku o 42 proc. do 2,4 mld euro (5,4 proc. PKB), zakupiła wyrzutnie HIMARS i południowokoreańskie systemy Chunmoo wraz z pociskami o zasięgu do 300 km. Zasięg ten umożliwia rażenie celów w głębi terytorium Rosji, w tym w Petersburgu oddalonym od granicy estońsko-rosyjskiej o 260 km.

Rola sojuszników z NATO w obronie

Estonia spodziewa się, że sojusznicy z NATO również odegrają kluczową rolę w nowej strategii obronnej kraju, pomagając powstrzymać możliwy atak. Wielka Brytania zobowiązała się już do zwiększenia liczebności swojego kontyngentu wojskowego w tym kraju z 800 do 1,2 tys. żołnierzy do kwietnia przyszłego roku.

Siły zbrojne Estonii w czasie pokoju liczą 4,2 tys. żołnierzy służby stałej, jednak system rezerwistów wysokiej gotowości pozwala na natychmiastową mobilizację 39,5 tys. ludzi, a łączny rezerwuar wyszkolonych rezerwistów sięga 230 tys. osób (przy 1,3 mln mieszkańców kraju).

„Baliśmy się wojny w Ukrainie. Teraz boimy się końca tej wojny”

Przedstawiciele estońskiego wywiadu podkreślili, że choć wojna w Ukrainie wiąże znaczne siły rosyjskie, ewentualne wstrzymanie walk lub zawarcie pokoju umożliwi Kremlowi przerzucenie dziesiątek tysięcy doświadczonych jednostek w rejon państw bałtyckich. „Baliśmy się wojny w Ukrainie. Teraz boimy się końca tej wojny” – podsumował wysoki rangą członek wywiadu Estonii.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Financial Times
oprac. Kamil Nowak

Redaktor i wydawca strony głównej, z redakcjami Grupy Infor (Forsal.pl, Dziennik.pl, GazetaPrawna.pl, Infor.pl, ZdrowieGO.pl) związany od 2010 roku. Zajmuje się tematyką stosunków międzynarodowych, polityki gospodarczej i technologicznej, bezpieczeństwa, a także psychologią, zarządzaniem i pracą. Wcześniej zajmował się naukowo teoriami społeczeństwa sieci. 

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraEstonia przesuwa wojska pod granicę z Rosją. Ważny powód »
Zapisz się na newsletter
Zapisz się na newsletter Forsal.pl „Bezpieczeństwo” i otrzymuj najważniejsze informacje dotyczące bezpieczeństwa w Polsce i na świecie.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj