Forsal logo

Ćwiczenia Arctic Shield 2026 coraz bliżej. Oczy NATO zwrócone na Arktykę i Daleką Północ

Ćwiczenia Arctic Shield 2026 coraz bliżej. Oczy NATO zwrócone na Arktykę i Daleką Północ
Ćwiczenia Arctic Shield 2026 coraz bliżej. Oczy NATO zwrócone na Arktykę i Daleką Północ/Facebook
Duńskie siły zbrojne rozpoczęły przygotowania do zbliżających się ćwiczeń ARCTIC SHIELD 2026. Razem z szeregiem sojuszników z NATO przeprowadzą manewry w południowej Grenlandii. Jak wskazuje wojsko, ćwiczenia w regionie przyczynią się do europejskiego i transatlantyckiego bezpieczeństwa.

Ćwiczenia Arctic Shield 2026 od 7 września

Od 7 do 18 września w rejonie południowej Grenlandii, głównie wokół wioski Narsarsuaq, i w systemie fiordów Kangerlussuaq będą obywać się ćwiczenia ARCTIC SHIELD 2026. Oficjalnym ich celem jest wzmocnienie obecności i zdolności NATO w Arktyce, której strategiczne znaczenie rośnie z roku na rok.

Ćwiczenia mają na celu między innymi utrzymanie zdolności do działania w warunkach arktycznych, a tym samym wzmocnienie zdolności Sojuszu Północnoatlantyckiego do działania w Arktyce, przyczyniając się do bezpieczeństwa europejskiego i transatlantyckiego – podkreśla Dowództwo Obrony Danii.

W manewrach weźmie udział około 400 żołnierzy, marynarzy i lotników z 10 państw. Wśród nich znajdą się m.in. francuskie jednostki piechoty, jednostki duńskiej, szwedzkiej i norweskiej Gwardii Narodowej, jednostka dronów z Belgii oraz siły specjalne z Finlandii i Danii. Jest też polski akcent. W ćwiczeniach wezmą udział zespoły obserwatorów i łączników z Polski i Słowenii. Niemcy natomiast mają zapewnić obserwatorów i wsparcie logistyczne.

W dalszych, północnych rejonach Arktyki, bo w systemie fiordów Kangerlussuaq za kołem podbiegunowym, ćwiczenia przeprowadzać będzie holenderska piechota morska. Równolegle zaplanowano operacje powietrzne nad Islandią, Grenlandią i Kanadą z udziałem myśliwców z Kanady, USA i Danii.

Jak podkreślają duńskie siły zbrojne, ich dowództwo oraz Joint Arctic Command (Wspólne Dowództwo Arktyczne) zapewnią wsparcie helikopterami, okrętami, medycyną polową i logistyką. Ćwiczenia prowadzone są w ścisłej współpracy z rządem Grenlandii i stanowią część działania NATO Arctic Sentry.

Działania NATO w Arktyce i na Dalekiej Północy

Mówiąc o obecności Sojuszu na północy globu trzeba wskazać na misję Arctic Sentry („Strażnik Arktyki”). Ma ona charakter wieloobszarowej aktywności wojskowej mającej na celu wzmocnić pozycję NATO w Arktyce i na Dalekiej Północy. Misja została uruchomiona w lutym tego roku i odpowiada za nią przede wszystkim Sojusznicze Dowództwo Sił Połączonych w Norfolk (JFC Norfolk) przy współpracy z Sojuszniczym Dowództwem Operacyjnym (ACO) i Dowództwem Sił Sojuszniczych ds. Transformacji (ACT) oraz w koordynacji z amerykańsko-kanadyjskim Dowództwem Obrony Powietrznej Ameryki Północnej (NORAD), Dowództwem Sił Zbrojnych USA na Północy (USNORTHCOM) i Dowództwem Sił Zbrojnych USA w Europie (EUCOM).

W ramach Arctic Sentry państwa NATO prowadzą takie ćwiczenia jak „Arctic Endurance” prowadzone od stycznia tego roku na Grenlandii czy norweskie „Cold Response” odbywające się w marcu.

Ale działanie NATO w Arktyce, to nie tylko Arctic Sentry. W październiku 2025 r. NATO otworzyło Centrum Połączonych Operacji Powietrznych (CAOC) w Bodø w Norwegii. CAOC uzupełnia istniejące centra w Torrejón w Hiszpanii (obejmujące przestrzeń powietrzną na południe od Alp) i Uedem w Niemczech (obejmujące przestrzeń powietrzną na północ od Alp). W ocenie Sojuszu utworzenie trzeciego CAOC w Arktyce i na Dalekiej Północy zwiększa świadomość operacyjną NATO, redundancję i elastyczność. Centrum nadzoruje operacje powietrzne w regionie nordyckim, na Morzu Bałtyckim, północnym Atlantyku i Morzu Barentsa, zapewniając monitorowanie, ochronę i, w razie potrzeby, obronę przestrzeni powietrznej na Dalekiej Północy.

Znaczenie Arktyki i Dalekiej Północy dla globalnego bezpieczeństwa

Arktyka przez swoje położenie jest bramą do północnego Atlantyku zapewniającą ważne połączenie handlowe, transportowe i komunikacyjne. Z roku na rok jej znaczenie tylko rośnie, do czego przyczyniają się m.in. zmiany klimatu. Ułatwiają one bowiem dostęp do surowców, w tym ogromnych pokładów ropy oraz umożliwiają korzystanie z arktycznych szlaków morskich.

Można mówić o ośmiu państwach arktycznych, czyli państwach, których terytoria leżą w regionie Arktyki i które tworzą Radę Arktyczną. Są to Kanada, Dania (reprezentująca też Grenlandię i Wyspy Owcze), Finlandia, Islandia, Norwegia, Rosja, Szwecja i USA. Siedem z nich należy do NATO.

Jak podkreśla NATO, w ostatnich latach Rosja znacznie zwiększyła swoją aktywność militarną w regionie – powołując nowe Dowództwo Arktyczne, otwierając nowe i dawne bazy wojskowe z czasów ZSRR w Arktyce (w tym lotniska i porty głębokowodne) oraz testując nowatorskie systemy uzbrojenia. Coraz częściej traktuje ona Arktykę nie tylko jako obszar ważny dla interesów, ale jako obszar rywalizacji międzynarodowej, podkreślając potrzebę ochrony swojej suwerenności i integralności terytorialnej.

Swoje zainteresowanie Arktyką wykazują także Chiny. Pekin dąży do uzyskania dostępu do surowców energetycznych, kluczowych minerałów i morskich szlaków komunikacyjnych. Ponadto, zacieśniona współpraca rosyjsko-chińska ma strategiczne i operacyjne implikacje dla odstraszania i obrony NATO w regionie.

Koncepcje statusu prawnego Arktyki

Pomimo znaczenia strategicznego międzynarodowy status prawny Arktyki cały czas nie jest oficjalnie uregulowany. Społeczność międzynarodowa nie przyjęła żadnego traktatu, który tę kwestię by unormował. Inaczej wygląda sprawa siostrzanego regionu -Antarktyki, której status uregulował Traktat antarktyczny podpisany jeszcze w 1959 roku.

Od lat kluczowe państwa arktyczne – USA, Rosja, Kanada, Norwegia i Dania – przedstawiają swoje koncepcje reżimu prawnego, który mógłby tę sytuację odmienić. Najczęściej w dyskusji podnoszona jest koncepcja sektorów, poddanie Arktyki całkowicie regułom prawa morza (bazującym przede wszystkim na konwencji Montego Bay z 1982 roku) oraz koncepcja wspólnego dziedzictwa ludzkości. W obecnej sytuacji geopolitycznej tym bardziej nie jest jednak możliwe ustalenie statusu prawnego Arktyki. Dwu- czy trzystronne konflikty między państwami arktycznymi o pojedyncze terytoria wchodzące w skład Arktyki całkowicie to odrzucają. Przykładem obszaru spornego jest m.in. Grzbiet Łomonosowa, do którego pretensje zgłaszają Dania, Rosja i Kanada.

Z wszystkich trzech koncepcji największą popularnością cieszy się jednak ta mówiąca o oparciu Arktyki o prawo morza. Ma to związek z tym, że traktat jest układem całościowym, który rozwiązałby większość konfliktów między państwami przy jednoczesnym zabezpieczeniu ich interesów. Pozwoliłoby to też na uregulowanie kwestii takich jak możliwość gospodarczej eksploatacji obszarów morskich.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Aleksandra Kiełczykowska
Aleksandra Kiełczykowska

Redaktorka Forsal.pl. Absolwentka stosunków międzynarodowych ze specjalizacją bezpieczeństwo i studia strategiczne na Uniwersytecie Warszawskim, a z pasji dziennikarka. W przeszłości związana z Polską Press i Polską Agencją Prasową. 

Specjalizuje się w tematach związanych z bezpieczeństwem krajowym i międzynarodowym oraz tematyką społeczną. Od lat przygląda się przestrzeganiu praw człowieka w Polsce i na świecie. W wolnym czasie ogląda mecze siatkówki i czyta kolejne reportaże. 

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraĆwiczenia Arctic Shield 2026 coraz bliżej. Oczy NATO zwrócone na Arktykę i Daleką Północ »
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj