Firmy transportowe szukają metod na drogie paliwo
„Część firm wynegocjowała skrócenie okresu rozliczeniowego (klauzul paliwowych - PAP) z miesięcznego na tygodniowy. Jednak przy tym tempie zmian cen możliwe, że okres powinien być jeszcze krótszy” – zaznaczył Karol Rychlik, członek zarządu Zrzeszenia Międzynarodowych Przewoźników Drogowych (ZMPD).
Klauzule pozwalają firmom transportowym podnieść cenę usług, gdy rosną ceny paliwa. Dzięki temu w teorii przewoźnik mniej odczuwa wzrost kosztów działalności. Eksperci cytowani przez „Rz” wskazują jednak, że nie jest to rozwiązanie uniwersalne.
Dramatyczne położenie przewoźników
O dramatycznym położeniu mówią przewoźnicy autobusowi. Zapasy, które mogą zgromadzić (tankując taniej np. w Hiszpanii) nie wystarczą na więcej niż dwa tygodnie. „Na robienie zapasów nie mamy pieniędzy, zbiorników ani takiej strategii” – zaznaczył cytowany przez „Rz” Wojciech Sienicki, prezes PKS Nova. Zwrócił uwagę, że nagła podwyżka stawek biletowych w reakcji wzrost cen paliw na nie zawsze jest możliwa.
Współpracujący z warszawskim Zarządem Transportu Miejskiego PKS Polonus może być zmuszony do podwyżki cen biletów przy kursach dalekobieżnych. „Do końca roku wytrzymamy, jeśli ceny paliwa nie przekroczą 10 zł/l” - przewidywał prezes PKS Polonus Piotr Smogorzewski.
Redaktor i wydawca strony głównej, z redakcjami Grupy Infor (Forsal.pl, Dziennik.pl, GazetaPrawna.pl, Infor.pl, ZdrowieGO.pl) związany od 2010 roku. Zajmuje się tematyką stosunków międzynarodowych, polityki gospodarczej i technologicznej, bezpieczeństwa, a także psychologią, zarządzaniem i pracą. Wcześniej zajmował się naukowo teoriami społeczeństwa sieci.
