Efekt domina na lokalnym rynku pracy
Duże firmy, takie jak np. Amazon starają się o nowych pracowników i utrzymują stałych, modyfikując warunki zatrudnienia, podnosząc stawki lub zmieniając systemy premiowe. W takiej sytuacji rynek pracy dynamicznie się zmienia. Kandydaci zaczynają porównywać znalezione oferty, przez co dotychczasowe stawki przestają być konkurencyjne z tygodnia na tydzień.
"Dlatego w Q4 firmy powinny monitorować nie tylko własne koszty zatrudnienia, ale również to, co dzieje się na lokalnym rynku pracy" – wskazuje Cezary Maciołek.
Prawdziwy koszt nieobsadzonej zmiany
Firmy przed sezonem często koncentrują się na znalezieniu odpowiednie ilości pracowników, tak by w sezonie nie brakowało komu pracować. Nie jest to jednak jedyny problem, z którym się zmagają. Logistyka wymaga również założenie nieobecności i braków na zmianach. W standardowym okresie brak rąk do pracy łatwo zastąpić innymi. W szczycie nie jest to już takie proste. Absencje w którymkolwiek z działów skutkują opóźnieniami, spadkami wydajności i nadgodzinami innych osób. Zdaniem Prezesa Grupy BISAR, firmy przygotowujące się do Q4 powinny zestawiać dwa wskaźniki: koszt zatrudnienia oraz koszt niezabezpieczenia wymaganej obsady.
Zwinność operacyjna zamiast kadr na zapas
"Jeżeli firma potrzebuje dodatkowych 100 osób przez sześć czy osiem tygodni, utrzymywanie takiej nadwyżki przez cały rok nie ma ekonomicznego uzasadnienia." – mówi Cezary Maciołek.
Liczba zamówień, akcje promocyjne, plany produkcyjne czy harmonogramy dostaw definiują liczbę potrzebnych osób w firmie. Skutkuje to tym, że nie ma powodu do zatrudniania takiej samej ilości osób na cały rok. Jedynie w ostatnim kwartale roku (Q4) wzrasta zapotrzebowanie kadr. Znaczenie ma szybkie zapełnienie kadr, a po sezonie zredukowanie ich. Elastyczny model zatrudnienia pozwala na sprawne dostosowanie obsady do bieżących potrzeb firmy.
Zwlekanie z zatrudnieniem jest jak oddawanie kandydatów bez walki
Jednym z największych błędów, jakie może popełnić firma, jest zwlekanie z zatrudnianiem. W sezonie jesienno-zimowym wzrasta ilość wysyłanych ofert pracy. Dlatego też, jeśli firma zajmie się rekrutacją tuż przed pikiem sprzedaży, może nie mieć już dużego wyboru i możliwości zatrudnienia. Wrześniowi kandydaci są już w konkurencyjnych zespołach.
Do tego należy pamiętać, że proces zatrudnienia to nie tylko rozmowa o pracę i podpisanie umowy. Potrzebny jest również czas na wdrożenia, szkolenia, badania, organizację transportu czy - w przypadku cudzoziemców - kwestie związane z legalnością zatrudnienia i pobytu.
Firmy muszą dawać więcej niż wysoką stawkę godzinową
Wynagrodzenie nadal pozostaje jednym z kluczowych czynników wpływających na zainteresowanie kandydatów ofertą pracy, jednak jego rola wyraźnie słabnie. Coraz większe znaczenie zyskują dodatkowe elementy, takie jak:
- dostęp do transportu,
- dogodna lokalizacja miejsca pracy,
- elastyczna i dobrze zorganizowana zmiana,
- przejrzysty harmonogram,
- sprawna komunikacja z zatrudnionymi,
- szybki i przyjazny proces wdrożenia oraz zatrudnienia.
Dla firm działających w sektorach logistyki, handlu, produkcji czy e-commerce nadchodzące miesiące będą sprawdzianem nie tylko efektywności pozyskiwania nowych pracowników. Kluczowe okażą się także zdolność do błyskawicznego zwiększania liczebności zespołów oraz utrzymania płynności i ciągłości operacyjnej w czasie największego natężenia pracy.

