Forsal logo

Zakaz najmu krótkoterminowego ma ograniczyć problem. Przykład Budapesztu pokazuje coś innego

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
50 minut temu
Zakaz najmu krótkoterminowego ma ograniczyć problem. Przykład Budapesztu pokazuje coś innego
Zakaz najmu krótkoterminowego ma ograniczyć problem. Przykład Budapesztu pokazuje coś innego/Shutterstock
Zakaz najmu krótkoterminowego nie musi oznaczać, że oferta zniknie z rynku. Doświadczenia Budapesztu pokazują, że ograniczenie w jednej dzielnicy może przynieść nieoczekiwany efekt w sąsiednich lokalizacjach. To ważny sygnał dla Polski. W ocenie ekspertów węgierskie doświadczenia wskazują, że zakaz ten nie musi też doprowadzić do spadku stawek tradycyjnego najmu.

Rynek najmu krótkoterminowego gwałtownie rośnie

W pierwszej połowie br. w Polsce zarezerwowano za pośrednictwem platform internetowych 19,52 mln noclegów – niemal tyle, ile w całym 2019 roku. Eksperci serwisu Tabelaofert.pl zwrócili uwagę, że tak duża skala popytu nabiera szczególnego znaczenia w momencie, kiedy w Polsce trwają prace legislacyjne nad regulacjami najmu krótkoterminowego.

Sejm pracuje nad projektem nowelizacji ustawy o usługach hotelarskich oraz usługach pilotów wycieczek i przewodników turystycznych oraz niektórych innych ustaw. Zmiany mają uregulować rynek najmu krótkoterminowego.

Jednym z przewidzianych rozwiązań jest wprowadzenie możliwości ustanawiania gminnych stref zakazu najmu krótkoterminowego. Rada gminy, na wniosek wójta, burmistrza lub prezydenta miasta, mogłaby ustanowić obszar, na którym działalność w zakresie usług hotelarskich w lokalach mieszkalnych byłaby czasowo wyłączona.

Zakaz w Budapeszcie przyniósł nieoczekiwany efekt

Eksperci zwrócili uwagę na przykład Budapesztu, gdzie podobne rozwiązania już obowiązują. 

„Kilka dzielnic węgierskiej stolicy zdecydowało się na własne regulacje dotyczące najmu krótkoterminowego. Najdalej poszła VI dzielnica (Terézváros), w której od początku 2026 roku obowiązuje całkowity zakaz krótkoterminowego wynajmu mieszkań” - wskazano w raporcie.

Pierwsze dane z Budapesztu wskazują, że po wprowadzeniu zakazu w Terézváros, liczba noclegów krótkoterminowych wzrosła w pobliskich dzielnicach, w których obowiązują łagodniejsze regulacje lub takich ograniczeń jeszcze nie wprowadzono.

W opinii ekspertów doświadczenie Budapesztu powinno się stać materiałem poglądowym dla polskich samorządów, które zdecydują się na wprowadzenie własnych polityk w zakresie najmu krótkoterminowego.

Zakaz nie oznacza automatycznie zniknięcia turystów

„Budapeszt pokazuje, że zakazanie najmu krótkoterminowego w określonym miejscu nie oznacza automatycznie zniknięcia turystów. Jeżeli popyt pozostaje wysoki, szuka on alternatywy. Może przenieść się do sąsiedniej dzielnicy, do hotelu albo do innej formy zakwaterowania” – wskazała Ewa Palus, główna analityczka portalu Tabelaofert.

Co ze stawkami najmu?

Autorzy raportu zauważyli, że jednym z podnoszonych argumentów na rzecz ograniczenia najmu krótkoterminowego jest doprowadzenie w ten sposób do przeniesienia części zasobu mieszkaniowego na tradycyjny rynek najmu. Zwiększona w ten sposób podaż miałaby ograniczyć stawki najmu.

Eksperci zwrócili jednak uwagę, że dane ofertowe z węgierskich portali nie pokazały dotychczas przełomu w poziomie czynszów w Terézváros, mimo że jest to jedna z najdroższych dzielnic Budapesztu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
oprac. Tomasz Lipczyński

W mediach pracuje od ćwierćwiecza. Absolwent Politechniki Warszawskiej. Pierwsze kroki w zawodzie stawiał w Agencji Informacyjnej Boss. Później były dzienniki ekonomiczne, Nowa Europa, Prawo i Gospodarka i Puls Biznesu. Z Inforem związany od 2008 r. Redaktor i wydawca strony głównej redakcji Grupy Infor (Forsal.pl, Dziennik.pl, GazetaPrawna.pl, Infor.pl, ZdrowieGO.pl). Zajmuje się tematyką motoryzacji, transportu, budownictwa, surowców, makroekonomii, a także technologii, demografii, pracy oraz polityki i bezpieczeństwa.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraPolscy masowo rejestrują nowe auta. Tak mocnego września jeszcze nie było »
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj