To nie koniec globalizacji
Według badań przeprowadzonych przez DHL nie mamy do czynienia z końcem globalizacji. Mimo takich trudności jak działania wojenne (Rosja–Ukraina, Zatoka Perska…) czy konflikt gospodarczy między Stanami Zjednoczonymi a Chinami światowa wymiana handlowa ciągle rośnie i ma się nadspodziewanie dobrze.
– Po największym wzroście zagrożeń wojennych od czasów drugiej wojny światowej wiele osób stawiało tezę, że globalizacja jest w odwrocie na rzecz aktywności krajowej (domestic). Jednak globalny handel, wymiana towarowa, nie spada. Od ubiegłego roku widzimy wzrosty największe od 2017 roku – przekonuje Steven A. Altman, badacz z NYU Stern School of Business i dyrektor DHL Initiative on Globalization.
Jak dodał, obecnie jest jeszcze lepiej. W pierwszej połowie 2026 roku światowy handel rozwijał się najszybciej od 2011 roku. Nie przeszkodziły mu ani wojna w Zatoce Perskiej, ani nowe cła nakładane przez administrację USA.
AI „ciągnie” światowy handel
Największy wpływ na obecne wzrosty ma rozwój nowego sektora przemysłowego – AI. Odpowiada on za aż 76 proc. wzrostu handlu towarowego w pierwszym kwartale 2026 roku, wobec 42 proc. w całym ubiegłym roku.
Co ciekawe, ze względu na rozwój AI podniesiono prognozy dotyczące światowej wymiany handlowej. Spodziewany wzrost w latach 2026–2029 (według Międzynarodowego Funduszu Walutowego, na który powołuje się DHL) skorygowano do poziomu 3,4 proc. To więcej niż średni wzrost z poprzedniej dekady, który wyniósł 2,7 proc.
Najszybciej rosnąć będą rynki Bliskiego Wschodu, Afryki Północnej, a także Azji Południowej i Środkowej. Eksperci zaznaczają jednak, że prognoza dla pierwszego z tych rynków jest niepewna ze względu na trwający konflikt zbrojny.
Co zmienił konflikt USA–Chiny?
– Globalizacja nie zwalnia, a po prostu się zmienia. Znacznie więcej przepływów związanych jest z Azją. Ale podstawy globalizacji pozostają niezmienne. Nie widzimy generalnego podziału na świecie ani próby stworzenia konkurencyjnych ze sobą bloków. Dostrzegamy jednak rywalizację Chiny–USA. Dwie największe gospodarki znacznie zmniejszyły wymianę handlową, jednak nie zrobili tego ich sojusznicy – przekonywał John Pearson, CEO DHL Express.
W porównaniu z 2015 rokiem udział wymiany handlowej USA–Chiny w światowej gospodarce skurczył się z 3,5 proc. do obecnych 1,5 proc. W tym samym czasie wymiana między sojusznikami wspomnianych krajów zmniejszyła się z 12,3 do 10,6 proc.
Choć, jak podkreślał Pearson, separacja między USA i Chinami ma „charakter radykalny”, nie wpłynęło to w sposób znaczny na światową wymianę towarową. Ważniejsze w tym przypadku pozostają relacje handlowe między sojusznikami dwóch największych gospodarek.
Za niemal połowę wymiany handlowej (47 proc.) odpowiadają kraje neutralne. Drugą kluczową grupą są szeroko rozumiani partnerzy USA, którzy między sobą generują 36 proc. wymiany. Dla porównania udział wewnątrz tzw. bloku chińskiego wynosi 4,8 proc.
Jak zmienia się rola Polski?
– Polski wzrost wymiany handlowej jest dwa razy szybszy niż światowy oraz aż 2,7 razy większy niż krajów Unii Europejskiej. Szacuje się, że w latach 2026–2029 Polska wciąż będzie rosnąć znacznie szybciej niż inne kraje Europy – przewiduje Steven A. Altman.
Szefostwo DHL Express na konferencji w warszawskim oddziale, przyznało, że chce skorzystać na tym wzroście. Jak zauważył John Pearson, polski oddział jest w tej chwili dziesiątym – pod względem liczebności – na 219 krajów, w których działa firma. CEO zażartował, że za każdym razem, gdy przyjeżdża do Warszawy, oddział znajduje się co najmniej o jedną pozycję wyżej. Jakie rynki – z perspektywy Polski – są kluczowe?
– „Core market” to Europa. Trzy główne kierunki eksportu to Niemcy, Wielka Brytania i Włochy. Jeżeli chodzi o import, na pierwszym miejscu są Chiny, następnie Niemcy i Włochy. Polski rynek jest mocno związany z rynkiem UE, jednak widzimy, że nieco się to zmienia – tłumaczy Tomasz Buraś, prezes zarządu DHL Express Polska.
Zwraca też uwagę na dwie gałęzie przemysłu, które w jego przekonaniu będą w najbliższym czasie dynamicznie rosły:
- lotnictwo – szczególnie MRO (naprawa, przegląd i obsługa samolotów)
- farmaceutyka i ochrona zdrowia (w tym produkcja leków).
Zdradził też, że biorąc pod uwagę dane DHL w Polsce, w ubiegłym roku odnotowano ogromne – procentowo – wzrosty eksportu do trzech krajów: Jamajki, Grenady i Malediwów, a także importu z Kataru, Egiptu i Angoli.
Redaktor Forsal.pl, absolwent Uniwersytetu Warszawskiego. Specjalizuje się w tematach związanych z inwestycjami oraz transportem. Od lat obserwuje wielkie budowy, opisuje rynek nieruchomości, a także zawiłości systemu transportowego.
Autor reportażu "Żarnowiec. Sen o polskiej elektrowni jądrowej" nagrodzony Grand Press 2023 w kategorii książka reporterska roku. Finalista m.in. Pomorskiej Nagrody Literackiej oraz konkursu dziennikarskiego "Biały Kruk".

