Dostawa samolotów pozwoli Rosji na uzupełnienie strat oraz zastąpienie samolotów wycofanych ze służby ze względu na przekroczenie norm eksploatacyjnych. W 2026 roku rosyjskie lotnictwo straciło co najmniej trzy samoloty tego typu.
W marcu w wyniku zestrzelenia w pobliżu linii frontu oraz w sierpniu, na skutek ataku ukraińskich bezzałogowców. W niedzielę w ataku przeprowadzonym przez drony należące do Służby Bezpieczeństwa Ukrainy na lotnisko Chanskaja w Republice Adygei na południu Rosji zostały zniszczone dwa samoloty - myśliwiec Su-35 i bombowiec Su-34.
Rosja odebrała partię nowych myśliwców. Kreml ukrył ważną informację
Rosjanie z jednej strony chwalą się dostawą nowych samolotów, ale też po raz kolejny nie ujawnili, ile samolotów trafiło do rosyjskiej armii. Wynika to najprawdopodobniej z faktu, że mówimy tu o skromnej liczbie dwóch do maksymalnie czterech maszyn, więc pod tym względem nie ma za bardzo czym się chwalić.
Samoloty Su-34 są określane jako myśliwsko-bombowe, choć w praktyce wykorzystywane są jako bombowce. Przede wszystkim są wykorzystywane do atakowania celów na Ukrainie z użyciem bomb naprowadzanych satelitarnie KAB, wyposażonych w dodatkowe powierzchnie nośne, co pozwala im na uderzenia w cele odległe o 80-90 km.

