Czy cudzoziemcom również przysługuje emerytura za jeden dzień pracy?
W ostatnim czasie zarówno w mediach, jak i w wypowiedziach polityków pojawiały się opinie, według których obywatele Ukrainy oraz inni cudzoziemcy mają szczególnie łatwy dostęp do polskich świadczeń emerytalnych. Obywatel Ukrainy rzeczywiście może nabyć prawo do polskiej emerytury nawet wtedy, gdy podlegał w Polsce ubezpieczeniom przez bardzo krótki okres. Nie jest to jednak rozwiązanie stworzone specjalnie dla obywateli Ukrainy.
Polaków, Ukraińców oraz innych cudzoziemców podlegających polskiemu systemowi ubezpieczeń społecznych obowiązują w tym zakresie te same podstawowe zasady. Aby otrzymać polską emeryturę, trzeba spełnić określone warunki, w tym osiągnąć wiek emerytalny i posiadać składki zapisane w polskim systemie.
Emerytura za jeden dzień pracy
Taką możliwość przewiduje system emerytalny dla osób urodzonych po 31 grudnia 1948 r. Aby otrzymać emeryturę, co do zasady trzeba spełnić łącznie następujące warunki:
- ukończyć powszechny wiek emerytalny, czyli 60 lat w przypadku kobiet i 65 lat w przypadku mężczyzn,
- mieć opłacone składki z tytułu ubezpieczenia społecznego albo ubezpieczeń emerytalnego i rentowych przynajmniej za jeden dzień, np. jako pracownik lub osoba prowadząca działalność pozarolniczą,
- nie posiadać emerytury przyznanej z tytułu ukończenia podwyższonego wieku emerytalnego.
Emerytura jest przyznawana od miesiąca, w którym zostanie złożony wniosek, jednak nie wcześniej niż od dnia osiągnięcia powszechnego wieku emerytalnego, czyli 60 lat w przypadku kobiety i 65 lat w przypadku mężczyzny.
Co w takim razie ze stażem pracy?
Polski system emerytalny można pod tym względem podzielić grubą kreską na dwie części. Inne zasady dotyczą osób urodzonych przed 1 stycznia 1949 r., a inne osób urodzonych po 31 grudnia 1948 r. W przypadku osób należących do starszego systemu emerytalnego znaczenie ma odpowiednio długi staż ubezpieczeniowy.
Aby uzyskać emeryturę na zasadach przewidzianych dla tej grupy, trzeba udokumentować wymagany staż ubezpieczeniowy, który co do zasady wynosi:
- 20 lat dla kobiety,
- 25 lat dla mężczyzny.
Taki udokumentowany staż jest gwarancją uzyskania najniższej emerytury. Ustawodawca dopuszcza również staż krótszy o 5 lat, który jednak, takiej gwarancji już nie daje.
Czy za jeden dzień pracy przysługuje minimalna emerytura?
W takim przypadku podstawowe świadczenie będzie miało zazwyczaj charakter symboliczny. W nowym systemie emerytalnym osoba posiadająca bardzo krótki okres ubezpieczenia może otrzymać emeryturę, ale nie oznacza to automatycznego prawa do świadczenia minimalnego, które obecnie wynosi 1978,49 zł brutto.
Aby wyliczona emerytura została podwyższona do poziomu emerytury minimalnej, trzeba posiadać odpowiedni staż składkowy i nieskładkowy, który również wynosi
- 20 lat dla kobiet,
- 25 lat dla mężczyzn.
Ważne
Konieczne jest również osiągnięcie powszechnego wieku emerytalnego – 60 lat dla kobiet i 65 lat dla mężczyzn.
Ile może więc wynosić emerytura za jeden dzień pracy?
Wysokość emerytury w nowym systemie oblicza się, w dużym uproszczeniu, poprzez podzielenie podstawy obliczenia emerytury przez średnie dalsze trwanie życia właściwe dla momentu przejścia na emeryturę. Do szacowania przyszłego świadczenia można jednak wykorzystać kalkulatory emerytalne.
Przykład
Jeżeli osoba przepracowała w Polsce tylko jeden dzień przy wynagrodzeniu odpowiadającym minimalnemu wynagrodzeniu i za ten dzień otrzymała około 210–240 zł brutto, jej miesięczna emerytura wynikająca z takiej składki może wynosić zaledwie około 0,18–0,21 zł.
Gdyby natomiast pod uwagę brać składkę odpowiadającą jednej pełnej miesięcznej wypłacie na poziomie minimalnego wynagrodzenia, świadczenie byłoby odpowiednio wyższe. Przy przyjętych założeniach może to być około 4,21 zł brutto miesięcznie dla mężczyzny przechodzącego na emeryturę w wieku 65 lat albo około 3,49 zł brutto miesięcznie dla kobiety przechodzącej na emeryturę w wieku 60 lat.
Czy za jeden dzień pracy należy się 13. i 14. emerytura?
Sama podstawowa emerytura może wynosić zaledwie kilka groszy lub kilka złotych, podczas gdy dodatkowe roczne świadczenia mogą być od niej wielokrotnie wyższe.
Na tę kwestię zwraca uwagę dr Tomasz Lasocki z Wydziału Administracji i Nauk Społecznych Politechniki Warszawskiej, który komentował zagadnienie na łamach „Rzeczpospolitej”. Ekspert potwierdza, że bardzo krótki okres ubezpieczenia może prowadzić do nabycia prawa do symbolicznej polskiej emerytury, a jednocześnie zwraca uwagę na konsekwencje związane z wypłatą 13. i 14. emerytury.
„Rzeczywiście, jeden dzień pracy wystarczy do otrzymania w Polsce statusu emeryta, ale dotyczy to każdej osoby – nawet z państw, które nie podpisały umowy o zabezpieczeniu społecznym. Od wielu lat zwracam uwagę na tę konstrukcję. Krótki okres zatrudnienia to symboliczna emerytura, ale niestety kilka lat temu wprowadzono 13. i 14. emeryturę, które należą się nawet przy mikroświadczeniu. Rozwiązanie to od lat budzi moje wątpliwości, ponieważ prowadzi do sytuacji, w której dodatkowe świadczenia otrzymują również osoby pobierające symboliczne emerytury” – tłumaczy dr Tomasz Lasocki.
W 2026 r. trzynasta emerytura przysługiwała osobom, które 31 marca miały prawo do wypłaty odpowiedniego świadczenia. Jej wysokość wynosiła 1978,49 zł brutto, niezależnie od tego, czy podstawowa emerytura wynosiła kilka groszy, kilka złotych czy kilka tysięcy złotych. W praktyce oznacza to, że osoba pobierająca bardzo niską, nawet groszową emeryturę, mogła otrzymać trzynastkę wielokrotnie przewyższającą wysokość swojego miesięcznego świadczenia podstawowego.
Czternasta emerytura w 2026 r. przysługuje natomiast osobom posiadającym prawo do odpowiedniego świadczenia na dzień 31 sierpnia 2026 r. Pełna kwota czternastki wynosi 1978,49 zł brutto, jeżeli wysokość świadczenia podstawowego nie przekracza 2900 zł. W przypadku wyższych emerytur stosowana jest zasada „złotówka za złotówkę”, a świadczenia w wysokości niższej niż 50 zł nie są wypłacane. Także w tym przypadku osoby posiadające bardzo niskie emerytury mogą otrzymać pełną kwotę czternastego świadczenia, o ile spełniają pozostałe ustawowe warunki i ich prawo do świadczenia nie zostało zawieszone.
Osobną kwestią są dopłaty do emerytury
Także ta kwestia wymaga wyjaśnienia, zwłaszcza że informacje na ten temat są wykorzystywane w debacie politycznej. Polska i Ukraina zawarły umowę o zabezpieczeniu społecznym, która pozwala przy ustalaniu prawa do emerytury uwzględniać okresy ubezpieczenia przebyte w obu państwach.
Nie oznacza to jednak, że jedno państwo wypłaca emeryturę za okresy przepracowane w drugim. Każde z państw wypłaca świadczenie za okresy ubezpieczenia przebyte w jego własnym systemie – Polska za okresy polskie, a Ukraina za ukraińskie. Okresy ubezpieczenia z obu państw mogą natomiast mieć znaczenie przy ustalaniu, czy dana osoba spełnia warunek stażu uprawniającego do gwarancji najniższej emerytury.
Jeżeli wymagany staż – 20 lat w przypadku kobiety lub 25 lat w przypadku mężczyzny – zostaje osiągnięty dopiero po uwzględnieniu okresów ubezpieczenia z Ukrainy, przy ustalaniu ewentualnego wyrównania bierze się pod uwagę świadczenia przysługujące z obu państw. Do tej kwestii odniósł się również dr Lasocki:
„Żeby obywatel państwa, z którym mamy umowę o zabezpieczeniu społecznym, mógł uzyskać dopłatę do minimalnej emerytury, musi być spełnionych kilka przesłanek. Musi mieć przede wszystkim wypracowany staż – w różnych państwach, ale ta sama reguła dotyczy też Mongoła, Turka, Niemca, Greka czy Polaka, który pracował niemal całe życie za granicą i tylko krótko w Polsce” – tłumaczy.
Dopłata do emerytury – tak, ale tylko dla osób mieszkających w Polsce
Istotnym warunkiem uzyskania takiego wyrównania jest miejsce zamieszkania świadczeniobiorcy.
„Dopłata przysługuje tylko pod warunkiem zamieszkiwania w Polsce. (...) W praktyce skorzystanie z takich rozwiązań wymaga rzeczywistego przeniesienia centrum życiowego do innego państwa, a nie jedynie formalnego spełnienia kilku warunków administracyjnych” – kontynuuje ekspert.
ZUS może sprawdzać, czy osoba pobierająca dopłatę nadal spełnia wymagane warunki, w tym warunek zamieszkania w Polsce. W tym celu współpracuje z Funduszem Emerytalnym Ukrainy i może wymieniać informacje niezbędne do ustalenia okresów ubezpieczenia oraz wysokości pobieranych świadczeń.
Osoba pobierająca dopłatę powinna zgłaszać ZUS wszelkie zmiany, które mogą mieć wpływ na prawo do jej otrzymywania, w tym zmianę miejsca zamieszkania. Pobieranie świadczenia po utracie prawa do jego wypłaty może skutkować obowiązkiem zwrotu nienależnie otrzymanych kwot, a w określonych przypadkach także odpowiedzialnością karną.
ZUS/Rzeczpospolita
Krzysztof Rybak – prawnik, redaktor Forsal.pl, absolwent Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Zajmuję się tematyką podatków, nieruchomości oraz prawa cywilnego i gospodarczego. W swoich tekstach wyjaśniam zmiany w przepisach i ich praktyczne skutki. Przez lata byłem związany z branżą naukową i rolniczą. Zostałem wyróżniony przez Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi za osiągnięcia w obszarze rynku konopnego.
