Samo bezpieczeństwo już nie wystarcza. Oszczędności mają być niezagrożone, ale powinny też przynosić przyzwoity zysk, wynika z badań platformy Raisin.
55 proc. Polaków odkłada na czarną godzinę
Dla 55 proc. badanych najważniejszym powodem oszczędzania jest zabezpieczenie się przed nieprzewidzianymi sytuacjami. Chodzi o pieniądze, które można wykorzystać w razie utraty pracy, choroby czy nagłych, większych wydatków. Pomnażanie kapitału jest na dalszym miejscu. To najważniejszy cel dla 20,7 proc. respondentów.
Nie oznacza to jednak, że Polacy nie interesują się oprocentowaniem. Przeciwnie. Coraz częściej szukają sposobu, żeby połączyć bezpieczeństwo z możliwością zarobienia na zgromadzonych pieniądzach.
Widać to również w danych Narodowego Banku Polskiego. Na koniec czwartego kwartału 2025 roku gotówka i depozyty bankowe stanowiły 48,6 proc. aktywów finansowych gospodarstw domowych. Dla porównania instrumenty kapitałowe oraz fundusze inwestycyjne odpowiadały za 25,5 proc. zgromadzonych aktywów.
– Wyniki naszego badania pokazują, że dla większości Polaków oszczędności są przede wszystkim sposobem na budowanie poczucia bezpieczeństwa oraz finansowego spokoju - mówi Michał Piątek, dyrektor generalny Raisin w Polsce.- Nie oznacza to jednak, że nie zwracają uwagi na oprocentowanie. Oszczędzający coraz częściej poszukują rozwiązań, które łączą stabilność i przewidywalność z atrakcyjnymi, gwarantowanymi odsetkami – dodaje ekspert.
Wakacje, remont, większe zakupy. Na to odkładamy pieniądze
Kiedy finansowa poduszka bezpieczeństwa jest już zbudowana, pojawiają się bardziej konkretne plany. Najczęściej chodzi o wakacje, remont mieszkania albo większe zakupy. Taki cel wskazało 35,3 proc. uczestników badania.
Znacznie mniej osób odkłada z myślą o odległej przyszłości. Długoterminowe cele osobiste wskazało 17,9 proc. badanych. Jeszcze mniej – 14,2 proc. – za najważniejszy cel uznało oszczędzanie na emeryturę.
– Oszczędności pełnią znacznie szerszą funkcję niż tylko finansową. Dają poczucie większej kontroli nad domowym budżetem oraz pomagają ograniczyć stres związany z niepewnością gospodarczą. Fakt, że zdecydowanie najczęściej wskazywanym celem pozostaje budowanie poduszki bezpieczeństwa, pokazuje, jak ważna dla Polaków jest dziś stabilność finansowa. Dopiero po jej osiągnięciu większego znaczenia nabierają długoterminowe plany i realizacja osobistych celów – komentuje Michał Piątek.
Zarobki rosną, ale potrzeba bezpieczeństwa zostaje
Poduszka finansowa jest ważna niezależnie od wieku. Wśród osób w wieku od 18 do 24 lat wskazało ją 50 proc. respondentów. W grupie od 25 do 34 lat było to 52,5 proc., a wśród osób od 65 do 74 lat – 64,1 proc.
Podobnie wygląda sytuacja w zależności od wysokości dochodów. Nawet wśród osób zarabiających ponad 9000 zł netto miesięcznie ponad połowa – 54,7 proc. – uważa zabezpieczenie się na nieprzewidziane wydatki za najważniejszy powód oszczędzania.
Wyższe zarobki zmieniają jednak podejście do zgromadzonych pieniędzy. W grupie najlepiej zarabiających 34,9 proc. badanych deklaruje, że przede wszystkim zależy im na pomnażaniu kapitału.
Polacy chcą zarabiać, ale nie chcą ryzykować
Jest jednak granica, której oszczędzający nie chcą przekraczać. Bezpieczeństwo jest ważne, ale nie za cenę całkowitej rezygnacji z zysku. Największą przeszkodą przy zakładaniu lokat okazuje się zbyt niskie oprocentowanie. Wskazało je 56 proc. respondentów.
Dla 21 proc. problemem jest utrata odsetek w przypadku wcześniejszego zerwania lokaty. 20,6 proc. badanych zwraca uwagę na podatek od zysków kapitałowych, a 17,4 proc. zniechęcają skomplikowane regulaminy i warunki ofert.
Polacy chcą więc prostego układu: pieniądze mają być bezpieczne, ale jednocześnie powinny na siebie zarabiać. – Wyniki badania pokazują, że bezpieczeństwo i atrakcyjne oprocentowanie nie są dla Polaków wartościami, które się wykluczają. Oszczędzający chcą mieć pewność, że ich pieniądze są bezpieczne, ale jednocześnie oczekują, że będą pracować na satysfakcjonujących warunkach. Dobrze oprocentowane lokaty terminowe pozwalają połączyć stabilność oraz przewidywalność z gwarantowanym zyskiem, bez konieczności podejmowania dodatkowego ryzyka. Dzięki temu oszczędzający nie muszą wybierać między spokojem finansowym a efektywnym pomnażaniem swoich środków – zauważa Michał Piątek.
Absolwentka politologii i dziennikarstwa na Uniwersytecie Jagiellońskim, także PR-owiec. Przez blisko dziesięć lat jej pasją było radio, gdzie prowadziła audycje i robiła reportaże, ostatecznie zwyciężyła magia mediów internetowych. Bliskie są jej tematy związane z rynkiem pracy i przedsiębiorczością. Lubi rozmawiać z ludźmi i opisywać ich historie, także te biznesowe, prowadzące do sukcesu. Prywatnie wielbicielka psów i kotów, górskich wędrówek, jazdy na nartach i podróży w miejsca nieoczywiste.
