Rekordowe ceny paliw na polskich stacjach
Podpis prezydenta pod ustawą zbiegł się z rekordowo wysokimi cenami paliw. Po zakończeniu sierpniowej odsłony programu CPN stawka VAT na benzynę i olej napędowy wróciła z 8 do 23 proc. Przestały również obowiązywać maksymalne ceny detaliczne ustalane przez ministra energii.
We wrześniu ceny paliw zaczęły szybko rosnąć. Według ostatniego badania e-petrol.pl z 30 września średnia cena benzyny Pb95 w Polsce przekroczyła 8 zł, a oleju napędowego 9 zł za litr. Pb98 kosztowała średnio niemal 9 zł. Relatywnie stabilne pozostawało LPG.
Paliwo | Średnia cena za litr |
|---|---|
Pb98 | 8,99 zł |
Pb95 | 8,19 zł |
ON | 9.14 zł |
LPG | 3,22 zł |
W ciągu tygodnia średnia cena Pb95 wzrosła z 7,99 do 8,19 zł, a diesla z 8,99 do 9,14 zł za litr. E-petrol.pl wskazuje, że tak wysokich średnich cen podstawowych paliw nie notowano wcześniej.
Do powrotu podstawowej stawki VAT dołączyły wysokie ceny surowca oraz presja na krajowym rynku hurtowym. Według danych e-petrol.pl 1 października średnia cena Pb95 w polskich rafineriach wynosiła 6165 zł za metr sześcienny, a oleju napędowego 7271,80 zł. Pb98 kosztowała średnio 6961,20 zł za metr sześcienny. Są to ceny netto, zawierające akcyzę i opłatę paliwową. Analitycy eszcze przed decyzją prezydenta zakładali, że od 28 września do 4 października ceny pozostaną na bardzo wysokim poziomie:
Paliwo | Prognozowana cena za litr |
|---|---|
Pb98 | 8,55 – 8,99 zł |
Pb95 | 7,97–8,09 zł |
ON | 8,99–9,29 zł |
LPG | 3,14–3,24 zł |
Ropa Brent nadal powyżej 100 dolarów
Ceny na polskich stacjach pozostają pod silnym wpływem sytuacji na światowym rynku ropy i gotowych paliw. Na początku października ropa Brent nadal kosztuje ponad 100 dolarów za baryłkę.
W piątek 2 października rano Brent była wyceniana na 102,60 dol. za baryłkę, o 0,28 proc. więcej niż wcześniej. Amerykańska ropa WTI kosztowała 93,14 dol. za baryłkę i drożała o 0,29 proc. Dzień wcześniej Brent wzrosła o ponad 4 dolary. Rynek reagował m.in. na informacje o ograniczeniach chińskiego eksportu paliw i utrzymujące się napięcia na Bliskim Wschodzie. We wrześniu Brent podrożała łącznie o około 14 proc. Tak wysoki poziom notowań ropy ogranicza przestrzeń do rynkowych obniżek cen paliw w Polsce i zwiększa znaczenie zmian podatkowych zapowiadanych przez rząd.
Prezydent podpisał ustawę wprowadzającą podatek od nadzwyczajnych zysków firm paliwowych
Ważne
W czwartek wieczorem Karol Nawrocki poinformował w orędziu o podpisaniu ustawy o podatku od nadzwyczajnych zysków osiągniętych w okresie od marca 2026 r. do marca 2027 r. ze zbycia paliw ciekłych.
Nowa danina obejmie przedsiębiorstwa zajmujące się produkcją paliw oraz handlem paliwami sprowadzanymi z zagranicy. Stawka podatku została ustalona na 60 proc. podstawy opodatkowania. Podatek ma dotyczyć nadwyżki ponad poziom wyliczony na podstawie historycznej marży przedsiębiorstwa, a nie całego jego zysku lub przychodu.
Rząd wiąże wpływy z nowej daniny z finansowaniem działań pozwalających obniżyć VAT i akcyzę na paliwa. Wcześniejsze szacunki Ministerstwa Finansów wskazywały, że windfall tax może zapewnić około 4 mld zł. Prezydent, mimo podpisania ustawy, podtrzymał swoje zastrzeżenia dotyczące jej zgodności z konstytucją i zapowiedział skierowanie regulacji do Trybunału Konstytucyjnego już po jej wejściu do systemu prawnego.
Rząd zapowiada tańsze paliwo już w ten weekend
Po decyzji prezydenta minister finansów i gospodarki Andrzej Domański zapowiedział szybkie uruchomienie instrumentów, które mają pozwolić obniżyć ceny na stacjach. Wieczorem 1 października poinformował, że ceny mogą spaść już w weekend. Według podanego przez niego szacunku obniżka ma wynieść około 1,2–1,3 zł na litrze. Resort przygotowuje rozwiązania dotyczące VAT i akcyzy.
Przykład
Przy obecnej średniej cenie 8,19 zł za litr Pb95 spadek o 1,2–1,3 zł sprowadziłby cenę w okolice 6,89–6,99 zł za litr. W przypadku oleju napędowego, którego średnia cena wynosi 9,14 zł, analogiczna obniżka oznaczałaby poziom około 7,84–7,94 zł.
Domański zapowiedział również, że rząd chciałby utrzymać program niższych cen paliw co najmniej do końca 2026 r. Dalsze obowiązywanie ulg ma zależeć od sytuacji na rynku ropy i paliw oraz możliwości finansowania programu.
Prezydent podczas orędzia oczekiwał natomiast szybkiego przełożenia decyzji na ceny detaliczne. Stwierdził, że środki pozyskane dzięki ustawie powinny zostać przeznaczone na obniżanie cen paliw, a Sejm powinien równolegle rozpocząć prace nad jego własnym projektem dotyczącym rynku paliw.
Wcześniejsza ustawa trafiła do Trybunału Konstytucyjnego
24 lipca Karol Nawrocki skierował wcześniejszą wersję ustawy o podatku od nadzwyczajnych zysków firm paliwowych do Trybunału Konstytucyjnego w trybie kontroli prewencyjnej. Oznaczało to, że ustawa nie mogła wejść w życie przed rozstrzygnięciem TK.
Główne zastrzeżenie dotyczyło działania przepisów wstecz. Podatek miał obejmować również wyniki osiągnięte przed wejściem nowych regulacji w życie. Kancelaria Prezydenta wskazywała na możliwość naruszenia zasady lex retro non agit.
Podobne zastrzeżenie KPRP zgłosiła wobec kolejnej wersji regulacji. Ustawa obejmuje przychody osiągane od 1 marca 2026 r., chociaż zasadnicze przepisy dotyczące podatku mają wejść w życie 1 listopada. Kancelaria Prezydenta uznała, że problem retroaktywności pozostał.
Rząd przedstawia inną ocenę prawną. Podczas prac parlamentarnych jego przedstawiciele argumentowali, że zasada niedziałania prawa wstecz nie ma charakteru absolutnego, a nadzwyczajna sytuacja na rynku paliw uzasadnia zastosowanie wyjątkowego rozwiązania. Ostateczna ocena zgodności przepisów z konstytucją będzie należała do Trybunału Konstytucyjnego. Tym razem prezydent podpisał ustawę i dopiero po jej podpisaniu zamierza skierować ją do TK. Taki tryb kontroli nie wstrzymuje wejścia regulacji do systemu prawnego.
Prezydent przedstawił również własny projekt obniżenia cen paliw
Równolegle Karol Nawrocki skierował do Sejmu własną propozycję zmian pod nazwą „Paliwo Kosztuje Normalnie”.
Prezydencki projekt przewiduje trzy główne rozwiązania:
- pełne zwolnienie detalicznej sprzedaży paliw z podatku od sprzedaży detalicznej do 31 marca 2027 r.,
- przywrócenie ministrowi finansów możliwości elastycznego obniżania stawek akcyzy oraz
- wprowadzenie ustawowych limitów marży rafineryjnej, importowej i hurtowej.
Kancelaria Prezydenta argumentuje, że ograniczenie marż pozwoliłoby bezpośrednio oddziaływać na ceny hurtowe. Rząd krytykował ten pomysł, wskazując m.in. na ryzyko ograniczenia opłacalności importu paliw i zaburzenia dostaw.
Program CPN działał już wcześniej
Program „Ceny Paliw Niżej” po raz pierwszy uruchomiono pod koniec marca 2026 r., gdy gwałtownie wzrosły światowe ceny ropy i paliw w związku z konfliktem na Bliskim Wschodzie. Pakiet obejmował obniżkę VAT z 23 do 8 proc., zmniejszenie akcyzy oraz wprowadzenie maksymalnych cen detalicznych benzyny i oleju napędowego. Program zaczął działać 31 marca.
Pierwsza odsłona obowiązywała do końca czerwca. Ministerstwo Energii podawało, że między 31 marca a 30 czerwca ceny paliw spadły średnio o około 20 proc. Mechanizm maksymalnych cen był stosowany do ostatnich dni czerwca.
Program powrócił w drugiej połowie sierpnia. Od 17 do 31 sierpnia VAT na benzynę i olej napędowy ponownie obniżono do 8 proc., a minister energii publikował maksymalne ceny detaliczne. Tym razem nie zdecydowano się na ponowną obniżkę akcyzy.
Źródła: e-petrol.pl, Kancelaria Prezydenta RP, Ministerstwo Finansów, Reuters, PAP
Krzysztof Rybak – prawnik, redaktor Forsal.pl, absolwent Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Zajmuję się tematyką podatków, nieruchomości oraz prawa cywilnego i gospodarczego. W swoich tekstach wyjaśniam zmiany w przepisach i ich praktyczne skutki. Przez lata byłem związany z branżą naukową i rolniczą. Zostałem wyróżniony przez Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi za osiągnięcia w obszarze rynku konopnego.
