Forsal logo

Wyrzucasz butelki do butelkomatu? Możesz spodziewać się wyższego rachunku za śmieci

system kaucyjny, opłata, rachunki, gmina, śmieci
Wyrzucasz butelki do butelkomatu? Możesz spodziewać się wyższego rachunku za śmieci/Shutterstock
Tak zaczyna wyglądać sytuacja w części polskich gmin. Pierwsze samorządy podniosły opłaty za odbiór odpadów komunalnych, wskazując jako jedną z przyczyn wprowadzenie systemu kaucyjnego. Nowy mechanizm sprawia, że część najbardziej wartościowych surowców trafia do osobnego systemu zbiórki, zamiast – jak wcześniej – do gminnego strumienia odpadów. Gminy i firmy odbierające śmieci tracą więc część przychodów ze sprzedaży surowców, a rosnące koszty mogą ostatecznie obciążać mieszkańców.

System kaucyjny działa od 1 października 2025 r. Jego skutki coraz wyraźniej widać w gminach

System kaucyjny formalnie zaczął obowiązywać 1 października 2025 r. Początkowo jego obecność w sklepach była jednak ograniczona. Na półkach stopniowo pojawiały się plastikowe butelki i puszki oznaczone znakiem kaucji, a równocześnie sprzedawano jeszcze zapasy napojów w opakowaniach nieobjętych nowymi zasadami.

Od początku 2026 r. system zaczął działać na znacznie większą skalę. Coraz więcej opakowań trafia do punktów zbiórki, a samorządy zaczęły obserwować wpływ tej zmiany na lokalne systemy gospodarowania odpadami.

Założenie systemu jest proste: ma zwiększyć poziom recyklingu i ponownego wykorzystania opakowań. Przy zakupie napoju w opakowaniu oznaczonym znakiem systemu do ceny doliczana jest kaucja. Konsument odzyskuje ją po oddaniu pustego opakowania w punkcie zbiórki.

Takie punkty muszą prowadzić m.in. sklepy o powierzchni sprzedaży powyżej 200 mkw., które oferują napoje w opakowaniach objętych systemem. Zwrot może odbywać się przy pomocy automatu, potocznie nazywanego butelkomatem, ale sklep nie musi korzystać z takiego urządzenia – może prowadzić również zbiórkę manualną.

Kto wprowadził system kaucyjny w Polsce?

Podstawy prawne systemu kaucyjnego zostały wprowadzone ustawą z 13 lipca 2023 r. o zmianie ustawy o gospodarce opakowaniami i odpadami opakowaniowymi oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. z 2023 r. poz. 1852). Przepisy uchwalono za rządu Mateusza Morawieckiego. Ustawę 31 sierpnia 2023 r. podpisał prezydent Andrzej Duda, a weszła ona w życie 13 października 2023 r.

Pierwotnie system miał ruszyć 1 stycznia 2025 r. Termin został jednak przesunięty na podstawie nowelizacji z 21 listopada 2024 r. (Dz.U. z 2024 r. poz. 1911), przyjętej już za rządu Donalda Tuska. Ostatecznie system wystartował 1 października 2025 r.

Polska dołączyła tym samym do grupy europejskich państw korzystających z tego rozwiązania. Sam mechanizm nie jest nowy. Od lat funkcjonuje m.in. w Szwecji, Norwegii, Danii czy Niemczech, gdzie zwrot opakowań za pośrednictwem automatów jest powszechną praktyką.

Ile wynosi kaucja za plastikowe butelki, puszki i szkło? Stawki w 2026 roku

W 2026 r. wysokość kaucji wynosi:

  • 0,50 zł – za jednorazowe butelki plastikowe PET o pojemności do 3 litrów,
  • 0,50 zł – za puszki metalowe o pojemności do 1 litra,
  • 1,00 zł – za butelki szklane wielokrotnego użytku o pojemności do 1,5 litra.

Butelki szklane wielokrotnego użytku zostały objęte nowymi zasadami od 1 stycznia 2026 r., przy czym w przepisach przewidziano rozwiązania przejściowe pozwalające części producentów korzystać z dotychczasowych systemów zbiórki. Opakowania objęte systemem można rozpoznać po specjalnym oznaczeniu zawierającym informację o wysokości kaucji.

system kaucyjny oznaczenie logotyp kaucja
system kaucyjny oznaczenie logotyp kaucja

Zamiast do żółtego worka butelka trafia do punktu zwrotu. Jak system kaucyjny działa w praktyce?

Podczas zakupów do ceny napojów doliczana jest kaucja zależna od liczby kupowanych opakowań. Przy zakupie sześciu butelek wody mineralnej objętych kaucją klient zapłaci więc dodatkowo 3 zł – po 50 groszy za każdą butelkę.

Pieniądze można odzyskać po zwrocie pustych opakowań. Powinny być one niezgniecione, nieuszkodzone i mieć czytelną etykietę ze znakiem systemu kaucyjnego. Do zwrotu nie jest potrzebny paragon.

Automat może wydać kupon rozliczany następnie w sklepie. Konsument ma jednak prawo do otrzymania zwrotu kaucji w formie pieniężnej. Przy większej liczbie opakowań niedogodnością bywa konieczność wkładania ich do automatu pojedynczo, przez co cała operacja może potrwać kilka minut.

Gminy podnoszą opłaty za śmieci. Część samorządów wskazuje na system kaucyjny

Kaucja jest odrębną opłatą i formalnie nie stanowi części gminnego systemu gospodarowania odpadami. Samorządy zwracają jednak uwagę na pośredni skutek reformy: najbardziej wartościowe opakowania przestają trafiać do żółtych worków i pojemników, ponieważ mieszkańcy oddają je w sklepach i innych punktach zbiórki.

Jednym z przykładów jest gmina Kobiór w woj. śląskim. Od stycznia 2026 r. stawka za odbiór odpadów komunalnych wynosi tam 39 zł od osoby. Władze gminy wprost powiązały podwyżkę z wejściem w życie systemu kaucyjnego.

„Tym razem to nie inflacja, ceny paliwa czy prądu. Rząd wprowadził system kaucyjny. Cel jest szczytny – ekologia – ale koszty spadły na nas wszystkich. Gdyby nie ten system, utrzymalibyśmy dotychczasową stawkę” – przekazała gmina mieszkańcom.

Samorząd tłumaczy, że wcześniej firma odbierająca odpady zabierała od mieszkańców żółte worki, a po przetworzeniu ich zawartości mogła sprzedawać odzyskane surowce. Uzyskane w ten sposób pieniądze obniżały całkowity koszt obsługi systemu.

Po uruchomieniu systemu kaucyjnego część butelek PET i puszek nie trafia już do gminnego strumienia odpadów, lecz do punktów zwrotu. Firma odbierająca odpady otrzymuje więc mniej surowca o wartości handlowej.

„Firma traci zysk z plastiku, więc podnosi ceny za odbiór pozostałych odpadów. Efekt? Mieszkańcy płacą podwójnie – kaucję w sklepie i wyższe opłaty za śmieci” – wskazano w komunikacie gminy. Samorząd zastrzegł również, że podobny problem może pojawić się w innych gminach przy kolejnych przetargach na odbiór i zagospodarowanie odpadów.

Samorządowcy ostrzegali przed podwyżkami jeszcze przed uruchomieniem systemu

Jak informowała Polska Agencja Prasowa, samorządowcy ostrzegali przed wzrostem opłat jeszcze przed uruchomieniem systemu kaucyjnego. Zwracali uwagę, że wprowadzenie go bez równoczesnego wdrożenia pełnego modelu rozszerzonej odpowiedzialności producenta (ROP) może pogorszyć bilans finansowy gminnych systemów odpadowych. Szacowano wówczas, że opłaty ponoszone przez mieszkańców mogą wzrosnąć średnio o około 3 zł miesięcznie.

Problemy związane z wdrażaniem systemu kaucyjnego pojawiały się również w interpelacjach poselskich kierowanych do Ministerstwa Klimatu i Środowiska. Pytano m.in. o zasady rozliczania poziomów odzysku i recyklingu za 2025 r., gdy system ruszył dopiero w ostatnim kwartale roku. Posłowie wskazywali także na szacunki mówiące o możliwości wzrostu opłat za odpady nawet o 20–30 proc.

W odpowiedzi z października 2025 r. wiceminister klimatu i środowiska Anita Sowińska przekonywała, że system kaucyjny ma pomóc gminom w osiąganiu wymaganych poziomów recyklingu, a w konsekwencji ograniczyć ryzyko kar finansowych.

Odnosząc się do możliwych podwyżek opłat, informowała, że problem jest analizowany przez ekspertów. Resort wskazywał przy tym na przygotowywane zmiany prawne, w tym projekt nowelizacji ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach oraz projekt ustawy o opakowaniach i odpadach opakowaniowych, oznaczony numerem UC100. Ten ostatni ma wprowadzić nowy model rozszerzonej odpowiedzialności producenta.

Prace nad ROP się opóźniają. Samorządy czekają na nowe źródło finansowania

W ocenie samorządów system kaucyjny i rozszerzona odpowiedzialność producenta powinny funkcjonować równolegle, a model ROP powinien być gotowy jeszcze przed uruchomieniem systemu kaucyjnego.

Mechanizm ROP ma przenieść większą część finansowej odpowiedzialności za zagospodarowanie odpadów opakowaniowych na przedsiębiorców wprowadzających opakowania na rynek. Chodzi o realizację zasady, zgodnie z którą koszty związane z odpadem powinien w większym stopniu ponosić podmiot odpowiedzialny za wprowadzenie opakowania do obrotu, a nie wyłącznie mieszkaniec poprzez gminną opłatę za śmieci.

Podczas posiedzenia sejmowej Komisji Ochrony Środowiska 21 stycznia 2026 r. przedstawiono plany legislacyjne resortu na pierwszą połowę roku. Ustawy dotyczącej ROP nie było wówczas wśród projektów, które miały w najbliższych miesiącach trafić pod obrady komisji. Ministerstwo zapewniało jednak, że prace nad projektem pozostają jednym z priorytetów.

Proces legislacyjny trwał również w kolejnych miesiącach. Projekt UC100 był kilkakrotnie aktualizowany. Według stanu z końca września 2026 r. pozostawał nadal na etapie prac rządowych i nie trafił jeszcze do Sejmu.

Projekt przewiduje m.in. wprowadzenie opłaty opakowaniowej, której wysokość ma zależeć od rodzaju materiału, oraz mechanizm ekomodulacji premiujący rozwiązania łatwiejsze do recyklingu. Środki mają trafiać do Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, a następnie zasilać m.in. gminne systemy gospodarowania odpadami.

Pełne wdrożenie nowego modelu ROP zaplanowano stopniowo. Zgodnie z założeniami projektu docelowy system miałby zacząć działać w pełnym zakresie w 2028 r.

Dla samorządów tempo zmian ma bezpośrednie znaczenie finansowe. Jak wskazywała Olga Goitowska z Unii Metropolii Polskich, już na początku 2026 r. około połowy gmin dopłacało do funkcjonowania swoich systemów gospodarowania odpadami. Zdaniem samorządowców bez dodatkowych środków pochodzących od producentów presja na podnoszenie opłat pobieranych od mieszkańców będzie rosła.

Izba Branży Komunalnej krytykuje sposób wprowadzenia systemu kaucyjnego

Przed możliwymi skutkami finansowymi reformy ostrzegała również Izba Branży Komunalnej (IBK). Organizacja jeszcze przed uruchomieniem systemu bardzo krytycznie oceniała sposób jego przygotowania, wskazując m.in. na niewystarczające konsultacje i niedostateczne przygotowanie społeczeństwa do nowych zasad.

Jednym z głównych zarzutów były konsekwencje finansowe dla samorządów i instalacji komunalnych. Puszki oraz butelki PET należą bowiem do najbardziej wartościowych surowców znajdujących się w strumieniu odpadów komunalnych.

Według przywoływanych przez branżę szacunków gminne systemy gospodarowania odpadami mogą w perspektywie dziesięciu lat utracić około 6,6 mld zł w związku z przekierowaniem części cennych surowców do systemu kaucyjnego. Jest to jednak szacunek modelowy, a nie kwota już poniesionych strat.

„Instalacje przetwarzające odpady, budowane ogromnym wysiłkiem finansowym, zostaną pozbawione części surowców. To doprowadzi do wzrostu kosztów ich utrzymania, a w konsekwencji – do kolejnych podwyżek opłat dla mieszkańców” – ostrzegała Izba.

Izba Branży Komunalnej (IBK) działa od czerwca 2021 r. jako kontynuatorka Związku Pracodawców Gospodarki Odpadami, założonego w 2004 r. Organizacja zrzesza przedsiębiorców działających w gospodarce komunalnej – od firm prywatnych po zakłady budżetowe, spółki prawa handlowego i spółdzielnie pracy. Izba należy m.in. do Rady Przedsiębiorców i Krajowej Izby Gospodarczej.

Źródła: PAP, Ministerstwo Klimatu i Środowiska, Gmina Kobiór, Izba Branży Komunalnej.

Podstawa prawna:

  • ustawa z 13 lipca 2023 r. o zmianie ustawy o gospodarce opakowaniami i odpadami opakowaniowymi oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. z 2023 r. poz. 1852);
  • ustawa z 21 listopada 2024 r. o zmianie ustawy o gospodarce opakowaniami i odpadami opakowaniowymi oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. z 2024 r. poz. 1911).
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Krzysztof Rybak
Krzysztof Rybak

Krzysztof Rybak – prawnik, redaktor Forsal.pl, absolwent Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Zajmuję się tematyką podatków, nieruchomości oraz prawa cywilnego i gospodarczego. W swoich tekstach wyjaśniam zmiany w przepisach i ich praktyczne skutki. Przez lata byłem związany z branżą naukową i rolniczą. Zostałem wyróżniony przez Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi za osiągnięcia w obszarze rynku konopnego. 

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraPieniądze od państwa za zakup oleju napędowego: 52 gr/l, czyli 5200 zł przy 10 tys. litrów. Będą potrzebne faktury od marca »
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj