Forsal logo

Czy Tajwanowi grozi inwazja Chin? Ujawniono, kiedy pojawi się największe ryzyko

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
40 minut temu
Czy Tajwanowi grozi inwazja Chin? Ujawniono, kiedy pojawi się największe ryzyko
Czy Tajwanowi grozi inwazja Chin? Ujawniono, kiedy pojawi się największe ryzyko/Shutterstock
Część obserwatorów już od dawna obawia się inwazji Chin na Tajwan. Z informacji, które przekazała w czwartek agencja Reutera, powołując się na źródła w USA, wynika jednak, że taka inwazja przed 2028 r. jest coraz mniej prawdopodobna. Ocenę taką podtrzymano pomimo, że chiński przywódca Xi Jinping nakazał armii osiągnięcie gotowości do zajęcia wyspy siłą do 2027 r.

Chiny czekają na wyniki wyborów na Tajwanie w 2028 roku

Według rozmówców agencji głównymi przyczynami zmiany ocen w Waszyngtonie są opóźnienia w budowaniu gotowości bojowej Chińskiej Armii Ludowo-Wyzwoleńczej oraz chęć władz w Pekinie, by poznać wyniki wyborów prezydenckich na Tajwanie w 2028 r.

Amerykańscy urzędnicy oceniają, że część chińskich oficjeli liczy na wyłonienie w Tajpej rządu bardziej ugodowego.

Opóźnienia w chińskim wojsku

Z ustaleń agencji Reutera wynika, że na opóźnienia w chińskim wojsku wpływ ma szeroko zakrojona kampania antykorupcyjna Xi Jinpinga. W jej wyniku w Centralnej Komisji Wojskowej z siedmiu członków pozostało jedynie dwóch aktywnych, w tym sam Xi.

Rok 2028 może być "dość gorący"

Ryzyko użycia siły przez Pekin może jednak znacząco wzrosnąć w 2028 r. i po tej dacie, jeśli rządząca na Tajwanie Demokratyczna Partia Postępowa pozostanie u władzy na czwartą kadencję, a prezydent Lai Ching-te uzyska reelekcję.

„Jeśli tak się stanie, myślę, że rok 2028 stanie się dość gorący” – powiedział agencji jeden z amerykańskich urzędników.

Pekin wyciąga wniosku z konfliktów w Iranie i Ukrainie

Amerykańskie źródła wskazują też, że Chiny wyciągnęły wnioski z konfliktów w Iranie i Ukrainie, rozumiejąc potrzebę przeprowadzenia błyskawicznej operacji. Jednak obecne przygotowania są - zdaniem USA - niewystarczające.

„Jest jeszcze zbyt wiele elementów, które nie są na swoim miejscu, jak na najtrudniejszą operację wojskową, jakiej jakakolwiek armia próbowała prawdopodobnie od czasu inwazji aliantów w Normandii” – oceniło źródło agencji Reutera.

Władze w Pekinie nigdy nie wykluczyły siłowego przejęcia kontroli nad Tajwanem

Władze w Pekinie nigdy nie wykluczyły przejęcia kontroli nad Tajwanem przy użyciu siły. Chiński przywódca określa kwestię „reunifikacji” Tajwanu z Chinami kontynentalnymi fundamentalną sprawą integralności terytorialnej ChRL, stanowiącą kluczowy element „wielkiego odrodzenia narodu chińskiego”.

Demokratyczne władze wyspy stanowczo odrzucają te roszczenia, które nazywają próbą „aneksji”, podkreślając, że tylko mieszkańcy Tajwanu mogą decydować o jego przyszłości.

Stany Zjednoczone nie utrzymują oficjalnych relacji dyplomatycznych z Tajwanem, podobnie jak większość państw na świecie, jednak uchodzą za jego najbliższego sojusznika. Zgodnie z ustawą z 1979 r. USA są zobowiązane do dostarczania wyspie uzbrojenia na potrzeby obrony.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Reuters
oprac. Kamil Nowak

Redaktor i wydawca strony głównej, z redakcjami Grupy Infor (Forsal.pl, Dziennik.pl, GazetaPrawna.pl, Infor.pl, ZdrowieGO.pl) związany od 2010 roku. Zajmuje się tematyką stosunków międzynarodowych, polityki gospodarczej i technologicznej, bezpieczeństwa, a także psychologią, zarządzaniem i pracą. Wcześniej zajmował się naukowo teoriami społeczeństwa sieci. 

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraCzy Tajwanowi grozi inwazja Chin? Ujawniono, kiedy pojawi się największe ryzyko »
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj