Forsal logo

Inflacja znów pójdzie w górę? Nowa prognoza NBP pokazuje, kiedy nastąpi zwrot

Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
dzisiaj, 11:03
NBP zmienia perspektywę dla inflacji. Jest prognoza na kolejne lata
NBP zmienia perspektywę dla inflacji. Jest prognoza na kolejne lata/GazetaPrawna.pl/ Wygenerowany przez AI
Inflacja w Polsce może w najbliższych latach znów przyspieszyć. Najnowsza projekcja banku centralnego wskazuje, że po spadku pod koniec 2026 roku wskaźnik wzrostu cen wyraźnie odbije w 2027 r., natomiast kolejny rok przyniesie wyhamowanie inflacji.

NBP opublikował „Raport o inflacji”

W piątek Narodowy Bank Polski (NBP) opublikował „Raport o inflacji”, który zawiera projekcję inflacji i PKB. Projekcja to rodzaj prognozy przygotowanej przy założeniu braku zmiany stóp procentowych.

Według centralnej ścieżki projekcji wzrost PKB wyniesie w br. 3,6 proc., a w latach 2027 i 2028 ma być to 2,8 proc. „Oczekiwana ścieżka krajowego tempa wzrostu gospodarczego w latach 2026-2028 jest natomiast zbliżona do oczekiwań z poprzedniej rundy prognostycznej” – podał NBP. 

Presja cen energii i surowców

„Od zamknięcia projekcji lipcowej ceny surowców energetycznych i rolnych na rynkach światowych ponownie wzrosły. Uwarunkowania te skutkują nie tylko wyraźnie szybszym wzrostem krajowych cen energii w latach 2026-2027, ale przekładają się również z opóźnieniem na wyższą ścieżkę inflacji bazowej i cen żywności” – wskazano w „Raporcie o inflacji”.

NBP podał, że według obecnych wycen kontraktów terminowych ceny surowców energetycznych w latach 2027-2028 będą wyższe niż oczekiwano w czasie, gdy przygotowywana była poprzednia, lipcowa projekcja. Jednocześnie podkreślono, że o ile różnica między prognozami z lipca a tymi z listopada jest wyraźnie wyższa dla roku 2027, to dla roku 2028 ten rozdźwięk jest niższy. W efekcie dla roku 2028 „skala rewizji inflacji CPI względem projekcji lipcowej będzie mniejsza” - poinformował bank centralny. 

„Wzrost kosztów produkcji rolnej, w tym nawozów, w następstwie ponownej eskalacji napięć geopolitycznych będzie z opóźnieniem oddziaływać w kierunku wyższych cen żywności, podnosząc ich dynamikę w latach 2027-2028” – przekazali analitycy NBP.

Niewiadoma to system handlu emisjami CO2

Bank centralny podkreślił, że duży wpływ na inflację w roku 2028 może mieć rozszerzenie systemu handlu emisjami CO2 w państwach członkowskich UE na nowe sektory, tj. transport drogowy i budownictwo, czyli ETS2. Analitycy NBP podkreślili jednak, że ten wpływ jest „obarczony dużą niepewnością”.

„Nie wiadomo jeszcze, jak będą kształtować się ceny tych uprawnień w 2028 r., przy czym przewidziano mechanizm ograniczania ich wzrostu, jeśli cena przekroczy 45 euro/tonę (w cenach z 2020 r. indeksowanych wskaźnikiem HICP). Gdyby założyć ich pełne przełożenie na ceny paliw, wówczas wzrost kosztów o każde 10 zł za tonę emisji CO2 przyczyniłby się do bezpośredniego podniesienia inflacji CPI o 0,06 pkt proc.” – podano w raporcie. 

Jednocześnie NBP wyjaśnił, że wpływ ETS2 na inflację nie został uwzględniony w projekcji, ponieważ „dotychczas nie uchwalono odpowiednich krajowych regulacji, a poza tym możliwe są opóźnienia w ich wdrażaniu oraz istnieje niepewność co do cen uprawnień do emisji CO2”.

Główny zewnętrzny czynnik niepewności

Według „Raportu o inflacji” głównym zewnętrznym czynnikiem niepewności dla wskazanych w projekcji ścieżek inflacji i dynamiki PKB jest wojna na Bliskim Wschodzie. Jednocześnie szybkie zawarcie porozumienia pokojowego między USA a Iranem, „prowadzące do pełnego otwarcia cieśniny Ormuz oraz przynajmniej częściowego zniesienia sankcji na eksport ropy przez Iran” oznaczałoby obniżenie cen surowców energetycznych, co mogłoby przełożyć się na niższą niż podana w projekcji inflacja.

„Należy zauważyć, że dzięki większej dywersyfikacji źródeł energii, polska gospodarka jest obecnie lepiej przygotowana do absorpcji skutków szoku podażowego związanego z trwającą wojną na Bliskim Wschodzie niż w 2022 r., tj. po rosyjskiej inwazji na Ukrainę. Zdolność tę ogranicza jednak mniejsza niż wówczas przestrzeń fiskalna związana z podwyższonym obecnie poziomem deficytu krajowego sektora finansów publicznych” – poinformował NBP. 

Polityka fiskalna – według banku centralnego – jest głównym wewnętrznym czynnikiem ryzyka „w warunkach obecnego podwyższonego deficytu sektora finansów publicznych w Polsce”.

Źródło: NBP
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
oprac. Tomasz Lipczyński

W mediach pracuje od ćwierćwiecza. Absolwent Politechniki Warszawskiej. Pierwsze kroki w zawodzie stawiał w Agencji Informacyjnej Boss. Później były dzienniki ekonomiczne, Nowa Europa, Prawo i Gospodarka i Puls Biznesu. Z Inforem związany od 2008 r. Redaktor i wydawca strony głównej redakcji Grupy Infor (Forsal.pl, Dziennik.pl, GazetaPrawna.pl, Infor.pl, ZdrowieGO.pl). Zajmuje się tematyką motoryzacji, transportu, budownictwa, surowców, makroekonomii, a także technologii, demografii, pracy oraz polityki i bezpieczeństwa.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraInflacja znów pójdzie w górę? Nowa prognoza NBP pokazuje, kiedy nastąpi zwrot »
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj