Powitanie z pełnymi honorami wojskowymi
Xi wylądował w Waszyngtonie w środę wieczorem, przybywając z trzydniową wizytą państwową. W czwartek przywódcy zasiądą do bezpośrednich rozmów. Według przewidywań głównymi tematami będą kwestie handlu, sztucznej inteligencji (AI) oraz Tajwanu.
Chiński przywódca został powitany z pełnymi honorami wojskowymi. Ceremoniał ten stoi jednak w ostrym kontraście z niskimi oczekiwaniami analityków co do merytorycznych rezultatów rozmów.
Iluzja „dyplomacji wielkich ludzi”
Orville Schell z Asia Society ostrzega na łamach „Foreign Affairs” przed iluzją „dyplomacji wielkich ludzi”, wskazując na fundamentalny brak zaufania i niekompatybilne charaktery przywódców. Jego zdaniem zakorzeniony w chińskiej tradycji legalizmu chłodny dystans Xi stoi w kontrze do impulsywnego stylu Trumpa, co po chwilowym ociepleniu relacji zwykle prowadzi do eskalacji i nowych ceł.
„Xi utożsamia kompromis ze słabością (...), z kolei Trump jest tak porywczy, że skuteczna dyplomacja staje się niemal niemożliwa” – argumentuje.
Ta powściągliwość w oczekiwaniach wynika również z bieżącej kalkulacji politycznej.
Obu stronom zależy na „kupieniu czasu”
Jak prognozuje Scott Kennedy z think tanku CSIS, obu stronom zależy na „kupieniu czasu” z powodów wewnętrznych — administracji USA przed zbliżającymi się wyborami do Kongresu, a Pekinowi na zapewnienie stabilności gospodarczej przed kluczowym zjazdem Komunistycznej Partii Chin w 2027 r. W jego ocenie oczekiwania wobec szczytu „zostały zredukowane niemal do zera”.
Dlatego najbardziej prawdopodobnym rezultatem rozmów będą ograniczone ustalenia ekonomiczne. Analitycy zgodnie prognozują przede wszystkim przedłużenie ogłoszonego po rozmowach Xi-Trump w ubiegłym roku w Korei Płd. „handlowego zawieszenia broni”. W jego ramach Chiny zgodziły się m.in. na utrzymanie eksportu metali ziem rzadkich, a USA na powstrzymanie się od nakładania nowych ceł.
„Obniżenie ceł jest niemal pewne” — pisze Melanie Hart z Atlantic Council. „Obie strony nazywają to »celem 30 na 30«: każda ze stron zniesie istniejące cła na towary importowane o wartości 30 mld dolarów. Ogłoszenie to jest tak powszechnie oczekiwane, że gdyby do niego nie doszło, oznaczałoby to, że coś poszło strasznie nie tak” — podkreśla.
Sztuczna inteligencja i Tajwan to najbardziej zapalne punkty rozmów
W ocenie Hart najbardziej zapalnym punktem rozmów staje się sztuczna inteligencja, gdzie Waszyngton i Pekin oskarżają się wzajemnie o nieuczciwe praktyki i zagrożenia dla bezpieczeństwa. Jednocześnie zaznacza, że „dziką kartą” pozostaje kwestia osób — jak podkreśla Waszyngton — przetrzymywanych nielegalnie przez Chiny, oraz Tajwan, zwłaszcza w kontekście sprzedaży uzbrojenia wyspie.
„Jeśli Trump ustąpi, grozi to osłabieniem efektu odstraszania i zmniejszeniem bezpieczeństwa w cieśninie Tajwańskiej. Jeśli Xi uzna, że ma przewagę pozwalającą mu podjąć działania wobec Tajwanu, może wzrosnąć prawdopodobieństwo konfliktu między Stanami Zjednoczonymi a Chinami” — ostrzega analityczka.
„Szczyt w Waszyngtonie nie położy kresu strategicznej rywalizacji między Stanami Zjednoczonymi a Chinami, ale może zadecydować o tym, czy kolejny etap będzie charakteryzował się kontrolowaną konkurencją w ramach ustalonych ram, czy też ponowną eskalacją i fragmentacją” — konkludują na łamach serwisu Światowego Forum Ekonomicznego Miriam Schive i Spencer Feingold.
Z Pekinu Krzysztof Pawliszak
W mediach pracuje od ćwierćwiecza. Absolwent Politechniki Warszawskiej. Pierwsze kroki w zawodzie stawiał w Agencji Informacyjnej Boss. Później były dzienniki ekonomiczne, Nowa Europa, Prawo i Gospodarka i Puls Biznesu. Z Inforem związany od 2008 r. Redaktor i wydawca strony głównej redakcji Grupy Infor (Forsal.pl, Dziennik.pl, GazetaPrawna.pl, Infor.pl, ZdrowieGO.pl). Zajmuje się tematyką motoryzacji, transportu, budownictwa, surowców, makroekonomii, a także technologii, demografii, pracy oraz polityki i bezpieczeństwa.
