Dobry fachowiec i szpieg?
„Hanning cieszył się bardzo dobrą reputacją jako fachowiec i jako szef BND wyznaczył kluczowe kierunki w naszej polityce bezpieczeństwa, m.in. przy tworzeniu Centrum Zwalczania Terroryzmu” – powiedział von Loringhoven tygodnikowi „Der Spiegel”.
Z tego powodu już same podejrzenia i aresztowanie Hanninga mają dla BND oraz reputacji tej instytucji „siłę rażenia bomby atomowej” - ocenił.
Von Loringhoven przyznał, że dokumenty, które miał nielegalnie pozyskiwać były szef wywiadu, to „klejnoty koronne BND” i „najważniejsze analizy, jakie szef BND lub sama służba przekazują innym instytucjom”.
Co teraz musi zrobić BND?
Były wiceszef BND wezwał do „uszczelnienia istniejących mechanizmów kontroli, tak by wyeliminować wszelkie luki”.
Zdaniem von Loringhovena naiwnością byłoby sądzić, że ten incydent nie zaszkodzi relacjom BND ze służbami wywiadowczymi krajów partnerskich Niemiec. „Jedynym wyjściem dla BND jest teraz przejęcie inicjatywy, dołożenie wszelkich starań, by wyjaśnić sprawę, oraz wiarygodne przedstawienie najważniejszym partnerom, co służba zamierza w przyszłości poprawić” - powiedział.
Według von Loringhovena moment jest wyjątkowo niekorzystny ze względu na sytuację geopolityczną i plany reformy BND.
Von Loringhoven był w latach 2007–2010 wiceszefem BND. Później był m.in. ambasadorem Niemiec w Polsce i Czechach.
Zarzuty dla Augusta Hanninga
August Hanning, szef BND w latach 1998-2005, został zatrzymany we wtorek i trafił do aresztu śledczego. Zarzuca mu się działalność agenturalną na rzecz obcego wywiadu, szpiegostwo o charakterze zdrady kraju, pozyskiwanie tajemnic państwowych oraz usiłowanie zdrady kraju.
Za pośrednictwem łącznika Hanning miał otrzymać ponad 2 tys. dokumentów, do których nie powinien był mieć dostępu. „Der Spiegel” poinformował, że były szef BND m.in. tworzył na podstawie otrzymanych informacji analizę na zlecenie funkcjonariusza azerbejdżańskiego wywiadu. Na razie nie jest jasne, czy analiza dotarła do adresata, stanowi to przedmiot śledztwa.
Dotychczas w historii RFN nie było podejrzenia zdrady stanu przez byłego urzędnika państwowego tak wysokiej rangi. Hanning przez kilkadziesiąt lat zajmował kluczowe stanowiska w niemieckim systemie bezpieczeństwa.
Hanning odrzuca oskarżenia. Jego adwokat Leon Kruse przekazał tygodnikowi „Der Spiegel”, że jego klient „jest niesłusznie ścigany”. Przyznał, że Hanning był w posiadaniu poufnych dokumentów, ale „nieprawdziwy jest zarzut, jakoby przekazał zawarte w nich informacje ze szkodą dla RFN, nie mówiąc już o tym, że miałby to zrobić za wynagrodzeniem”.
Z Berlina Mateusz Obremski
W mediach pracuje od ćwierćwiecza. Absolwent Politechniki Warszawskiej. Pierwsze kroki w zawodzie stawiał w Agencji Informacyjnej Boss. Później były dzienniki ekonomiczne, Nowa Europa, Prawo i Gospodarka i Puls Biznesu. Z Inforem związany od 2008 r. Redaktor i wydawca strony głównej redakcji Grupy Infor (Forsal.pl, Dziennik.pl, GazetaPrawna.pl, Infor.pl, ZdrowieGO.pl). Zajmuje się tematyką motoryzacji, transportu, budownictwa, surowców, makroekonomii, a także technologii, demografii, pracy oraz polityki i bezpieczeństwa.

