Forsal logo

"WSJ": Trump może nie docenić gniewu, jaki wzbudza, jeśli nadal będzie wspierał Putina

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
58 minut temu
"WSJ": Trump może nie docenić gniewu, jaki wzbudza, jeśli nadal będzie wspierał Putina
"WSJ": Trump może nie docenić gniewu, jaki wzbudza, jeśli nadal będzie wspierał Putina/Shutterstock
Trump może nie docenić gniewu, jaki wzbudza, jeśli nadal będzie wspierał Putina - ostrzegła rada redakcyjna „Wall Street Journal”. Gazeta wezwała obie partie, Demokratów i Republikanów, do „rozliczenia kiełkującego sojuszu” Donalda Trumpa i Władimira Putina, który - zdaniem redakcji - jest sprzeczny z interesami Ameryki. 

Trump z każdym kolejnym dniem pomaga Rosji

Autorzy komentarza, opublikowanego w poniedziałek na łamach konserwatywnego dziennika, wyrazili przekonanie, że prezydent USA z każdym kolejnym dniem pomaga Rosji. 

Dziennikarze „WSJ” podsumowali ostatnie działania administracji Trumpa wobec Rosji i Ukrainy - w tym porozumienie o imporcie rosyjskiego oleju napędowego, zawieszenie ustawy sankcyjnej przeciwko Rosji, ograniczenie działania systemu StarShield dla Ukrainy i wstrzymanie wymiany informacji wywiadowczych z Kijowem. Ocenili, że są to coraz częstsze dowody na to, że Trump „chce, by Ukraina skapitulowała na warunkach Putina”. 

Trump może nie docenić gniewu, jaki wzbudza, jeśli nadal będzie wspierał Putina

„Kongres jest zajęty wyborami (półówkowymi, zaplanowanymi na) 3 listopada, ale Trump może nie docenić gniewu, jaki wzbudza, jeśli nadal będzie wspierał Putina” - ostrzegła rada redakcyjna. „Po wyborach konieczne będzie ponadpartyjne rozliczenie rodzącej się koalicji Trumpa z Kremlem przeciwko Ukrainie, Europie i interesom Ameryki” - wezwał dziennik.

Autorzy nie rozwinęli tego apelu, lecz w osobnym poniedziałkowym tekście „WSJ” doniósł o tym, że postawa Trumpa wobec Rosji stawia polityków jego partii w trudnej sytuacji, zmuszając ich do odcinania się od jego działań.

Redakcja zauważyła, że odpowiedzią Rosji na odejście od sankcji i ceł, przewidzianych przez ustawę im. Lindseya Grahama, był jeden z największych ataków na ukraińską infrastrukturę energetyczną. Mimo to - jak wspomnieli autorzy - w niedzielę Trump uzasadniał swój ruch chęcią utrzymania Rosji przy stole negocjacyjnym. Gazeta zauważyła przy tym, że dwuletnie zabiegi Trumpa w tej kwestii nie przyniosły dotychczas rezultatu.

Z Waszyngtonu Oskar Górzyński

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Wall Street Journal
oprac. Kamil Nowak

Redaktor i wydawca strony głównej, z redakcjami Grupy Infor (Forsal.pl, Dziennik.pl, GazetaPrawna.pl, Infor.pl, ZdrowieGO.pl) związany od 2010 roku. Zajmuje się tematyką stosunków międzynarodowych, polityki gospodarczej i technologicznej, bezpieczeństwa, a także psychologią, zarządzaniem i pracą. Wcześniej zajmował się naukowo teoriami społeczeństwa sieci. 

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraBanki ciągną rynek w dół. Notowania na GPW 19.10.2026 »
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj