Ważne
O TYM PRZECZYTASZ:
- Sąd orzekł przepadek pojazdu, opierając się wyłącznie na jednym, wcześniejszym oświadczeniu oskarżonego - bez weryfikacji w rejestrach.
- Dopiero na etapie wykonania wyroku okazało się, że właścicielem auta jest ojciec skazanego, który kupił je za własne pieniądze.
- RPO skierował kasację do Sądu Najwyższego, domagając się uchylenia wyroku w części dotyczącej przepadku.
- Od 29 stycznia 2026 r. przepisy się zmieniły - dziś takiej sytuacji mogłoby nie być, ale w tej sprawie obowiązują przepisy sprzed zmiany.
Syn skazany, a skonfiskowano auto ojca
Sąd Rejonowy uznał mężczyznę za winnego kilku przestępstw drogowych: prowadzenia pojazdu pod wpływem środka odurzającego, jazdy bez wymaganych uprawnień oraz złamania sądowego zakazu prowadzenia pojazdów. Wymierzył mu grzywnę, zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych na trzy lata oraz orzekł przepadek samochodu na rzecz Skarbu Państwa.
Wyrok zapadł w lutym 2025 r. i uprawomocnił się miesiąc później. Przepadek pojazdu oznacza w praktyce, że samochód przestaje należeć do dotychczasowego właściciela i trafia na własność państwa - to jeden z najbardziej dotkliwych środków karnych, bo pozbawia kogoś realnego majątku, nie tylko wolności czy pieniędzy.
Dlaczego sąd w ogóle mógł się pomylić co do właściciela auta
Na etapie postępowania przygotowawczego sam oskarżony wskazał samochód jako składnik swojego majątku. Oświadczył, że jest jego właścicielem i jedynym użytkownikiem. Na tej podstawie auto objęto zabezpieczeniem majątkowym - czyli formalnie "zamrożono" je na potrzeby ewentualnej kary.
Ważne
Problem w tym, że przy kolejnych przesłuchaniach ten sam mężczyzna twierdził już, że nie posiada żadnego majątku. Te dwie wersje się wykluczały. Zamiast to wyjaśnić, sąd po prostu przyjął pierwsze oświadczenie za pewnik i na nim oparł całe rozstrzygnięcie o przepadku.
Nikt nie sprawdził CEPiK, nawet sąd
To sedno zarzutu RPO. Ustalenie, kto faktycznie jest właścicielem pojazdu, jest proste - wystarczy sprawdzić dane w Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców (CEPiK) albo zajrzeć do dowodu rejestracyjnego. Żadnej z tych czynności sąd nie wykonał przed wydaniem wyroku.
Zdaniem Rzecznika Praw Obywatelskich to zaniechanie naruszyło podstawowe przepisy postępowania karnego, zgodnie z którymi sąd ma obowiązek wyjaśnić wszystkie istotne okoliczności sprawy. Przy orzekaniu przepadku ustalenie prawa własności ma znaczenie kluczowe - ten środek karny odbiera komuś realną własność, więc pomyłka kosztuje majątek.
Prawda wyszła na jaw dopiero, gdy wyrok był już wykonywany
Dopiero na etapie postępowania wykonawczego - czyli już po uprawomocnieniu się wyroku - ujawniono, że właścicielem samochodu był ojciec skazanego. Potwierdziły to dane z dowodu rejestracyjnego, a następnie z CEPiK. Ojciec mężczyzny zeznał również, że auto kupił za własne pieniądze, a syn korzystał z niego jedynie okazjonalnie.
Państwo odebrało majątek osobie, która nigdy nie była stroną postępowania karnego i nie popełniła żadnego przestępstwa. To właśnie to stało się podstawą do interwencji Rzecznika Praw Obywatelskich.
Kasacja RPO: wyrok trzeba uchylić w części dotyczącej przepadku samochodu
Rzecznik Praw Obywatelskich skierował do Sądu Najwyższego kasację, w której wnosi o uchylenie wyroku Sądu Rejonowego w części orzekającej przepadek pojazdu. RPO uznaje zarzut za w pełni zasadny i wnioskuje o jego uwzględnienie.
Argumentacja jest prosta: skoro sąd nie wyjaśnił, kto był właścicielem auta, to orzeczenie przepadku nie miało wystarczającej podstawy faktycznej ani prawnej. Nie można skonfiskować komuś majątku na podstawie domysłów i jednego, zakwestionowanego później oświadczenia.
Pułapka: od 2026 r. przepisy się zmieniły, ale nie pomogą w tej sprawie
Tu pojawia się istotny szczegół, o którym warto wiedzieć, nawet jeśli nie dotyczy on bezpośrednio tej konkretnej sprawy. Od 29 stycznia 2026 r. obowiązują nowe przepisy dotyczące przepadku pojazdów.
Obecnie jeżeli w momencie popełnienia przestępstwa dany pojazd nie stanowił wyłącznej własności sprawcy albo gdy orzeczenie przepadku pojazdu mechanicznego nie jest możliwe lub celowe, przepadku nie orzeka się, natomiast sąd orzeka albo może orzec nawiązkę na rzecz Skarbu Państwa w wysokości od 5 tys. do 500 tys. zł.
Ważne
W przedmiotowej sprawie według nowych przepisów przepadek cudzego pojazdu ani jego wartości pieniężnej nie byłyby w ogóle brane pod uwagę, a tylko zapłata nawiązki przez sprawcę i określenie jej wysokości.
Zatem gdyby ta sama sytuacja wydarzyła się dziś, sąd nie mógłby odebrać ojcu samochodu - musiałby zamiast tego orzec wobec sprawcy nawiązkę pieniężną. W opisywanej sprawie nowe przepisy jednak nie mają zastosowania. Obowiązuje zasada stosowania przepisów względniejszych dla sprawcy, a sąd orzekł przepadek, a nie nawiązkę - dlatego Sąd Najwyższy może jedynie uchylić wadliwy wyrok, a nie zamienić go na nawiązkę według nowych zasad - są to dwa różne środki karne.
Pytania i odpowiedzi - orzeczony przepadek pojazdu nie będącego własnością sprawcy (FAQ)
Co to jest przepadek pojazdu?
To środek karny polegający na przejęciu samochodu przez Skarb Państwa. Osoba, która była jego właścicielem, bezpowrotnie traci prawo do auta.
Dlaczego RPO złożył kasację w tej sprawie?
Bo sąd orzekł przepadek samochodu bez wcześniejszego ustalenia, kto jest jego właścicielem, opierając się jedynie na jednym, później zakwestionowanym oświadczeniu oskarżonego.
Kto okazał się właścicielem samochodu?
Ojciec skazanego - potwierdziły to dowód rejestracyjny, dane z CEPiK oraz jego własne zeznania.
Czy dziś sąd mógłby orzec taki sam przepadek?
Nie. Od 29 stycznia 2026 r. przepisy zabraniają przepadku pojazdu, który nie jest wyłączną własnością sprawcy - zamiast tego sąd orzeka nawiązkę od 5 tys. do 500 tys. zł.
Dlaczego nowe przepisy nie pomogą w tej konkretnej sprawie?
Bo obowiązuje zasada stosowania przepisów względniejszych dla sprawcy, a sąd orzekł przepadek, a nie nawiązkę (to są dwa różne środki karne) - Sąd Najwyższy może jedynie uchylić wyrok w tej części.
Co teraz zrobi Sąd Najwyższy?
Rozpozna kasację RPO i zdecyduje, czy uchylić wyrok Sądu Rejonowego w części dotyczącej przepadku pojazdu.
Źródło: Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich
W redakcji Infor.pl dzieli się wiedzą opartą na przygotowaniu zawodowym radcy prawnego oraz doświadczeniu z kancelarii prowadzonej od 2017 roku. Jego droga zawodowa związana z prawem zaczęła się jednak już w 2012 roku – po ukończeniu studiów na kierunku prawo na Krakowskiej Akademii rozpoczął pracę w kancelarii (choć jako stażysta zdobywał doświadczenie prawnicze już od 2010 roku), by następnie w latach 2014–2016 odbyć aplikację w Okręgowej Izbie Radców Prawnych w Krakowie i zdać państwowy egzamin zawodowy na radcę prawnego w 2017 roku. Szczególny nacisk kładzie na zagadnienia z zakresu prawa cywilnego, gospodarczego, autorskiego, nowych technologii oraz obrotu nieruchomościami, a także prawa pracy i ubezpieczeń społecznych. Z Krakowem związany jako mieszkaniec od 2007 roku, co przekłada się także na dobrą znajomość lokalnego kontekstu. Prywatnie pasjonuje się motoryzacją – zarówno światem samochodowym, jak i motocyklowym (od kilku lat motocyklista) oraz kinematografią. Miłośnik Włoch.
