© 2008 INFOR PL S.A.
INFOR PL S.A.
Forsal.pl: waluty
2010-09-09T06:31:00+02:00
INFOR PL S.A.
http://forsal.pl/atom/tagi/waluty
Pluta: Sesja pod znakiem odreagowania
http://forsal.pl/artykuly/450305,pluta_sesja_pod_znakiem_odreagowania.html
2010-09-08T15:51:35Z
<p>Lekkiemu osłabieniu podlegały <a href="http://forsal.pl/waluty">waluty</a> uznawane przez inwestorów za tzw. bezpieczne aktywa i faworyzowane przez nich w momentach pogorszenia nastrojów rynkowych. Dziś rano jeszcze notowania EUR/CHF oraz USD/JPY ustanowiły nowe rekordy. W przypadku kursu franka względem euro było to historyczne minimum (1,2770), wartość dolara wyrażona w jenie spadła natomiast do poziomu nie obserwowanego od 15 lat (83,40). Po spadkach tych zarówno frank, jak i jen lekko odreagowały – pod koniec sesji europejskiej EUR/CHF znajdował się już powyżej 1,2900, a USD/JPY podjął próbę powrotu ponad 84,00. </p><p><strong>W ciągu dnia na rynek napłynęło sporo danych, jednak nie miały one większego wpływu na przebieg sesji</strong>. Dynamika produkcji przemysłowej z Wielkiej Brytanii wypadła zgodnie z oczekiwaniami i to zarówno w ujęciu rocznym (+1,9 proc.), jak i miesięcznym (+0,3 proc.). Funt natomiast umacniał się dziś dynamicznie – notowania GBP/USD zwyżkowały aż pod wartość 1,5500. Impuls do tego ruchu dało wczorajsze odbicie od silnego wsparcia na poziomie 1,5300 USD za GBP. Również z Niemiec poznaliśmy publikację dynamiki produkcji przemysłowej – wzrosła ona w lipcu zaledwie o 0,1 proc. m/m, co było wynikiem dużo gorszym od prognoz przewidujących wzrost o 1,0 proc. Dane te jednak nie przeszkodziły europejskiej walucie w dzisiejszym odrabianiu strat względem dolara. </p><p>Fundamentalnie zachował się dziś natomiast dolar kanadyjski – zyskał on zdecydowanie względem USD, po tym jak bank centralny Kanady podniósł główną stopę procentową o 25 pb do poziomu 1,0 proc. Notowania USD/CAD od momentu publikacji decyzji o godz. 15.00 spadły o prawie półtorej figury w okolice 1,0350.<br />Na rynku złotego było dziś zdecydowanie spokojniej, choć i tu można było obserwować lekkie odreagowanie ostatniego osłabienia polskiej waluty. Po porannym wzroście kursu EUR/PLN w okolice 3,9600, notowania euro względem złotego odbiły, tracąc pod koniec sesji europejskiej około dwa grosze.</p><p><a href="http://www.tmsdirect.pl"><img src="http://g.infor.pl/p/_wspolne/pliki/172000/172048.jpg" /></a></p>
Siwek: Lepsze dane z brytyjskiego rynku nieruchomości
http://forsal.pl/artykuly/450178,siwek_lepsze_dane_z_brytyjskiego_rynku_nieruchomosci.html
2010-09-08T09:16:48Z
<p><a href="http://forsal.pl/gielda">Szerzej komentowano ostrożne prognozy dla chińskiego przemysłu</a>, skok kosztu ubezpieczenia przed bankructwem europejskich banków, czy też rozszerzenie się do rekordowego poziomu różnic w <strong>rentowności irlandzkich i obligacji </strong>względem niemieckich papierów skarbowych do rekordowego poziomu. To było odczytywane jako przypomnienie o kłopotach Starego Kontynentu z długami publicznymi i o ryzykach dla globalnego ożywienia gospodarczego. </p><p><a href="http://forsal.pl/waluty">W konsekwencji oprócz akcji wyraźnie traciło euro, </a>zarówno względem dolara, jak i<strong> franka szwajcarskiego</strong>. Ogólny odwrót od ryzyka na świecie najbardziej odbił się na kondycji złotego. Koszyk walut złożony po połowie z euro i dolara podrożał wczoraj o ponad 1%, do przeszło 3,52 zł. Zakończył dzień dokładnie na poziomie 12-miesięcznej średniej. Dziś kosztuje nieznacznie więcej. Mocno podskoczył też frank szwajcarski, który dziś dochodzi do 3,09 zł. <br />Dziś trzeba spodziewać się utrzymania negatywnych nastrojów na rynkach finansowych. Nic nie zmieniło atmosfery, jaka pojawiła się wczoraj. W średnim terminie obecne wahania niewiele zmieniają. Rynki akcji pozostają w trendach bocznych i trudno mówić o wiarygodnych sygnałach ich zakończenia.</p><p>Trwa słabość euro względem franka szwajcarskiego, co przekłada się na presję na wzrost<strong> CHF/PLN.</strong> Wciąż brakuje wyraźnych sygnałów zakończenia średnioterminowych trendów bocznych na rynkach akcji.</p><p class="lead">Rynki nieruchomości</p><p>Według Halifax, hipotecznej części Lloyds, w sierpniu podniosły się <strong>ceny domów </strong>w Wielkiej Brytanii. Były wyższe o 0,2% od lipcowych. Ekonomiści spodziewali się spadku o 0,5%. W skali roku wzrost wyniósł 4,4% (średnia cena to 259,22 tys. USD). W porównaniu z innymi danymi o sierpniowych cenach ten raport wypadł najbardziej optymistycznie. Wcześniej Nationwide wskazywał na spadek cen o 0,9% w sierpniu, a Rightmove wyliczył, że ceny ofertowe poszły w dół o 1,7%.</p><p>Lepsze od spodziewanych danych napłynęły natomiast z Australii.<a href="http://forsal.pl/tagi/nieruchomosci"> Wzrost w kredytach hipotecznych w lipcu </a>wyniósł 1,7% po spadku o 3,2% miesiąc wcześniej. W tym wypadku jednak też trudno mówić, że te dane zmieniają ogólny obraz rynku, który przeżywa zadyszkę. Dziś poznamy jeszcze cotygodniowe dane o liczbie wniosków o kredyty hipoteczne w USA. W Kanadzie bank centralny podejmie decyzję o stopach procentowych (mają wzrosnąć do 1%), zostaną też opublikowane lipcowe pozwolenia na budowę. W tym ostatnim przypadku zapowiadany jest regres o 3,5%.<br /></p>
Złoty nie ma szans na umocnienie
http://forsal.pl/artykuly/450162,zloty_nie_ma_szans_na_umocnienie.html
2010-09-08T07:58:39Z
<p> „Mamy w tej chwili pogorszenie nastrojów na rynkach i wyższą awersję do ryzyka po wczorajszych informacjach że podczas przeprowadzania stress-testów europejskich banków nie oszacowano ryzyka związanego z niektórymi papierami skarbowymi posiadanymi przez te instytucje. To spowodowało spadki na giełdach zarówno w Europie, USA jak i Azji” - powiedział <strong>ekonomista BZ WBK Piotr Bielski. </strong></p><p>Obawy o stabilność systemu bankowego strefy euro wyraźnie wywarły negatywną presję na wspólną walutę. <a href="http://forsal.pl/waluty">Kurs EURUSD przebił wsparcie na 1,2785 i </a>w czasie wczorajszej sesji kontynuował spadki. Dzisiaj rano<strong> kurs EUR/USD</strong> znajduje się nieco powyżej 1,27 i możliwe jest korekcyjne odreagowanie ostatnich spadków. Na dziś nie są przewidziane publikacje ważniejszych danych makro, które mogłyby poprawić globalne nastroje. „Jedyna informacją makro będzie dziś produkcja przemysłowa w Niemczech. Po wczorajszych słabszych od oczekiwanych danych nt. zmówień w przemyśle jest ryzyko, że i dzisiejsze okażą się gorsze. Uważamy jednak, że złoty nie powinien dziś osłabić się bardziej, niż do granicy 3,96 za euro”- powiedział Bielski. </p><p>W jego ocenie dodatkowym czynnikiem, który może nieznacznie zaważyć na notowaniach złotego może być rozpoczynające się dziś<a href="http://forsal.pl/raport/Forum+Ekonomiczne+w+Krynicy"> Forum Ekonomiczne w Krynicy. </a>Można spodziewać się zwiększonej liczby wypowiedzi i komentarzy ze strony uczestniczących w nim przedstawicieli władz gospodarczych, banku centralnego i polityków. W środę, ok. godz. 9:40 jedno euro kosztowało 3,9448 zł, a dolar 3,1055 zł. Euro/dolar kwotowany był na 1,2703. We wtorek ok. godz. 17:40 za jedno euro płacono 3,9411 zł a za dolara 3,0996 zł. Kurs euro/dolar wynosił 1,2713. Rano, ok. godz. 9:15 za jedno euro płacono 3,9416 zł a za dolara 3,0764 zł. Kurs euro/dolar wynosił 1,2813.</p>
Wróbel: Niemcy rosną wolniej, inwestorzy kupują złoto i jeny
http://forsal.pl/artykuly/450154,wrobel_niemcy_rosna_wolniej_inwestorzy_kupuja_zloto_i_jeny.html
2010-09-08T07:33:43Z
<p>Każdy z trzech podstawowych indeksów nowojorskiej giełdy stracił wczoraj na wartości ponad 1 proc. Inwestorzy z USA powrócili we wtorek na światowe rynki po długim weekendzie, lecz ze względu na niewielką ilość nowych informacji nie narzekali na nadmiar pracy. Najważniejszym impulsem do realizacji zysków po czterodniowej serii wzrostów były dane makroekonomiczne z niemieckiej gospodarki, która w ostatnich tygodniach pozytywnie wyróżniała się na tle pozostałych członków strefy euro. Spadek zamówień w niemieckim przemyśle w lipcu o 2,2 proc. m/m (przy oczekiwanym wzroście na poziomie 0,6 proc. m/m i wzroście o 3,6 proc. sprzed miesiąca) może pozostać na dłużej w centrum uwagi inwestorów, chyba że spowolnienie wykluczą np. dzisiejsze dane o <strong>produkcji przemysłowej</strong> naszych zachodnich sąsiadów (ekonomiści oczekują przyspieszenia dynamiki produkcji do 12,5 proc. r/r z 10,9 proc. r/r w czerwcu).</p><p>Gdyby lokomotywa europejskiej gospodarki wrzuciła w drugiej połowie 2010 r. wolniejszy bieg, wówczas nie tylko strefa euro, ale także Polska musiała by w większym stopniu liczyć na własnych konsumentów, a ci są coraz bardziej zmęczeni przedłużającą się niepewnością na rynku pracy i zmianami podatków nastawionymi na maksymalizację wpływów do budżetu. Przed rozpoczęciem sesji w Europie Niemcy podali inne, ważne zwłaszcza z perspektywy współpracy gospodarczej z Polską, informacje dotyczące handlu zagranicznego w lipcu. Nie napawają optymizmem, ale z drugiej strony także nie można mówić o załamaniu koniunktury. Nadwyżka w bilansie handlowym (różnica między eksportem a importem) wyniosła 12,7 mld euro wobec 12,4 mld w czerwcu, co jest wynikiem gorszym od prognoz (12,9 mld euro), ale co bardziej istotne, zarówno eksport, jak i import w lipcu skurczyły się (odpowiednio o 1,5 proc. m/m i 2,2 proc. m/m). W dużej mierze zaważył na tym <strong>kurs euro względem dolara</strong>, który przez cały lipiec szedł w górę, czyli działał na niekorzyść eksporterów.</p><p>Wczorajsze spadki indeksów giełdowych w USA i Europie nie dają jeszcze powodów do zamykania długich pozycji przez inwestorów o średnioterminowym horyzoncie, ale niepokojące sygnały wysyłają inne, znacznie głębsze rynki niż rynek akcji. <a href="http://forsal.pl/artykuly/450150,mocny_jen_pograza_azjatyckie_indeksy.html">Japoński jen jest najmocniejszy względem dolara od 15 lat</a>, złoto wyrównuje właśnie tegoroczne rekordy cenowe (kosztuje ok. 1260 USD za uncję), hitem jesiennego sezonu może okazać się srebro, a od początku tygodnia ponownie drożeją długoterminowe obligacje amerykańskiego rządu. Z jednej strony mamy więc oczekiwaną od dłuższego czasu przez drobnych inwestorów stabilizację, z drugiej, instytucje finansowe nie mają oporów, by kupować bezpieczne aktywa po rekordowo wysokich cenach. Czyżby cisza przed burzą?</p>
Regulski: Nowe 15-letnie minima w notowaniach USD/JPY
http://forsal.pl/artykuly/450137,regulski_nowe_15_letnie_minima_w_notowaniach_usd_jpy.html
2010-09-08T07:00:47Z
<p>Wczoraj jego wahania mieściły się w przedziale 3,9300-3,9500. Polskiej walucie obecnie szkodzi pogorszenie nastrojów inwestycyjnych na światowych rynkach na fali obaw o kondycję europejskiego sektora finansowego. Należy jednak zauważyć, że reakcje kursu EUR/PLN na tego typu zmiany sytuacji rynkowej wciąż nie są zbyt duże. Silniejsze wahania złoty notuje w stosunku do walut postrzeganych jako bezpieczna przystań, takich jak dolar amerykański, czy też frank szwajcarski. Kursy USD/PLN oraz CHF/PLN odnotowały wczoraj wzrost o ok. 6 groszy (tj. ok. 2 proc.). Tego typu tendencje na rynku w najbliższym czasie mogą się utrzymać. Para EUR/PLN silniej zareaguje prawdopodobnie dopiero wtedy, gdy na światowych giełdach obserwować będziemy naprawdę dużą wyprzedaż. Przestrzeń do kilkugroszowego wzrostu w notowaniach euro względem złotego powstanie natomiast dopiero po przebiciu poziomu 3,9600. Kluczowym wsparciem pozostaje wartość 3,9200.</p><p>Z naszego regionu napłynie na rynek kilka interesujących wskaźników. Poznamy m.in. finalne odczyty danych o PKB Czech i Węgier w II kw. Z pierwszego z wymienionych krajów poznamy ponadto stopę bezrobocia, z kolei z drugiego produkcję przemysłową. Dane te nie powinny mieć jednak decydującego wpływu na notowania walut naszego regionu. Oddziaływać na nie będą przede wszystkim nastroje inwestycyjne panujące na światowych rynkach. </p><p>Wczorajsza sesja na światowym rynku walutowym upłynęła<a href="http://forsal.pl/waluty"> pod znakiem spadku kursu EUR/USD</a>. Wartość euro względem dolara zeszła z okolic poziomu 1,2870 aż do 1,2680. Presję spadkową tworzyły obawy inwestorów o kondycję europejskiego sektora finansowego. Dodatkowego pretekstu do zniżki dostarczyły zdecydowanie słabsze od prognoz dane z Niemiec na temat zamówień w przemyśle w lipcu. Dzisiaj na rynek napłynie odczyt innego wskaźnika z tego kraju – o godz. 12.00 poznamy dynamikę produkcji przemysłowej. Kolejny słaby wynik prawdopodobnie doprowadzi do pogłębienia zniżki eurodolara. Kurs tej pary walutowej wciąż pozostaje pomiędzy kluczowymi barierami - 1,2920 oraz 1,2600. Po zdecydowanym odpadnięciu od pierwszego ze wskazanych ograniczeń znacznie wzrosło prawdopodobieństwo przetestowania w krótkim terminie drugiej bariery. Dzisiaj w godzinach porannych kurs<strong> EUR/USD</strong> podejmował jednak próby trwałego powrotu ponad 1,2700.</p><p>Dolar umocnił się wczoraj względem euro, stracił na wartości jednak względem jena. Kurs <strong>USD/JPY</strong> ustanowił we wtorek nowe 15-letnie minima, które dzisiaj jeszcze pogłębił schodząc w okolice 83,30. Większego odbicia nie zdołało przynieść zaostrzenie tonu wypowiedzi japońskich władz, wskazujących na możliwość interwencji zapobiegającej umocnieniu JPY. <a href="http://forsal.pl/tagi/waluty">Uczestnicy rynku wątpią w podjęcie tego typu działań,</a> bowiem by okazały się one skuteczne, konieczna byłaby prawdopodobnie wspólna akcja największych państw, która obecnie wydaje się mało prawdopodobna. Bez interwencji możliwe wydaje się zejście kursu USD/JPY nawet do historycznego minimum usytuowanego w pobliżu 80,00. W krótkim terminie potencjał do zniżki ograniczyłoby wyjście ponad linię ostatniej, czteromiesięcznej fali spadkowej, która obecnie kształtuje się w pobliżu 84,50.</p><p>Dzisiejsza sesja obfitować będzie w dość ważne wydarzenia makro. Oprócz Niemiec dynamikę produkcji przemysłowej przedstawi dzisiaj również Wielka Brytania. Poznamy ponadto decyzję <strong>Banku Kanady</strong> w sprawie stóp procentowych. Prognozy zakładają, iż BoC trzeci raz z rzędu podniesie koszt pieniądza o 25 pb. Decyzja ta prawdopodobnie jednak nie przyniesie rozstrzygnięcia w notowaniach USD/CAD. Kurs tej pary walutowej od trzech miesięcy pozostaje w przedziale wahań 1,01-1,07. Dzisiaj kształtuje się on w pobliżu środka tego kanału. Dzień istotnych publikacji makro zakończy prezentacja raportu o stanie amerykańskiej gospodarki zwanego Beżową Księgą Fed.</p><p><a href="http://www.tmsdirect.pl"><img src="http://g.infor.pl/p/_wspolne/pliki/172000/172048.jpg" /></a></p>
Kwiecień: Jen najsilniejszy od 15 lat, frank w historii
http://forsal.pl/artykuly/450133,kwiecien_jen_najsilniejszy_od_15_lat_frank_w_historii.html
2010-09-08T06:52:33Z
<p>Z kolei na parze EURUSD mieliśmy do czynienia wczoraj z największą przeceną od 11 sierpnia, ale spadki zatrzymały się na wsparciu. Na rynkach akcji mamy przecenę w umiarkowanej skali, a złoto jest w okolicach historycznych maksimów.</p><h2>USDJPY – interwencje słowne nie pomogą</h2><p><a href="http://forsal.pl/waluty">W notowaniach pary USDJPY mamy nowe 15-letnie minimum </a>na poziomie 83,31. Tak jak pisaliśmy kilkukrotnie. W notowaniach USDJPY coraz więcej przemawia za zmianą trendu lub przynajmniej przejściową korektą, jednak po nieudanym ruchu Banku Japonii rynek został zachęcony do testowania minimów. Odnotowany wczoraj spadek rentowności amerykańskich obligacji i słabsze nastroje na rynkach akcji stanowiły dodatkową zachętę. W odpowiedzi na nowe minima mieliśmy próbę interwencji słownych szefa Banku Japonii jak i ministra finansów. Obydwoje wyrażali zaniepokojenie sytuacją gospodarczą, szef BoJ zapowiedział dalsze rozluźnienie polityki pieniężnej, a Noda (minister finansów) interwencję fx „jeśli będzie to konieczne” (czytaj – jeśli uzyska poparcie banku centralnego). Po zeszłotygodniowym strzale w stopę tego rodzaju retoryka to jedyne co pozostaje japońskim oficjelom, jednak to za mało by odwrócić kierunek trendu w tym momencie. Od strony technicznej warto zwrócić uwagę na poziom 83,20 gdzie mamy 161,8% ekspansję dynamicznej fali spadkowej z maja. Nie można wykluczyć, iż notowane obecnie spadki są dopiero falą trzecią, a celem rynku może być nawet poziom 79,75, czyli historyczne minimum. Warto również odnotować ciekawą zależność w ostatnim czasie. Para zdaje się bronić dany poziom dwukrotnie, zaś trzecia próba przynosi kontynuację spadków. Tak było również z poprzednim minimum na poziomie 83,56. </p><h2>EURCHF – Impuls z EURUSD</h2><p><a href="http://forsal.pl/waluta/EUR.html">Przecenę na parze EURCHF uruchomiła wyprzedaż euro względem dolara</a> w trakcie wtorkowej sesji azjatyckiej. Do tego dołożyły się jeszcze nastroje na rynkach globalnych i dwa tygodniowe młoty po dłuższych spadkach (teoretycznie dość silny sygnał odwrócenia, zwłaszcza, że towarzyszyły mu dodatkowe wsparcia) przeszły do historii. Do historii przechodzi także nowe minimum pary<strong> EURCHF </strong>(1,2807), choć możliwe, iż ten rekord nie utrzyma się długo. Warto zwrócić uwagę na podobieństwo korekty wzrostowej z ostatnich dni do ruchu z połowy czerwca (różowe prostokąty na wykresie), zarówno co do skali, jak i umiejscowienia w większym ruchu spadkowym. Wtedy po tych krótkich wzrostach mieliśmy kontynuację spadków. Gdyby teraz para podążała tym samym tropem, oznaczałoby to zejście do poziomu 1,2370. Niezależnie od tego, utrzymujemy, iż czynniki fundamentalne wymuszą w dłuższym horyzoncie (najprawdopodobniej kilku miesięcy) dostosowanie kursu w górę.</p><h2>EURUSD – spadki zatrzymane na wsparciu </h2><p>Na dziś istotne jest, iż przecena zatrzymała się na wsparciu wyznaczonym przez linię poprowadzoną po dwóch wcześniejszych lokalnych dołkach. To daje <strong>EURUSD </strong>szansę na pozostanie w konsolidacji ograniczonej poziomami 1,2920 od góry i 1,2588 od dołu. Najbliższym wsparciem będzie natomiast wspomniana linia. </p><h2>W kalendarzu – produkcja na Wyspach i w Niemczech, Beżowa Księga, stopy i dane w Kanadzie</h2><p>Po bardzo „lekkim” początku tygodnia, środowy kalendarz zaczyna się zagęszczać. W Europie mamy dane o produkcji przemysłowej – w Wielkiej Brytanii o 10.30 (konsensus +0,3% m/m), w Niemczech o 12.00 (+1,1% m/m). Następnie czeka nas seria istotnych wydarzeń w Kanadzie – dane o pozwoleniach na budowy domów (14.30, konsensus -4,2% m/m), decyzja Banku Kanady (15.00, oczekiwana podwyżka stóp o 25 bp), oraz Ivey PMI (16.00, konsensus 55,9 pkt.). Wieczorem naszego czasu (20.00) Fed opublikuje Beżową Księgę, która ocenia koniunkturę w poszczególnych regionach USA (może być to ciekawa lektura po ostatnich rozbieżnościach pomiędzy słabymi wskaźnikami regionalnymi oraz silnym ISM). Wreszcie w trakcie sesji azjatyckiej opublikowane zostaną dane o zatrudnieniu w australijskiej gospodarce (3.30 naszego czasu, konsensus +25,3 tys.). </p><p><a href="http://www.xtb.pl"><img src="http://g.infor.pl/p/_wspolne/pliki/227000/227991.png" /></a></p>
Kiepas: Zdecydowana wyprzedaż złotego
http://forsal.pl/artykuly/448440,kiepas_zdecydowana_wyprzedaz_zlotego.html
2010-09-07T16:06:52Z
<p>We wtorek nieoczekiwanie wróciły obawy o stabilność europejskiego sektora bankowego. Stało się tak za sprawą artykułu w The Wall Street Journal, w którym zwrócono uwagę, że cześć z 91 europejskich banków biorących udział w testach wytrzymałości niedoszacowały ryzyka, poprzez nie uwzględnienie części posiadanych <a href="http://forsal.pl/obligacje">obligacji</a>. W tym kontekście gazeta wymieniła <strong>Barclays</strong> oraz <strong>Credit Agricole</strong>. Humorów inwestorom z pewnością nie poprawiła też informacja, że niemiecki sektor bankowy będzie potrzebował 105 mld EUR dodatkowego kapitału, żeby sprostać nowym regulacjom antykryzysowym.</p><p>Cieniem na notowaniach złotego kładło się również, wywołane tymi samymi czynnikami, osłabienie euro w relacji do dolara. Kurs tej pary spadł w okolice 1,27 z 1,2875 w poniedziałek na zamknięciu, po tym jak wczoraj nie powiódł się atak na ważną strefę oporu skupioną wokół poziomu 1,29 dolara. Skala dzisiejszej wyprzedaży może zapowiadać ponowny atak na wsparcie na 1,2605 dolara, jakie tworzy 50% zniesienie wzrostów w okresie czerwiec-sierpień br.</p><p>Złotemu nie pomagała także wyprzedaż węgierskiego forinta, po tym jak tamtejszy rząd ponownie oświadczył, że nie planuje odnowienie umowy z <strong>Międzynarodowym Funduszem Walutowym</strong>.</p><p>Sytuacja na rynkach finansowych pozostanie podstawowym wyznacznikiem notowań złotego w środę. O nastrojach, oprócz dzisiejszego zamknięcia na Wall Street, decydować będą przede wszystkim dane o produkcji przemysłowej w Wielkiej Brytanii i Niemczech. Istotnego wpływu nie będą natomiast mieć, wyniki jutrzejszej aukcji obligacji. Ministerstwo Finansów zaoferuje obligacje o wartości 1,5-3,0 mld zł.</p><p>O godzinie 17:50 kurs <a href="http://forsal.pl/waluta/USD.html">USD/PLN</a> testował poziom 3,0976 zł, <a href="http://forsal.pl/waluta/EUR.html">EUR/PLN</a> 3,9391 zł, a <a href="http://forsal.pl/waluta/CHF.html">CHF/PLN</a> 3,0614 zł.</p><p><a href="http://www.xtb.pl/"><img src="http://g.infor.pl/p/_wspolne/pliki/227000/227991.png" /></a></p>
Regulski: Negatywna presja w notowaniach euro względem dolara
http://forsal.pl/artykuly/448420,regulski_negatywna_presja_w_notowaniach_euro_wzgledem_dolara.html
2010-09-07T14:51:42Z
<p>Negatywnie na kurs europejskiej waluty wpływały obawy o kondycję europejskiego sektora finansowego oraz znacznie słabsze od oczekiwań dane na temat zamówień w niemieckim przemyśle. Zamówienia te spadły w lipcu aż o 2,2 proc. m/m, podczas gdy oczekiwano ich wzrostu o 0,5 proc. To kolejna informacja z Niemiec, która psuje nastroje na rynku. Wcześniej inwestorzy negatywnie zareagowali na doniesienia o tym, iż banki z tego kraju będą musiały zwiększyć kapitał łącznie o ok. 105 mld EUR. Kluczowe poziomy w notowaniach <strong>EUR/USD</strong> to obecnie 1,2920 oraz okolice 1,2600. Przebicie jednego z nich powinno dać impuls do większych i trwalszych zmian.</p><p>Oprócz wspomnianych danych z Niemiec, w ostatnich godzinach nie poznaliśmy wartości żadnych istotnych wskaźników. Zdecydowanie więcej ważnych wydarzeń makro rozegra się jutro. Warto zwrócić uwagę na dane z Wielkiej Brytanii i Niemiec na temat produkcji przemysłowej oraz na decyzję Banku Kanady w sprawie <a href="http://forsal.pl/tagi/stopy-procentowe">stóp procentowych</a>. Oczekuje się, iż kanadyjskie władze monetarne po raz trzeci z rzędu podniosą koszt pieniądza.</p><p>Złoty w ostatnich godzinach zdołał odrobić część porannych strat. Kurs EUR/PLN powrócił pod poziom 3,9400, natomiast para <a href="http://forsal.pl/waluta/USD.html">USD/PLN</a> zeszła w pobliże 3,0800. W notowaniach euro względem polskiej waluty kluczowym wsparciem pozostają okolice poziomu 3,9200. Bez poprawy nastrojów inwestycyjnych na światowych rynkach z pewnością trudno będzie o jego przebicie.</p><p><a href="http://www.tmsdirect.pl/"><img src="http://g.infor.pl/p/_wspolne/pliki/172000/172048.jpg" /></a></p>
Kiepas: Realizacja zysków
http://forsal.pl/artykuly/448297,kiepas_realizacja_zyskow.html
2010-09-07T08:30:26Z
<p>Obawy przed realizacją zysków na Wall Street, po serii wzrostów w ubiegłym tygodniu, wpływają na pogorszenie nastrojów na rynkach finansowych. To automatycznie przekłada się na osłabienie złotego i innych walut regionu. Podażowym impulsem jest też spadek kursu EUR/USD w okolice 1,28 dolara z 1,2875 wczoraj pod koniec dnia. Impulsem do osłabienia euro, co następnie ma negatywny wpływ na złotego, jest wzrost obaw o kondycję europejskiego sektora bankowego. The Wall Street Journal napisał, że niektóre z 91 europejskich banków biorących udział w testach wytrzymałości, niedoszacowały ryzyka. W tym kontekście gazeta wymienia <strong>Barclays </strong>oraz<strong> Credit Agricole</strong>. W te obawy wpisuje się też informacja z niemieckiego związku banków, że tamtejszy sektor bankowy będzie potrzebował 105 mld EUR dodatkowego kapitału, żeby sprostać nowym regulacjom antykryzysowym.</p><p><a href="http://forsal.pl/waluty">Na gruncie analizy technicznej</a>, obserwowane dziś rano wzrosty USD/PLN i EUR/PLN są zwykłą korektą wcześniejszych spadków obu par. Jeżeli ograniczą się one do 1-2 dni, jest szansa na dalsze umocnienie polskiej waluty. Przedłużenie tego procesu może zablokować jej aprecjację.</p><p><a href="http://www.xtb.pl"><img src="http://g.infor.pl/p/_wspolne/pliki/227000/227991.png" /></a></p>
Pluta: Zdecydowane pogorszenie nastrojów na rynku
http://forsal.pl/artykuly/448279,pluta_zdecydowane_pogorszenie_nastrojow_na_rynku.html
2010-09-07T07:36:28Z
<p>Za poranną deprecjacją walut naszego regionu stoją słabsze nastroje inwestycyjne po ostatnich doniesieniach z Eurolandu i związanym z nimi pogorszeniu sentymentu inwestycyjnego.</p><p>Dziś na rynek nie napłyną żadne istotne dane z kraju, ani też ze światowych gospodarek, które miałyby szansę wesprzeć nastroje inwestycyjne. W związku z tym można oczekiwać kontynuacji zwyżki w notowaniach EUR/PLN. Za odbiciem w górę przemawia również fakt, iż w ostatnich dniach kurs EUR/PLN doszedł w okolice istotnego wsparcie na poziomie 3,9230, wyznaczonego przez minima z poprzedniego miesiąca. Z góry silnym oporem dla zwyżki wartości euro pozostaje poziom 4,0250 zł, który powstrzymuje wzrosty tej pary walutowej od początku ubiegłego miesiąca.</p><p><strong>Wczoraj późnym wieczorem mogliśmy obserwować zdecydowaną zniżkę eurodolara aż do poziomu 1,2800</strong>. Powodem tego spadku były obawy o europejski sektor bankowy. Wczoraj niemieckie stowarzyszenie bankowe poinformowało, iż krajowe banki będą potrzebowały 105 mld euro dodatkowego kapitału w związku z koniecznością spełnienia bardziej restrykcyjnych wymogów kapitałowych ustanowionych przez Komitet Bazylejski. Inwestorzy zaczęli zadawać sobie pytanie, ile kapitału będzie konieczne w całym sektorze Eurolandu, co zdecydowanie pogorszyło sentyment względem wspólnej waluty, a także podniosło awersję do ryzyka na szerokim rynku. Silnie na wartości zyskały waluty zazwyczaj uznawane za tzw. bezpieczne aktywa – frank szwajcarski oraz jen.</p><p> Notowania USD/JPY po raz kolejny zszedł poniżej poziomu 84,00, w okolice swoich 15-letnich minimów. Kurs EUR/CHF z kolei zniżkował dziś rano aż do poziomu 1,2900 – historyczne minimum tej pary walutowej znajduje się w pobliżu 1,2850. Wzrost awersji do ryzyka widoczny jest również na europejskich parkietach, które rozpoczęły dzień od zniżki głównych indeksów.</p><p><a href="http://forsal.pl/artykuly/448273,gieldy_w_azji_spadly_po_raz_pierwszy_od_pieciu_dni.html">W czasie dzisiejszej sesji azjatyckiej na rynek napłynęło sporo informacji z Australii.</a> Tamtejszy bank centralny pozostawił stopy procentowe na niezmienionym poziomie ze stawka referencyjną 4,5 proc. Po raz ostatni RBA dokonał zmiany kosztu pieniądza w maju (podniesienie o 25 pb). W obecnym momencie na rynku oczekuje się jeszcze jednej podwyżki stóp do końca roku. Prawdopodobnie bank powstrzyma się jednak z bardziej radykalnymi krokami aż do listopada, kiedy to zostanie opublikowany kolejny okresowy raport o inflacji. Ponadto w Australii osiągnięto wstępny konsensus polityczny, w związku z czym zdecydowanie spadło ryzyko impasu politycznego, jakie pojawiło się po ostatnich wyborach parlamentarnych. Dzisiaj ostatni z niezrzeszonych posłów opowiedzieli się za wsparciem dla Partii Pracy, co umożliwi temu stronnictwu sformowanie mniejszościowego rządu. </p><p><a href="http://www.tmsdirect.pl"><img src="http://g.infor.pl/p/_wspolne/pliki/172000/172048.jpg" /></a></p>