© 2008 INFOR PL S.A.
INFOR PL S.A.
Forsal.pl: waluty
2012-05-22T14:01:07+02:00
INFOR PL S.A.
http://forsal.pl/atom/tagi/waluty
Smith: Funt oberwał od CPI
http://forsal.pl/artykuly/619206,smith_funt_oberwal_od_cpi.html
2012-05-22T11:47:56Z
<p>To sprawia, że inflacja znów wraca na drogę prowadzącą w dół, na którą po raz pierwszy weszła w grudniu zeszłego roku. Marcowe dane sprowadziły ją z tej ścieżki, ale jak się okazuje, jedynie na krótko. Połowa spadku rok do roku jest spowodowana cenami transportu, część wpływem daty, w jaką wypadła Wielkanoc na transport lotniczy. Tempo rocznej inflacji spadło tylko w sześciu z 12 kategorii, pokazując, że siły dezinflacyjne nie rozprzestrzeniły się na całą gospodarkę. Warto też zauważyć że spadek inflacji bazowej był skromniejszy niż się spodziewano (w dół o 2,1% z 2,5%). </p><p>Czy oznacza to, że bank centralny jest gotowy zaoferować dalsze luzowanie ilościowe? Więcej o tym dowiemy się z protokołów z jutrzejszego posiedzenia Komitetu Polityki monetarnej (MPC). Jednak w samym komitecie panuje spory rozdźwięk, należy także pamiętać, że MPC stale przeceniał osłabiający wpływ gospodarki na inflację. Nie jest także jednoznaczne czy kolejne QE będzie impulsem dla gospodarki, biorąc pod uwagę naturalnie kurczące się zyski, zwłaszcza, że rentowność brytyjskich obligacji jest taka niska. Z tej perspektywy, reakcję szterlinga na dane z dzisiejszego ranka można ocenić jako nieco przesadną, ale jak pisaliśmy dziś rano, rynki FX skupiają się na pozycjonowaniu i zamykaniu krótkich pozycji (zwłaszcza euro i AUD) więc niemądrze jest racjonalizować takie zmiany jedynie za pomocą danych. W tej chwili znajdujemy się na wzburzonych wodach frontu FX. </p><p style="font-style: italic;">Disclaimer:<br /> Ten materiał uważany jest za część komunikacji marketingowej i nie zawiera ani nie powinien być interpretowany, jako zawierający porady inwestycyjne lub rekomendacje inwestycyjne, ani też jako sugestia jakiejkolwiek transakcji instrumentami finansowymi. Wcześniejsze wyniki nie gwarantują ani nie przewidują przyszłych wyników. FxPro nie uwzględnia twoich osobistych celów inwestycyjnych lub sytuacji finansowej i nie bierze żadnej odpowiedzialności za powodzenie osobistych inwestycji lub kompletności dostarczonych informacji, jak również nie bierze odpowiedzialności za jakiekolwiek straty powstałe z inwestycji opartych na tej rekomendacji, prognozie lub innych informacjach dostarczonych przez jakiegokolwiek pracownika FxPro, osoby trzecie lub jakikolwiek inny sposób. Ten materiał nie został przygotowany zgodnie z wymaganiami prawnymi wspierającymi niezależność badań inwestycyjnych i nie jest objęty żadnymi ograniczeniami rozpowszechniania badań inwestycyjnych. Wszystkie opinie wyrażone w tym artykule mogą zostać zmienione bez uprzedniego powiadomienia. Jakiekolwiek opinie zawarte artykule mogą być osobistymi poglądami autora i nie odzwierciedlać opinii FxPro. Ten tekst nie może być powielany lub dystrybuowany bez uprzedniego wyrażenia zgody przez FxPro</p><p style="font-style: italic;">Risk Warning: <br />kontrakty CFD są produktami lewarowanymi o wysokim stopniu ryzyka. Możliwa jest utrata całego zainwestowanego kapitału. Nie powinieneś inwestować więcej niż zamierzasz stracić. Przed rozpoczęciem handlu upewnij się, że rozumiesz ryzyko i weź pod uwagę swój poziom doświadczenia. Jeśli to potrzebne, zasięgnij niezależnej opinii.<br />FxPro Financial Services Ltd jest autoryzowana i regulowana przez CySEC (licence no. 078/07). FxPro Financial Services, Karyatidon 1, Ypsonas, Limassol 4180 Cyprus.</p>
Wierzbicki: OECD wpływa na notowania
http://forsal.pl/artykuly/619186,wierzbicki_oecd_wplywa_na_notowania.html
2012-05-22T11:18:50Z
<p>We wtorek sentyment inwestorów na rynku eurodolara pogorszył się i kurs utworzył lokalne minimum na poziomie 1,2753 USD. Pogorszenie nastrojów ma związek z decyzją OECD o obniżeniu prognoz dynamiki PKB dla strefy euro. Według nowych szacunków, wzrost PKB w 2012 r. może być ujemny i wynieść -0,1 proc. Wcześniej prognoza mówiła o wzroście na poziomie 0,2 proc. Inwestorzy czekają na dane ze Stanów Zjednoczonych, które zostaną opublikowane we wtorek o godz. 16.00 czasu warszawskiego. Jeżeli będą zgodne lub lepsze od oczekiwań ekonomistów, rynek będzie mógł nadal zniżkować testując poziom piątkowego minimum (1,2642 USD). Gorsze dane prawdopodobnie utrzymają niepewność na rynku i kurs pary eurodolara znajdzie się w trendzie bocznym.</p><p>We wtorek o godz. 12.00 czasu warszawskiego inwestorzy płacili za euro ok. 1,2763 USD. Najbliższe wsparcia znajdują się na poziomach 1,2724 USD oraz 1,2700 USD. Jeżeli rynek skieruje się na północ, oporami będą kursy 1,2812 USD oraz 1,2833 USD.</p><p>Decyzja OECD wpłynęła na złotego, ze względu na obniżenie perspektyw dynamiki PKB dla Polski (wg nowego szacunku ma wynieść 2,9 proc., wcześniej był to poziom 3 proc.). O godz. 12.00 czasu warszawskiego inwestorzy płacili za dolara ok. 3,3869 PLN oraz za euro ok. 4,3242 PLN. O godz. 14.00 inwestorzy poznają wyniki GUS'owskich badań o koniunkturze gospodarczej, jednak nie powinny wpłynąć znacząco na notowania. We wtorek złoty powinien pozostać pod wpływem globalnego sentymentu. Notowania kursu pary euro-złoty powinny odbywać się w przedziale 4,3110 - 4,3380 PLN. W przypadku rynku dolar-złoty jest to obszar 3,3550 - 3,4050 PLN.</p>
Rogalski: Bankowe spekulacje nie psują nastrojów (na razie)
http://forsal.pl/artykuly/619135,rogalski_bankowe_spekulacje_nie_psuja_nastrojow_na_razie.html
2012-05-22T09:08:11Z
<p>Widać, że w krótkim okresie rynek usilnie szuka pretekstu do większego odbicia…</p><p>Szacunki IIF dobitnie pokazują z jakim problemem mamy do czynienia – coraz bardziej trafne staje się porównanie sytuacji Hiszpanii z tym, co przechodziła przed dwoma laty Irlandia. Szacunki, iż banki mogą ponieść 218-260 mld EUR strat (głównie chodzi tutaj o tzw. cajas, czyli kasy oszczędnościowo-pożyczkowe), a także prognozy, iż sektor może potrzebować 50-60 mld EUR dodatkowego wsparcia (w negatywnym scenariuszu, ale ten chyba staje się coraz bardziej realny?), mogą sugerować, iż Hiszpania nie będzie w stanie uporać się z tym problemem samodzielnie. Konieczne może okazać się wsparcie ze strony Europejskiego Banku Centralnego – dlatego warto będzie obserwować jakie kroki podejmie Mario Draghi podczas posiedzenia 6 czerwca. Wczorajsze informacje, jakoby kolejny tydzień z rzędu ECB nie skupował obligacji w ramach programu SMP mogą jednak rodzić pewien niepokój, iż w łonie ECB są zbyt duże podziały, co tego, czy i w jaki sposób bardziej zaangażować się w łagodzenie kryzysu, który zdaje się wchodzić w swoją kolejną odsłonę. Dzisiejszy Financial Times odgrzewa kwestię tzw. ELA, czyli ratunkowych linii płynnościowych, które ECB może przekazywać bankom komercyjnym za pośrednictwem lokalnego banku centralnego. Wskazuje się na to, iż temat ten w najbliższym czasie będzie dotyczył Grecji, która i tak była dotychczas największym beneficjentem tych działań. Minusem jest jednak to, iż ECB bardzo niechętnie informuje o tych posunięciach – trudno jest nawet oszacować ich skalę. To jednak zrozumiałe – z funduszy ratunkowych źle się korzysta przy światłach jupiterów, szybko okazuje się, że potrzeba ich więcej… Czy ELA pójdzie też do Hiszpanii? To niewykluczone, chociaż najpewniej oficjalnie szybko się o tym nie dowiemy.</p><p>Rynek zdaje się na razie nie przejmować problemami Hiszpanii – błędem byłoby jednak twierdzić, iż są one zdyskontowane. Po prostu szuka się pretekstów do odreagowania – wczoraj były to informacje z Chin (w niedzielę wystąpienie premiera Wen Jiabao, który nie wykluczył dodatkowych pakietów stymulacyjnych, a wczoraj artykuł w China Securities Journal, jakoby program ten miał zostać ogłoszony za kilka dni). I nie chodzi o to, aby oceniać skuteczność, czy celowość takich działań – po prostu wpisuje się to w ogólne oczekiwania, iż teraz piłka meczowa jest po stronie decydentów, którzy powinni przedstawić jakieś nowe „recepty” na kryzys. Analogicznie za chwilę będziemy mieć spekulacje związane z posiedzeniem ECB (6 czerwca), czy też FED (19-20 czerwca). </p><p>Nie zapominajmy jednak, iż czwartek przyniesie szereg istotnych publikacji makroekonomicznych, które mogą mieć negatywny wydźwięk dla rynków – szacunkowe indeksy PMI w strefie euro i niemieckie IFO. Dzisiaj w kalendarzu jest pusto – o godz. 10:30 poznamy wyniki przetargu 3 i 6-miesięcznych bonów w Hiszpanii, ale nie powinny mieć one negatywnego przełożenia. O godz. 16:00 nadejdą dane o sprzedaży domów na rynku wtórnym w USA za kwiecień (oczek. 4,6 mln), a także wstępnym odczycie indeksu nastrojów konsumenckich w strefie euro za maj (oczek. -20,4 pkt.). Inwestorzy będą też śledzić informacje polityczne z Grecji, spekulować nt. kondycji hiszpańskich banków, a także zastanawiać się na ile jutrzejszy nieformalny szczyt UE pokaże zdolność do wspólnego działania Niemiec i Francji w kwestii walki z europejskim kryzysem (po wczorajszym spotkaniu ministrów Schaublego i Moscovici znów padły dyplomatyczne hasła o woli współpracy, ale obie strony zdają się pozostawać przy własnych racjach, zwłaszcza w kwestii euroobligacji).</p><h2>EUR/USD – Szanse na wskazywany test okolic 1,2855-80 znacząco wzrosły</h2><p>Jeszcze wczoraj późnym wieczorem osiągnięty został poziom 1,2823, a zatem doszło do naruszenia wcześniejszego szczytu na 1,2812 (w nocy z niedzieli na poniedziałek). Później mieliśmy względnie płytką korektę, która nie doprowadziła do naruszenia wsparć 1,2775-80. Tym samym układ dzienny nadal nie wyklucza możliwości testowania okolic 1,2855-80 najpóźniej do jutra. Pierwszy poziom – 1,2855 – wynika z minimum z 29 grudnia, drugi – 1,2880 – to okolice luki spadkowej z 14 maja. Trzeba jednak zaznaczyć, iż tak czy inaczej, końcówka tygodnia (czwartek-piątek) powinna być spadkowa – nawet, jeżeli nie uda się osiągnąć wskazywanych okolic 1,2855-80.</p><p style="font-style: italic;">Prezentowany raport został przygotowany w Wydziale Doradztwa i Analiz Rynkowych Domu Maklerskiego Banku Ochrony Środowiska S.A. z siedzibą w Warszawie tylko i wyłącznie w celach informacyjnych i nie stanowi analizy inwestycyjnej, ani analizy finansowej ani rekomendacji w rozumieniu przepisów Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005r. (Dz.U. 2005, poz. 206 nr 1715) oraz Ustawy z dnia 29 lipca 2005r. (Dz.U. 2005, Nr 183, poz. 1538 z późn. zm.). Przedstawiony raport jest wyłącznie wyrazem wiedzy i poglądów autora według stanu na dzień sporządzenia i w żadnym wypadku nie może być podstawą działań inwestycyjnych Klienta. Przy sporządzaniu raportu DM BOŚ SA działał z należytą starannością oraz rzetelnością. DM BOŚ SA i jego pracownicy nie ponoszą jednak odpowiedzialności za działania lub zaniechania Klienta podjęte na podstawie niniejszego raportu ani za szkody poniesione w wyniku tych decyzji inwestycyjnych. Niniejszy raport adresowany jest do nieograniczonego kręgu odbiorców. Został sporządzony na potrzeby klientów DM BOŚ S.A. oraz innych osób zainteresowanych. Nadzór nad DM BOŚ SA sprawuje Komisja Nadzoru Finansowego. Regulaminy doradztwa inwestycyjnego i sporządzania analiz inwestycyjnych, analiz finansowych oraz innych rekomendacji o charakterze ogólnym dotyczących transakcji w zakresie instrumentów finansowych oraz instrumentów bazowych instrumentów pochodnych znajdują się na stronie internetowej bossa.pl w dziale Dokumenty. </p>
Wrzesińska: Korekta trwa
http://forsal.pl/artykuly/619132,wrzesinska_korekta_trwa.html
2012-05-22T08:57:26Z
<p>Widać chęć do odreagowania po silnych spadkach obserwowanych w minionym tygodniu. Korekta ma szanse rozwinąć nieco skrzydła, jednak najprawdopodobniej nie na długo.  Tematem numer jeden oczywiście pozostaje Grecja. Rynkom nie daje o sobie zapomnieć również Hiszpania, gdzie podwyższona została relacja deficytu budżetowego do poziomu 8,9% PKB. Jak na razie jednak rentowność hiszpańskiego długu lekko spada. Z kolei zmienne sondaże w Grecji dają nadzieję na utworzenie koalicji po czerwcowych wybporach. Impulsem do rozszerzenia korekty były dzisiejsze dane z Chin, gdzie indeks wskaźników wyprzedzających wzrósł w kwietniu o 0,8% w ujęciu miesięcznym. Dane te wskazują na to, że być może chińskiej gospodarce uda się uniknąć głębszego spowolnienia. Rynki z nadzieją czekają również na jutrzejszy szczyt Unii Europejskiej. Najprawdopodobniej jednym z tematów poruszanych na spotkaniu będą wspólne obligacje strefy euro, których zwolennikiem jest Hollande. Za takim rozwiązaniem opowiadają się również Włochy, Hiszpania i Komisja Europejska. W dalszym ciągu nieugięte stanowisko w tej kwestii mają Niemcy, które nie chcą w pewnym sensie stracić na wiarygodności. </p><p>Eurodolar koryguje ostatnie spadki, choć ma trudności z wygenerowaniem silniejszego odbicia. W dniu dzisiejszym ponownie forsowany jest poziom 1,2800, co może przyczynić się do wyjścia powyżej wczorajszego maksimum i rozszerzenia korekty w rejon 1,2890-1,2900. Silnym wsparciem pozostają okolice 1,2730. Na poprawie globalnych nastrojów rynkowych zyskuje natomiast złoty, który nie zareagował w dniu wczorajszym na nieco słabsze dane na temat produkcji przemysłowej. W średnim terminie najprawdopodobniej utrzyma się presja na dalszą wyprzedaż złotego, jednak zdaniem członka RPP Andrzeja Kaźmierczaka, Polska jest przygotowana do obrony kursu złotego w przypadku gdyby problemy strefy euro spowodowały gwałtowne osłabienie polskiej waluty. </p><p>W centrum uwagi inwestorów pozostają dane z USA na temat sprzedaży domów na rynku wtórnym, a także indeksu Richmond Fed. Wyższe odczyty dobrze wpisałyby się w nieco lepsze nastroje obserwowane na rynku od początku tego tygodnia. </p><h2>EURPLN</h2><p>Eurozłoty zbliża się w rejon istotnego wsparcia na poziomie 4,30. Jak na razie kurs wspiera się na linii TenKan na wykresie dziennym. Dopiero przełamanie tego poziomu z technicznego punktu widzenia będzie symptomem do rozszerzenia korekty wzrostowej na PLN. Najbliższym oporem pozostają okolice 4,36. </p><h2>EURUSD</h2><p>Na wykresie godzinowym notowania EURUSD znajdują się w kanale wzrostowym, którego górne ograniczenie wyznacza obecnie opór w rejonie 1,2890, natomiast dolne ograniczenie wskazuje na najbliższe wsparcie na poziomie 1,2770. NA wykresie 4h notowania utrzymują się w dalszym ciągu poniżej dolnego ograniczenia chmury ichimoku. </p><h2>GBPUSD</h2><p>Notowania GBPUSD pozostawały stabilne w dniu wczorajszym. Na wykresie dziennym pojawiała się w poniedziałek formacja młota w rejonie wsparcia w postaci 50% zniesienia Fibo, jednak ja na razie nie było to impulsem do wygenerowania dynamicznego odpicia na tej parze. To stawia pod znakiem zapytania możliwość kontynuacjiobicia na tej parze. Silnym wsparciem pozostają okolice 1,5730. </p><h2>EURJPY</h2><p>EURJPY kontynuuje wzrosty, tak więc realizuje się scenariusz zakładający odbicie w okolice 102 jenów z euro. W przypadku utrzymania się pozytywnych nastrojów na rynkach jest szansa na rozszerzenie korekty w rejon górnego ograniczenia kanału spadkowego, które wyznacza silny opór na poziomie 103,40. </p>
Zajkowski: Dane z USA pozytywnie zaskoczą
http://forsal.pl/artykuly/619101,zajkowski_dane_z_usa_pozytywnie_zaskocza.html
2012-05-22T07:50:33Z
<p>Natomiast tuż po rozpoczęciu notowań na europejskich parkietach kurs EUR/USD znajduje się na poziomie 1,28. Na rynkach finansowych od kilku dni widać poprawę nastrojów i lekki wzrost apetytu na ryzyko. Od wczoraj spread rentowności między niemieckimi 10- letnimi obligacjami, a hiszpańskimi i włoskimi odpowiedniczkami zawęził się odpowiednio o 7,2 i 9,1 punktu procentowego. Dziś na notowania największy wpływ będą miały doniesienia na temat jutrzejszego szczytu UE oraz dane makroekonomiczne ze Stanów Zjednoczonych.</p><h2>Rynek nieruchomości w USA utrzyma trend wzrostowy</h2><p>Dziś poznamy liczbę sprzedanych domów na rynku wtórnym w kwietniu w Stanach Zjednoczonych. Marcowy odczyt negatywnie zaskoczył, plasując się na poziomie 4,48 mln (2,6 proc. niżej niż w lutym). Niemniej jednak sprzedaż domów na rynku wtórnym pozostaje w trwającym od połowy 2010 roku trendzie wzrostowym i za razem przybiera obecnie wartości wyższe o ponad 5 proc. niż w 2011 roku. Konsensus rynkowy odnośnie kwietniowych danych kształtuje się na poziomie 4,6 mln. W ostatnich miesiącach znacznie wzrosła liczba podpisanych umów kupna domów, co zwiększa szanse, że dzisiejszy odczyt pozytywnie zaskoczy. Powolne odrodzenie na rynku nieruchomości wpisuje się w pozytywny trend obserwowany w indeksach nastrojów konsumentów oraz danych z rynku pracy. W sytuacji pogrążonej w kryzysie zadłużeniowym Europie, systematycznie poprawiające się dane ze Stanów Zjednoczonych pogłębiać będą umocnienie amerykańskiej waluty. Dodatkowo dobre dane z USA, zmniejszają prawdopodobieństwo kolejnego luzowania ilościowego ze strony Fed.</p><h2>Richmond Fed wskaźnikiem przed PMI dla przemysłu</h2><p>Jak do tej pory regionalne indeksy koniunktury w maju przyniosły mieszane odczyty. Wartość indeksu New York Empire State wzrosła bowiem zdecydowanie powyżej prognozy (z 6,56 do 17 pkt.), jednak mocno poniżej konsensusu uplasowała się wartość indeksu Fed z Filadelfii (-5,8 pkt.- najniżej od września ubiegłego roku). W przypadku Philly Fed najbardziej niepokojący jest spadek zatrudnienia w sektorze przemysłu, które zawsze było mocną stroną rynku pracy. Indeks Fed z Richmond zazwyczaj przykuwa znacznie mniejszą uwagę inwestorów, jednak w sytuacji niejednoznacznych wskazań poprzednich indeksów, dziś jego odczyt wzbudzi duże zainteresowanie, zwłaszcza w kontekście czwartkowego, wstępnego odczytu indeksu PMI dla przemysłu w całych Stanach Zjednoczonych.</p><h2>Nastroje w strefie euro coraz gorsze</h2><p>Ze strefy euro dziś najważniejszym odczytem będzie indeks zaufania konsumentów w maju. Po trzech z rzędu wzrostach, w kwietniu wartość indeksu nieco spadła (z -19,1 do -19,9 pkt.) i wydaje się mało prawdopodobne by po wydarzeniach z ostatnich tygodni w Eurolandzie dzisiejszy odczyt pozytywnie zaskoczył (konsensus rynkowy: -20,5). Na indeksy nastrojów konsumentów duży wpływ ma niepewność odnośnie wydarzeń politycznych- a tej w ostatnich tygodniach nie brakowało. Co prawda wyniki wyborów prezydenckich we Francji są znane jednak wciąż niejasna pozostaje przyszła polityka prowadzona przez nowego prezydenta. Ponadto w Grecji nie wiadomo kiedy powstanie nowy rząd i jak wygląda przyszłość tego kraju w strefie euro. Dodatkowo biorąc pod uwagę utrzymujące się kłopoty zadłużeniowe peryferyjnych krajów Eurolandu i słabą kondycje sektora bankowego, wartość indeksu powinna ponownie spaść.</p><h2>Złoty korzysta na spadku awersji do ryzyka</h2><p>Na lekkiej poprawie nastrojów zyskała również polska waluta. Po godzinie 9:00 kurs EUR/PLN znajduje się na poziomie 4,31, a USD/PLN na poziomie 3,3670. Notowania złotego w stosunku do dolara wykonały ruch powrotny do wsparcia na poziomie 3,60, które również połączone jest z 61,8 proc. zniesieniem Fibonacciego ruchu spadkowego z pierwszych miesięcy bieżącego roku. Kurs EUR/PLN natomiast zbliża się do 200- okresowej średniej kroczącej, która obecnie przebiega na poziomie 4,2920. Dziś z rodzimej gospodarki poznamy wskaźnik inflacji bazowej w kwietniu (konsensus: 2,3 proc. r/r) oraz wskaźniki koniunktury gospodarczej oraz konsumenckiej w maju.</p>
Bachert: Euro i złoty przed szansą na umocnienie
http://forsal.pl/artykuly/619096,bachert_euro_i_zloty_przed_szansa_na_umocnienie.html
2012-05-22T07:38:03Z
<p>Po teście 1,28 USD będącym reakcją na doniesienia ze szczytu G8 (opowiedzenie się za pozostawieniem Grecji w strefie euro i zapewnienie o podjęciu niezbędnych działań wspierających wzrost gospodarczy wraz z dopasowaną do niego redukcją deficytów budżetowych) oraz informacje z Chin (spadek cen nieruchomości i apel premiera kraju o przeprowadzenie dodatkowych działań wspierających wzrost gospodarki Państwa Środka), notowania wspólnej waluty lekko zaczęły się osuwać. Dzień zakończyliśmy jednak powyżej 1,28 USD.</p><p>Jeśli Chiny zaczną wprowadzać politykę zorientowaną na wzrost mogą zrównoważyć niepokojące wydarzenia w Europie, które ostatnio tak negatywnie wpływały na aktywa obarczone ryzykiem. Kolejna obniżka stopy obowiązkowych rezerw bankowych przed końcem II kwartału br. w obecnej sytuacji wydaje się zatem wysoce prawdopodobna, a co więcej jeśli inflacja spadnie poniżej 3,0% można będzie oczekiwać również cięć stóp procentowych.</p><p>W najbliższym czasie wsparciem dla euro może stać się też powrót do pomysłu euroobligacji, jako narzędzia walki z kryzysem. W środę podczas nieoficjalnego szczytu europejskiego prezydent Francji F. Hollande ma przedstawić propozycję emisji euroobligacji gwarantowanych przez całą strefę euro. Choć najpewniej spotka się ona z silnym sprzeciwem, chociażby ze strony Niemiec, to dyskusja nad tym pomysłem, dopóki trwa, może umiarkowanie wspierać nastroje na rynkach finansowych.</p><p>Ponadto, w pierwszych dniach tygodnia na rynek nie napłyną ważne dane makroekonomiczne, co dodatkowo będzie stabilizowało nastroje. Po spotkaniu przywódców UE w centrum uwagi znajdą się dopiero czwartkowe wstępne odczyty indeksów PMI dla strefy euro, USA oraz Chin i to one mogą zadecydować jak rynek euro/dolara zakończy bieżący tydzień.</p><p>Technicznie powrót ponad 1,28 USD powinien dać impuls do rozszerzenia się korekty wzrostowej na głównej parze walutowej w rejon 1,29-1,30 której przełamanie wydaje się jednak już mało prawdopodobne.</p><p>Na poprawie nastrojów korzysta złoty. W poniedziałek kurs EUR/PLN zbliżył się do wsparcia na 4,30. Obok zmniejszenia (choć zapewne chwilowego) presji na osłabienie euro w relacji do dolara złotego ochraniać będzie możliwe, ponowne uaktywnienie się BGK oraz gotowość do interwencji NBP na rynku zasygnalizowana przez wiceprezesa banku W. Kozińskiego.</p><p>Dane na temat produkcji przemysłowej w kwietniu (wzrost o 2,9% r/r wobec 0,7% miesiąc wcześniej) chyba nieco rozczarowały rynek. Po publikacji złoty lekko osłabił się, choć tak naprawdę trudno powiedzieć, czy to dane GUS popsuły nastroje. Oficjalny konsensus rynkowy był co prawda nieco wyższy (3,0% r/r wg ankiety Thomson Reuters), a ponadto w niektórych komentarzach wyraźnie wyczuwało się oczekiwanie na dobre informacje, jednakże w momencie publikacji na rynku głównej pary walutowej ponownie tracić zaczęło euro. Tak, czy inaczej kurs EUR/PLN ruszył wówczas w kierunku 4,34 wobec 4,315 przed publikacją. W tym samym czasie notowania wspólnej waluty zaczęły oddalać się od nocnego maksimum na poziomie 1,2812 USD.</p><p>W trakcie sesji amerykańskiej optymizm powrócił. Poniedziałkowa sesja pozwoliła na odreagowanie indeksów na amerykańskich giełdach (indeks Dow Jones zakończył dzień blisko 1,1% wzrostem, wskaźnik S&P500 1,6%, zaś Nasdaq około 2,5%). Kurs EUR/USD wzrósł w okolice 1,282 zaś złoty (zgodnie z oczekiwaniami) zbliżył się do 4,30. Przy niepogarszającej się sytuacji okołorynkowej celem dla PLN stanie się strefa 4,28-4,30. Jednakże ze względu na utrzymującą się wysoką niepewność, co do przyszłości strefy euro raczej nie należy liczyć na istotne umocnienie naszej waluty.</p><p><em>Niniejszy materiał ma charakter wyłącznie informacyjny oraz nie stanowi oferty w rozumieniu ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks Cywilny. Informacje zawarte w niniejszym materiale nie mogą być traktowane, jako propozycja nabycia jakichkolwiek instrumentów finansowych, usługa doradztwa inwestycyjnego, podatkowego lub jako forma świadczenia pomocy prawnej. PKO BP SA dołożył wszelkich starań, aby zamieszczone w niniejszym materiale informacje były rzetelne oraz oparte na wiarygodnych źródłach. PKO BP SA nie ponosi odpowiedzialności za skutki decyzji podjętych na podstawie informacji zawartych w niniejszym materiale.</em></p>
Kwiecień: Rynki odbiły się od dna
http://forsal.pl/artykuly/619087,kwiecien_rynki_odbily_sie_od_dna.html
2012-05-22T07:24:14Z
<p>Odbicie ma jednak głównie techniczny charakter i można mieć sporo wątpliwości, czy było to odbicie od twardego dna. Dziś rynek ma jednak przestrzeń do jego kontynuacji, gdyż potencjalnie kluczowe wydarzenia w tym tygodniu przewidziane są na środę (szczyt UE) i czwartek (indeksy PMI).</p><h2>Techniczne odbicie</h2><p>W zasadzie bez jednego konkretnego powodu rynki globalne odnotowały wczoraj wyraźne odbicie, które dało się odczuć niemal wszędzie – na rynkach akcji, na złotym, na rynkach surowców, w najmniejszym stopniu w notowaniach EURUSD. Wczoraj pisaliśmy o nadziejach na chiński pakiet stymulacyjny oraz o technicznych perspektywach na odbicie na kilku rynkach i taki sprzyjający techniczny układ plus gra pod pewne nadzieje wygenerował zauważalne odreagowanie, mimo iż nie pojawiły się istotne informacje uzasadniające zmianę sentymentu. Naszym zdaniem odreagowanie ma charakter przejściowy i pogląd ten na chwilę obecną zanegować mogą nadspodziewanie dobre dane w czwartek (indeksy PMI w Europie i Chinach) lub też wyraźny wzrost szans na proeuropejską koalicję w greckich sondażach.</p><h2>Samaras zbiera sojuszników</h2><p>Skoro mowa o Grecji nie sposób odnotować ruchów wykonywanych przez lidera prawicy Antonisa Samarasa. Wczoraj przyciągnął on pod swój sztandar skłóconą z nim wcześniej byłą burmistrz Aten, która po odejściu z ND założyła Demokratyczny Alians. Ludzie Dory Bakoyannis wystartują z list ND, podobnie jak dwóch kandydatów Loasu, którzy przeszli do ND. Widać zatem, iż lider prawicy nie poddał się w próbie utworzenia proeuropejskiego frontu, co może być pewną iskierką nadziei dla rynków. Jeśli po czerwcowych wyborach utworzona zostanie wiarygodna koalicja, można nawet oczekiwać pewnych ustępstw wobec Grecji. Na razie jednak czekamy na kolejne sondaże, które muszą potwierdzić, iż ND obejmuje wyraźne prowadzenie.</p><h2>Facebook ostro w dół…</h2><p>Po nienajlepszym debiucie kurs akcji Facebooka wczoraj zniżkował mocno od początku notowań. Na koniec sesji walory spółki kosztowały niewiele ponad 34USD, a to oznacza, iż inwestorzy, którzy kupili je w piątek na maksimach sesji ponieśli 25% straty. Wygląda więc na to, iż Goldman (przed debiutem pisaliśmy o tym, iż spółka postanowiła wykorzystać IPO do spieniężenia dużej części inwestycji w spółkę) podjął słuszną decyzję. Notowania Facebooka nie miały jednak kluczowego znaczenia dla całego amerykańskiego rynku i nie przeszkodziły w odbiciu od 5-miesięcznych minimów. </p><h2>…ale Apple w górę</h2><p>W odbiciu pomogła natomiast spółka Apple, która wczoraj dostała kilka pozytywnych rekomendacji i jej kurs wzrósł w relacji do piątkowego zamknięcia o ponad 30 USD (blisko 6%). To pierwsze takie wzrosty od ogłoszenia wyników, czyli od niemal miesiąca – w międzyczasie (mimo, iż raport kwartalny był bardzo dużym pozytywnym zaskoczeniem) kurs spółki spadał. Odbicie na Apple uwiarygodnia ruch wzrostowy na szerokim rynku. </p><h2>Na wykresach:</h2><p><strong>S&P500 (kontrakt), D1</strong> – wczoraj pisaliśmy o wsparciach i możliwym odbiciu na GPW, ale co istotne podobne wnioski, przynajmniej co do kierunku, można wysnuć na podstawie wykresu kontraktów na indeks S&P500. Warto zwrócić uwagę, iż notowania kontraktów odbiły się od kumulacji istotnych wsparć – niemal idealnie od książkowego zasięgu formacji RGR, od lokalnego maksimum z października 2011 roku, a także od równości (tu zabrakło ok. 10 pkt., ale poprzednie wsparcia były bardziej istotne) korekty w porównaniu do ruchu z późnej jesieni 2011 roku; jednak impuls spadkowy w maju był bardzo silny, dlatego też obecne odbicie należy traktować jako przerwę w większym ruchu spadkowym; celem dla tego odbicia są poziomy 1338 i 1352 pkt. i dopiero pokonanie tego drugiego zmieni istotniej obraz rynku</p><p><strong>EURUSD, H1</strong> – warto zwrócić uwagę, iż pomimo bardzo korzystnych nastrojów na innych rynkach, EURUSD ma spory problem z wygenerowaniem silniejszego odbicia; przełamanie linii trendu wcześniejszego bardzo silnego impulsu spadkowego zapewniło co prawda korektę wzrostową, ale póki co nie jest ona dynamiczna i można przypuszczać, iż jest tylko przerywnikiem przed kolejną falą wyprzedaży; obecny ruch wzrostowy ogranicza zarówno dość wyraźny kanał, jak i poziomy 1,2813 (opór) oraz 1,2759 (wsparcie); ich pokonanie zdecyduje o krótkoterminowym kierunku na rynku </p><p><strong>EURPLN, H4 </strong>– wobec wyraźnej poprawy na rynkach globalnych na wartości zyskiwał złoty i już wczoraj niemal osiągnął poziom wsparcia, o którym pisaliśmy w porannym komentarzu (4,3014). Notowania dalej pozostają w kanale spadkowym przypominającym flagę (czyli formację kontynuacji trendu), ale testują jej dolne ograniczenie; czysto technicznie byłby to potencjalnie dobry moment do powrotu do trendu wzrostowego, ale warto odnotować, iż na innych rynkach jest jeszcze sporo przestrzeni do korekcyjnego odbicia; nie można zatem wykluczyć, iż poziom 4,30 zostanie pokonany, a wtedy notowania miałyby szansę na zniżkę nawet do 4,24 </p><p style="font-style: italic;">Przedstawione w powyższym opracowaniu treści , sporządzone z najwyższą starannością i według najlepszej wiedzy autora, mają charakter wyłącznie informacyjny. Nie stanowią one porady inwestycyjnej, ani rekomendacji w rozumieniu rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 r. (Dz. U. z 2005 r. Nr 206, poz. 1715) w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych, ich emitentów lub wystawców. Dom Maklerski X-Trade Brokers S.A. nie ponosi odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie powyższych danych, ani za szkody poniesione w ich wyniku. Transakcje na instrumentach inwestycyjnych, w szczególności instrumentach wykorzystujących dźwignię finansową zawsze związane są z ryzykiem i mogą w efekcie przynieść zyski oraz straty, przekraczające zaangażowany przez inwestora kapitał początkowy.</p>
Ryczko: Złoty odrobił część strat z poprzedniego tygodnia
http://forsal.pl/artykuly/619065,ryczko_zloty_odrobil_czesc_strat_z_poprzedniego_tygodnia.html
2012-05-22T06:52:04Z
<p>Rentowności polskiego długu na rynku wtórnym ustabilizowały się blisko wartości 5,447% w przypadku instrumentów 10 –letnich.</p><p>Wczorajsza sesja przyniosła wzrost wartości złotego o ok. 0,72% (EUR/PLN). Polska waluta na fali poprawy sentymentu wokół bardziej ryzykownych aktywów (wzrosły również ceny akcji i surowców na głównych rynkach) odrobiła część strat z poprzedniego tygodnia kiedy zanotowała zniżkę o ponad -1,87%. Wczorajsze dane makroekonomiczne (produkcja przemysłowa 2,9% r/r, oczek. 3,0% r/r) były względnie zgodne z oczekiwaniami stąd nie wpłynęły znacząco na notowania złotego czy polskich obligacji. Polska waluta w dalszym ciągu podatna głównie jest na nastroje na szerokim rynku, gdzie inwestorzy czekają na kolejne doniesienia z Grecji, jednocześnie obserwując rozmowy nt. euroobligacji zaproponowanych przez nowo wybranego Prezydenta Francji, Francois Hollande’a. Przeciwko tej propozycji opowiada się „niemieckie jastrzębie trio” w osobach kanclerz Angeli Merkel, prezesa Buby Jensa Weidmann’a oraz niemieckiego ministra finansów Wolfganga Schaeuble. </p><p>W przypadku impulsów lokalnych warto zwrócić uwagę na dzisiejszą wypowiedź przedstawiciela RPP, Andrzeja Kazimierczaka, który podczas wywiadu zasugerował, iż Polska jest gotowa, aby bronić złotego, gdyby okazało się, że problemy Strefy Euro powodują gwałtowne osłabienie polskiej waluty. Zbliżone stanowisko w ciągu ostatnich miesięcy reprezentowali pozostali członkowie gremium, jednak tym razem wpisuje się ono w ostatnią wypowiedź wiceprezesa NBP odpowiedzialnego za interwencje, Witolda Kozińskiego, który 17 maja potwierdził, iż NBP jest gotowy, aby bronić złotego. Wydaje się, że właśnie możliwość wzrostu aktywności instytucji centralnych jest jednym z głównych powodów stabilizujących notowania polskiej waluty w trakcie ostatnich sesji. Agresywne wejście na rynek banku BGK w okolicach zakresu 4,40 EUR/PLN w minionym tygodniu dało wyraźny sygnał, iż kapitał grający na osłabienie złotego, może zderzyć się z instytucją centralną na rynku.</p><p>W trakcie dzisiejszej sesji zaplanowane zostały następujące publikacje fundamentalne z rynku krajowego: odczyty składowe koniunktury gospodarczej (godz. 14:00) oraz konsumenckiej (godz. 14:00) przygotowane przez GUS. Ponadto również o godz. 14:00 NBP opublikuje wskaźnik inflacji bazowej (odczyt bez cen żywności i energii oczek. 2,4% r/r). O ile odczyt przygotowany przez bank centralny podany zostanie za miesiąc kwiecień, a więc nie uwzględni ostatniej decyzji RPP o podwyższeniu stopy procentowej, to wskaźniki koniunkturalne przygotowane zostały w oparciu o dane z maja. Zwyczajowo jednak wyżej wymienione publikacje nie wpływają znacząco na notowania złotego na rynku. </p><p>Dużo ważniejszym dla złotego będą impulsy płynące z szerokiego rynku, gdzie nastroje warunkować będą popołudniowe dane z rynku amerykańskiego: przede wszystkim indeks FED z Richmond (godz. 16:00, oczek. 12 pkt) oraz sprzedaż domów na rynku wtórnym (godz. 16:00, oczek. 4,6 mln). Ponadto warto zwrócić uwagę na potencjalne komentarze komisji oceniającej program reform w Portugalii w zakresie 78mld EUR bail-out’u z 2011r. </p><p>Z technicznego punktu widzenia EUR/PLN dotarł do wspominanego wczoraj wsparcia na poziomie 4,30 PLN. Teoretycznie bez wsparcia ze strony wzrostu notowań eurodolara wydaje się mało prawdopodobne, aby inwestorzy skłonni było nabywać złotego poniżej tego pełnego zakresu. Najbardziej realnym scenariuszem wydaje się oscylowanie EUR/PLN w zakresie 4,28 – 4,35 PLN w oczekiwaniu na impulsy płynące z szerokiego rynku.</p><p style="font-style: italic;">Prezentowany raport został przygotowany w Wydziale Doradztwa i Analiz Rynkowych Domu Maklerskiego Banku Ochrony Środowiska S.A. z siedzibą w Warszawie tylko i wyłącznie w celach informacyjnych i nie stanowi analizy inwestycyjnej, ani analizy finansowej ani rekomendacji w rozumieniu przepisów Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005r. (Dz.U. 2005, poz. 206 nr 1715) oraz Ustawy z dnia 29 lipca 2005r. (Dz.U. 2005, Nr 183, poz. 1538 z późn. zm.). Przedstawiony raport jest wyłącznie wyrazem wiedzy i poglądów autora według stanu na dzień sporządzenia i w żadnym wypadku nie może być podstawą działań inwestycyjnych Klienta. Przy sporządzaniu raportu DM BOŚ SA działał z należytą starannością oraz rzetelnością. DM BOŚ SA i jego pracownicy nie ponoszą jednak odpowiedzialności za działania lub zaniechania Klienta podjęte na podstawie niniejszego raportu ani za szkody poniesione w wyniku tych decyzji inwestycyjnych. Niniejszy raport adresowany jest do nieograniczonego kręgu odbiorców. Został sporządzony na potrzeby klientów DM BOŚ S.A. oraz innych osób zainteresowanych. Nadzór nad DM BOŚ SA sprawuje Komisja Nadzoru Finansowego. Regulaminy doradztwa inwestycyjnego i sporządzania analiz inwestycyjnych, analiz finansowych oraz innych rekomendacji o charakterze ogólnym dotyczących transakcji w zakresie instrumentów finansowych oraz instrumentów bazowych instrumentów pochodnych znajdują się na stronie internetowej bossa.pl w dziale Dokumenty. </p><p style="font-style: italic;">Użyte w raporcie wykresy są integralną częścią platformy BOSSA FX, dostępnej dla Klientów Domu Maklerskiego DM BOŚ S.A. po podpisaniu stosownych umów o założenie rachunku inwestycyjnego. Więcej informacji na stronach www.bossafx.pl. </p><br />
Portugalska gmina przywróciła dawną walutę escudo
http://forsal.pl/artykuly/619046,portugalska_gmina_przywrocila_dawna_walute_escudo.html
2012-05-22T06:28:04Z
<p><span class="psav_bigphoto">psav zdjęcie główne</span></p><p>Jak podkreślają miejscowi urzędnicy, akcja nie ma nic wspólnego z podejmowaną coraz częściej w debacie publicznej możliwością wyjścia Portugalii ze strefy euro i powrotem do dawnej waluty, lecz służy "stymulowaniu regionalnej ekonomii" tej gminy w środkowo-wschodniej części kraju.</p><p>"Według naszego rozpoznania, wśród lokalnych mieszkańców jest bardzo dużo osób, które nie pozbyły się escudo. Organizowane przez nas wydarzenie daje im możliwość pozbycia się starych pieniędzy. Liczymy też na przybycie licznych turystów z pozostałych części kraju. Będą oni mogli wydać posiadaną walutę w 14 hotelach i pensjonatach naszej gminy, a także w licznych sklepach oraz placówkach gastronomicznych" - poinformował Humberto Ratado z urzędu gminy w Borbie, słynącej z wysokogatunkowych win.</p><p>Inspiracją do wprowadzenia kilkudniowej akcji był zlokalizowany w centrum Lizbony sklep z artykułami dekoracyjnymi, którego właściciel po wycofaniu z obiegu escudo nie zaprzestał przyjmowania zapłaty za towar w starej walucie.</p><p>"Przewidujemy, że wielu mieszkańców naszego regionu, w tym osób ubogich, postanowi pozbyć się dawnych pieniędzy nabywając za nie potrzebne towary i usługi" - dodał portugalski samorządowiec.</p><p>Europejska waluta pojawiła się w 1999 r. w formie transakcji bezgotówkowych, zaś w portfelach Portugalczyków i innych mieszkańców strefy euro - trzy lata później. Wartość 1 euro Narodowy Bank Portugalii ustalił na 200,482 escudo. Dawna waluta używana była przez Portugalczyków w oficjalnym obiegu do końca 2002 r.</p><p>Z szacunków Narodowego Banku Portugalii wynika, że mieszkańcy tego kraju przechowują w domach środki płatnicze w escudo o łącznej wartości ponad 163 mln euro. Prawie 99 proc. z nich stanowią monety, które obywatele mogli wymienić w bankach do końca 2002 r. Banknoty escudo skupowane będą do końca 2022 r.</p><p><span class="psav_speclinkarea">psav linki wyróżnione</span></p>
Rogalski: Dzisiaj w centrum uwagi była Grecja i Facebook
http://forsal.pl/artykuly/618925,rogalski_dzisiaj_w_centrum_uwagi_byla_grecja_i_facebook.html
2012-05-21T15:20:24Z
<p>Radykalne hasła i zapowiedź anulowania wszystkich dotychczasowych porozumień będących elementem międzynarodowej pomocy, to z jednej strony nic nowego, z drugiej tylko zwiększa niepewność na rynku – zwłaszcza, że SYRIZA raz po raz zamienia się w sondażach z Nową Demokracją. Dzisiaj był to jednak pretekst do rozwinięcia korekty wcześniejszego odbicia na rynkach – EURUSD spadł w okolice 1,2723. Nastroje pogorszyła też wyprzedaż akcji Facebooka po mieszanym debiucie tej spółki na NASDAQ w ubiegły piątek. Niemniej po godz. 16:00 kurs EUR/USD wrócił ponad poziom 1,2750. </p><p>Co dalej? Kluczowe publikacje danych makroekonomicznych, które mogą zaszkodzić wspólnej walucie mamy dopiero w czwartek (indeksy PMI i niemieckie IFO). Z kolei w środę zaplanowany jest nieformalny szczyt UE. Wprawdzie to spotkanie robocze nie przyniesie żadnych wiążących ustaleń (te będą spodziewane dopiero 28-29 czerwca), to jednak inwestorzy będą ciekawi, na ile uda się znaleźć kompromis pomiędzy rozbieżnymi interesami Niemiec i Francji.</p><p>Na wykresie EUR/USD widać, że dopiero spadek poniżej 1,2720 będzie negatywnym sygnałem świadczącym o tym, że idziemy na ubiegłotygodniowe minima. Tym samym w krótkim okresie wciąż bardziej prawdopodobny jest ruch w stronę 1,2855-1,2880, o czym wspominałem rano. Oczywiście wcześniej konieczne będzie sforsowanie nocnego szczytu na 1,2812.</p><p><em>Nota prawna: Prezentowany raport został przygotowany w Wydziale Doradztwa i Analiz Rynkowych Domu Maklerskiego Banku Ochrony Środowiska S.A. z siedzibą w Warszawie tylko i wyłącznie w celach informacyjnych i nie stanowi analizy inwestycyjnej, ani analizy finansowej ani rekomendacji w rozumieniu przepisów Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005r. (Dz.U. 2005, poz. 206 nr 1715) oraz Ustawy z dnia 29 lipca 2005r. (Dz.U. 2005, Nr 183, poz. 1538 z późn. zm.). Przedstawiony raport jest wyłącznie wyrazem wiedzy i poglądów autora według stanu na dzień sporządzenia i w żadnym wypadku nie może być podstawą działań inwestycyjnych Klienta. Przy sporządzaniu raportu DM BOŚ SA działał z należytą starannością oraz rzetelnością. DM BOŚ SA i jego pracownicy nie ponoszą jednak odpowiedzialności za działania lub zaniechania Klienta podjęte na podstawie niniejszego raportu ani za szkody poniesione w wyniku tych decyzji inwestycyjnych. Niniejszy raport adresowany jest do nieograniczonego kręgu odbiorców. Został sporządzony na potrzeby klientów DM BOŚ S.A. oraz innych osób zainteresowanych. Nadzór nad DM BOŚ SA sprawuje Komisja Nadzoru Finansowego. Regulaminy doradztwa inwestycyjnego i sporządzania analiz inwestycyjnych, analiz finansowych oraz innych rekomendacji o charakterze ogólnym dotyczących transakcji w zakresie instrumentów finansowych oraz instrumentów bazowych instrumentów pochodnych znajdują się na stronie internetowej bossa.pl w dziale Dokumenty. </em></p>