© 2019 INFOR BIZNES Sp. z o. o. INFOR BIZNES Sp. z o. o. Forsal.pl: lotnictwo 2019-06-19T04:54:55+02:00 INFOR BIZNES Sp. z o. o. http://forsal.pl/atom/tagi/lotnictwo Airbus znokautował Boeinga. Imponujące kontrakty w Paryżu https://forsal.pl/artykuly/1418103,airbus-znokautowal-boeinga-imponujace-kontrakty-w-paryzu.html 2019-06-18T14:04:34Z Airbus już pierwszego dnia Paris Air Show podpisał umowy o łącznej wartości 13 mld dol. Boeing nie zrealizował żadnej transakcji.]]> <p><span class="psav_bigphoto">psav zdjęcie główne</span></p><p>Zaprezentował też nowy wąskokadłubowy długodystansowy samolot, który przyćmił zapowiadaną premierę Boeinga.</p><p>Nabywcą samolotów (w tym A321XLR) o wartości 11 mld dol. jest wpływowa amerykańska firma leasingowa <b>Air Lease Corp.</b> Z kolei Virgin Atlantic Airways Ltd. zakupiło od Airbusa osiem szerokokadłubowych samolotów A330 z opcją dokupienia kolejnych sześciu.</p><p>To zapewne nie koniec podbojów europejskiej firmy. CEO Guillaume Faury podkreśla, że katastrofalne wypadki lotnicze z udziałem samolotów Boeinga 737 Max znacznie zwiększyły popyt na jej model A320. </p><p><b>Rok temu sytuacja była odwrotna</b>. Zdecydowanym zwycięzcą konkurencyjnych targów lotniczych w brytyjskim Farnborough był Boeing, który w ciągu trwania imprezy podpisał umowy o wartości 79 mld dol. W przypadku Airbusa wartość ta wyniosła tylko 62 mld dol.</p><p>Umowa z Air Lease jest dowodem uznania dla dwusilnikowego odrzutowca A321XLR Airbusa, który ma maksymalny zasięg 4,7 tys. mil, czyli znacznie większy niż jego wąskokadłubowi konkurenci rynkowi. To znakomite rozwiązanie dla linii lotniczych obsługujących krótkie trasy i znacznie bardziej ekonomiczny pod względem zużycia paliwa samolot od Boeinga 757.</p><p>Jeden z flagowych samolotów Airbusa to poważny problem dla Boeinga, który wstrzymał prace nad swoim nowym samolotem, nazwanym przez rynkowych analityków 797, który ma konkurować z A321XLR. Jednym z powodów opóźnień jest koncentracja Amerykanów na rozwiązaniu problemu rozbijających się samolotów. „797” ma trafić na rynek około 2025 roku i wypełnić rynkową lukę pomiędzy wąsko i szerokokadłubowymi samolotami. Model 737 Max ma wrócić na podniebne trasy przed końcem tego roku. Będzie też nadal podstawą krótkodystansowej strategii firmy.</p><p><span class="psav_slideshow">psav slideshow</span></p> Szef Boeinga przyznaje: W modelu 737 Max "popełniono błąd" https://forsal.pl/artykuly/1417788,szef-boeinga-przyznaje-w-modelu-737-max-popelniono-blad.html 2019-06-16T18:56:04Z Szef Boeinga Dennis Muilenburg przyznał w niedzielę, że jego firma "popełniła błąd" przy wdrażaniu w samolotach Boeing 737 MAX systemu automatycznie zapobiegającemu przeciągnięciu. Zapowiedział dążenie do odzyskania zaufania klientów.]]> <p><span class="psav_bigphoto">psav zdjęcie główne</span></p><p>Kłopoty z tym systemem są prawdopodobną przyczyną dwóch katastrof tych maszyn - w Indonezji i w Etiopii - w których zginęło łącznie 346 ludzi.</p> <p>Muilenburg powiedział dziennikarzom w Paryżu przed rozpoczynającym się tam w poniedziałek Międzynarodowym Salonem Lotniczym, że komunikacja Boeinga "nie była spójna" i że jest to "nie do przyjęcia". Zarazem brał w obronę generalne podejście inżynieryjne do opracowania systemu MCAS zapobiegającego przeciągnięciu.</p> <p>AP odnotowuje, że amerykańska Federalna Agencja Lotnictwa (FAA) zarzuciła Boeingowi, iż przez ponad rok nie informował o wadliwym wskaźniku bezpieczeństwa w kokpicie 737 Max.</p> <p>Muilenburg, zapytany, jak to możliwe, że procedury nie wychwyciły oczywistych wad w oprogramowaniu systemu MCAS i w budowie czujników, odpowiedział: "To jasne, że możemy wprowadzać poprawki, rozumiemy to i będziemy je wprowadzać".</p> <p>Wyraził przekonanie, że samoloty Boeing 737 Max, uziemione po wypadkach w Indonezji i w Etiopii, powrócą do latania w tym roku, po zaakceptowaniu przez organy sprawujące nadzór nad bezpieczeństwem lotnictwa. Przyznał zarazem, że odzyskanie zaufania klientów będzie wymagało czasu. Wyrażał przekonanie, że poprawione oprogramowanie systemu MCAS nie dopuści do takich katastrof, jak w Indonezji i w Etiopii. Podkreślił, że poprawione oprogramowanie systemu MCAS bęzie korzystało z danych z dwóch czujników, a nie z jednego. Poinformował, że 90 proc. linii lotniczych mających boeingi 737 Max korzysta już z symulatora lotów z aktualnym oprogramowaniem.</p> <p>Agencja dpa zwraca uwagę, że planowane modyfikacje systemu MCAS w samolotach Boeing 737 Max są analizowane przez różne organy nadzorcze, w tym przez Europejską Agencję Bezpieczeństwa Lotniczego (EASA). Dpa wskazuje, że dotychczas zdawano się przede wszystkim na ekspertyzy FAA, ale amerykańska agencja jest krytykowana w związku z dopuszczeniem maszyn 737 Max do lotów.</p> <p>Boeingi 737 Max uziemiono w rezultacie dwóch katastrof - w Indonezji w październiku ub.r. i w Etiopii w marcu br. - w których łącznie zginęło 346 ludzi. Przyczyną tych katastrof było najprawdopodobniej oprogramowanie kontrolujące system MCAS automatycznie zapobiegający przeciągnięciu (utracie siły nośnej). Wszystkie samoloty 737 Max, będące w posiadaniu linii lotniczych na całym świecie, zostały wycofane z eksploatacji do czasu uzyskania nowego certyfikatu dopuszczającego je do lotów z pasażerami.</p> <p>Boeing poinformował w zeszłym miesiącu, że zakończył pracę nad aktualizacją tego oprogramowania. Wprowadzono też poprawki w oprogramowaniu symulatora lotów dla maszyn 737 Max.</p> <p>Na początku maja FAA zapowiadała, że proces certyfikacji oprogramowania systemu MCAS może potrwać kilka miesięcy.</p><p>&gt;&gt;&gt; Czytaj też: <a href="https://forsal.pl/gospodarka/aktualnosci/artykuly/1417770,samoloty-f-35-nie-beda-finansowane-z-budzetu-mon-jeden-kosztuje-89-2-mln-dolarow.html">Samoloty F-35 nie będą finansowane z budżetu MON. Jeden kosztuje 89,2 mln dol.</a></p> Samoloty F-35 nie będą finansowane z budżetu MON. Jeden kosztuje 89,2 mln dolarów https://forsal.pl/artykuly/1417770,samoloty-f-35-nie-beda-finansowane-z-budzetu-mon-to-89-2-mln-dolarow.html 2019-06-16T10:24:58Z Koszty zakupu samolotów bojowych piątej generacji F-35 zostaną pokryte z oddzielnej puli, nie z budżetu Ministerstwa Obrony Narodowej (MON) - wynika z wypowiedzi prezydenckiego ministra Andrzeja Dery w Polsat News.]]> <p><span class="psav_bigphoto">psav zdjęcie główne</span></p><p>Minister pytany czy <b>samoloty F-35 </b>zostaną zakupione spoza budżetu MON potwierdził to i powiedział: "z tego co wiem takie są plany".</p> <p>W środę Polska zadeklarowała gotowość zakupu 32 wielozadaniowych samolotów bojowych piątej generacji F-35 Lightning II. Cena jednego F-35 wynosi obecnie (bez uzbrojenia i pomocy technicznej) ok. 89,2 mln USD.</p> <p>Po zadeklarowaniu przez Polskę chęci zakupu samolotów F-35 minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak wskazał, że ostatnio w ramach programu rządu amerykańskiego Foreign Military Sales, samoloty bojowe F-35 kupiła Belgia.</p> <p>Belgia w październiku 2018 roku zdecydowała się kupić 34 F-35A, wybierając amerykańskie myśliwce w konkurencji z samolotami Eurofighter Typhoon. O wyborze przez władze Belgii F-35 przesądziła ich konkurencyjna cena. Wartość transakcji zakupu przez Belgię 34 maszyn F-35A wraz z uzbrojeniem, pomocą techniczną i logistyczną oraz szkoleniem pilotów oceniana jest na ok. 4,5 mld USD czyli ok. 132,3 mln USD za jeden myśliwiec.</p><p>&gt;&gt;&gt; Czytaj też: <a href="https://forsal.pl/gospodarka/polityka/artykuly/1417641,wiecej-wladzy-dla-polski-lokalnej-to-tak-jakby-zamknac-alkoholika-w-barze-by-nie-pil-z-kumplami-opinia.html" title="Więcej władzy dla Polski lokalnej? To tak, jakby zamknąć alkoholika w barze, by nie pił z kumplami [OPINIA]">Więcej władzy dla Polski lokalnej? To tak, jakby zamknąć alkoholika w barze, by nie pił z kumplami [OPINIA]</a></p> Podczas pokazów lotniczych w Płocku samolot spadł do rzeki. Pilot nie żyje https://forsal.pl/artykuly/1417733,samolot-spadl-do-rzeki-podczas-pokazow-lotniczych-w-plocku.html 2019-06-15T11:56:31Z Uczestniczący w sobotnich pokazach lotniczych w Płocku samolot spadł w sobotę do Wisły. Z wraku samolotu Jak-25, który wpadł w sobotę do Wisły, wydobyto ciało pilota; lekarz obecny na miejscu zdarzenia stwierdził zgon pilota - przekazał rzecznik PSP w Płocku.]]> <p><span class="psav_bigphoto">psav zdjęcie główne</span></p><p>W trakcie VII Pikniku Lotniczego podczas przelotu nad Wisłą maszyna spadła do rzeki, blisko jej lewego brzegu, na wysokości dzielnicy Radziwie.</p> <p><b>VII Piknik Lotniczy w Płocku </b>powrócił po kilku latach przerwy do tego miasta. Impreza, w której zaplanowano pokazy ok. 40 maszyn, rozpoczęła się w sobotę przed południem i miała potrwać o niedzieli. Po wypadku pokazy wstrzymano. </p><p>"Samolot wpadł do wody w trakcie wykonywania ewolucji nad Wisłą. Na miejsce udały się natychmiast służby zabezpieczające pokazy lotnicze" - powiedział PAP rzecznik płockiej PSP Edward Mysera.</p><h2>Pilot grupy pokazowej: Jak-52 pilotowany przez niemieckiego lotnika rozbił się robiąc korkociąg</h2><p>Samolot, który rozbił się na Wiśle w Płocku podczas sobotniego pikniku lotniczego, to Jak-52, pilotowany przez lotnika z Niemiec - powiedział PAP Tomasz Buszewski, pilot grupy pokazowej Cellfast Team z Krosna.</p><p>"Samolot wykonywał korkociąg, w zasadzie początek wiązanki akrobacyjnej. Pilot nie wyprowadził Jaka-52 z tej figury i uderzył w wodę" - zaznaczył. Dodał, iż na razie nie ma informacji, czy rozpoczęty w sobotę VII Płocki Piknik Lotniczy będzie kontynuowany. "Wracam na lotnisko, tam będą podejmowane decyzje. Prawdopodobnie będziemy wracali do domu" – dodał Buszewski.</p><p>Frątczak poinformował PAP, że na miejsce dodatkowo została wysłana z Warszawy druga specjalistyczna grupa wodno-nurkowa oraz specjalistyczna grupa ratownictwa technicznego.</p><p>Wcześniej Frątczak powiedział PAP, że wrak samolotu, który wpadł w Płocku do Wisły, został zlokalizowany na głębokości od 3 do 6 metrów, w odległości 20 metrów od brzegu rzeki.</p><p>Jak przekazał wówczas, w działaniach ratowniczych bierze udział m.in. sześć jednostek straży pożarnej, łodzie i ponton. W akcję ratowniczą włączona jest także specjalistyczna grupa ratownictwa wodnego, która była na miejscu w momencie zdarzenia. W akcji ratownicy wykorzystują również specjalistyczny sonar. </p><p class="lead" style="color: green !important; font-weight:bold"></p><p>"W trakcie pokazów lotniczych doszło do wypadku. Pilot z Niemiec lecący Jakiem-52 uderzył w wodę. Nie wiemy, jakie były przyczyny" - powiedział dziennikarzom Wojciech Bógdał z zarządu Aeroklubu Ziemi Mazowieckiej.</p><p>"W tej chwili przybyli do nas przedstawiciele Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych i rozpoczęli pracę. Dajmy im czas, abyśmy mogli dowiedzieć się, jaka była przyczyna wypadku" - dodał Bógdał.</p><p>Zaznaczył, że Aeroklub Ziemi Mazowieckiej otrzymał informację od służb ratowniczych, że samolot - który rozbił się na Wiśle - został wyciągnięty z rzeki.</p><p>Na miejscu wypadku obecny jest prokurator, który nadzoruje czynności związane z zabezpieczeniem samolotu Jak-52 i paliwa do dalszych badań, jako materiałów dowodowych w śledztwie, które zostanie wszczęte.</p><p>Nie żyje pilot samolotu Jak-52, który w sobotę rozbił się na Wiśle podczas Pikniku Lotniczego w Płocku - poinformował PAP rzecznik PSP w Płocku Edward Mysera. Pilot przyleciał na pokazy lotnicze z Niemiec; według przedstawicieli organizatora imprezy był on wcześniej pracownikiem Lufthansy.</p><p>"Ciało pilota wydobyto z wraku. Ze względu na obrażenia, jakie miał pilot, odstąpiono od czynności ratowniczych. Lekarz obecny na miejscu stwierdził zgon pilota" - powiedział PAP rzecznik Państwowej Straży Pożarnej w Płocku Edward Mysera.</p><p>&gt;&gt;&gt; Czytaj też: <a href="https://forsal.pl/gospodarka/aktualnosci/artykuly/1417602,rekordowe-obciazenie-sieci-w-warszawie-zblizamy-sie-do-budapesztu.html">Rekordowe obciążenie sieci w Warszawie. Zbliżamy się do Budapesztu</a></p> Wieczna podniebna wojna. Starcia w dziedzinie lotnictwa trwają już sto lat https://forsal.pl/artykuly/1417549,wieczna-podniebna-wojna-starcia-w-dziedzinie-lotnictwa-trwaja-juz-sto-lat.html 2019-06-16T15:09:57Z Kiedy pod koniec lat 30. Boeing wypuścił pierwszy samolot z kabiną ciśnieniową, zdolny do przewiezienia 33 pasażerów bez względu na niedogodności pogodowe, filmy lotnicze na Starym Kontynencie mogły już tylko wywiesić białą flagę.]]> <p class="tresc"><span> </span><span class="psav_bigphoto">psav zdjęcie główne</span></p><p class="tresc"><span>N</span><span>ajwiększy koncern lotniczy na świecie przeżywa trudne chwile, od kiedy po katastrofach w Indonezji i Etiopii na całym świecie uziemiono jego nowe samoloty – modele 737 MAX 8 oraz 737 MAX 9. Przyczyną tragedii było wadliwe oprogramowanie: bezradni piloci nie byli w stanie zmienić decyzji komputera pokładowego i przejąć kontroli nad maszyną, nawet gdy ta znajdowała się w niebezpiecznym położeniu. </span></p> <p class="tresc"><span>Zdaniem ekspertów miną długie miesiące, zanim wprowadzane w oprogramowaniu poprawki uczynią <b>boeingi 737 MAX</b> w pełni bezpiecznymi dla pasażerów. Prezydent Donald Trump, określający się mianem „Tariff Man” („Człowieka Ceł”), nie zamierza zostawić bez pomocy flagowego koncernu lotniczego USA. Szef amerykańskiej administracji nie odczuwa żadnych skrupułów, kiedy zabiera się do walki z prawdziwymi lub urojonymi wrogami narodowej gospodarki. Przekonała się o tym na początku czerwca Komisja Europejska, gdy otrzymała z Waszyngtonu wiadomość, że latem Stany Zjednoczone obłożą miliardowymi cłami towary importowane z krajów UE. Ma to być kara za wieloletnie subsydiowanie europejskiej grupy Airbus. Biały Dom odrzucił propozycje negocjacji i zamierza zadać unijnemu przemysłowi lotniczemu bolesny cios. „UE przez lata wykorzystywała USA w relacjach handlowych. To się wkrótce skończy!” – oznajmił prezydent Trump. Nie da się ukryć, że Airbus od momentu powstania zawsze mógł liczyć na różnego rodzaju dotacje od rządów Niemiec czy Francji, a także przychylność ze strony Komisji Europejskiej. Z tego powodu pozew, jaki Stany Zjednoczone wniosły już do Światowej Organizacji Handlu (WTO), ma duże szanse na sukces. Zgodnie z obowiązującymi przepisami WTO musi zaakceptować amerykańskie cła odwetowe. Unia odpowiada, że przecież rząd USA od lat przekazuje różne formy pomocy publicznej Boeingowi, często łamiąc przy tym reguły handlu międzynarodowego. Jednak zanim Bruksela wniesie swój pozew do WTO i zostanie on rozpatrzony, amerykańskie cła przez wiele miesięcy będą dusiły konkurenta z Europy. Obecny wynik meczu to jeden do zera dla Trumpa. Ale starcia w dziedzinie lotnictwa trwają już sto lat i choć zwykle Ameryka zyskuje w nich przewagę na początku, to w końcówce nierzadko padał wynik remisowy. </span></p><p class="tresc"><span>&gt;&gt;&gt; Czytaj też: </span><a href="https://forsal.pl/transport/lotnictwo/artykuly/1416641,cpk-lotnisko-niezgody-ktorego-chcieli-wszyscy-czy-da-sie-je-odpolitycznic.html">CPK: Lotnisko niezgody, którego chcieli wszyscy. Czy da się je odpolitycznić?</a></p><h2><b><span>Biznes z państwem się opłaca </span></b></h2> <p class="tresc"><span>Prekursorami idei niezbędności pomocy publicznej dla producentów samolotów byli sami bracia Wright. Niedługo po tym, jak pilotowany przez Orville’a Wrighta Flyer 1 17 grudnia 1903 r. pokonał w powietrzu odcinek 279 m, rodzeństwo uznało, że jego kluczowym klientem powinien zostać rząd USA. Swoje prototypy maszyny latającej bracia doskonalili przez półtora roku, aż w końcu model Flyer 3 był w stanie bez problemu przelecieć odległość ok. 32 km. Następnie Orville i Wilbur utajnili cały projekt. „Jakkolwiek brzmi to niewiarygodnie, w okresie od października 1905 r. do maja 1908 r. bracia postanowili nie przeprowadzać żadnych lotów w obawie, że ktoś mógłby je podejrzeć i ukraść ich rozwiązania” – opisuje Walter J. Boyne w książce „Skrzydła wojny”. </span></p><p class="tresc">Cały artykuł przeczytasz w <a href="https://edgp.gazetaprawna.pl/e-wydanie/56819,14-czerwca-2019/69091,Dziennik-Gazeta-Prawna/696977,Wieczna-wojna-lotnicza.html">Magazynie Dziennika Gazety Prawnej i na e-DGP</a>&#160;&nbsp; </p> Ruch na Lotnisku Chopina rośnie: w maju odprawiono ok 1,65 mln pasażerów https://forsal.pl/artykuly/1417232,ruch-na-lotnisku-chopina-ile-osob-odprawia-lotnisko-chopina.html 2019-06-12T13:06:38Z Lotnisko Chopina w maju br. obsłużyło prawie 1,65 mln pasażerów, co daje prawie 9-proc. wzrost w porównaniu z analogicznym okresem ub.r. - poinformował w środę port. Od początku roku z lotniska skorzystało ponad 6,8 mln pasażerów, z czego ok. 6,1 mln osób podróżowało w ruchu międzynarodowym.]]> <p><span class="psav_bigphoto">psav zdjęcie główne</span></p><p>"W maju br. Lotnisko Chopina obsłużyło 1,65 mln pasażerów. Każdy kolejny miesiąc przynosi stołecznemu portowi nowy rekord w liczbie odprawianych osób. W porównaniu do maja 2018 wzrost wyniósł prawie 9 proc." - poinformowało lotnisko w komunikacie.</p> <p>Jak dodano, od początku roku z <b>lotniska</b> skorzystało ponad 6,8 mln pasażerów, co oznacza <b>wzrost</b> rzędu 9 proc. W ruchu międzynarodowym podróżowało ponad 6,1 mln osób (wzrost o ponad 9 proc.), a prawie 690 tys. w ruchu krajowym (wzrost o ok. 4 proc).</p> <p>"Rola stołecznego portu - jako ważnego <b>punktu przesiadkowego</b> w Europie Środkowej - nadal rośnie. Warszawa utrzymuje swoją wysoką pozycję na mapie międzynarodowych połączeń lotniczych. Obecnie niemal jedna trzecia pasażerów to osoby, które Lotnisko Chopina traktują jako punkt tranzytowy w swojej podróży" - czytamy.</p> <p>Lotnisko przypomniało, że trwa modernizacja jednej z dwóch dróg startowych; jest ona wyłączona z ruchu dla samolotów. Zgodnie z planem prace modernizacyjne mają się zakończyć 30 czerwca 2019 r.</p> <p>"Przywrócenie do ruchu wyłączonego pasa oraz <b>nowe oferty lotów</b>, prawdopodobnie przyniosą kolejne rekordy dla Lotniska Chopina w kolejnych miesiącach" - wskazuje port.</p> <p>W sezonie Lato 2019 Lotnisko Chopina oferuje 121 kierunków regularnych do 54 państw realizowanych przez 27 przewoźników oraz 68 kierunków czarterowych do 21 państw realizowanych przez 24 przewoźników.</p> <p>Lotnisko Chopina w Warszawie to największy port lotniczy w Polsce. W 2018 roku odprawiło 17,8 mln. Lotniskiem zarządza Przedsiębiorstwo Państwowe "Porty Lotnicze". </p><p>&gt;&gt;&gt; Czytaj też: <a href="https://forsal.pl/transport/lotnictwo/artykuly/1417173,linie-lotnicze-chair-airlines-europa-rebranding-germania-flug-udzialy-enter-air.html"><span>Linie Chair Airlines rozpoczynają działalność w Europie. 49 proc. udziałów na Enter Air</span></a></p> Nowe linie lotnicze rozpoczynają działalność w Europie. 49 proc. udziałów ma polski przewoźnik https://forsal.pl/artykuly/1417173,linie-lotnicze-chair-airlines-europa-rebranding-germania-flug-udzialy-enter-air.html 2019-06-12T09:21:11Z Germania Flug AG, której partnerem strategicznym i udziałowcem posiadającym 49 proc. akcji jest Enter Air, kończy rebranding. Nowa nazwa szwajcarskiej marki to Chair Airlines, podał Enter Air. ]]> <p><span class="psav_bigphoto">psav zdjęcie główne</span></p><p> "Rozpoczęcie działalności <b>Chair Airlines</b> to efekt trwającego od kilku miesięcy<b> rebrandingu</b>. Na początku roku szwajcarska spółka linii <b>Germania</b> definitywnie zerwała wszelkie związki z niemiecką grupą i rozpoczęła poszukiwania nowego partnera, który pomoże im zbudować solidną szwajcarską markę. Zarówno w nazwie jak i kolorystyce mamy teraz widoczne skojarzenia ze Szwajcarią na czym zależało wszystkich udziałowcom, w tym także i nam. Będzie to zupełnie odrębna linia, z produktem dopasowanym do szwajcarskiego rynku i popytu" - powiedział członek zarządu Enter Air Grzegorz Polaniecki, cytowany w komunikacie. </p><p>&gt;&gt;&gt; Czytaj też: <a href="https://forsal.pl/transport/lotnictwo/artykuly/1416641,cpk-lotnisko-niezgody-ktorego-chcieli-wszyscy-czy-da-sie-je-odpolitycznic.html">CPK: Lotnisko niezgody, którego chcieli wszyscy. Czy da się je odpolitycznić?</a></p><p>"Od momentu rozpoczęcia naszego zaangażowania, aktywnie wspieramy naszych kolegów i pomagamy im w najważniejszych biznesowych kwestiach. Dobrze przygotowana oferta, nad którą wspólnie pracujemy, umożliwi w przyszłości działalność także na innych rynkach niemieckojęzycznych" - dodał. </p><p>Zmiana nazwy na Chair Airlines nastąpi od 1 lipca 2019 roku i oznacza zakończenie intensywnego procesu transformacji, który został przeprowadzony w Germania Flug w ostatnich miesiącach. Linia od pięciu lat prowadzi przewozy regularne i czarterowe operując na rynkach europejskich oraz popularnych kierunkach wakacyjnych w Afryce i na bliskim wschodzie. Spółka ma w swojej flocie trzy <b>samoloty Airbus A319</b>, z których jeden został już przemalowany i obrandowany nowym logotypem. </p><p>W maju 2019 r., Enter Air podpisał umowę inwestycyjną o wartości 2 mln USD (około 7,7 mln zł) i objął 49 proc. akcji tej linii, dzięki czemu uzyskał dostęp do szwajcarskiego rynku turystycznego. Umowa zawiera też opcję call uprawniającą Enter Air do objęcia dodatkowych akcji linii dających łącznie udział do 80 proc. akcji, przypomniano także. </p><p>Enter Air jest notowany na GPW od 2015 roku. Przewoźnik posiada pięć stałych baz operacyjnych w Warszawie, Katowicach, Poznaniu, Wrocławiu i Paryżu oraz kilka baz sezonowych, m.in. w Londynie, Madrycie, Pradze i Tel Awiwie. </p><p>&gt;&gt;&gt; Czytaj też: <a href="https://forsal.pl/transport/lotnictwo/artykuly/1416879,rozbudowa-lotniska-chopina-w-ograniczonej-formie-resort-infrastruktury-wstrzymal-prace.html">Rozbudowa lotniska Chopina w ograniczonej formie. Resort infrastruktury wstrzymał prace</a></p> Wild: Nowy projekt na temat rozwoju sieci lotnisk powstanie do 2020 r. https://forsal.pl/artykuly/1417028,wild-nowy-projekt-na-temat-rozwoju-sieci-lotnisk-powstanie-do-2020-r.html 2019-06-11T17:16:11Z Do 2020 r. ma być opracowany dokument dot. rządowej polityki rozwoju sieci lotnisk z uwzględnieniem Centralnego Portu Komunikacyjnego - poinformował wiceminister infrastruktury Mikołaj Wild. Dodał, że we wtorek w tej sprawie odbyło się spotkanie m.in. z przedstawicielami lotnisk.]]> <p><span class="psav_bigphoto">psav zdjęcie główne</span></p><p>W komunikacie przesłanym przez spółkę <b>Centralny Port Komunikacyjny</b> wskazano, że dynamiczny rozwój ruchu lotniczego w Polsce i planowana budowa Centralnego Portu Komunikacyjnego niosą ze sobą konieczność wypracowania nowych założeń oraz podejścia do polityki lotniczej, w tym w zakresie dotyczącym sieci lotnisk. Przypomniano, że ostatni rządowy dokument dotyczący tego obszaru, czyli "Program rozwoju sieci lotnisk i urządzeń naziemnych", został przyjęty uchwałą Rady Ministrów 8 maja 2007 r.. W tym czasie, w ciągu 12 lat został częściowo zrealizowany, a w pozostałym zakresie zdążył się zdezaktualizować.</p> <p>"Decyzja o budowie CPK została już podjęta, jest realizowana i określa ramy polityki lotniczej. Z tego powodu istniejący Program rozwoju sieci lotnisk i lotniczych urządzeń naziemnych wymaga zastąpienia nowym dokumentem. To od przedstawicieli środowiska zależy przedstawienie wspólnego stanowiska co do zakresu, roli i metodologii, którą powinniśmy się kierować w pracach nad tymi fragmentami polityki lotniczej, które będą dotyczyć rozwoju sieci lotnisk" – powiedział cytowany w komunikacie pełnomocnik rządu ds. CPK Mikołaj Wild.</p> <p>Jak zauważył, w perspektywie kilkunastu lat na polskim rynku można spodziewać się dużego wzrostu ruchu, związanego m.in. z dodaniem dodatkowej przepustowości w postaci CPK. "Budowa dużego portu przesiadkowego w danym kraju nie musi wcale wiązać się ze zmianą proporcji udziału w ruchu lotniczym. W tym kontekście budowa CPK może być dla lotnisk regionalnych szansą, a nie zagrożeniem" – tłumaczył Wild.</p> <p>W sprawie rządowej polityki w zakresie rozwoju sieci lotnisk spotkali się we wtorek w Warszawie przedstawiciele m.in. lotnisk regionalnych, Lotniska Chopina, Polskiej Agencji Żeglugi Powietrznej, Urzędu Lotnictwa Cywilnego, Departamentu Lotnictwa Ministerstwa Infrastruktury i CPK. Inicjatorami spotkania byli przedstawiciele środowiska lotniczego, w tym Związek Regionalnych Portów Lotniczych zrzeszający lotniska odpowiadające za 60 proc. ruchu lotniczego w Polsce.</p> <p>"Spółka CPK podjęła się organizacji pierwszego z serii warsztatów. Uczestnicy rozmawiali o aspektach tworzenia polityki lotnictwa, jej zakresie, horyzoncie czasowym i metodyce, ale też m.in. o niedostatkach infrastruktury lotniczej w centralnej Polsce, niskiej przepustowości infrastruktury i ograniczeniach środowiskowych" - czytamy w komunikacie.</p> <p>Według prezesa Państwowego Przedsiębiorstwa Porty Lotnicze i dyrektora Lotniska Chopina w Warszawie Mariusza Szpikowskiego, rozwój portów regionalnych w ostatnich latach może cieszyć, nie zawsze jednak szedł on w parze z ich dodatnimi wynikami finansowymi. "Opracowanie strategii jest zatem konieczne, aby umożliwić zdrowy rozwój portów regionalnych realizujących zarówno interesy regionów, jak też państwa polskiego" - powiedział cytowany w komunikacie Szpikowski.</p> <p>Prezes Związku Regionalnych Portów i Katowice Airport Artur Tomasik wskazał, że projekt CPK jest szansą także dla lotnisk regionalnych. "Wierzymy, że w związku z jego realizacją, w polskim prawie dojdzie do niezbędnych zmian, dzięki którym szybciej i łatwiej będzie można prowadzić procesy inwestycyjne na lotniskach. Mamy nadzieję, że zlikwidowane zostaną prawne bariery uniemożliwiające zrównoważony rozwój krajowej sieci lotnisk. Mowa tutaj m.in. o budzących wiele kontrowersji przepisach dotyczących obszarów ograniczonego użytkowania" - powiedział cytowany w komunikacie Tomasik.</p> <p>W komunikacie przypomniano, że w 2018 r. polskie lotniska odprawiły ponad 46 mln pasażerów, czyli o 15 proc. więcej niż w 2017 r. i prawie pięć razy tyle co w r. 2005. Według prognoz PwC, w tym roku polskie porty obsłużą ponad 50 mln pasażerów. Według ULC w 2035 r. liczba pasażerów na polskich lotniskach może przekroczyć 90 mln.</p> <p>Spółka CPK w połowie kwietnia br. rozpoczęła proces uzgodnień strategicznych z partnerami branżowymi. W inauguracyjnym spotkaniu wzięło udział ponad 60 przedstawicieli firm, które będą z lotniska korzystać albo świadczyć dla niego usługi. W efekcie tych konsultacji spółka otrzymała ponad 400 uwag i propozycji dotyczących infrastruktury planowanego lotniska. W lipcu rozpocznie się drugi etap konsultacji strategicznych CPK, w którym weźmie udział jeszcze więcej podmiotów. Jednocześnie współpracę z CPK rozpoczęło Międzynarodowe Zrzeszenie Przewoźników Lotniczych (IATA). Powstał Komitet Konsultacyjny (ACC), który pomoże w zaplanowaniu nowego lotniska. Pierwsze spotkanie odbędzie się 18 lipca w Warszawie. IATA zaprosiła do Komitetu wszystkich zainteresowanych przewoźników (także niezrzeszonych w tej organizacji). Oprócz linii dotychczas operujących z Lotniska Chopina oraz innych sieciowych przewoźników, będą to również tzw. linie niskokosztowe i cargo.</p> <p>W tym roku spółka CPK planuje wskazać doradcę strategiczno-technicznego, czyli międzynarodowy podmiot z doświadczeniem inwestycyjnym w zakresie projektowania, budowy i zarządzania portami przesiadkowymi. Także w tym roku CPK zleci plan generalny Portu Lotniczego Solidarność, czyli tzw. masterplan. Będzie on zawierał m.in.: prognozy ruchu lotniczego, zwymiarowanie planowanej infrastruktury i wstępny plan jej ulokowania, etapowanie budowy i szczegółowy model biznesowy nowego portu lotniczego.</p> <p>Centralny Port Komunikacyjny to planowany węzeł przesiadkowy między Warszawą i Łodzią, który zintegruje transport lotniczy, kolejowy i drogowy. W ramach tego projektu w odległości 37 km na zachód od Warszawy, na obszarze ok. 3 tys. hektarów zostanie wybudowany Port Lotniczy Solidarność, który w pierwszym etapie będzie w stanie obsługiwać 45 mln pasażerów rocznie. W skład CPK wejdą też inwestycje kolejowe: węzeł w bezpośredniej bliskości portu lotniczego i połączenia na terenie kraju, które umożliwią przejazd między Warszawą a największymi polskimi miastami w czasie nie dłuższym niż 2,5 godz.</p> <p>Docelowo lotnisko będzie mogło być rozbudowane do przepustowości ok. 100 mln pasażerów. Do końca 2019 r. mają się zakończyć prace przygotowawcze, a sam port powinien być zbudowany do końca 2027 r. </p><p>&gt;&gt;&gt; Czytaj też: <a href="https://forsal.pl/transport/aktualnosci/artykuly/1416917,ursus-wykluczony-z-gigantycznego-przetargu-akcje-spolki-ostro-w-dol.html">Ursus wykluczony z gigantycznego przetargu. Akcje spółki ostro w dół</a></p> Rozbudowa lotniska Chopina w ograniczonej formie. Resort infrastruktury wstrzymał prace https://forsal.pl/artykuly/1416879,rozbudowa-lotniska-chopina-w-ograniczonej-formie-resort-infrastruktury-wstrzymal-prace.html 2019-06-11T06:27:37Z Ministerstwo Infrastruktury zatrzymuje prace na terenie warszawskiego Lotniska Chopina. Przedsiębiorstwo Porty Lotnicze musi zlecić dodatkowe analizy i ograniczyć zakres inwestycji.]]> <p class="tresc"><span class="psav_bigphoto">psav zdjęcie główne</span></p><p class="tresc"><span>Zatrzymanie rozbudowy może być zaskoczeniem. Jeszcze w marcu szef przedsiębiorstwa Porty Lotnicze <b>Mariusz Szpikowski </b>przedstawiał dokładny plan inwestycyjny, dzięki któremu Okęcie miało zapewnić odpowiednią przepustowość do czasu otwarcia Centralnego Portu Komunikacyjnego. Powoływał się na prognozy Urzędu Lotnictwa Cywilnego, według których do 2028 r. ruch na lotnisku mógłby być potencjalnie podwojony – do ok. 35 mln pasażerów rocznie. Planowane w latach 2019–2022 inwestycje na Okęciu miałyby zwiększyć przepustowość z ok. 20 do 25 mln osób rocznie. W zeszłym roku port obsłużył prawie 18 mln podróżnych. Ostatnio rokrocznie przybywa ich kilkanaście procent. Lotnisko jest zatem bliskie zapchania. Szpikowski twierdzi, że w niektórych porach dnia jego możliwości zostały już wyczerpane. </span></p> <p class="tresc"><span>Według portalu branżowego Pasazer.com decyzje o wstrzymaniu rozbudowy lotniska Chopina podjął departament lotnictwa w Ministerstwie Infrastruktury. W PPL na razie nie są zbyt rozmowni na ten temat. Piotr Rudzki, rzecznik prasowy portu, potwierdza tylko, że wstrzymane zostały działania związane z inwestycjami, które nie zostały jeszcze rozpoczęte. To m.in. rozbudowa terminala czy budowa nowych miejsc postojowych. Rzecznik przekonuje, że nie ma mowy o wstrzymywaniu prac rozpoczętych w marcu – czyli remontu dróg kołowania czy budowy drogi szybkiego zjazdu z pasa startowego. – Do 30 czerwca mają być podjęte rozmowy między PPL a ministerstwem, które określą, co dalej – mówi Piotr Rudzki. </span></p> <p class="tresc"><span>Nieco więcej dowiedzieliśmy się w resorcie infrastruktury. W przesłanej odpowiedzi ministerstwo zaznacza na wstępie, że inwestycje na lotnisku Chopina są konieczne. Rzecznik resortu <b>Szymon Huptyś</b> pisze też, że „Ministerstwo Infrastruktury, podobnie jak PPL, jest również świadome, że wszelkie dopuszczalne inwestycje na lotnisku Chopina nie będą wystarczające do zapewnienia obsługi rosnącego ruchu lotniczego. Okoliczność ta jest jednym z głównych powodów realizacji CPK”. Kluczowe dla zrozumienia powodów zatrzymania inwestycji na Okęciu jest kolejne zdanie w odpowiedzi ministerstwa: „W chwili oddania CPK do użytku środki zainwestowane w lotnisko Chopina powinny być w maksymalnym stopniu zamortyzowane, a sama infrastruktura w pełni wykorzystywana (bez zbędnych po otwarciu CPK rezerw w zakresie przepustowości)”. Rzecznik dodaje też, że „rozważenia wymaga również, czy i ewentualnie które elementy infrastruktury i wyposażenia portu mogą być wykorzystane na CPK. Chodzi zatem o racjonalne wydatkowanie środków publicznych”.</span></p> <p class="tresc"><span>Minister infrastruktury zlecił PPL dokonanie dodatkowych analiz, w tym badanie konieczności prac zaproponowanych przez władze lotniska. „W ocenie ministerstwa do momentu uzyskania wyników wskazanych analiz realizacja programu inwestycyjnego o skali sięgającej setek milionów złotych byłaby działaniem ryzykownym” – dodaje Szymon Huptyś. </span></p> <p class="tresc"><span>– W ministerstwie przestraszono się, że rozbudowa Okęcia pochłonie za dużo pieniędzy. W sytuacji kiedy ma powstać CPK, a Lotnisko Chopina najpewniej zostanie zamknięte, to byłaby spora niegospodarność – mówi nasz rozmówca, który zna kulisy sporu. Trzeba też pamiętać, że PPL w najbliższych latach inwestuje też w rozbudowę lotniska w Radomiu. Dla ministerstwa pewnym sygnałem alarmowym miały być zaś ceny pojawiające się w pierwszych przetargach na prace w porcie radomskim, a także na Okęciu. Okazało się, że wykonawcy zaproponowali dużo wyższe kwoty, niż wynikałoby to z analiz przygotowanych na zlecenie PPL przez firmę Arup. Według kosztorysu przedłużenie pasa startowego w Radomiu miało kosztować 88 mln zł, tymczasem najtańsza oferta była o 200 mln droższa. Po zmodyfikowaniu warunków przetargowych i ogłoszeniu drugiego konkursu udało się zejść z ceną do 150 mln zł. Ta kwota nadal przekraczała pierwotne kosztorysy. Z kolei za remont dróg kołowania na Okęciu i budowę drogi szybkiego zjazdu PPL zapłaci 90 mln zł, choć zakładał, że wyda dwa razy mniej. </span></p> <p class="tresc"><span>Na konferencji prasowej zapowiadającej inwestycje na Lotnisku Chopina prezes Mariusz Szpikowski nie chciał powiedzieć, ile łącznie mogą one kosztować. Wcześniej pojawiały się szacunki, że trzeba będzie wydać ok. 1 mld zł. </span></p> <p class="tresc"><span>Oprócz wykonywanych w tym roku prac na drogach kołowania większe inwestycje miały się zacząć w przyszłym roku. <b>PPL</b> planował kolejne przebudowy dróg kołowania i miejsc postojowych. Wiosną 2020 r. miała się także rozpocząć rozbudowa terminala pasażerskiego. Po pierwsze o kilkaset metrów miał zostać wydłużony pirs południowy. Tu powstałyby dodatkowe rękawy dla samolotów krótko- i średniodystansowych. Terminal miał zostać też powiększony po stronie północnej. Tu obiecywano powiększenie strefy Non Schengen, w której przebywają głównie pasażerowie wylatujący do <b>USA i Azji.</b> Panuje powszechna opinia, że teraz ta część jest zbyt mała i przez to na Okęciu trudno rozwijać połączenia dalekiego zasięgu. </span></p> <p class="tresc"><span>Na razie nie wiadomo, kiedy mogą powstać dodatkowe analizy, które dokładniej określą potrzeby lotniska i powiedzą, które inwestycje są rzeczywiście niezbędne. Przez te spory na linii PPL – ministerstwo rozbudowa Okęcia może się opóźnić.</span></p><p>&gt;&gt;&gt; Czytaj też: <a href="https://forsal.pl/transport/lotnictwo/artykuly/1416641,cpk-lotnisko-niezgody-ktorego-chcieli-wszyscy-czy-da-sie-je-odpolitycznic.html">CPK: Lotnisko niezgody, którego chcieli wszyscy. Czy da się je odpolitycznić?</a></p> Ekspert: Czas, by Polska dołączyła do ruchu bezwizowego https://forsal.pl/artykuly/1416762,ekspert-czas-by-polska-dolaczyla-do-ruchu-bezwizowego.html 2019-06-10T11:45:06Z Czas, by Polska dołączyła do programu ruchu bezwizowego (Visa Waiver Program) - wzywa w poniedziałek na związanym z Heritage Foundation portalu The Daily Signal ekspert tego think tanku David Inserra.]]> <p><span class="psav_bigphoto">psav zdjęcie główne</span></p><p>Wskazując na długoletni sojusz między USA i Polską Inserra ocenia, że "nadszedł czas, by podjąć dalsze kroki w celu poprawy bezpieczeństwa" obu państw. W jego ocenie przyczyni się do tego włączenie Polski do programu ruchu bezwizowego. </p> <p>Członkostwo Polski oraz innych sojuszników w programie "poprawiłoby dzielenie się informacjami wywiadowczymi z USA (...)" oraz "zwiększyłoby ruch turystyczny i pogłębiło związki między naszymi krajami" - przekonuje.</p> <p>Visa Waiver Program zezwala obywatelom 38 państw nim objętym na podróżowanie do USA bez wizy na okres nie dłuższy niż 90 dni. Ale państwa muszą spełnić odpowiednie kryteria, wśród których wymogiem koniecznym jest mniej niż 3 proc. odmów wizowych.</p> <p>"Wraz z nadchodzącą państwową wizytą (prezydenta Andrzeja) Dudy, nastąpił moment, by uznać, że Polska zasługuje na program ruchu bezwizowego, nawet jeśli oznaczałoby to ponowną ocenę polityki żądania odmów wiz na poziomie niższym niż 3 proc." - pisze ekspert Heritage Foundation.</p> <p>Inserra wskazuje, że alternatywną metodą mogłoby być zastosowanie innego podejścia w przypadku członków NATO. "Kraje, które spełniają swoje zobowiązania dotyczące wydatków na zbrojenia i mają niski poziom przedłużania (pobytu - PAP) powinny dołączyć do Visa Waiver Program" - uważa. </p> <p>Zastrzega przy tym, że biorąc pod uwagę "bliskość do Rosji" oraz "zwiększające się znaczenie Chin w regionie", byłoby "rozważne ze strony USA, by zagwarantować Polsce, Rumunii, Bułgarii oraz Chorwacji wejście do programu ruchu bezwizowego w przypadku spełnienia alternatywnych wymagań". Jego zdaniem, prezydent USA Donald Trump powinien być przygotowany na rozmowy w tej sprawie z Andrzejem Dudą.</p><p>&gt;&gt;&gt; Czytaj też: <a href="https://forsal.pl/transport/lotnictwo/artykuly/1416641,cpk-lotnisko-niezgody-ktorego-chcieli-wszyscy-czy-da-sie-je-odpolitycznic.html">CPK: Lotnisko niezgody, którego chcieli wszyscy. Czy da się je odpolitycznić?</a></p>