© 2019 INFOR BIZNES Sp. z o. o. INFOR BIZNES Sp. z o. o. Forsal.pl: lotnictwo 2019-06-26T22:28:58+02:00 INFOR BIZNES Sp. z o. o. http://forsal.pl/atom/tagi/lotnictwo Centralny Port Komunikacyjny według wizji światowych architektów. Odlotowe projekty terminala https://forsal.pl/artykuly/1419183,centralny-port-komunikacyjny-cpk-projekty-wizualizacje-terminala-architekci.html 2019-06-26T11:04:05Z Terminal przykryty wielką przezroczystą kopułą, z dachem w kształcie litery „X”, czy też cały tonący w zieleni. To koncepcje, które Centralnemu Portowi Komunikacyjnemu zaproponowały znane biura architektoniczne m.in. Foster and Partners czy Zaha Hadid Architects. Mają być inspiracją do dalszego projektowania lotniska. ]]> <p><span class="psav_bigphoto">psav zdjęcie główne</span></p><p>Projekty powstały w czasie warsztatów architektonicznych, które razem ze spółką <b>CPK</b> zorganizowała ambasada Wielkiej Brytanii i Irlandii Północnej. Jak podkreśla inwestor portu, celem eksperymentu było zapoznanie się z pomysłami projektantów z zawodowej pierwszej ligi architektów. </p><p class="ramka-txt"><b>WIZUALIZACJE TERMINALA CPK. ZOBACZ PROJEKTY ARCHITEKTÓW</b><br /><span class="psav_slideshow">psav slideshow</span></p><p>– Zaprosiliśmy do współpracy znaczących architektów z ogromnym bagażem wiedzy, zawodowych doświadczeń i kreatywności. To był dobry pomysł. Zderzenie śmiałych koncepcji z oczekiwaniami inwestora okazało się głęboko inspirujące, otwierając nam niekiedy oczy na nietypowe rozwiązania, których nie braliśmy wcześniej pod uwagę. Niniejszym rozpoczęliśmy kolejny etap fazy planowania lotniska – mówi Dariusz Sawicki, członek zarządu CPK odpowiedzialny za część lotniskową CPK.</p><p>Inwestor zaznacza, że nie jest zobowiązany do wykorzystania żadnej z propozycji, ale zapowiada, że na pewno będą inspiracją przy dalszym <b>projektowaniu portu. </b></p><p>– Do warsztatów <b>CPK </b>przystąpili najlepsi z najlepszych. Mam głęboką nadzieję, że efekty ich pracy będą przydatne i inspirujące dla spółki budującej<b> nowe lotnisko</b> w centralnej Polsce. Z drugiej strony, architekci mogli poznać założenie i oczekiwania inwestora. Cieszę się, że mogliśmy ułatwić wzajemne kontakty między CPK a branżą projektową – stwierdził Jonathan Knott, ambasador Wielkiej Brytanii w Polsce. </p><p>W warsztatach wzięły udział takie biura architektoniczne: Champan Taylor, Foster+Partners, Grimshaw, Zaha Hadid Architects, Benoy, Pascall+Watson.</p><p>Według wstępnych założeń budowa CPK i najważniejszych dojazdów pochłonie od 31 do 35 mld zł. Rząd liczy, że budowa zakończy się w 2027 roku. Tego terminu będzie jednak ciężko dotrzymać. </p><p>&gt;&gt;&gt; Czytaj też: <a href="https://forsal.pl/transport/lotnictwo/artykuly/1419107,wild-kazda-zlotowka-zainwestowana-w-modlin-moze-byc-uznana-za-niedozwolona-pomoc-publiczna.html">Wild: Każda złotówka zainwestowana w Modlin może być uznana za niedozwoloną pomoc publiczną</a></p> Wild: Każda złotówka zainwestowana w Modlin może być uznana za niedozwoloną pomoc publiczną https://forsal.pl/artykuly/1419107,lotnisko-w-modlinie-niedozwolona-pomoc-publiczna-mikolaj-wild.html 2019-06-26T06:23:02Z Raport EY ws. lotniska w Modlinie wykazał, że każda złotówka zainwestowana w port z publicznych pieniędzy może być uznana za niedozwoloną pomoc publiczną - mówił PAP wiceminister infrastruktury Mikołaj Wild. Jak dodał, byłoby to realnym zagrożeniem dla lotniska.]]> <p><span class="psav_bigphoto">psav zdjęcie główne</span></p><p>Przygotowanie raportu ws. lotniska wiceminister <b>Wild</b> zlecił firmie audytorskiej EY. Miał on pokazać, jaka będzie wycena spółki w ramach prowadzonego w Modlinie przez EY badania due diligence, oraz co wykaże test prywatnego inwestora.</p> <p>"Wynik testu prywatnego inwestora pokazał, że każda złotówka zainwestowana w <b>lotnisko w Modlinie,</b> może być uznana za niedozwoloną pomoc publiczną, co oznaczałoby konieczność jej zwrotu z odsetkami, a to jest realnym zagrożeniem dla portu, a nie pomocą dla lotniska" - powiedział Wild.</p> <p>W ubiegłym tygodniu Przedsiębiorstwo Państwowe "Porty Lotnicze" (PPL) - jeden z udziałowców spółki Mazowiecki Port Lotniczy Warszawa-Modlin - zaprezentowało wyniki raportu pozostałym udziałowcom. Oprócz PPL, udziałowcami są: Agencja Mienia Wojskowego, Województwo Mazowieckie i Nowy Dwór Mazowiecki. AMW ma 32,71 proc. udziałów, Województwo Mazowieckie - 33,84 proc., PPL - 28,87 proc., a Nowy Dwór Mazowiecki - 4,57 proc.</p><p>&gt;&gt;&gt; Czytaj też: <a href="https://forsal.pl/transport/lotnictwo/artykuly/1418707,400-pilotow-pozwalo-boeinga-za-bezprecedensowe-zatajenie-wad-konstrukcyjnych-chodzi-o-model-737-max.html">Media: 400 pilotów pozwało Boeinga za "bezprecedensowe zatajenie" wad konstrukcyjnych</a></p> <p>Prezes PPL Mariusz Szpikowski powiedział wówczas PAP, że z raportu wynika, iż port w Modlinie "jest nierentowny i nie ma szans na rentowność w obecnym kształcie". "A żeby istniał inaczej, do roku 2027-2029 należy tam zainwestować przynajmniej 550 mln zł. A to oczywiście nie ma żadnego uzasadnienia" - mówił.</p> <p>Przypomniał, że Mazowiecki Port Lotniczy Warszawa-Modlin ocenił swoje potrzeby inwestycyjne w latach 2019-2029 na ok. 250 mln zł, a władze województwa mazowieckiego planują dokapitalizować spółkę 50 mln zł – zgodę na to wyraził już sejmik.</p> <p>Jak przekazało PPL, firma EY w raporcie oceniła wytrzymałość drogi startowej na 10 lat, opierając się na danych z 2017 r. Obecnie droga startowa lotniska w Modlinie ma 2 500 m, a przepustowość portu to 3-3,5 mln pasażerów.</p> <p>W kwietniu PPL zaprezentowało analizę firmy Arup, z której wynikało, że w pierwszej fazie rozbudowy droga startowa zostałaby wydłużona do 2 800 m, przepustowość portu zwiększono by do 8-10 mln pasażerów rocznie. Nakłady inwestycyjne to 1 045 mln zł, czas do przeniesienia ruchu - 45 miesięcy.</p> <p>W odpowiedzi na analizę Arupa, zarządzający lotniskiem w Modlinie zaprezentowało w kwietniu swoje wyliczenia - w ciągu najbliższych 20 miesięcy port mógłby zostać zmodernizowany, tak by osiągnąć przepustowość 7-8 mln pasażerów rocznie, kosztem 183 mln zł. W drugim etapie w ciągu 45 miesięcy przepustowość lotniska zwiększyłaby się do poziomu 10-12 mln pasażerów za 446 mln zł, w tym etapie wybudowany byłby też drugi pas startowy. A w trzecim – w ciągu 60 miesięcy przepustowość lotniska zwiększyłaby się do poziomu 15-17 mln pasażerów rocznie, za kwotę 198 mln zł. Łącznie koszty rozbudowy to 827 mln zł.</p> <p>Lotnisko w Modlinie istnieje od 2012 r. i obsługuje regularne rejsy irlandzkiego przewoźnika Ryanair. Od początku tego roku do końca maja lotnisko obsłużyło 1 mln 285 tys. 199 pasażerów. Na lotnisku pojawiły się kierunki czarterowe. W 2018 roku z portu skorzystało ponad 3 mln pasażerów.</p><p>&gt;&gt;&gt; Czytaj też: <a href="https://forsal.pl/transport/lotnictwo/artykuly/1418439,prezes-ppl-lotnisko-w-modlinie-jest-nierentowne-trzeba-zainwestowac-w-nie-co-najmniej-550-mln-zl.html">Prezes PPL: Lotnisko w Modlinie jest nierentowne. Trzeba zainwestować w nie co najmniej 550 mln zł</a></p><br /> 400 pilotów pozwało Boeinga za "bezprecedensowe zatajenie" wad konstrukcyjnych. Chodzi o model 737 Max https://forsal.pl/artykuly/1418707,400-pilotow-pozwalo-boeinga-za-bezprecedensowe-zatajenie-wad-konstrukcyjnych.html 2019-06-23T17:45:24Z Ponad 400 pilotów dołączyło do pozwu zbiorowego przeciw amerykańskiemu konstruktorowi samolotów Boeing; domagają się odszkodowania za "bezprecedensowe zatajenie znanych (firmie) wad konstrukcyjnych" samolotów 737 Max - podał w niedzielę australijski nadawca publiczny.]]> <p><span class="psav_bigphoto">psav zdjęcie główne</span></p><p>W marcu br. wszystkie Boeingi 737 Max zostały uziemione w rezultacie dwóch katastrof - w Indonezji w październiku ub.r. i w Etiopii w marcu - w których łącznie zginęło 346 ludzi. Przyczyną tych katastrof był najprawdopodobniej błąd oprogramowania systemu MCAS, który automatycznie zapobiega utracie siły nośnej. </p> <p>Od tego czasu pozwy przeciw Boeingowi wniosły, domagając się odszkodowań, rodziny niektórych ofiar oraz przewoźnicy, np. Norwegian Air.</p> <p>Jak czytamy na portalu australijskiego nadawcy publicznego ABC, złożona w piątek w sądzie w Chicago najnowsza skarga pilotów latających Boeingami Max 737 to pierwszy pozew zbiorowy przeciwko konstruktorowi. Skarżą się oni, że od uziemienia samolotów stracili część zarobków oraz cierpią z powodu problemów natury psychicznej.</p> <p>W treści skargi, którą przytacza ABC, piloci zarzucają Boeingowi "bezprecedensowe zatajanie znanych wad konstrukcyjnych" maszyn, które "prawdopodobnie doprowadziły do katastrof (...), a następnie do uziemienia wszystkich tych samolotów".</p> <p>Od koncernu domagają się odszkodowań, argumentując, że m.in. "odczuwają znaczący spadek zarobków".</p> <p>Przyczyną tragicznych katastrof było najprawdopodobniej oprogramowanie kontrolujące system MCAS, który automatycznie zapobiega przeciągnięciu (utracie siły nośnej). Wszystkie samoloty 737 MAX, będące w posiadaniu linii lotniczych na całym świecie, zostały wycofane z eksploatacji do czasu uzyskania nowego certyfikatu dopuszczającego je do lotów z pasażerami. 737 Max był najlepiej sprzedawanym samolotem amerykańskiego koncernu w historii.</p> <p>W maju Boeing poinformował, że zakończył pracę nad aktualizacją oprogramowania. Wprowadzono też poprawki w oprogramowaniu symulatora lotów dla maszyn 737 Max. </p> <p>Międzynarodowe Zrzeszenie Przewoźników Powietrznych (IATA) przewiduje, że samoloty Boeing 737 Max pozostaną uziemione co najmniej do połowy sierpnia.</p> <p>W środę Boeing podpisał list intencyjny z konsorcjum linii lotniczych IAG w sprawie sprzedaży 200 samolotów 737 Max. Jest to pierwsze zamówienie na te maszyny po ich marcowym uziemieniu. International Consolidated Airlines Group (IAG) to spółka matka m.in. linii British Airways i hiszpańskiej Iberii.</p><p>&gt;&gt;&gt; Czytaj też:<a href="https://forsal.pl/lifestyle/aktualnosci/artykuly/1418258,boeing-pikuje-historia-pokazuje-ze-amerykanski-rzad-zawsze-mu-pomagal.html"> Boeing pikuje? Historia pokazuje, że amerykański rząd zawsze mu pomagał</a></p> LOT zmienia trasy przelotów do Singapuru z przyczyn bezpieczeństwa https://forsal.pl/artykuly/1418636,lot-zmienia-trasy-przelotow-do-singapuru-z-przyczyn-bezpieczenstwa.html 2019-06-21T18:24:31Z W związku z napiętą sytuacją nad Cieśniną Ormuz i w Zatoce Omańskiej LOT podjął decyzję o zmianie tras przelotów samolotów kursujących do i z Singapuru - poinformował w piątek przewoźnik. Korekta oznacza wydłużenie rejsów o kilkadziesiąt minut.]]> <p><span class="psav_bigphoto">psav zdjęcie główne</span></p><p>Jak zaznaczono w piątkowym komunikacie "bezpieczeństwo jest priorytetem dla Polskich Linii Lotniczych LOT. Uważnie obserwujemy <b>sytuację na świecie</b> i bezzwłocznie na nią reagujemy". </p> <p>Spółka podjęła więc decyzję o <b>zmianie tras przelotów</b> maszyn lecących do i z Singapuru", co w konsekwencji oznacza, że podróż będzie dłuższa o kilkadziesiąt minut. </p> <p>Przewoźnik poinformował ponadto, że pozostaje w stałym kontakcie m.in. z: IATA, EASA i Eurocontrol. </p> <p>"Decyzja o powrocie na dotychczas wykorzystywaną trasę przelotów z Warszawy do Singapuru zostanie podjęta wówczas, gdy będziemy mieli stuprocentową gwarancję bezpieczeństwa realizacji tych operacji" - czytamy w komunikacie LOT. </p> <p>Amerykańska Federalna Administracja Lotnictwa (FAA) zakazała w czwartek amerykańskim przewoźnikom lotniczym lotów nad wodami znajdującymi się w ir<b>ańskiej przestrzeni powietrznej</b>. Zakaz dotyczy cieśniny Ormuz i Zatoki Omańskiej i wynika z napięcia w tym rejonie.</p> <p>W czwartek irańska elitarna Gwardia Rewolucyjna podała na swej stronie internetowej, że zestrzeliła amerykańskiego drona szpiegowskiego. Według Gwardii amerykański dron został zestrzelony, gdy naruszył przestrzeń powietrzną Iranu w położonej nad Zatoką Perską prowincji Hormozgan na południu kraju.</p> <p>Obawy o konfrontację między Stanami Zjednoczonymi a Iranem rosną od 13 czerwca, kiedy w Zatoce Omańskiej zaatakowane zostały dwa tankowce. Stany Zjednoczone oskarżyły o ten atak Iran, czemu ten kategorycznie zaprzecza.</p> <p>FAA podkreśliła, że zwiększone napięcie i wzmożona aktywność militarna w rejonie, przez który przebiega wiele szlaków lotnictwa cywilnego, stwarza poważne zagrożenie.</p> <p>Dodatkowym zagrożeniem - zdaniem agencji - jest gotowość Iranu do użycia pocisków dalekiego zasięgu w międzynarodowej przestrzeni powietrznej bez ostrzeżenia. </p><p>&gt;&gt;&gt; Czytaj też: <a href="https://forsal.pl/transport/lotnictwo/artykuly/1418634,meksykanskie-linie-lotnicze-oferuja-bilet-za-dolara-dla-imigrantow-migracja-problemy-spoleczne.html"><span>Meksyk: Bilety lotnicze za dolara dla imigrantów na powrót do ich krajów</span></a></p> Imigranci dostaną bilet w cenie 1 dolara, żeby mogli wracać do swoich krajów https://forsal.pl/artykuly/1418634,meksykanskie-linie-lotnicze-oferuja-bilet-za-dolara-dla-imigrantow-migracja-problemy-spoleczne.html 2019-06-21T17:18:37Z Meksykańskie linie lotnicze Volaris ogłosiły w piątek, że oferują nielegalnie przebywającym imigrantom z Ameryki Środkowej bilety za jednego dolara, aby ułatwić im powrót do ich krajów.]]> <p><span class="psav_bigphoto">psav zdjęcie główne</span></p><p>Niskokosztowe linie Volaris, operujące w Meksyku, USA i Ameryce Środkowej, uruchomiły w tym celu <b>program pod nazwą "Łączenie rodzin"</b>. Jest reklamowany jako program skierowany do "imigrantów o nieuregulowanym statusie prawnym, którzy znajdują się w Meksyku, a chcieliby dobrowolnie powrócić za cenę 1 dolara plus opłaty podatkowe do krajów swego pochodzenia".</p> <p>Samoloty Volaris będą startowały do 30 czerwca w ramach tego programu z lotnisk w Tijuanie, Ciudad Juarez, Guadalajarze i mieście Meksyk do Kostaryki, Salwadoru i Gwatemali.</p> <p>Od połowy października 2018 roku obserwuje się w Meksyku niezwykły wzrost napływu migrantów, zwłaszcza z krajów Ameryki Środkowej, którzy przybywają tam w celu dotarcia do Stanów Zjednoczonych. To niezwykłe nasilenie ruchu migracyjnego wywołało poważny kryzys w stosunkach między Stanami Zjednoczonymi a Meksykiem.</p> <p>Prezydent Donald <b>Trump</b> zagroził 30 maja wprowadzeniem <b>bardzo wysokich ceł</b> na wszystkie <b>meksykańskie towary eksportowane</b> do jego kraju. Po "bardzo trudnych negocjacjach z Waszyngtonem", jak określają to meksykańskie media, 7 czerwca ogłoszono zawarcie porozumienia, które przewidywało jako jeden ze środków powstrzymania nielegalnego napływu przybyszy obsadzenie granicy meksykańsko-amerykańskiej dodatkowo sześcioma tysiącami agentów Gwardii Narodowej Meksyku. Gdyby środek ten okazał się niewystarczający, to zgodnie z zawartym porozumieniem po 45 dniach strona amerykańska może nałożyć na towary z Meksyku podwyższone cła.</p> <p>Ponadto Meksyk i Salwador rozpoczęły w czwartek wdrażanie programu rozwoju, który przewiduje sadzenie lasów w Salwadorze, gdzie deforestacja osiągnęła katastrofalne rozmiary. Meksyk zainwestuje w prowadzenie <b>zalesień</b> w sąsiednim kraju 30 mln dolarów, co powinno umożliwić stworzenie dodatkowych 20 tys. miejsc pracy i tym samym<b> zmniejszenie emigracji</b> z regionu. </p><p>&gt;&gt;&gt; Czytaj też: <a href="https://forsal.pl/gospodarka/aktualnosci/artykuly/1418050,dolar-spelnione-marzenie-alchemikow.html"><span>Dolar – spełnione marzenie alchemików</span></a></p> Gdańsk: Nowy przetarg na rozbudowę portu lotniczego https://forsal.pl/artykuly/1418630,gdansk-nowy-przetarg-na-rozbudowe-portu-lotniczego.html 2019-06-21T16:41:54Z Zarząd Portu Lotniczego Gdańsk im. Lecha Wałęsy podjął decyzję o ogłoszeniu nowego przetargu na budowę pirsu terminala pasażerskiego T2 - poinformował w piątek rzecznik prasowy Portu Lotniczego Gdańsk im. Lecha Wałęsy Michał Dargacz]]> <p><span class="psav_bigphoto">psav zdjęcie główne</span></p><p>„Po trwającym niemal miesiąc dialogu technicznym w który wzięło udział czterech potencjalnych oferentów, Zarząd Portu Lotniczego Gdańsk im. Lecha Wałęsy podjął decyzję o ogłoszeniu nowego przetargu na budowę pirsu terminalu pasażerskiego T2” – poinformował rzecznik prasowy Portu Lotniczego Gdańsk im. Lecha Wałęsy Michał Dargacz.</p> <p>Rzecznik zakomunikował, że w połowie maja został unieważniony poprzedni przetarg. Spowodowane to było tym, że najniższa oferta, która została przedstawiona w unieważnionej procedurze przewyższała przeznaczoną na inwestycję kwotę o około 30 proc.</p> <p>„Podczas rozmów z oferentami wytłumaczyliśmy przede wszystkim pewne aspekty i założenia zamówienia. Okazało się na przykład, że błędnie interpretowano kwestie dotyczące systemów nowej części <b>terminala </b>– oferenci obliczali stworzenie systemów dla całości terminalu, tymczasem chodzi tylko o wyposażenie dobudowywanej części i zestrojenie jej z istniejącą <b>infrastrukturą</b>. Dodatkowo nie jest konieczne korzystanie wyłącznie z dostawców dotychczasowych systemów” – powiedział prezes zarządu Portu Lotniczego Gdańsk im. Lecha Wałęsy Tomasz Kloskowski.</p> <p>Rzecznik dodał, że na wykonanie inwestycji wykonawca będzie miał 26 miesięcy.</p><p>&gt;&gt;&gt; Czytaj też: <a href="https://forsal.pl/transport/aktualnosci/artykuly/1418213,polscy-przedsiebiorcy-za-granica-w-unii-europejskiej-naloty-sledczych-kontrole-praca-w-ue.html"><span>Polski przedsiębiorca to mafioso. Nie tylko we własnym kraju</span></a></p> Kolejne linie lotnicze omijają cieśninę Ormuz i Zatokę Omańską https://forsal.pl/artykuly/1418575,kolejne-linie-lotnicze-omijaja-ciesnine-ormuz-i-zatoke-omanska.html 2019-06-21T10:16:28Z Kolejne linie lotnicze decydują się na omijanie cieśniny Ormuz i Zatoki Omańskiej w związku ze wzrostem napięcia po zestrzeleniu przez Irańczyków amerykańskiego drona. Po liniach Qantas Airways i KLM poinformowały też o tym w piątek Lufthansa i British Airways.]]> <p><span class="psav_bigphoto">psav zdjęcie główne</span></p><p>W czwartek irańska elitarna Gwardia Rewolucyjna podała na swej stronie internetowej, że zestrzeliła amerykańskiego drona szpiegowskiego. Gwardia Rewolucyjna potwierdziła podaną wcześniej przez irańską agencję IRNA informację, że amerykański dron został zestrzelony, gdy naruszył przestrzeń powietrzną Iranu w położonej nad Zatoką Perską prowincji Hormozgan na południu kraju. </p> <p>Rzecznik Centralnego Dowództwa sił USA, kapitan marynarki wojennej Bill Urban potwierdził, że Iran zestrzelił amerykańskiego drona, ale podkreślił, że doszło do tego w międzynarodowej przestrzeni powietrznej. Incydent nazwał "niesprowokowanym atakiem" ze strony Iranu.</p> <p>"Doniesienia z Iranu, jakoby maszyna była nad Iranem, są nieprawdziwe" - mówił w czwartek Urban. "Był to niesprowokowany atak na amerykański obiekt monitorujący w międzynarodowej przestrzeni powietrznej" - podkreślił rzecznik. Zaznaczył, że dron nie naruszył przestrzeni powietrznej Iranu. Według Urbana do zestrzelenia drona doszło nad cieśniną Ormuz.</p> <p>"New York Times" napisał w czwartek wieczorem (czasu nowojorskiego) w wydaniu internetowym, że prezydent Donald Trump zatwierdził przeprowadzenie ataków na cele w Iranie po zestrzeleniu amerykańskiego drona zwiadowczego, ale na wczesnym etapie tej operacji kazał ją odwołać. "NYT" powołał się na źródła w administracji USA. Biały Dom i Pentagon odmówiły komentarzy.</p> <p>Amerykańska Federalna Administracja Lotnictwa (FAA) zakazała w czwartek amerykańskim przewoźnikom lotniczym lotów nad wodami znajdującymi się w irańskiej przestrzeni powietrznej. Zakaz dotyczy cieśniny Ormuz i Zatoki Omańskiej i wynika - jak sprecyzowano w komunikacie - z napięcia w tym rejonie.</p> <p>FAA podkreśliła, że zwiększone napięcie i wzmożona aktywność militarna w rejonie, przez który przebiega wiele szlaków lotnictwa cywilnego, stwarza poważne zagrożenie. </p> <p>Dodatkowym zagrożeniem - zdaniem agencji - jest gotowość Iranu do użycia pocisków dalekiego zasięgu w międzynarodowej przestrzeni powietrznej bez ostrzeżenia.</p><p>&gt;&gt;&gt; Czytaj też: <a href="https://forsal.pl/swiat/usa/artykuly/1418526,usa-zakazaly-amerykanskim-przewoznikom-lotow-nad-czescia-iranskiej-przestrzeni-powietrznej.html">USA zakazały amerykańskim przewoźnikom lotów nad częścią irańskiej przestrzeni powietrznej</a></p> Prezes PPL: Lotnisko w Modlinie jest nierentowne. Trzeba zainwestować w nie co najmniej 550 mln zł https://forsal.pl/artykuly/1418439,prezes-ppl-lotnisko-w-modlinie-jest-nierentowne-trzeba-zainwestowac-w-nie-co-najmniej-550-mln-zl.html 2019-06-19T18:21:53Z Lotnisko w Modlinie w obecnym kształcie jest nierentowne; aby mogło istnieć trzeba zainwestować w nie przynajmniej 550 mln zł, a na to nie ma zgody - powiedział PAP prezes PPL Mariusz Szpikowski komentując raport EY ws. lotniska w Modlinie. Zdaniem Mazowsza, to "przyparcie do muru".]]> <p><span class="psav_bigphoto">psav zdjęcie główne</span></p><p>Przedsiębiorstwo Państwowe "Porty Lotnicze" (PPL) poinformowało, że w środę odbyło się spotkanie wszystkich udziałowców Mazowieckiego Portu Lotniczego Warszawa-Modlin zwołane przez PPL. Oprócz PPL, udziałowcami są: Agencja Mienia Wojskowego, Województwo Mazowieckie i Nowy Dwór Mazowiecki. AMW posiada 32,71 proc. udziałów, Województwo Mazowieckie - 33,84 proc., PPL - 28,87 proc., a Nowy Dwór Mazowiecki - 4,57 proc.</p> <p>"Podczas spotkania zaprezentowano wynik testu prywatnego inwestora oraz due diligence lotniska w Modlinie przygotowany przez firmę EY" - powiedział w środę PAP Szpikowski. Przygotowanie raportu zlecił wiceminister infrastruktury Mikołaj Wild. </p> <p>Jak mówił, z raportu EY wynika, że lotnisko w Modlinie "jest nierentowne i nie ma szans na rentowność w obecnym kształcie". "A żeby istniało inaczej, do roku 2027-2029 należy tam zainwestować przynajmniej 550 mln zł. A to oczywiście nie ma żadnego uzasadnienia" - powiedział Szpikowski. </p> <p>Przypomniał, że Mazowiecki Port Lotniczy Warszawa-Modlin ocenił swoje potrzeby inwestycyjne w latach 2019-2029 na ok. 250 mln zł, zaś władze województwa mazowieckiego planują dokapitalizować spółkę kwotą 50 mln zł – zgodę na to wyraził już sejmik.</p> <p>"Test prywatnego inwestora wykazał, że dalsze przekazywanie kolejnych milionów z pieniędzy podatników w działalność modlińskiego portu nie ma sensu. Test opierał się między innymi na wartości udziałów, która jest bliska zeru. Test wyszedł zdecydowanie negatywnie. Nie można uzasadnić inwestycji w tym porcie" - powiedział Szpikowski.</p> <p>Jak wyjaśnił, due diligence z kolei przedstawiło, poza stanem finansowym lotniska, również zagadnienia z analiz prawnych, środowiskowych oraz techniczno-inwestycyjnych.</p> <p>"Wnioski z raportu mamy proste: kwoty, które podał zarząd wystarczą na działalność Modlina, jako portu ultraniskokosztowego tylko przy założeniu, że w roku 2027-2029 port zostanie zamknięty, ponieważ technicznie nie wytrzyma już pas startowy. Czyli to oznaczałoby koniec działalności portu. Natomiast jeśli port miałby funkcjonować i być zdolny do działania, trzeba wybudować drugą drogę startową. To oznacza - mówimy nadal o standardzie portu niskokosztowego - że port mógłby dojść do obsługi 5-7 mln pasażerów rocznie, ale trzeba w niego zainwestować nie 50 mln zł, a przynajmniej 550 mln zł. Takiego finansowania potrzebowałby port. Takie są wnioski raportu EY" - tłumaczył Szpikowski.</p> <p>Jak przekazało PPL, firma EY w swoim raporcie oceniła wytrzymałość drogi startowej na 10 lat, opierając się na danych z 2017 roku.</p> <p>"Do 2021 roku port musi działać, bo byłoby ryzyko zwrotu dotacji unijnych. A druga kwestia jest taka, że marszałek i województwo mazowieckie nadal ma do spłaty 91 mln zł zadłużenia. Pytanie, czy w ogóle jest możliwe dofinansowanie tego portu, tak, aby nie zostało to uznane za pomoc publiczną?" - zastanawia się szef PPL.</p> <p>Prezes podkreślił, że w jego interesie nie jest upadek Modlina. "Mówiłem to wielokrotnie. W moim interesie jest to, żeby Modlin działał, niech obsługuje sobie Ryanaira. Ale ja nie mam żadnego wpływu na to, co się dzieje w tym porcie z uwagi na obowiązującą zasadę jednomyślności. Czy mam ochotę dołożyć jakiekolwiek pieniądze w momencie, kiedy ma to realizować obecny zarząd i nie mam wpływu na to, jak zostaną wydane? Oczywiście, że nie" - podkreślił.</p> <p>Przypomniał, że PPL trzykrotnie proponowało zniesienie wymogu jednomyślności, co skutkowałby możliwością podejmowania decyzji większością głosów. "Niestety nie było na to zgody. W 2017 r. PPL proponowało także dofinansowanie kwotą 140 mln zł za przejęcie większości udziałów i zarządzanie portem przez doświadczony podmiot, w sprawdzony sposób. Na takie rozwiązanie również nie wyrażono zgody" - powiedział.</p> <p>Rzecznik prasowy Urzędu Marszałkowskiego Województwa Mazowieckiego Marta Milewska powiedziała PAP, że na środowym spotkaniu została przedstawiona prezentacja EY. "Nie zostały przedstawione żadne dokumenty. I tak naprawdę kiedy zostaną nam przekazane dokumenty źródłowe, wówczas będziemy mogli się odnosić do informacji zawarte w tej prezentacji" - powiedziała.</p> <p>Przekazała, że w prezentacji nie było nic nowego, czy odkrywczego. "Potwierdza się to, o czym my od dawna mówimy, że lotnisko, aby moc się rozwijać i normalnie funkcjonować, musi jak najszybciej przeprowadzić inwestycje. My o tym mówimy od kilku lat. I zabiegamy o to. Natomiast ciągle przez ostatnie lata jeden ze wspólników, czyli PPL, uniemożliwia ten rozwój Modlina" - tłumaczy Milewska.</p> <p>Jak mówiła, podczas tego spotkania padły dwa stwierdzenia ze strony PPL. "Pierwsze, że nie wyrazi zgody na zwiększenie przez nas, czyli przez samorząd województwa kapitału, co by pozwoliło na przeprowadzenie inwestycji. A po drugie sam też nie zamierza wydać na Modlin ani złotówki" - powiedziała. Dodała, że "w takiej sytuacji, trudno odnieść inne wrażenie, jak tylko takie, że tak naprawdę PPL blokując rozwój Modlina i dalej podejmując tego typu kierunek przez kolejne lata, chce nas tak naprawdę przyprzeć do muru i doprowadzić w ten sposób do tego, aby samorząd województwa przekazał swoje udziały Skarbowi Państwa. Takie wrażenie odnieśliśmy po dzisiejszym spotkaniu". </p> <p>24 czerwca odbędzie się zgromadzenie wspólników spółki Mazowiecki Port Lotniczy Warszawa-Modlin.</p> <p>W kwietniu PPL zaprezentował analizę firmy Arup, z której wynikało, że w pierwszej fazie rozbudowy droga startowa zostałaby wydłużona do 2 800 m, przepustowość portu zwiększono by do 8-10 mln pasażerów rocznie. Nakłady inwestycyjne to 1 045 mln zł, czas do przeniesienia ruchu - 45 miesięcy.</p> <p>Obecnie droga startowa lotniska w Modlinie ma 2 500 m, a przepustowość portu to 3-3,5 mln pasażerów.</p> <p>W odpowiedzi na analizę Arupa, zarządzający lotniskiem w Modlinie zaprezentowało w kwietniu swoje wyliczenia. Ich zdaniem w ciągu najbliższych 20 miesięcy port mógłby zostać zmodernizowany tak, by osiągnąć przepustowość 7-8 mln pasażerów rocznie, kosztem 183 mln zł. W drugim etapie w ciągu 45 miesięcy przepustowość lotniska zwiększyłaby się do poziomu 10-12 mln pasażerów za 446 mln zł, w tym etapie wybudowany byłby też drugi pas startowy. A w trzecim – w ciągu 60 miesięcy przepustowość lotniska zwiększyłaby się do poziomu 15-17 mln pasażerów rocznie, za kwotę 198 mln zł. Łącznie koszty rozbudowy to 827 mln zł.</p> <p>Lotnisko w Modlinie istnieje od 2012 roku i obsługuje regularne rejsy irlandzkiego przewoźnika Ryanair. Od początku roku do końca maja 2019 r. lotnisko obsłużyło 1 mln 285 tys. 199 pasażerów. Na lotnisku pojawiły się kierunki czarterowe. W 2018 roku z portu skorzystało ponad 3 mln pasażerów. </p><p>&gt;&gt;&gt; Czytaj też: <a href="https://forsal.pl/transport/drogi/artykuly/1418367,szybciej-z-warszawy-do-lublina-otwarto-13-km-odcinek-trasy-s17-mapa.html">Szybciej z Warszawy do Lublina. Otwarto 13-km odcinek trasy S17 [MAPA]</a></p> Katastrofa MH17: trzej Rosjanie i Ukrainiec usłyszą zarzuty https://forsal.pl/artykuly/1418387,katastrofa-mh17-trzej-rosjanie-i-ukrainiec-uslysza-zarzuty.html 2019-06-19T14:58:23Z Trzem Rosjanom i Ukraińcowi zostanie postawiony zarzut zabójstwa w związku z zestrzeleniem malezyjskiego boeinga nad wschodnią Ukrainą w lipcu 2014 roku - poinformowali w środę śledczy. W katastrofie rejsu MH17 zginęło 298 osób.]]> <p><span class="psav_bigphoto">psav zdjęcie główne</span></p><p>Proces odbędzie się w Holandii i rozpocznie się 9 marca 2020 roku - przekazał w środę na konferencji prasowej międzynarodowy zespół śledczy powołany do zbadania katastrofy. </p> <p>Holenderska policja, wchodząca w skład zespołu, podała nazwiska czterech podejrzanych. Wskazani Rosjanie to: Igor Girkin, Siergiej Dubinski i Oleg Pułatow, zaś Ukrainiec to Leonid Charczenko. </p> <p>Girkin w 2014 roku pełnił funkcję ministra obrony powołanej przez separatystów tzw. Donieckiej Republiki Ludowej. Według ukraińskich i zachodnich służb specjalnych Girkin, używający też nazwiska Striełkow, jest związany z rosyjskim wywiadem wojskowym GRU. Obecnie mieszka w Moskwie. "Separatyści nie zestrzelili tego boeinga" - powiedział Girkin w środę agencji AP.</p> <p>Dubinski, który był zastępcą Girkina, przebywa w obwodzie rostowskim na południu Rosji. Pułatow według niezależnego Radia Swoboda w 2017 roku informował, że znajduje się na terytorium Rosji.</p> <p>Zespół śledczych wyraził przypuszczenie, że Charczenko jest na terytorium Ukrainy. Według ukraińskiego prokuratora generalnego Jurija Łucenki Charczenko przebywa na okupowanym terytorium. Prokurator przekazał, że Ukraina zamierza go aresztować. </p> <p>"Uznaje się, że ci podejrzani odegrali istotną rolę w śmierci 298 niewinnych cywilów" - powiedział holenderski prokurator generalny Fred Westerbeke. "Mimo tego, że sami nie nacisnęli guzika, podejrzewamy ich o bliską współpracę w ramach transportowania (systemu rakietowego), w celu zestrzelenia samolotu" - dodał. Prokurator zakłada, że proces potrwa około roku i w sprawie może być więcej podejrzanych. Dodał, że celem śledczych jest ustanowienie tożsamości osób, które obsługiwały system Buk.</p> <p>Śledczy zapowiedzieli, że jeszcze w środę zwrócą się do władz Federacji Rosyjskiej o pozwolenie na przesłuchanie podejrzanych przebywających na terytorium tego państwa. </p> <p>Zaznaczono, że śledztwo trwa i zaapelowano do świadków o zgłaszanie się w celu złożenia zeznań. Podkreślono, że śledczy nie mają dostępu do miejsca katastrofy.</p> <p>Zespół badający katastrofę MH17 składa się ze śledczych i prokuratorów z Holandii, Malezji, Australii, Belgii i Ukrainy.</p><p>&gt;&gt;&gt; Czytaj też: <a href="https://forsal.pl/swiat/ukraina/artykuly/1418369,znaleziono-cialo-ukrainskiego-deputowanego-walczyl-z-rosyjska-dezinformacja.html">Znaleziono ciało ukraińskiego deputowanego. Walczył z rosyjską dezinformacją</a></p> Są pierwsze zamówienia na samolot 737 Max od czasu katastrofy. "Mamy całkowite zaufanie do Boeinga" https://forsal.pl/artykuly/1418373,boeing-pierwsze-zamowienia-na-samolot-737-max-od-czasu-katastrofy-mamy-calkowite-zaufanie-do-boeinga.html 2019-06-19T13:43:26Z Koncern Boeing podpisał list intencyjny z konsorcjum linii lotniczych IAG w sprawie sprzedaży 200 samolotów 737 Max. To pierwsze zamówienie na te maszyny po ich marcowym uziemieniu, które było spowodowane dwiema katastrofami.]]> <p><span class="psav_bigphoto">psav zdjęcie główne</span></p><p>International Consolidated Airlines Group (IAG) to spółka matka m.in. linii British Airways i hiszpańskiej Iberii. "Zaskakujące zamówienie to dobra wiadomość dla Boeinga" - ocenia portal CNBC. </p> <p>"Mamy całkowite zaufanie do Boeinga i oczekujemy, że samolot<b> (Boeing 737 Max)</b> uzyskawszy zgodę regulatorów z sukcesem wróci do służby w nadchodzących miesiącach" - powiedział prezes IAG Willie Walsh.</p> <p>Wartość zamówienia według cen katalogowych to ok. 24 mld USD, choć zwykle w przypadku dużych transakcji linie lotnicze dostają upusty. Samoloty będą dostarczone między 2023 a 2027 rokiem. Docelowo mają latać na krótkich trasach dla przewoźników Iberia, Aer Lingus, Vueling oraz Level.</p> <p>Boeingi 737 Max uziemiono w rezultacie dwóch katastrof - w Indonezji w październiku ub.r. i w Etiopii w marcu - w których łącznie zginęło 346 ludzi. </p> <p>Po decyzji o uziemieniu Boeing ograniczył produkcję tych maszyn o jedną piątą i zawiesił ich dostawy. Był to najlepiej sprzedawany samolot amerykańskiego koncernu w historii.</p> <p>Przyczyną tych katastrof było najprawdopodobniej oprogramowanie kontrolujące system MCAS, który automatycznie zapobiega przeciągnięciu (utracie siły nośnej). Wszystkie samoloty 737 MAX, będące w posiadaniu linii lotniczych na całym świecie, zostały wycofane z eksploatacji do czasu uzyskania nowego certyfikatu dopuszczającego je do lotów z pasażerami.</p> <p>Boeing poinformował w zeszłym miesiącu, że zakończył pracę nad aktualizacją tego oprogramowania. Wprowadzono też poprawki w oprogramowaniu symulatora lotów dla maszyn 737 Max.</p> <p>Międzynarodowe Zrzeszenie Przewoźników Powietrznych (IATA) przewidywało w maju, że samoloty Boeing 737 Max pozostaną uziemione co najmniej do połowy sierpnia.</p><p>&gt;&gt;&gt; Czytaj też:<a href="https://forsal.pl/transport/drogi/artykuly/1418367,szybciej-z-warszawy-do-lublina-otwarto-13-km-odcinek-trasy-s17-mapa.html"> Szybciej z Warszawy do Lublina. Otwarto 13-km odcinek trasy S17 [MAPA]</a></p>