Wydarzenie otworzyła debata „Energia, bezpieczeństwo, konkurencyjność”. Wcześniej przedstawiciele władz Śląska oraz Katowic podkreślali znaczenie regionu dla transformacji oraz potrzebę powiązania zmian energetycznych z rozwojem gospodarczym. Wojciech Kuśpik, prezes Grupy PTWP, organizatora Energy Days, wskazywał z kolei, że sektor energetyczny znajduje się w szczególnym momencie. Realizowane są bowiem inwestycje o historycznej skali, a rozmowa o transformacji musi coraz częściej dotyczyć nie deklaracji, lecz ich wykonania.
Strategiczne znaczenie zmian w energetyce
Miłosz Motyka, minister energii, w wystąpieniu otwierającym konferencję mówił o zmianach, które nastąpiły od ubiegłorocznej edycji. Wśród najważniejszych wymieniał działania dotyczące sieci, wsparcia dla przemysłu energochłonnego, inwestycji oraz przyspieszenia procedur dla nowych projektów. Minister zwracał uwagę na potrzebę dalszego ograniczania zależności energetycznej Polski, rozwijania OZE, magazynów energii i energetyki jądrowej oraz inwestowania w sieci. Podkreślał również znaczenie krajowych kompetencji i przemysłu. Zaznaczył, że transformacja energetyczna powinna być jednocześnie impulsem do odbudowy europejskich łańcuchów dostaw i wzmacniania własnych technologii. Miłosz Motyka wskazywał też na znaczenie magazynów energii. W jego wystąpieniu pojawił się cel 6 GW mocy magazynów energii do 2030 r. Transformacja – jak argumentował – musi być oparta na technologii, ekonomii i faktach geopolitycznych, a nie wyłącznie na deklaracjach.
Borys Budka, poseł do Parlamentu Europejskiego i przewodniczący Komisji Przemysłu, Badań Naukowych i Energii (ITRE) Parlamentu Europejskiego, mówił o tym, że elektryfikacja Europy jest związana nie tylko z polityką klimatyczną, lecz także z kwestią suwerenności. Jego zdaniem największym problemem nie jest dziś samo budowanie kolejnych źródeł energii, lecz rozbudowa sieci i możliwość dostarczenia energii tam, gdzie będzie potrzebna. Ma to szczególne znaczenie w związku z rozwojem centrów danych i AI. Borys Budka podkreślał, że europejska transformacja nie może się odbywać kosztem przemysłu i konkurencyjności. Wskazywał przy tym na powrót energetyki jądrowej do europejskiej polityki energetycznej oraz potrzebę budowy wspólnego rynku energii w UE.
Ekosystem świata z przyszłości
Grzegorz Lot, prezes Tauron Polska Energia, podczas dyskusji zwrócił uwagę na to, że rozwój energetyki wiatrowej na lądzie i morzu, fotowoltaiki, magazynów energii, nowych technologii gazowych czy inteligentnych sieci tworzy system, który będzie stopniowo zastępował obecny model. Jednocześnie – jak podkreślał – o powodzeniu transformacji zdecyduje nie tylko skala inwestycji, lecz także zaangażowanie odbiorców. Jako przykład wskazywał klientów Tauronu korzystających z inteligentnych liczników AMI (Advanced Metering Infrastructure), których jest ponad 50 tys., oraz taryf dynamicznych i semi-dynamicznych – w ciągu roku ponad 40 tys. zdecydowało się na takie rozwiązanie. Jak mówił prezes Lot, są to przykłady odbiorców, którzy już dziś mogą korzystać z możliwości stwarzanych przez zmieniający się rynek energii.
– Wszyscy oni mogą powiedzieć, że to się opłaca – stwierdził.
Zaznaczył jednocześnie, że warunkiem powodzenia transformacji jest zaangażowanie po obu stronach rynku: firm energetycznych i inwestorów oraz właśnie klientów. Edukacja i aktywne zarządzanie zużyciem energii mogą pozwolić odbiorcom wykorzystywać okresy, gdy jest ona tańsza, a tym samym ograniczać rachunki.
Prezes Tauronu zwracał również uwagę na szerszy, gospodarczy wymiar transformacji. Środki kierowane na inwestycje energetyczne nie są wyłącznie kosztem przebudowy systemu. Znaczna ich część trafia do gospodarki, m.in. do lokalnych wykonawców i dostawców, stając się w ten sposób impulsem dla kolejnych inwestycji oraz wzrostu gospodarczego. Grzegorz Lot wskazywał w tym kontekście na skalę inwestycji energetycznych sięgającą ok. 100 mld zł rocznie.
Według prezesa Tauronu transformację należy postrzegać nie tylko jako wymianę jednych źródeł energii na inne. Energetyka – jak mówił – buduje „ekosystem świata z przyszłości”. Jego elementami mają być energetyka wiatrowa, fotowoltaika, wielkoskalowe magazyny energii, magazyny ciepła, samochody elektryczne (elektromobilność) czy elastyczne źródła gazowe.
W tym modelu szczególną rolę mają odgrywać jednostki OCGT (open-cycle gas turbine), czyli gazowe źródła o otwartym cyklu. Grzegorz Lot podkreślał, że nie należy traktować ich jako prostego zastępstwa dla elektrowni węglowych. Mają one zapewnić systemowi potrzebną elastyczność, gdy produkcja z niesterowalnych źródeł odnawialnych będzie fluktuować.
– OCGT są uzupełnieniem miksu energetycznego – wskazywał prezes Tauronu.
Grzegorz Lot zwracał przy tym uwagę na dostępność kapitału i technologii. Jak mówił, pieniędzy na transformację jest dużo, a kluczowe stają się przygotowanie i realizacja odpowiednich projektów. Zaznaczał, że sektor energetyczny nie powinien się koncentrować wyłącznie na likwidowaniu starych aktywów, ale równolegle budować infrastrukturę nowego systemu.
Tak rozumiana transformacja ma przynieść efekt nie tylko w postaci zmiany miksu energetycznego, lecz także wzmocnienia gospodarki. Inwestycje w energetykę uruchamiają bowiem kapitał, zwiększają zapotrzebowanie na krajowe kompetencje i wykonawstwo. Ostatecznym celem pozostaje jednak energia, która będzie jednocześnie dostępna, elastyczna oraz możliwie tania dla odbiorcy.
Inwestorzy zainteresowani, potrzebna sieć
Jarosław Wajer, partner EY i lider sektora energetycznego w Polsce i regionie, zwrócił uwagę na finansowy wymiar tempa transformacji. Jak mówił, inwestycje energetyczne są ze sobą ściśle powiązane, a opóźnienie jednego elementu może ograniczyć wykorzystanie pozostałych aktywów. Zwrócił jednocześnie uwagę na znaczenie popytu. Jak wskazywał, konieczne jest przyspieszenie elektryfikacji transportu, przemysłu i ciepłownictwa. Jeżeli ogromne nakłady inwestycyjne zostaną rozłożone na niewystarczająco rosnący popyt, może to zwiększać presję kosztową.
Olga Sypuła, wiceprezes i dyrektor regionalna na Europę Środkową w European Energy, mówiła, że Polska jest atrakcyjnym rynkiem dla inwestycji energetycznych. Zwracała jednak uwagę na to, że dalszy rozwój wymaga stabilnych regulacji, sprawnych procedur oraz przede wszystkim odpowiedniej infrastruktury. W jej ocenie szczególnie ważne stają się magazyny energii. Nowe projekty coraz częściej napotykają ograniczenia związane z możliwościami przyłączenia.
Grzegorz Onichimowski, prezes Polskich Sieci Elektroenergetycznych, stwierdził, że Polska musi nauczyć się lepiej wykorzystywać istniejącą infrastrukturę. Zwracał uwagę na zmianę geograficzną oraz na to, że rozwój offshore i nowych źródeł na północy powoduje, iż energia coraz częściej musi być przesyłana w innych kierunkach niż w tradycyjnym modelu opartym na dużych elektrowniach.
Wspólnym mianownikiem wypowiedzi, które padły podczas inauguracyjnej debaty Energy Days, była potrzeba przyspieszenia inwestycji. Uczestnicy wskazywali też, że transformacja nie może być już rozpatrywana wyłącznie w kategoriach długoterminowych celów. Grzegorz Lot podkreślał, że pytanie o to, kiedy odbiorca odczuje płynące z niej korzyści finansowe, trzeba dziś rozpatrywać w zupełnie innych kategoriach niż jeszcze kilka lat temu.
Krzysztof Ratnicyn
Partner relacji

