Dwie wieże w środku pola
We wsi Gaj Oławski, ok. 20 km od Wrocławia, trwa budowa dwóch zaokrąglonych wież przypominających tuby. Każda z nich będzie miała 75 metrów szerokości oraz aż 212 metrów wysokości – to tyle co wieżowiec Sky Tower, jeden z najwyższych budynków w Polsce.
W odróżnieniu od Sky Tower w nowej inwestycji nie znajdą się biura ani mieszkania. Firma Promet-Plast buduje na działce ogromne grawitacyjne magazyny energii. Koszt inwestycji to 447 mln zł. Prace mają zakończyć się za rok.
Jak działa wielka „bateria”?
Wieże to tak naprawdę grawitacyjny magazyn energii, w którym znajdzie się łącznie 1415 ciężkich betonowych bloków o wadze 60 ton każdy. W czasie, gdy instalacje fotowoltaiczne i farmy wiatrowe będą produkować nadwyżki energii, zostanie ona wykorzystana do napędzania silników, które za pomocą lin będą podnosić ciężkie bloki na szczyt wież. W okresach dużego zapotrzebowania na energię bloki będą opuszczane, napędzając turbiny, które wygenerują prąd.
Zasada działania opiera się na podstawowych prawach fizyki. Wielka „bateria” będzie mogła zmagazynować ok. 70 MWh energii. Produkcja energii będzie mogła trwać przez siedem godzin – tyle ma zajmować pełne opuszczenie bloków.
Obok będą produkować wodór
To niejedyna instalacja, która powstanie na działce we wsi Gaj Oławski. Obok potężnych magazynów energii budowanych jest pięć elektrolizerów. Będą one wykorzystywane do produkcji wodoru zaliczanego do kategorii RFNBO (odnawialnych paliw pochodzenia niebiologicznego).
W tym procesie cząsteczki wody będą rozdzielane na wodór i tlen przy wykorzystaniu energii elektrycznej. Zgodnie z założeniami rocznie ma być tu produkowanych 1700 ton wodoru, który będzie wykorzystywany w transporcie i przemyśle.
Redaktor Forsal.pl, absolwent Uniwersytetu Warszawskiego. Specjalizuje się w tematach związanych z inwestycjami oraz transportem. Od lat obserwuje wielkie budowy, opisuje rynek nieruchomości, a także zawiłości systemu transportowego.
Autor reportażu "Żarnowiec. Sen o polskiej elektrowni jądrowej" nagrodzony Grand Press 2023 w kategorii książka reporterska roku. Finalista m.in. Pomorskiej Nagrody Literackiej oraz konkursu dziennikarskiego "Biały Kruk".
