Forsal logo

Sezonowy biznes przed cmentarzami rusza pełną parą. Tyle można zarobić w kilka dni

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
dzisiaj, 10:21
Sezonowy biznes przed cmentarzami rusza pełna parą. Tyle można zarobić w kilka dni
Sezonowy biznes przed cmentarzami rusza pełna parą. Tyle można zarobić w kilka dni/Shutterstock
Przed 1 listopada rozkręca się biznes, który dla części osób może być sposobem na szybki zarobek, a dla polskich producentów źródłem miliardowych przychodów. Jak wskazują autorzy raportu Personnel Service, na handlu przy cmentarzach w kilka dni można zarobić więcej niż przez miesiąc pracy na etacie.

Polska w światowej czołówce eksporterów

W 2025 r. Polska wyeksportowała znicze i świece za blisko 3 mld zł - wynika z przytoczonych w raporcie danych International Trade Centre (ITC). To 16,3 proc. światowego eksportu, co plasuje Polskę na 3. miejscu na świecie oraz 1. w Europie. Ponad jedna trzecia tych produktów trafia do Niemiec, a kolejne pod względem wielkości rynki to: Holandia, Belgia, Rumunia i Czechy. W ubiegłym roku za granicę trafiło łącznie 263 tys. ton zniczy i świec.

Polska jest też 4. na świecie eksporterem sztucznych kwiatów. Wartość ubiegłorocznego eksportu tych produktów wyniosła 199 mln zł, o 65 proc. więcej niż rok wcześniej. Polskie sztuczne kwiaty trafiają głównie do Niemiec (za 74 mln zł), Czech (24 mln zł) i Słowacji (20 mln zł).

Produkcja rusza już latem

Jak zauważyli autorzy raportu, produkcja wkładów, szkła i dekoracji na Wszystkich Świętych rusza latem, a w sierpniu i wrześniu zakłady szukają dodatkowych rąk do pracy. W październiku okres największej aktywności mają magazyny i firmy transportowe rozwożące towar do sieci handlowych, hurtowni i punktów przy cmentarzach.

„Kiedy my kupujemy znicze i kwiaty, sezon w fabrykach właściwie się kończy. Pracodawcy z branży zaczynają rekrutować już w wakacje. Bez pracy sezonowej i tymczasowej wiele zakładów nie zrealizowałoby zamówień, także tych eksportowych” – zauważył Krzysztof Inglot z Personnel Service.

Sprzedaż bez zakładania działalności gospodarczej. W kilka dni można zarobić więcej niż w miesiąc na etacie

Eksperci zaznaczyli, że sprzedaż kwiatów i zniczy czy sprzątanie grobów to zajęcia, które osoby prywatne mogą wykonywać legalnie, bez zakładania działalności gospodarczej. Pozwala na to działalność nierejestrowana, czyli drobna działalność zarobkowa, która nie wymaga wpisu do Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej (CEIDG). Obowiązuje jednak limit przychodu. Od 2025 r. liczy się go kwartalnie, a w 2026 r. wynosi 10 813,50 zł. To 75 proc. płacy minimalnej (4 806 zł brutto) za każdy z trzech miesięcy kwartału. 1 listopada przypada w IV kwartale, więc liczy się suma przychodów od października do grudnia.

„Kto kupi towar wcześniej u producenta lub w hurtowni i znajdzie dobre miejsce przy cmentarzu, może w ciągu kilku dni zarobić więcej niż przez miesiąc na etacie. Trzeba jednak pamiętać, że limit 10 813,50 zł dotyczy przychodu, a nie zysku. Przy dobrej sprzedaży można go przekroczyć w kilka dni i wtedy trzeba zarejestrować firmę” – zaznaczył Inglot.

Co po 1 listopada?

Autorzy raportu zwrócili uwagę, że mycie i porządkowanie nagrobków to jedno z najpopularniejszych zajęć dorywczych przed 1 listopada. Z analizy Personnel Service wynika, że za sprzątanie pojedynczego grobu trzeba zapłacić zwykle 80-200 zł. Na Pomorzu to 80-120 zł lub 110-150 zł za grób podwójny oraz do 190 zł za grobowiec rodzinny. W Warszawie i Krakowie jest drożej: kompleksowa usługa przy pojedynczym nagrobku kosztuje 149-249 zł, a część wykonawców liczy 100-150 zł za godzinę pracy. Gruntowne czyszczenie z impregnacją kamienia to wydatek 250-350 zł, a w przypadku nagrobków z lastryka to 350-450 zł.

To sprzedaje się najlepiej przy cmentarzach

Handel przy cmentarzach ma w tych dniach największy ruch w roku. Jak wskazano w raporcie, najlepiej sprzedają się chryzantemy, znicze i wkłady, ale także zapalniczki, zapałki i stroiki.

„Sprzedawcy zarabiają na różnicy cen. Chryzantema w doniczce kosztuje u producenta 15-30 zł, natomiast przy cmentarzu jej cena może sięgać 30-70 zł. Przykładowo: sprzedawca, który kupi 100 chryzantem u producenta i sprzeda je o 20 zł drożej, zarobi na samych kwiatach ok. 2 tys. zł” - szacują eksperci.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
oprac. Tomasz Lipczyński

W mediach pracuje od ćwierćwiecza. Absolwent Politechniki Warszawskiej. Pierwsze kroki w zawodzie stawiał w Agencji Informacyjnej Boss. Później były dzienniki ekonomiczne, Nowa Europa, Prawo i Gospodarka i Puls Biznesu. Z Inforem związany od 2008 r. Redaktor i wydawca strony głównej redakcji Grupy Infor (Forsal.pl, Dziennik.pl, GazetaPrawna.pl, Infor.pl, ZdrowieGO.pl). Zajmuje się tematyką motoryzacji, transportu, budownictwa, surowców, makroekonomii, a także technologii, demografii, pracy oraz polityki i bezpieczeństwa.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraBłękitne paliwo w Europie najdroższe od niemal 4 lat. Ceny gazu 28.10.2026 »
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj