Forsal logo

Ryszard Florek: 4-procentowa opłata obronnościowa zamiast CIT dla globalnych koncernów. Rusza kampania Gospodarni.pl

Artykuł partnerski
57 minut temu
Chcąc zwiększyć swoje zdolności obronne, Polska się zadłuża. Najwyższy czas, żeby globalne firmy, które korzystają z naszego bezpieczeństwa, a nie płacąc należytych danin, zaczęły aktywnie finansować polską odporność. Jeśli rząd nic nie zrobi z naszym gotowym projektem ustawy, będziemy się starali zrobić z niego projekt obywatelski – przekonywał Ryszard Florek, prezes firmy FAKRO, w studiu DGP podczas Krynica Forum 2026. Materiał powstał w ramach Krynica Forum 2026. Głównym Partnerem wydarzenia jest Małopolska.

Obronność zamiast rosnącego długu

Na początku rozmowy prezes Fakro zwrócił uwagę na rosnące zadłużenie państwa spowodowane głównie koniecznością finansowania obronności. – Mamy do czynienia ze wzrostem zarówno samego długu, jak i kosztów jego obsługi – mówił Ryszard Florek. I przekonywał, że Polska potrzebuje nowych wpływów, a nie kolejnych pożyczek. Wyjścia z politycznego klinczu wokół podatków upatrywał w gotowym projekcie ustawy obronnościowej, który obywatele mogliby skierować do Sejmu.

Inicjatywa przewiduje 4-procentową opłatę od obrotu osiąganego na rynku polskim dla firm o globalnych skonsolidowanych obrotach przekraczających miliard euro. W przypadku takich firm miałaby ona zastąpić CIT, przy czym przychody z eksportu towarów z Polski miałyby być wyłączone z nowej daniny. Nasz rozmówca uzasadnił to potrzebą zachowania konkurencyjności produktów wytwarzanych w Polsce i sprzedawanych za granicą.

- Duże międzynarodowe grupy wykorzystują działalność w różnych jurysdykcjach, by ograniczać, często bardzo mocno, podatki płacone w Polsce. Proponowanej przez nas daniny nie da się uniknąć – zaznaczył Ryszard Florek. Przyznał, że inspiracją dla projektu były zagraniczne podatki cyfrowe, jednak w Polsce system ten zostałby rozszerzony na wszystkie branże, a opłata miałaby konkretne przeznaczenie – miałaby finansować wydatki na obronność.

„Więksi zapłacą, mniejsi zyskają”

Według przedstawionych w wywiadzie wyliczeń, około 80 proc. podmiotów objętych opłatą stanowiłyby firmy zagraniczne, a 20 proc. polskie. Ryszard Florek podkreślił, że projekt nie może dyskryminować przedsiębiorstw ze względu na ich pochodzenie, bo w przeciwnym razie nie uzyska akceptacji Unii Europejskiej.

Przyznał, że reakcje polskich firm globalnych na tę inicjatywę są bardzo różne. Przekonywał jednak, że rezygnacja z CIT łagodziłaby dla nich nowe obciążenie. Wyraził opinię, że wpływy uzyskane z opłaty byłyby dwukrotnie większe niż coroczne dotacje unijne dla Polski. Miałyby to być tzw. pieniądze znaczone – w całości zasiliłyby fundusz obronności, odciążając napięty budżet państwa. Oznaczenie środków jako obronnościowych miałoby również ułatwić koncernom zaakceptowanie opłaty.

Ryszard Florek odrzucił przy tym obawy o odpływ inwestorów. W jego ocenie, wyłączenie eksportu chroniłoby firmy produkujące na rynki zagraniczne, a mniejsi gracze zyskaliby lepsze warunki konkurowania z globalnymi potentatami. Zapewniał, że żaden inwestor nie opuściłby Polski z powodu opłaty.

Gospodarni.pl powalczą o 50, a potem 100 tysięcy podpisów

Jak poinformował prezes Fakro, propozycja trafiła do przedstawicieli rządu, ale po wstępnych sygnałach zainteresowania nie nastąpiły dalsze działania. Dlatego inicjatorzy postawili budować społeczność pod hasłem Gospodarni.pl i wypromować pomysł jako projekt obywatelski. Ryszard Florek zachęcił wszystkich zwolenników tego rozwiązania do odwiedzenia strony Fundacji Pomyśl o Przyszłości i zadeklarowania chęci wsparcia poprzez pozostawienie swojego imienia, nazwiska i adresu elektronicznego.

- Jeśli uda się nam w ten sposób zebrać 50 tys. e-maili osób gotowych poprzeć inicjatywę, uruchomimy formalną procedurę zbierania podpisów. Będziemy musieli zebrać 100 tys. podpisów w ciągu trzech miesięcy – opisywał Ryszard Florek. Wyraził opinię, że zbliżające się wybory zwiększą presję na polityków, zwłaszcza że ciepło o projekcie wypowiedział się publicznie prezydent Karol Nawrocki. Według naszego rozmówcy, może to sugerować, iż – mimo deklaracji niepodpisywania żadnych ustaw zwiększających podatki – głowa państwa skłonna jest poprzeć projekt obywatelski w takiej formie.

ZB

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Artykuł partnerski
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj