Forsal logo

Polskie banki same nie udźwigną wielkich inwestycji

Artykuł partnerski
57 minut temu
Polski sektor finansowy jest stabilny i osiąga dobre wyniki, ale pozostaje zbyt mały w stosunku do potrzeb rozwijającej się gospodarki. Bez jednoczesnego zaangażowania zagranicznych instytucji, mobilizacji krajowego kapitału i zmian w sposobie finansowania przedsiębiorstw realizacja wielkich inwestycji infrastrukturalnych będzie trudna - ocenia Adam Młodkowski, były członek zarządu Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie i ekspert Fundacji Lex Nostra, w rozmowie z DGP podczas Krynica Forum.

Polska stoi przed koniecznością sfinansowania ogromnych inwestycji. Transformacja energetyczna, rozwój energetyki jądrowej, budowa Centralnego Portu Komunikacyjnego, modernizacja sieci przesyłowych i rosnące wydatki na obronność będą wymagały kapitału w skali, której krajowy sektor finansowy nie jest w stanie samodzielnie zapewnić.

- Sektor finansowy w Polsce, w tym sektor bankowy, jest zbyt płytki, zbyt mały w stosunku do potrzeb polskiej gospodarki, w szczególności potrzeb rozwojowych - mówi Adam Młodkowski. Jak podkreśla, polskie banki są nowoczesne i stabilne, a ich wyniki finansowe są dobre. Problemem nie jest więc brak gotowości do finansowania inwestycji, lecz ograniczona skala dostępnego kapitału i możliwości bilansowe instytucji.

- Banki włączają się w finansowanie tych inwestycji i będą je finansowały, ale nie są w stanie zrobić tego samodzielnie. Potrzebują wsparcia zarówno ze strony państwa, jak i zagranicznych instytucji finansowych, instytucji rozwojowych oraz banków komercyjnych - wskazuje ekspert.

Kapitał z zagranicy, ale także rozwój krajowego rynku

Skalę wyzwania dobrze pokazują największe projekty infrastrukturalne. Ich finansowanie wymaga współpracy wielu instytucji, a udział zagranicznego kapitału będzie w wielu przypadkach nieunikniony. Młodkowski zwraca uwagę, że przy jednym z analizowanych projektów inwestycyjnych amerykańska agencja rządowa finansująca eksport zadeklarowała już pokrycie połowy potrzebnego finansowania. W przedsięwzięcie zaangażowane są również inne zagraniczne instytucje, a głównym doradcą finansowym jest bank francuski.

Polskie banki także będą uczestniczyć w takich projektach, ale, jak obawia się rozmówca, niekoniecznie odegrają w nich wiodącą rolę. Podobna sytuacja może powtórzyć się przy kolejnych wielkich inwestycjach.

- W relacji do PKB aktywa polskiego sektora finansowego należą do jednych z najmniejszych w Europie. Rozwój rynku finansowego nie nadążył za rozwojem gospodarki, która teraz dodatkowo mierzy się z wielkimi inwestycjami - podkreśla Adam Młodkowski.

Z perspektywy bezpieczeństwa ekonomicznego kraju, kluczowe jest zatem nie tylko pozyskiwanie pieniędzy za granicą, lecz także wzmacnianie krajowych źródeł finansowania. Chodzi o to, by większa część korzyści z obsługi inwestycji pozostawała w Polsce i budowała potencjał rodzimych instytucji.

- W naszym interesie jest rozwój polskiego rynku finansowego i to, żeby jak najwięcej środków pochodziło z krajowych źródeł. Potrzebna jest mobilizacja kapitału zarówno po stronie banków, jak i rynku kapitałowego - przekonuje ekspert.

Giełda szansą na pozyskanie kapitału

Istotnym elementem finansowania inwestycji powinien być również rynek kapitałowy. Młodkowski uważa, że Polska potrzebuje większego zaangażowania inwestorów indywidualnych, ale nie oznacza to, że powinni oni samodzielnie podejmować ryzykowne decyzje dotyczące pojedynczych spółek. - Giełda jest rynkiem bardzo specyficznym, przede wszystkim przeznaczonym dla zawodowych inwestorów. Inwestowanie wymaga dużej wiedzy i doświadczenia oraz wiąże się z ryzykiem znacznie większym niż lokaty bankowe - zaznacza.

Osobom, które chcą inwestować na giełdzie, rekomenduje rozważenie np. funduszy ETF, pozwalających budować bardziej zdywersyfikowaną strategię inwestycyjną. Ważna jest także edukacja finansowa i rozwój instrumentów zachęcających Polaków do lokowania oszczędności na rynku kapitałowym.

Jednocześnie ekspert przestrzega przed bezkrytycznym optymizmem. Na światowych giełdach utrzymują się wysokie wyceny, a część komentatorów wskazuje na ryzyko bańki spekulacyjnej, szczególnie w segmencie największych amerykańskich firm technologicznych związanych z rozwojem sztucznej inteligencji.

Mimo tych zagrożeń, giełda może być ważnym źródłem kapitału dla przedsiębiorstw. W ocenie Młodkowskiego należy ją wykorzystać do pobudzania inwestycji prywatnych, które pozostają słabym punktem polskiej gospodarki.

Jako przykład przedsięwzięcia łączącego kapitał prywatny i zaangażowanie spółki kontrolowanej przez państwo wskazuje morską energetykę wiatrową. Projekt Baltic Power, pierwsza morska farma wiatrowa w Polsce, realizowany jest z udziałem zagranicznego partnera i pokazuje, że inwestycje o strategicznym znaczeniu nie muszą być finansowane wyłącznie w domenie publicznej. - Powinniśmy ożywić inwestycje prywatne. To również rola państwa, żeby stworzyć odpowiednie warunki ku temu - podkreśla ekspert Fundacji Lex Nostra.

Krzysztof Ratnicyn 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Artykuł partnerski
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj