Mężczyźni stanowią 63 proc. wszystkich niesolidnych płatników, a przeciętna zaległość przypadająca na jednego dłużnika wynosi blisko 37 tys. zł. W ciągu roku liczba zadłużonych mężczyzn zmniejszyła się o ponad 51 tys. osób.
Z jakimi opłatami najczęściej zalegają mężczyźni?
Według autorów raportu większym problemem niż kredyty są zobowiązania pozakredytowe. Z opłatami za media, telefon, czynsz, mandaty czy alimenty zalega 1,18 mln mężczyzn, podczas gdy opóźnienia w spłacie kredytów ma ok. 534 tys. osób.
Najwyższe średnie zaległości dotyczą alimentów. Przeciętny dług alimentacyjny mężczyzny wynosi 62 tys. zł, podczas gdy średnia zaległość z tytułu kredytu gotówkowego sięga 30 tys. zł.
Z danych wynika także, że zadłużenie rośnie wraz z wiekiem. Najniższa średnia zaległość występuje w grupie 18-24 lata i wynosi 7,1 tys. zł, natomiast w grupach 45-54 lata i 55-64 lata przekracza 50 tys. zł na osobę.
Najwięcej dłużników na Mazowszu
Największa kwota zaległości przypada na województwo mazowieckie, gdzie zadłużenie mężczyzn przekracza 10,1 mld zł, a średnia zaległość na osobę wynosi ponad 49 tys. zł.
Jak pokazują dane KRD, w Polsce największa część zaległości przypada na osoby w wieku 36–65 lat.
