I to może okazać się błąd. Po takim telefonie telefonie, warto samodzielnie zweryfikować swój status w rejestrze. Czas poświęcony na rozwianie wątpliwości może: oszczędzić odsetki, pozwolić wykryć próbę oszustwa, a także zachować zdolność kredytową i możliwość zdobycia zewnętrznego finansowania konsumenta w przyszłości.
Każde pokolenie ma swój specyficzny dług
Według danych Krajowego Rejestru Długów najbardziej obciążoną zaległościami grupą wiekową są obecnie osoby pomiędzy 36. a 65. rokiem życia z kwotą 31,2 mld zł. A rozmawiać warto, bo nawet zakupy ,,zapłać po” mogą po opóźnieniach w spłatach, mogą skończyć się podobnie jak w przypadku kredytu wpisem do rejestru dłużników.
W KRD figuruje łącznie niemal 1,9 mln zadłużonych konsumentów, którzy są winni 40,2 mld zł. Najwyższe przeciętne zadłużenie przypada na osoby między 36. a 65. rokiem życia – wynosi 26,7 tys. zł. W tej grupie jest prawie 1,2 mln niesolidnych płatników, a ich łączne zaległości sięgają 31,2 mld zł. Wśród konsumentów powyżej 65. roku życia średni dług to 17,1 tys. zł (łącznie 3,2 mld zł), natomiast osoby do 35 lat mają do oddania przeciętnie 11,5 tys. zł, zaś całościowo 5,8 mld zł. W tej najmłodszej grupie w KRD widnieje ponad pół miliona osób, a w najstarszej – 190,2 tys.
Metryka dłużnika podpowiada, jaki dług i jak rozmawiać
Według najnowszych danych GUS przeciętne miesięczne wynagrodzenie brutto w sektorze przedsiębiorstw w sierpniu 2026 r. wyniosło 9259,54 zł. Było nominalnie o 5,6 proc. wyższe niż rok wcześniej, ale o 2,6 proc. niższe niż w lipcu. W poprzednim miesiącu płace wzrosły w ujęciu rocznym o 6,8 proc. Trzeba jednak pamiętać, że dane z sektora przedsiębiorstw obejmują firmy zatrudniające co najmniej 10 osób, nie pokazują więc sytuacji wszystkich pracujących. Dla porównania, przeciętne wynagrodzenie w całej gospodarce narodowej w 2025 r., czyli w szerszej grupie podmiotów, wyniosło 8903,56 zł brutto. Wzrost płac jest więc wyraźny, ale jego skala różni się w zależności od miejsca zatrudnienia.
Każda grupa wiekowa ma swoją specyfikę, dlatego w rozmowie negocjatorzy muszą dobierać argumenty i sposób działania do tego, w jakim momencie życia się ona znajduje. Inaczej rozmawia się z młodą osobą, która dopiero buduje swoją samodzielność finansową, inaczej z kimś w wieku produkcyjnym, kto ma wiele stałych zobowiązań, a jeszcze inaczej z seniorem, dla którego najważniejsze są bezpieczeństwo i przewidywalność domowego budżetu. Skuteczna windykacja wymaga więc nie tylko konsekwencji, ale też zrozumienia sytuacji dłużnika i dopasowania do niej sposobu komunikacji.
Polacy doceniają przy tym rolę windykacji w gospodarce. W badaniu „Postrzeganie firm windykacyjnych przez konsumentów”, zrealizowanym w lipcu 2026 r. na zlecenie Kaczmarski Inkasso, 67 proc. respondentów, znających przynajmniej jedną firmę windykacyjną, uważa, że pomagają one wierzycielom odzyskać pieniądze, a zdaniem 64 proc. – zwiększają szansę na wyegzekwowanie należności. Ponadto w opinii 40 proc. badanych wspierają zadłużonych konsumentów w wychodzeniu z zaległości.
Dług i konsumenci do 35 lat – pizza i szminka z odroczoną płatnością
Jeszcze kilka lat temu negocjatorzy jako przykłady zakupów, które wpędzają najmłodszych klientów w problemy, podawali głównie drogie telefony, konsole i markowe ubrania. To aktualne, bo do windykacji wciąż trafiają raty za najnowsze smartfony, smartwatche, komputery i inne produkty z wyższej półki. Bardzo duża część nieuregulowanych zobowiązań dotyczy smartfonów za 8-9 tys. zł. Młodzi ludzie chcą prowadzić instagramowe życie, nie myśląc o konsekwencjach. Zdarza się, że nie są w stanie zapłacić już pierwszej raty za najnowszy model telefonu, nie mówiąc o kolejnych.
Pojawiło się jednak nowe zjawisko: najmłodsi odkładają zapłatę za zwykłe, codzienne zakupy. Korzystają z odroczonych płatności za zakupy internetowe w ramach indywidualnie przyznanego limitu, które trzeba uregulować w ciągu 30 dni. W ten sposób finansują jedzenie z restauracji, zakupy w drogeriach czy sieciowych sklepach odzieżowych - i to tych tańszych. Pojedyncza kwota 35 zł za pizzę, 40 zł za kebab, czy 70 zł sukienkę nie wygląda alarmująco, ale gdy takich zakupów robi się kilkadziesiąt, a nie idzie za tym spłata, zaległości szybko zaczynają się piętrzyć. Negocjatorzy Kaczmarski Inkasso podają przykład młodego dłużnika, który miał 30 takich spraw, na łączną kwotę 2 tys. zł. Gros stanowiły właśnie rachunki za jedzenie.
Młodzi różnią się od innych pokoleń tym, jak reagują na kontakt w sprawie długu. Kiedy do dwudziestolatków dzwoni firma windykacyjna, szybko sprawdzają w Internecie i przez sztuczną inteligencję, co może ich czekać. - Błyskawicznie zyskują wiedzę o możliwych skutkach opóźnień, jak problemy z późniejszym uzyskaniem finansowania w banku. Nie oznacza to jednak, że chętnie i szybko regulują zaległości. Zwykle czekają biernie do końca, a kiedy sprawa jest „na ostrzu noża”, proszą rodziców, aby za nich zapłacili. I oni to robią – mówi Jakub Kostecki, wiceprezes Zarządu firmy windykacyjnej Kaczmarski Inkasso.
W wieku 36-65 lat dług jest między ratą, domem i rodziną
Zupełnie inaczej wyglądają rozmowy z osobami w wieku 36–65 lat. To właśnie one odpowiadają za ponad trzy czwarte wartości zadłużenia widocznego w analizowanych danych KRD. Największą średnią zaległość ma grupa 46–55 lat – aż 30,7 tys. zł na osobę. To etap życia, na którym kumuluje się wiele wydatków: mieszkanie lub dom, raty kredytów, samochód, potrzeby dzieci, wakacje, wyposażenie gospodarstwa domowego.
Negocjatorzy spotykają pożyczki po kilkadziesiąt tysięcy złotych, które klienci przeznaczyli np. na remont mieszkania, który nie był konieczny i nie było ich na niego stać, ale bardzo chcieli podnieść standard. Do tego dochodzą raty za pralki najnowszej generacji czy drogie odkurzacze. Zdarzają się również kosztowne produkty osobistego użytku, bez których można się obejść. W pamięci negocjatora utkwiła m.in. suszarka do włosów za 2 tys. zł, a nawet pokrowiec do niej za kilkaset złotych. Całość na raty, których klientka nie była w stanie regulować, bo nie pozwalały jej na to zarobki. Była też kobieta, która zrealizowała swoje marzenie o torebce Louis Vuitton za 4 tys. zł. Nie udźwignęła jednak spłaty.
- Osoby w wieku 36-65 lat zazwyczaj są świadome, że mają dług. Znają też swoje prawa i znacznie częściej niż najmłodsi chcą rozmawiać o szczegółach sprawy. Negocjator musi więc być precyzyjny, bo każda nieścisłość może prowadzić do podważania stanu faktycznego. Problemem bywa natomiast podejście do terminu płatności. Jeśli rata przypada ostatniego dnia miesiąca, a pensja wpływa dziesiątego, część dłużników zakłada, że po prostu odda po wypłacie. Kilka czy kilkanaście dni opóźnienia z ich punktu widzenia nie robi różnicy. Jeżeli jednak takich zobowiązań mają kilka, każde kolejne przesunięcie zaczyna obciążać następny miesiąc - relacjonuje Jakub Kostecki.
Negocjator i dłużnik negocjują dług. Na jakich warunkach?
Dlatego w tej grupie wiekowej negocjator musi częściej kalkulować niż edukować dłużników. Ile zostaje im po zapłaceniu czynszu, kredytu mieszkaniowego, rachunków i wydatków na dzieci. Jaką ratę można ustalić, żeby klient nie zapłacił jej tylko raz, lecz był w stanie przelewać co miesiąc. Deklaracja jednorazowej wysokiej wpłaty niewiele da, jeśli za kilka tygodni domowy budżet znów nie będzie się dopinał.
Wśród 36-65-latków dochodzi jeszcze jedna kwestia – pomoc rodzinie. Negocjatorzy rozmawiają z dojrzałymi osobami, które wzięły kredyt, ponieważ córka lub zięć nie mogli dostać go na siebie. Rodzice i dziadkowie kupują też na raty telefony dla dzieci czy wnuków z założeniem, że o systematyczną spłatę zadba użytkownik. Kiedy młodsze pokolenie przestaje przekazywać im pieniądze na spłatę, formalny obowiązek ciąży na nich. Wtedy negocjator najpierw wyjaśnia, kto odpowiada za należność, a dopiero potem szuka sposobu jej uregulowania.
Dziennikarz z zawodu i zamiłowania. Zajmuje się tematyką gospodarczą, prawną i finansową, szczególnie nowymi technologiami, i komunikacją oraz mediami. Poza dziennikarstwem zajmuje się fotografią, jeździ na nartach i uwielbia Hiszpanię. Z marką INFOR związany wcześniej, zaczynał przygodę z dziennikarstwem w Gazecie Prawnej. Od kwietnia 2026 r. już jako dziennikarz internetowy przygotowuje i publikuje artykuły na portalu Forsal.pl.
