Forsal logo

W czasach „Lalki” Prusa Ignacy Rzecki był skazany na pracę do końca życia. Prezes ZUS: czegoś takiego jak emerytura po prostu nie było

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
25 minut temu
"Lalka" Netflix
W czasach „Lalki” Prusa Ignacy Rzecki był skazany na pracę do końca życia. Prezes ZUS: czegoś takiego jak emerytura po prostu nie było/Netflix
Pracownicy ZUS również oglądają netflixową „Lalkę” i czekają na jej kinową ekranizację. Prezes Zakładu Ubezpieczeń Społecznych Liwiusz Laska bardziej niż na romansowym wątku skupia się jednak na tym społecznym. „Nie trzeba sobie wyobrażać, jak wyglądałby świat bez ZUS. 150 lat temu, czyli wtedy, kiedy toczy się akcja powieści Prusa, zabezpieczeń ani ubezpieczeń socjalnych nie było”.

– „Lalka” Bolesława Prusa to opowieść o świecie, w którym Ignacy Rzecki – niezależnie od tego czy kochał Stacha Wokulskiego i swoją pracę, czy nie oraz w jakim byłby stanie zdrowia – nigdy nie doczekałby się emerytury. Był skazany na pracę do śmierci, bo czegoś takiego jak emerytura po prostu nie było – mówi prezes ZUS dr Liwiusz Laska.

Jak wyglądałby świat bez ZUS? Jak w „Lalce”

- Identycznie jak znaczna część naszych rodaków oglądamy serial na „Na Netflixie”, dyskutujemy o wizji Pawła Maślony podczas przerwy obiadowej i rezerwujemy bilety do kina, bo chcemy obejrzeć adaptację filmową - można przeczytać w najnowszym komunikacie ZUS.

Być może koncentrujemy uwagę niekoniecznie tylko na romansowym wątku tej historii. Prezes Liwiusz Laska mówi wprost: – Nie trzeba sobie wyobrażać, jak wyglądałby świat bez ZUS. 150 lat temu, czyli wtedy, kiedy toczy się akcja powieści Prusa, zabezpieczeń ani ubezpieczeń socjalnych nie było. Cierpiała z tego powodu zdecydowana większość osób, czyli wszyscy ci, którzy nie odziedziczyli fortuny i nie opływali w dostatek.

Na jakie świadczenia od ZUS mogliby dziś liczyć bohaterowie „Lalki”?

– Jakże inaczej wyglądałoby życie Heleny Stawskiej i jej córki, gdyby dostawały rentę wdowią i 800 plus! Pamiętamy też opis Prusa, w jakich warunkach żyła biedota na warszawskim Powiślu. Wokulski konstatował, że to „miniatura kraju”. Widział m.in. „wiecznie głodne dzieci, których największą zaletą jest wczesna śmierć”.

Dziś każde z tych dzieci co miesiąc dostałoby od państwa 800 zł. To jedno z kilkudziesięciu świadczeń, które wypłaca ZUS – mówi prezes Laska.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: ZUS
Zapisz się na newsletter
Zapisz się na newsletter Forsal.pl „Finanse osobiste” i otrzymuj najważniejsze informacje finansowe, które mogą wpłynąć na Twoje finanse osobiste.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj