Podczas wcześniejszych takich epizodów ta kombinacja czynników niezawodnie umacniała dolara. Tymczasem indeks USD odnotował spadek drugi tydzień z rzędu, mimo że popyt na bezpieczne aktywa wsparł amerykańskie obligacje skarbowe. Od dwóch tygodni dolar nie zdołał się umocnić ani po wysokim odczycie inflacji, ani po mocnych danych o aktywności, ani w reakcji na ucieczkę od ryzyka. Dane o pozycjonowaniu sugerują, że spekulanci zaczęli redukować swoje duże długie pozycje na dolarze. Skoro tak wiele dobrych wiadomości jest już uwzględnione w wycenie, a długie pozycje są obecnie likwidowane, uważamy, że dolar osiągnął lokalne maksimum. - tak podsumowują aktualny stan rynku autorzy analizy: Enrique Díaz-Alvarez, Matthew Ryan i Roman Ziruk z Ebury.
Analitycy o wysypie decyzji banków centralnych decydujących o kursach waluty
Wchodzimy teraz w być może najintensywniejszy tydzień kwartału. W środę (28.10) odbędzie się posiedzenie Rezerwy Federalnej i zostanie przedstawiony brytyjski jesienny budżet. W czwartek (29.10) poznamy decyzję Europejskiego Banku Centralnego, kilka godzin po publikacji wrześniowej inflacji i wstępnego odczytu PKB USA w III kwartale. Tydzień zamknie w piątek (30.10) posiedzenie Banku Japonii i analogiczny szacunek PKB strefy euro w tym samym okresie. Dodatkowo w środę (28.10) wyniki opublikują Microsoft i Alphabet – na rynkach napędzanych przez AI ich raporty mogą mieć znaczenie dla walut. W przyszłym tygodniu odbędą się wybory połówkowe w USA oraz posiedzenie Banku Anglii.
Droga ropa topi szanse polskiej waluty na wzrost wartości i spowalnia gospodarkę
Złoty, podobnie jak inne waluty europejskie, w ostatnich dniach znów znalazł się pod presją. Kurs EUR/PLN przebił 4,40 i jest najwyżej od mniej więcej trzech lat. Uporczywy wzrost cen surowców i polityczno-fiskalny niepokój we Francji dają się we znaki walutom w naszej części świata. Mieszane dane makro z kraju nie mają w kontekście złotego większego znaczenia, tym bardziej, że w większości potwierdzają wcześniejsze trendy.
Najciekawsze w zeszłym tygodniu były zwykle mało istotne dane PPI, które pokazały solidny wzrost inflacji producentów z 4,8% do najwyższego od ponad trzech lat poziomu 6,1% we wrześniu. Biorąc pod uwagę, że miara ta – do pewnego stopnia – może mieć charakter wyprzedzający dla CPI, rozlewanie się inflacji poza energię zwraca uwagę. W tym tygodniu lokalnie uwagę skupią na sobie wstępne dane o inflacji CPI za październik – powinny one pokazać spadek poniżej 4%, głównie za sprawą wpływu kolejnej odsłony programu CPN.
Czas dużych i piętrzących się problemów europejskiej waluty i decyzja EBC
Euro było w ubiegłym tygodniu najgorzej radzącą sobie walutą G10 – uczestnicy rynku koncentrują się na francuskich problemach fiskalnych i politycznych. Spread między rentownościami Francji i Niemiec rozszerzył się do poziomu obserwowanego ostatnio podczas kryzysu zadłużenia w strefie euro w 2011 r., a rentowność francuskich obligacji 10-letnich dotknęła najwyższego poziomu od 2002 r. Szkody zaczynają być widoczne w realnej gospodarce: zbiorczy wskaźnik PMI dla Francji ponownie wskazuje na kurczenie się gospodarki, spadając do 48,4, co pociągnęło w dół wskaźnik dla strefy euro do 4-miesięcznego minimum na poziomie 51,9, znacznie poniżej oczekiwań. Odbicie wynikające z zamykania krótkich pozycji, o którym pisaliśmy w zeszłym tygodniu, ostatecznie wygasło.
Spodziewamy się, że EBC utrzyma w czwartek (29.10) stopy procentowe na niezmienionym poziomie, z czym niemal całkowicie zgadzają się rynki swap. Poza wypowiedziami prezeski Christine Lagarde na temat gospodarki, uwaga uczestników rynku i dziennikarzy niewątpliwie skupi się na komentarzach Rady Prezesów dotyczących kryzysu zadłużenia we Francji oraz wszelkich sygnałach wskazujących na wolę banku do udzielenia wsparcia w związku z nim. Gdyby Lagarde położyła większy nacisk na ryzyka związane z Francją lub zasygnalizowała, że EBC jest gotowy interweniować w celu wsparcia rynków obligacji, inwestorzy mogliby ograniczyć zakłady za grudniową podwyżką stóp procentowych, co niewątpliwie ciążyłoby euro.
Inflacja daje Fed wyraźną ścieżkę dla stóp procentowych dla amerykańskiej waluty
Nieliczne dane z USA opublikowane w zeszłym tygodniu potwierdziły, że gospodarka jest silna, a presja inflacyjna narasta. Wstępny zbiorczy wskaźnik PMI za październik nieznacznie spadł, ale pozostaje blisko 5-letniego maksimum. Bardziej niepokojące dla Fedu jest to, że ceny sprzedaży rosły najszybciej od 2022 r. Na dolara wpływały jednak głównie wydarzenia na rynkach akcji, przy czym wyłania się ciekawy schemat: ograniczone wahania akcji spółek powiązanych z AI czynią dolara podatnym na spadki, natomiast w trakcie szerszych wyprzedaży akcji amerykańska waluta zachowuje status jednej z najbardziej pożądanych safe haven na świecie.
Podtrzymujemy prognozę utrzymania stóp bez zmian przez Fed w środę (28.10). Uwaga skupi się najpewniej na głosach sprzeciwu oraz na słowach dotyczących grudnia, kiedy podwyżka pozostaje realną opcją – i jej oczekujemy. Czwartkowe (29.10) dane o PKB i inflacji PCE powinny potwierdzić, że gospodarka się przegrzewa. Dolar nie umacnia się jednak już łatwo dzięki dobrym wiadomościom z USA, a krótkoterminowe ryzyka dla niego są naszym zdaniem skierowane w dół.
Brytyjska waluta wyraźnie rośnie przed jesienną decyzją o budżecie
Funt cieszył się w ubiegłym tygodniu najbardziej sprzyjającą serią danych dla głównych gospodarek. Stopa bezrobocia niespodziewanie spadła do 4,7%, czyli najniższego poziomu od ponad roku, a dynamika płacy podstawowej przyspieszyła do 3,7%. Inflacja wzrosła we wrześniu do 3,5%, powyżej konsensusu, przy czym miara bazowa i w sektorze usługowym zaskoczyły w górę. Ponadto wstępny zbiorczy wskaźnik PMI za październik skoczył do 8-miesięcznego maksimum na poziomie 53,1, a firmy po raz pierwszy od dwóch lat poinformowały o zwiększaniu zatrudnienia. Funt umocnił się zarówno względem dolara, jak i euro, co jest wynikiem dość nietypowym.
Obecnie listopadową podwyżkę stóp procentowych Banku Anglii postrzegamy jako niemal pewną, o ile ogłoszony w środę (28.10) budżet nie przyniesie żadnych poważnych zaskoczeń fiskalnych, które wstrząsnęłyby rynkiem obligacji skarbowych. Tym razem, w przeciwieństwie do kilku ostatnich jesiennych budżetów, wydaje się, że kanclerz nie chce ściągać na siebie uwagi i ograniczy zaskoczenia do minimum. Podwyżki podatków pozostają nieuniknione, choć prawdopodobnie będą niewielkie i ukierunkowane oraz ograniczone do obszarów, które zgodnie z oceną powinny mieć jak najmniejszy wpływ na perspektywy wzrostu Wielkiej Brytanii. Skromny pakiet środków przywracający zdrową przestrzeń fiskalną zostałby dobrze przyjęty przez inwestorów i mógłby utrzymać popyt na funta w tym tygodniu.
Dziennikarz z zawodu i zamiłowania. Zajmuje się tematyką gospodarczą, prawną i finansową, szczególnie nowymi technologiami, i komunikacją oraz mediami. Poza dziennikarstwem zajmuje się fotografią, jeździ na nartach i uwielbia Hiszpanię. Z marką INFOR związany wcześniej, zaczynał przygodę z dziennikarstwem w Gazecie Prawnej. Od kwietnia 2026 r. już jako dziennikarz internetowy przygotowuje i publikuje artykuły na portalu Forsal.pl.

