Monter zapuka do drzwi. Dlaczego wymieniają liczniki?
Wymiana tradycyjnych liczników na urządzenia ze zdalnym odczytem nie jest akcją poszczególnych firm energetycznych, lecz wynika wprost z przepisów Prawa energetycznego. Zgodnie z art. 11t ustawy operatorzy systemów dystrybucyjnych mają obowiązek stopniowo instalować inteligentne liczniki u odbiorców energii. Do końca 2027 roku mają one działać w co najmniej 65 proc. punktów poboru energii, a do końca 2028 roku – już w minimum 80 proc. objętych ustawą punktów, w tym gospodarstw domowych.
Oznacza to, że w najbliższych latach monterzy będą pojawiać się w kolejnych domach i blokach w całej Polsce. Jeśli licznik znajduje się wewnątrz mieszkania lub domu, konieczne może być zapewnienie dostępu do urządzenia. Nowe liczniki automatycznie przekazują dane o zużyciu energii, dzięki czemu nie ma potrzeby ręcznego odczytywania wskazań, a operator otrzymuje dokładniejsze informacje o poborze prądu i zdarzeniach w sieci.
Czy za nowy licznik trzeba zapłacić?
Standardowa wymiana licznika na urządzenie ze zdalnym odczytem nie wiąże się z dodatkową opłatą po stronie klienta. Zgodnie z przepisami Prawa energetycznego koszty zakupu licznika, jego montażu i uruchomienia, a także niezbędnej infrastruktury technicznej ponosi operator systemu dystrybucyjnego.
W praktyce oznacza to, że jeśli wymiana odbywa się zgodnie z harmonogramem operatora, właściciel domu czy mieszkania nie powinien otrzymać rachunku za nowy licznik. Inaczej może być jednak wtedy, gdy to sam odbiorca zażąda wcześniejszej wymiany poza harmonogramem operatora albo gdy konieczne będą dodatkowe czynności wynikające np. z uszkodzenia układu pomiarowego z winy klienta. W takich sytuacjach opłaty mogą być naliczane zgodnie z taryfą danego operatora.
Czy trzeba podpisać nową umowę?
Wymiana tradycyjnego licznika na urządzenie ze zdalnym odczytem nie wymaga podpisywania nowej umowy ani aneksu do dotychczasowej umowy. Sam montaż nowego urządzenia nie zmienia również automatycznie warunków, na jakich odbiorca kupuje energię elektryczną. Potwierdzają to operatorzy prowadzący obecnie wymiany. TAURON Dystrybucja podkreśla, że monter nie pobiera przy tej okazji żadnych opłat i nie przedstawia klientowi nowej umowy. Podobne zasady obowiązują m.in. w Energa-Operator i PGE Dystrybucja.
To ważna informacja również ze względów bezpieczeństwa. Jeżeli osoba podająca się za montera próbuje nakłonić mieszkańca do podpisania umowy na sprzedaż energii, zmianę sprzedawcy lub wykupienie dodatkowej usługi, powinno to wzbudzić czujność.
Czy trzeba wpuścić montera do domu?
To zależy przede wszystkim od tego, gdzie znajduje się licznik. W blokach urządzenia pomiarowe często są zamontowane na klatkach schodowych lub w ogólnodostępnych szafkach. W takim przypadku obecność właściciela mieszkania podczas wymiany zazwyczaj nie jest konieczna.
Inaczej wygląda sytuacja w domu jednorodzinnym lub mieszkaniu, w którym licznik znajduje się wewnątrz lokalu. Wówczas monter musi uzyskać dostęp do urządzenia, dlatego potrzebna jest obecność właściciela lub innej osoby, która może go wpuścić. TAURON wprost wskazuje, że jeśli licznik znajduje się wewnątrz budynku, obecność właściciela jest niezbędna.
Energa-Operator przypomina natomiast, że odbiorca ma obowiązek umożliwić dostęp do pomieszczenia, w którym znajduje się urządzenie pomiarowe, jeśli jest to konieczne do jego wymiany lub kontroli.
Jak sprawdzić, czy monter naprawdę przyszedł wymienić licznik?
Masowa wymiana urządzeń może być również wykorzystywana przez oszustów. Dlatego przed wpuszczeniem obcej osoby do mieszkania warto zweryfikować, czy rzeczywiście działa ona na zlecenie operatora sieci.
Monterzy powinni posiadać identyfikator lub legitymację pozwalającą potwierdzić ich tożsamość i uprawnienia. Przykładowo TAURON informuje, że osoby przeprowadzające wymianę mają imienne identyfikatory ze specjalnym numerem, a dane montera można dodatkowo zweryfikować u operatora.
Warto pamiętać o jeszcze jednej zasadzie: przy planowej wymianie licznika monter nie powinien żądać od mieszkańca pieniędzy za urządzenie ani jego montaż. Nie powinien również proponować podpisania nowej umowy na energię. Jeśli podczas takiej wizyty pojawia się żądanie zapłaty lub oferta zmiany sprzedawcy, najlepiej przerwać rozmowę i skontaktować się bezpośrednio ze swoim operatorem.
Ile trwa wymiana licznika? Trzeba przygotować się na przerwę w dostawie prądu
Sama wymiana nie jest skomplikowaną operacją, ale wymaga chwilowego odłączenia energii. W zależności od operatora i warunków technicznych prace zajmują zwykle kilkanaście do około 30 minut.
TAURON informuje, że wymiana może potrwać około 15-30 minut, przy czym sama przerwa w zasilaniu powinna być krótsza. Energa-Operator podaje z kolei, że standardowa wymiana trwa około 20 minut.
Monter najpierw zapisuje stan starego licznika, następnie demontuje urządzenie, instaluje licznik zdalnego odczytu, zapisuje jego stan początkowy, sprawdza poprawność działania i zakłada wymagane plomby. Po zakończeniu prac odbiorca powinien otrzymać informację potwierdzającą wymianę urządzenia.
Czy można odmówić wymiany licznika?
Planowa wymiana prowadzona w ramach wdrażania liczników zdalnego odczytu nie jest dobrowolną usługą dodatkową. Wynika z obowiązków nałożonych na operatorów przez Prawo energetyczne. To operator jest również właścicielem urządzenia pomiarowego i odpowiada za jego instalację oraz eksploatację.
TAURON wskazuje wprost, że odbiorca nie może odmówić planowej wymiany licznika, a jeśli urządzenie znajduje się w miejscu, do którego operator nie ma swobodnego dostępu, klient powinien umożliwić przeprowadzenie prac.
Nie oznacza to jednak, że należy bez sprawdzenia wpuszczać do mieszkania każdą osobę podającą się za pracownika firmy energetycznej. Odbiorca ma prawo zweryfikować tożsamość montera i upewnić się u operatora, że wizyta rzeczywiście była zaplanowana.
Co zmieni inteligentny licznik?
Największą różnicą jest sposób przekazywania informacji o zużyciu energii. Licznik zdalnego odczytu może automatycznie przesyłać dane do operatora, dzięki czemu do odczytania jego wskazań nie jest potrzebna wizyta inkasenta. Urządzenie pozwala również znacznie dokładniej śledzić pobór energii.
Nowe urządzenia mogą m.in.:
- automatycznie przekazywać dane o zużyciu prądu,
- ograniczyć potrzebę wizyt inkasentów,
- umożliwiać odbiorcy dokładniejszą kontrolę zużycia energii,
- przekazywać operatorowi informacje o niektórych zdarzeniach i awariach w sieci,
- ułatwiać rozliczenia na podstawie rzeczywistych danych pomiarowych.
Sam montaż licznika nie zawsze oznacza jednak natychmiastową zmianę dotychczasowego sposobu wystawiania rachunków. Może on zależeć również od zasad rozliczeń obowiązujących u danego sprzedawcy energii. TAURON zaznacza np., że wymiana urządzenia sama w sobie nie anuluje wcześniej wystawionych faktur prognozowanych.
Do kiedy mają zostać wymienione liczniki prądu?
Proces został rozłożony na kilka lat. Zgodnie z Prawem energetycznym operatorzy systemów dystrybucyjnych mają stopniowo zwiększać udział liczników zdalnego odczytu. Do końca 2027 roku takie urządzenia mają znaleźć się w co najmniej 65 proc. objętych przepisami punktów poboru energii, a do końca 2028 roku – w co najmniej 80 proc.
Dominika Górtowska, dziennikarka, redaktorka Dziennik.pl i Forsal.pl. Absolwentka Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu. Pierwsze kroki w dziennikarstwie internetowym stawiała w serwisach Ringier Axel Springer, potem przez 10 lat związana była z największym e-commerce w Polsce. W Dziennik.pl i Forsal.pl zajmuje się przede wszystkim tematyką związaną z finansami osobistymi.
