Niestety, seniorom nie przysługuje zupełnie darmowy pobyt w sanatorium tylko ze względu na wiek. Samo posiadanie orzeczenia o niepełnosprawności, niskich dochodów czy statusu osoby bezrobotnej także nie uprawnia do automatycznego zwolnienia z opłat za pobyt w zwykłym sanatorium NFZ. Kiedy kuracjusz poniesie jedynie symboliczne opłaty, a kto nie zapłaci ani złotówki?
Ile kosztuje pobyt w sanatorium na NFZ?
Dla większości dorosłych pacjentów pobyt w sanatorium na NFZ ze skierowaniem nie jest całkowicie bezpłatny. NFZ finansuje leczenie, zabiegi i opiekę medyczną, ale pacjent dopłaca do zakwaterowania i wyżywienia. Im wyższy standard pokoju (obecność łazienki, pokój jednoosobowy), tym wyższe stawki za pobyt. Nie są to dowolne kwoty ustalane przez sanatorium: obowiązują urzędowe stawki. Więcej kosztuje pobyt w sanatorium w sezonie wysokim (od początku maja do końca września) niż w sezonie niskim (od jesieni do wiosny).
Wyjechać do sanatorium może każdy ubezpieczony, którego stan zdrowia tego wymaga. Skierowanie na leczenie uzdrowiskowe lub rehabilitację uzdrowiskową wystawia lekarz ubezpieczenia zdrowotnego. Pacjent nie ma tu wielkiego pola do wyboru, jeśli chodzi o konkretne sanatorium: pacjent jest przypisywany do ośrodka, którego profil najlepiej pasuje do profilu jego schorzenia.
Choć wybór uzdrowisk, do których pacjenci mogą wyjechać na NFZ jest ogromny, listy oczekujących z reguły są dość długie: na pobyt trzeba poczekać co najmniej kilka miesięcy, czasem nawet dwa lata. Realizację leczenia uzdrowiskowego czasem udaje się przyspieszyć, korzystając z tzw. zwrotów (potwierdzonych skierowań, z których inni pacjenci zrezygnowali).
Ceny pobytów różnią się w zależności od ośrodka i sezonu: pacjent może zapłacić od 250 do nawet 900 zł za 21 dni. Trzeba jednak pamiętać o jeszcze jednej opłacie, którą ponosi przynajmniej część kuracjuszy, a nie należy ona do niskich.
Ukryta opłata za sanatorium na NFZ. Za to kuracjusz musi dopłacić
Podobnie jak w przypadku szpitali, przy których opłaty za parking potrafią uderzyć po kieszeni, podobnie sanatoria nierzadko sporo liczą za każdą dobę parkowania. Wprawdzie niektóre uzdrowiska oferują darmowy parking, jednak tam, gdzie parking jest prywatny, warunki dyktuje jego zarządca.
Stawki za parking przy sanatoriach są zróżnicowane i również zależą od sezonu, lokalizacji czy samego pacjenta. Z reguły mniej zapłacą ci, którzy wniosą opłatę z wyprzedzeniem za cały pobyt oraz osoby o ograniczonej mobilności.
Opłata za parking przy sanatorium może być większa niż opłata za cały pobyt. "W Sanatorium Uzdrowiskowym Bałtyk za dobę parkowania trzeba zapłacić aż 65 zł. Turnus trwa tu 28 dni, więc łatwo policzyć, że cały pobyt może kosztować osobę zmotoryzowaną aż 1820 zł" – podaje „Fakt”. Sam pobyt, wliczając w to koszty zakwaterowania, wyżywienia czy opłaty uzdrowiskowej jest dużo niższy. To właśnie wspomniany na początku artykułu "haczyk".
Kto nie zapłaci za wyjazd do sanatorium?
Z darmowego pobytu w sanatorium mogą skorzystać:
- dzieci do 18. roku życia,
- młodzież ucząca się (do ukończenia 26 lat),
- dzieci z orzeczeniem o znacznym stopniu niepełnosprawności (bez ograniczenia wieku),
- dzieci uprawnione do renty rodzinnej.
Ważne
Brak kosztów dotyczy zakwaterowania i wyżywienia dziecka w ramach leczenia uzdrowiskowego NFZ. Nie oznacza jednak automatycznie bezpłatnego pobytu rodzica lub opiekuna, jeśli towarzyszy on nieletniemu.
Zwolnienie z opłat za sanatorium przysługuje również niektórym pracownikom (pracującym przy produkcji azbestu).
Osoba dorosła może otrzymać całkowicie bezpłatne leczenie uzdrowiskowe, ale musi zostać zakwalifikowana do odpowiedniej formy leczenia. Samo skierowanie do zwykłego sanatorium NFZ nie oznacza zwolnienia z opłat. Osoba dorosła z niepełnosprawnością może jednak zostać skierowana do szpitala uzdrowiskowego, jeśli jej stan zdrowia i wskazania medyczne uzasadniają taką formę leczenia. Wtedy pobyt jest bezpłatny.
Absolwentka filologii polskiej i studiów z zakresu samorządu terytorialnego i polityki regionalnej na Uniwersytecie Warszawskim. Zajmuje się tematyką społeczną, zdrowotną oraz zagadnieniami związanymi z zabezpieczeniem społecznym i świadczeniami dla rodzin, seniorów oraz osób bezrobotnych. W przeszłości związana z wydawnictwami Edipresse Polska i ZPR Media. W swojej pracy koncentruje się na wyjaśnianiu przepisów w przystępny sposób. Zainteresowana reportażem społecznym i tematyką feministyczną.

