Forsal logo

Przełom w polityce handlowej UE? Niemcy zmieniają zdanie ws. otwartego rynku

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
42 minut temu
Przełom w polityce handlowej UE? Niemcy zmieniają zdanie ws. otwartego rynku
Przełom w polityce handlowej UE? Niemcy zmieniają zdanie ws. otwartego rynku/Shutterstock
Niemcy zmieniają dotychczasowe podejście do handlu z Chinami. Wspólnie z Francją domagają się bardziej asertywnej polityki handlowej Unii Europejskiej i wspólnie chcą zaostrzenia tej polityki wobec Chin - zauważa w raporcie Polski Instytut Ekonomiczny (PIE). To istotny zwrot, bo przez lata Berlin bronił otwartego rynku korzystając z dostępu do chińskiej gospodarki. Deficyt UE w handlu towarami z Chinami w I półroczu 2026 wyniósł 207 mld euro.

Francja i Niemcy łącza siły przeciwko Chinom

„Wspólny list kanclerza Niemiec i prezydenta Francji do przewodniczącej Komisji Europejskiej oraz towarzyszący im non-paper opublikowane zostały 5 października, na 10 dni przed szczytem Rady Europejskiej, którego przedmiotem będą relacje handlowe z Chinami, oraz na trzy dni przed wizytą unijnego komisarza ds. handlu Maroša Šefčoviča w Pekinie” - przypomniał Instytut.

Podkreślił, że jest to przełomowa zmiana stanowiska Niemiec wobec polityki handlowej UE, w szczególności wobec relacji z Chinami. Dotychczas Niemcy popierały otwarty rynek unijny, by zachować możliwie dobre warunki wejścia na zagraniczne rynki. „Berlin w ten sposób chronił również swoje koncerny, które czerpały zyski z obecności na chińskim rynku. Dwa lata temu Niemcy głosowały przeciw unijnym cłom na samochody elektryczne z Chin. Francja z kolei sprzyjała aktywnej polityce przemysłowej, w tym większej ochronie jednolitego rynku” - dodał.

Nowe narzędzie obrony handlu. Wzorem USA

„Najważniejszą częścią przedstawionej propozycji jest nowe narzędzie obrony handlu, wzorowane na amerykańskich przepisach sekcji 301 ustawy o handlu z 1974 r. Komisja Europejska miałaby uzyskać możliwość podjęcia szybkiego działania ograniczającego dostęp do rynku UE w razie nierównego traktowania podmiotów z UE i państwa trzeciego lub innych zakłóceń. Kluczową różnicą w porównaniu z innymi procedurami handlowymi UE ma być mechanizm, zgodnie z którym proponowane przez KE środki wchodziłyby w życie, chyba że większość kwalifikowana państw UE by ten wniosek odrzuciła” - wyjaśnił PIE.

Narzędzie ma dawać wszelkie możliwości działania – od sektorowych, po pełne blokowanie dostępu do unijnego rynku – a także odpowiadać na różne zakłócenia rynku – „od pojedynczego produktu po cały sektor, od subsydiów po manipulację kursem walutowym”.

PIE dodał, że poza nowym instrumentem Francja i Niemcy domagają się szybszego podjęcia możliwych działań antydumpingowych i antysubsydyjnych, kontroli jakości importu, a także wdrożenia dotychczas planowanych i proponowanych kroków.

Chiński szok 2.0. Gigantyczny deficyt handlowy

Instytut ocenił, że francusko-niemiecka propozycja jest wyrazem bezsilności UE wobec zagrożenia określanego jako chiński szok 2.0. „Deficyt handlowy UE jest rekordowy – w I półroczu 2026 r. przekroczył wynik z II połowy 2022 r., gdy odnotowano nadzwyczajny deficyt w związku z pandemią. W Niemczech koncerny samochodowe zwalniają pracowników z powodu utraty rynków – tak w UE, w której rośnie udział Chin w sprzedaży nowych aut spalinowych i hybrydowych, jak i rynku chińskiego (trzykrotny spadek eksportu niemieckich aut od 2022 r.)” - dodał PIE.

Tak Pekin zdobywa poparcie niektórych państw UE

PIE podkreślił, że wewnątrz UE trudno o jednolite poparcie dla asertywnych działań. „Pekin »kupuje« poparcie poszczególnych państw członkowskich inwestycjami (jak np. na Węgrzech czy w Hiszpanii) bądź też szantażuje różnymi konsekwencjami (m.in. Litwa, Szwecja, Polska). Jednak przyjęcie nowych mechanizmów wymaga czasu, a na razie firmy borykają się z intensywną konkurencją i dlatego warto wykorzystać wszystkie obecne możliwości ochrony rynku” - stwierdza PIE w publikacji.

Polski Instytut Ekonomiczny to publiczny think tank ekonomiczny; przygotowuje raporty, analizy i rekomendacje dotyczące kluczowych obszarów gospodarki oraz życia społecznego.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
oprac. Tomasz Lipczyński

W mediach pracuje od ćwierćwiecza. Absolwent Politechniki Warszawskiej. Pierwsze kroki w zawodzie stawiał w Agencji Informacyjnej Boss. Później były dzienniki ekonomiczne, Nowa Europa, Prawo i Gospodarka i Puls Biznesu. Z Inforem związany od 2008 r. Redaktor i wydawca strony głównej redakcji Grupy Infor (Forsal.pl, Dziennik.pl, GazetaPrawna.pl, Infor.pl, ZdrowieGO.pl). Zajmuje się tematyką motoryzacji, transportu, budownictwa, surowców, makroekonomii, a także technologii, demografii, pracy oraz polityki i bezpieczeństwa.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraPrzełom w polityce handlowej UE? Niemcy zmieniają zdanie ws. otwartego rynku »
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj