Seria brutalnych ataków w polskich szkołach
W ciągu ostatnich dwóch dni doszło do dwóch ataków w Polskich szkołach. W środę 7 października do takiego incydentu doszło w Ostrołęce, gdzie nożownik zranił 9 osób. 8 października doszło do kolejnego ataku, tym razem w Leszczydole-Nowinach w województwie mazowieckim; tym razem 15-latek zaatakował nożem woźną, która pomimo akcji służb zmarła.
To niestety nie są jedyne tego rodzaju incydenty, bo pod koniec września policjantom udało się udaremnić akcję 13-latka z województwa kujawsko-pomorskiego, który podejrzewany był o przeprowadzenie zamachu w swojej szkole. Wówczas zatrzymany miał przy sobie bagnet o długości 30 cm i - jak podają służby - wykazywał zainteresowanie "eksterministycznymi" treściami w internecie.
W takich okolicznościach wielu internautów zaczyna wątpić w zbieg okoliczności. Dopatrują się oni skoordynowanej akcji, w tym także angażu obcych służb, które miałyby werbować młodych do przeprowadzania takich ataków. Na moment pisania tego artykułu są to jedynie niepotwierdzone hipotezy, które nie znajdują potwierdzenia w publicznie dostępnych dowodach.
Wydarzenia te skłaniają wielu ludzi, w tym także komentatorów życia publicznego, do zastanowienia się nad powodami, dla których tak młodzi ludzie decydują się podejmować tak drastyczne i przede wszystkim szkodliwe dla innych działania. W mediach aktualnie już teraz można przeczytać wiele spostrzeżeń, gorących analiz oraz komentarzy ekspertów. Swoją ocenę tych wydarzeń przedstawił także premier Donald Tusk.
Donald Tusk mówi o "freak fightach, chellengach oraz gamingu" jako o wpływających na ostatnie incydenty. Internauci są jednak bezlitośni.
Podczas czwartkowej specjalnej narady głos w sprawie ataków zabrał premier Donald Tusk. Podkreślił on, że do tej pory Polska była pod tym względem bezpiecznym krajem i zdarzenia takie, jak ataki w szkołach raczej nas nie dotyczyły. Zwrócił jednak uwagę, że trend ten przybiera na sile w całej Europie, a to wymaga już zdecydowanych działań, bo jak sam przyznał - takie sytuacje "mogą się powtórzyć".
Przy tej okazji premier polskiego rządu postanowił przedstawić swoją perspektywę tego, co do ostatnich zdarzeń doprowadziło. Jego zdaniem ostatnie wydarzenia są efektem "krytycznych postaw w internecie" oraz różnego rodzaju challenge'ów, oraz gamingu.
To że wpływ na to ma bardzo krytyczna sytuacja w internecie, mówię tutaj o tej fali przemocy, ale także rozmaitego rodzaju challenge, gaming, niezwykła aktywność różnych mediów, nie tylko w internecie, jeśli chodzi o promowanie nagiej przemocy, freak fightów. Dobrze państwo wiecie, że ten kult przemocy stał się wszechobecny w świecie i niestety dotarł także do Polski. - Donald Tusk
Słowa te, a zwłaszcza wymienienie gamingu w jednym rzędzie z internetowymi patologiami zirytowało niektórych internautów, którzy dali temu wyraz w mediach społecznościowych. Tak oto kolejny raz ten konkretny rodzaj rozrywki stawiany jest jako czynnik powodujący agresję wśród najmłodszych i to nawet jeśli przeczą temu badania naukowe.
Już w 2010 roku badania wykazały, że związek między brutalnymi grami a agresywnymi myślami czy zachowaniem jest wyjątkowo niski (Anderson i in., 2010, Psychological Bulletin). Amerykańskie Towarzystwo Psychologiczne w 2020 roku uznało, że nie ma żadnych wystarczających dowodów na to, aby powiązać gry z przemocą (APA Resolution on Violent Video Games, 2020).
W kontekście wymienienia internetowych patologii oraz freak fightów premier też spotkał się z ostrą reakcją internautów. Wielu z nich wskazuje, że to właśnie on podczas kampanii prezydenckiej w 2025 roku powoływał się na patoinfluencera - Jacka Murańskiego. Ten rzekomo miał posiadać "kompromaty" pogrążające Karola Nawrockiego.
"Źródła są wielorakie" Donald Tusk mówi o kryzysach psychicznych sprawców ataków w szkołach
W dalszej części tej wypowiedzi premier przyznał, że źródła, które doprowadziły sprawców wszystkich tych zamachów w szkołach, są "wielorakie". Podkreślił on, że takie zachowania mogą być spowodowane kryzysami psychicznymi i personalnymi dramatami sprawców.
"Zdajemy sobie sprawę, że źródła są tutaj wielorakie. To może być (i często jest) kryzys psychiczny danego agresora, ale ten kryzys psychiczny często związany jest z zachowaniami grupowymi, jego dramatem, wynikającym np. z wyzwań albo z prześladowania, np. w internecie - Donald Tusk
Ta grupa powodów ma potwierdzenie w badaniach naukowych i analizach. Dobrym przykładem na to jest raport amerykańskiej służby Secret Service z 2019 roku, w której wykazano, że 80% sprawców ataków w tamtejszych szkołach było prześladowanych przez swoich rówieśników.
Trzeba jednak mieć na uwadzę, że to samo badanie wykazało, że u 91% sprawców występowały problemy psychiczne inne, niż te wynikające z prześladowań. W tym przypadku nękanie ze strony rówieśników działało bardziej w zestawie z innymi, niezależnymi czynnikami.
Rząd reaguje na ataki nożowników. Ekspresowy akt trafia do Sejmu
Rząd reaguje na wydarzenia z polskich szkół błyskawicznie, zapowiadając, że jeszcze 8 października zostanie przyjęty akt o usługach cyfrowych. Ma on dawać możliwość blokowania nielegalnych i niebezpiecznych treści w internecie. Minister Gawkowski zapowiedział, że rząd zamierza "skończyć z patologiami".
Wśród treści, które mają wymagać szybkiego usuwania, znalazły się kwestie takie jak: nawoływanie do nienawiści, ale także zachęcanie do samookaleczeń oraz samobójstw. Jak sam minister podkreślił, nie można dopuścić do tego, aby internet stał się miejscem "inspirowania do tragedii".
Absolwent Uniwersytetu Jagiellońskiego, redaktor zawodu i pasji. Zajmuje się tematami technologicznymi, branżą gier oraz nowymi mediami. Wolne chwile lubi spędzać nie tylko przy grach, ale także na odkrywaniu i analizowaniu fikcyjnych światów, ewentualnie na składaniu komputerów.

