Forsal logo

Podpalenie bazy Starlink na Mazowszu. Nowe ustalenia niemieckich służb

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
54 minut temu
Podpalenie bazy Starlink na Mazowszu. Nowe ustalenia niemieckich służb
Podpalenie bazy Starlink na Mazowszu. Nowe ustalenia niemieckich służb/Shutterstock
W podpalenie stacji naziemnej Starlink w Polsce mogła być zaangażowana turecka grupa przestępcza „Daltonowie”, której członkowie mogli przeprowadzić akcję sabotażową na zlecenie rosyjskich służb - napisał w piątek tygodnik „Der Spiegel”, powołując się na kilka niezależnych źródeł z różnych krajów.

Wieczorem 23 września doszło do pożaru naziemnej stacji Starlinków w Woli Krobowskiej w powiecie grójeckim na Mazowszu. Dwa dni później prokurator z mazowieckiego wydziału Prokuratury Krajowej wszczął śledztwo w kierunku aktu sabotażu i przestępstwa o charakterze terrorystycznym na rzecz obcego wywiadu.

W poniedziałek w Niemczech tamtejsze służby zatrzymały w Nuertingen w Badenii-Wirtembergii dwóch obywateli Turcji podejrzewanych o podpalenie. To 34-letni Muslum T. i 38-letni Umit E. Według „Der Spiegel” o ich ekstradycji do Polski ma zdecydować Wyższy Sąd Krajowy w Stuttgarcie.

Gang „Daltonów” działał na zlecenie rosyjskich służb?

Jak nieoficjalnie wynika z informacji „Spiegla” z kilku służb bezpieczeństwa, mężczyźni mieli należeć do jednego z najsilniejszych gangów w Europie - „Daltonów”, albo mogli zostać wynajęci przez osoby związane z tą grupą. Z kolei „Daltonowie” mogli działać na zlecenie rosyjskich służb specjalnych - wskazał  niemiecki tygodnik.

„Der Spiegel” zwrócił uwagę, że członkowie gangu od lat popełniają poważne przestępstwa nie tylko w Turcji, lecz także w Niemczech i innych państwach europejskich: wymuszają haracze, handlują bronią i dokonują zabójstw na zlecenie.

Przywódca „Daltonów” pod ochroną Rosji

Według tygodnika domniemany przywódca „Daltonów” Beratcan Gokdemir został w 2024 roku zatrzymany w Rosji, a Turcja zażądała jego ekstradycji. Zdaniem niemieckich służb bezpieczeństwa Rosja pozwoliła mu na dalsze działanie, a nawet go chroniła. Eksperci przypuszczali, że Kreml mógł oczekiwać za to czegoś w zamian. Nie jest jasne, czy Gokdemir nadal przebywa w Rosji.

Zmiana strategii rosyjskich służb

„Der Spiegel” podkreślił, że rosyjskie służby wykorzystywały dotychczas do akcji sabotażowych w Europie, obok etatowych agentów, głównie tzw. agentów niskiego szczebla. Dlatego - jak dodał tygodnik - potwierdzenie udziału „Daltonów” w podpaleniu stacji Starlink w Polsce świadczyłoby o zmianie strategii rosyjskich służb.

Przesyłane za pośrednictwem Starlinka dane odgrywają kluczową rolę dla ukraińskiej armii.

9 października podpalono również anteny w tajnym ośrodku Starlink w pobliżu stolicy Bułgarii, Sofii. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
oprac. Tomasz Lipczyński

W mediach pracuje od ćwierćwiecza. Absolwent Politechniki Warszawskiej. Pierwsze kroki w zawodzie stawiał w Agencji Informacyjnej Boss. Później były dzienniki ekonomiczne, Nowa Europa, Prawo i Gospodarka i Puls Biznesu. Z Inforem związany od 2008 r. Redaktor i wydawca strony głównej redakcji Grupy Infor (Forsal.pl, Dziennik.pl, GazetaPrawna.pl, Infor.pl, ZdrowieGO.pl). Zajmuje się tematyką motoryzacji, transportu, budownictwa, surowców, makroekonomii, a także technologii, demografii, pracy oraz polityki i bezpieczeństwa.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraFrancja i Niemcy zawarły sojusz motoryzacyjny. Chcą złagodzenia zasad »
Zapisz się na newsletter
Zapisz się na newsletter Forsal.pl „Bezpieczeństwo” i otrzymuj najważniejsze informacje dotyczące bezpieczeństwa w Polsce i na świecie.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj