Rodzi się jednak pytanie, czy zakupy lokali mieszkalnych bez kredytu to nadal dość częste zjawisko. Odpowiedź dostarczają nam m.in. wyniki ankiety, którą Narodowy Bank Polski niedawno przeprowadził wśród pośredników nieruchomości.
Okazuje się, że co czwarte używane mieszkanie na potrzeby własne było kupowane bez wykorzystania kredytu. Można też powiedzieć, że zakupy gotówkowe używanych mieszkań są oczywiście znacznie bardziej popularne w przypadku transakcji typowo inwestycyjnych. Ta zależność dotyczy też rynku pierwotnego.
NBP zapytał pośredników nie tylko o cele zakupu mieszkania
Warto wiedzieć, że w ramach tych samych badań ankietowych, Narodowy Bank Polski pytał również o sposób finansowania zakupów mieszkań. - W tym przypadku ankietowani mogli nawet odpowiadać z większą pewnością, bo łatwiej jest sprzedającemu lub pośrednikowi określić sposób finansowania zakupu (kredyt i środki własne/tylko środki własne) niż cel nabycia lokum. - komentuje Leszek Markiewicz, ekspert rynku nieruchomości z NieruchomosciSzybko.pl.
Zakupy mieszkania bez kredytu są inwestycyjne, ale nie tylko
Po podsumowaniu wyników ankiet przesłanych przez agentów nieruchomości pojawił się obraz sytuacji, który widzimy na poniższym wykresie. Nietrudno zauważyć, że w lutym 2026 r. pod względem udziału zakupów gotówkowych, transakcje na odsprzedaż (71%) oraz wynajem (56%) znacząco przewyższały zakupy używanych mieszkań z dużych miast celem zaspokojenia własnych potrzeb (26% transakcji wyłącznie gotówkowych). - To wynik, który raczej nie wzbudza zaskoczenia, również w świetle danych z poprzednich lat. - uważa Leszek Markiewicz z NieruchomosciSzybko.pl.
Widzimy również pewien ciekawy wyjątek. Otóż, osoby kupujące używane mieszkanie na własne potrzeby, w lutym 2023 r. rekordowo często realizowały swoje zakupy tylko gotówkowo (42% transakcji wyłącznie gotówkowych). - Był to prawdopodobnie efekt wzrostów w 2022 r. oprocentowania kredytów mieszkaniowych do bardzo wysokiego poziomu. Później sytuacja wróciła już do wieloletniej normy - mimo nadal dużego kosztu kredytów. - wyjaśnia ekspert, Leszek Markiewicz.
Czy na rynku pierwotnym sytuacja zakupu mieszkania wygląda tak samo?
Ciekawe wydaje się porównanie powyższych danych ze statystykami, które dotyczą rynku pierwotnego. Spójrzmy zatem na kolejny wykres, który pokazuje strukturę źródeł finansowania zakupu nowych mieszkań. Tak jak poprzednio, wyniki prezentowane przez NBP są efektem badania ankietowego. Narodowy Bank Polski podsumował wypełnione ankiety, w których wypowiedziały się 202 podmioty inwestujące w projekty budownictwa wielorodzinnego. Innymi słowy chodzi o ponad 200 deweloperów budujących lokale mieszkalne na sprzedaż w całej Polsce.
Z ankiet wypełnionych przez firmy deweloperskie wyłania się podobny obraz sytuacji, jak ten dotyczący finansowania zakupów mieszkań z rynku wtórnego. Warto dodać, że 90% deweloperów wypełniających najnowsze ankiety (za rok 2025), wcześniej brało udział w tym samym badaniu ankietowym. Odpowiedzi firm deweloperskich sugerują, że podobnie jak w przypadku rynku wtórnego około co czwarte nowe mieszkanie na potrzeby własne było kupowane bez kredytu.
Jak Kowalscy kupują swoje mieszkania bez kredytu?
W praktyce „bezkredytowe” zakupy nowych i używanych mieszkań (na własne potrzeby) wyglądają często tak, że dochodzi do zmiany posiadanego lokum na większe. Różnica w cenie zostaje natomiast pokryta przez własne oszczędności. - Warto pamiętać, że mówimy o oszczędnościach, które są nie tylko efektem mozolnego odkładania pieniędzy, ale również np. otrzymania spadku i sprzedaży odziedziczonych nieruchomości.- podsumowuje Leszek Markiewicz z NieruchomosciSzybko.pl.
Dane nie kłamią. Niektórzy sprzedający w miarę możliwości preferują nawet osoby posiadające własne środki na całość lokum. W przypadku transakcji bez kredytu (zwanej potocznie gotówkową), formalności są bowiem prostsze, a ich finalizacja szybsza.
Dziennikarz z zawodu i zamiłowania. Zajmuje się tematyką gospodarczą, prawną i finansową, szczególnie nowymi technologiami, i komunikacją oraz mediami. Poza dziennikarstwem zajmuje się fotografią, jeździ na nartach i uwielbia Hiszpanię. Z marką INFOR związany wcześniej, zaczynał przygodę z dziennikarstwem w Gazecie Prawnej. Od kwietnia 2026 r. już jako dziennikarz internetowy przygotowuje i publikuje artykuły na portalu Forsal.pl.

