Forsal logo

W Holandii rośnie skala wyzysku pracowników. Polacy plasują się w czołówce

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
dzisiaj, 17:08
W Holandii rośnie skala wyzysku pracowników. Polacy plasują się w czołówce
W Holandii rośnie skala wyzysku pracowników. Polacy plasują się w czołówce/GazetaPrawna.pl
Skala wyzysku pracowniczego w Holandii rośnie. W 2025 r. liczba zidentyfikowanych ofiar wzrosła o 13 proc. – wynika z raportu krajowej sprawozdawczyni ds. handlu ludźmi Conny Rijken. Wśród pokrzywdzonych są Polacy, którzy w rolnictwie, leśnictwie i rybołówstwie stanowią drugą najliczniejszą grupę narodowościową wśród zgłoszonych ofiar, po Rumunach.

Coraz większa skala wyzysku w Holandii

Jak poinformował w piątek nadawca publiczny NOS, liczba zgłoszeń dotyczących wyzysku pracowniczego w holenderskiej gastronomii i hotelarstwie podwoiła się, natomiast w rolnictwie, leśnictwie i rybołówstwie wzrosła niemal trzykrotnie.

Najliczniejsze grupy poszkodowanych

Według raportu wśród zgłoszonych ofiar wyzysku w rolnictwie, leśnictwie i rybołówstwie najwięcej pochodziło z Rumunii. Drugą najliczniejszą grupę stanowili Polacy. W gastronomii i hotelarstwie najczęściej zgłaszano przypadki dotyczące obywateli Bangladeszu, Turcji i Syrii.

Czym jest wyzysk pracowniczy?

Rijken zwróciła uwagę, że wyzysk pracowniczy często wiąże się z wielogodzinną pracą, zaniżaniem wynagrodzeń, złymi warunkami zakwaterowania oraz stosowaniem gróźb, przemocy lub oszustw wobec zatrudnionych.

Jej zdaniem szczególnie trudna jest kontrola warunków pracy w rolnictwie, gdzie pracownicy często przebywają w odległych lokalizacjach. Z kolei w gastronomii wykorzystywanie zatrudnionych może pozostawać niezauważone ze względu na ograniczoną liczbę kontroli w godzinach nocnych.

Mała liczba postępowań karnych

Raport wskazuje również na niewielką liczbę postępowań karnych. W 2025 r. holenderska Inspekcja Pracy wszczęła 57 śledztw dotyczących wyzysku pracowniczego, jednak tylko dziesięć spraw przekazano do prokuratury.

Rijken oceniła, że sprawcy zbyt rzadko ponoszą odpowiedzialność karną. Skrytykowała także praktykę nakładania na pracodawców wyłącznie kar finansowych, które nie zapewniają poszkodowanym statusu ofiar handlu ludźmi ani wynikającej z niego ochrony.

Z zarzutami nie zgadzają się prokuratura i Inspekcja Pracy. Podkreślają, że sprawy dotyczące wyzysku są skomplikowane, a udowodnienie przestępstwa wymaga spełnienia wysokich standardów dowodowych. Wskazują również, że część nadużyć jest ścigana na podstawie innych przepisów, m.in. dotyczących oszustw, lub karana administracyjnie, czego raport nie uwzględnia.

Patryk Kulpok

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
oprac. Tomasz Lipczyński

W mediach pracuje od ćwierćwiecza. Absolwent Politechniki Warszawskiej. Pierwsze kroki w zawodzie stawiał w Agencji Informacyjnej Boss. Później były dzienniki ekonomiczne, Nowa Europa, Prawo i Gospodarka i Puls Biznesu. Z Inforem związany od 2008 r. Redaktor i wydawca strony głównej redakcji Grupy Infor (Forsal.pl, Dziennik.pl, GazetaPrawna.pl, Infor.pl, ZdrowieGO.pl). Zajmuje się tematyką motoryzacji, transportu, budownictwa, surowców, makroekonomii, a także technologii, demografii, pracy oraz polityki i bezpieczeństwa.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraW Holandii rośnie skala wyzysku pracowników. Polacy plasują się w czołówce »
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj