Forsal logo

Niemcy oficjalnie rozmawiały z Rosją. Berlin tłumaczy się ze swojej decyzji

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
38 minut temu
Niemcy oficjalnie rozmawiały z Rosją. Berlin tłumaczy się ze swojej decyzji
Niemcy oficjalnie rozmawiały z Rosją. Berlin tłumaczy się ze swojej decyzji/Shutterstock
Rosja wciąż nie jest gotowa podjąć poważnych negocjacji w sprawie zakończenia wojny - przekazał rzecznik niemieckiego MSZ po spotkaniu ministra spraw zagranicznych Niemiec Johanna Wadephula z szefem rosyjskiej dyplomacji Siergiejem Ławrowem. Jak dodał, stanowiska obu stron nadal są „bardzo odległe". Ponadto wyjaśniono, dlaczego Niemcy zdecydowały się na rozmowę z Rosją.

Spotkanie szefów MSZ Niemiec i Rosji

Przy okazji debaty generalnej na 81. sesji Zgromadzenia Ogólnego ONZ Wadephul rozmawiał w sobotę Nowym Jorku z Ławrowem. Było to pierwsze spotkanie na szczeblu szefów MSZ Niemiec i Rosji od rozpoczęcia w lutym 2022 roku przez Rosję inwazji na pełną skalą przeciwko Ukrainie.

– Nasze stanowiska były oczywiście bardzo odległe, co po raz kolejny stało się wyraźnie widoczne – powiedział w poniedziałek na temat spotkania rzecznik niemieckiego MSZ.

Jak dodał, rozmowy delegacji utwierdziły rząd w Berlinie w przekonaniu, iż Moskwa nadal nie jest gotowa negocjować ani zawieszenia broni, ani zakończenia wojny na Ukrainie.

"Nadszedł czas" na rozmowy z Rosją

Wcześniej w niedzielę Wadephul, broniąc swojej decyzji o spotkaniu, oświadczył w wywiadzie dla telewizji ARD, że jego zdaniem "nadszedł czas" na rozmowy z Rosją.

Jak podkreślił, przerwanie dialogu było "właściwą i konieczną" reakcją na pełnoskalowy atak Rosji przeciwko Ukrainie. - Teraz moim zdaniem nadszedł czas, gdy trzeba rozmawiać - wyjaśnił.

Niemcy tłumaczą się z decyzji o rozmowach z Rosją

Wadephul wymienił dwa powody swojej decyzji. - Rosja na lotnisku w Lipsku użyła uzbrojonych dronów. Wszyscy to widzieli. Na szczęście nie stało się nic złego. Ale było to przekroczenie granicy. Chciałem wyraźnie zaznaczyć, żeby Rosja zrozumiała, że jesteśmy gotowi do przeciwstawienia się, do obrony – podkreślił minister.

Jak wyjaśnił, drugim powodem były prośby kolegów z globalnego południa. Wojna uniemożliwia eksport zboża, co oznacza, że na południu grozi głód. Wadephul poruszył temat zawieszenia broni na Morzu Czarnym, co pozwoliłoby na odblokowanie eksportu zboża.

Z Berlina Mateusz Obremski

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
oprac. Kamil Nowak

Redaktor i wydawca strony głównej, z redakcjami Grupy Infor (Forsal.pl, Dziennik.pl, GazetaPrawna.pl, Infor.pl, ZdrowieGO.pl) związany od 2010 roku. Zajmuje się tematyką stosunków międzynarodowych, polityki gospodarczej i technologicznej, bezpieczeństwa, a także psychologią, zarządzaniem i pracą. Wcześniej zajmował się naukowo teoriami społeczeństwa sieci. 

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraPatrioty z magazynów państw UE trafią do Ukrainy? Szefowa unijnej dyplomacji zabrała głos »
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj