"Die Zeit": Polityczny koniec Trumpa jest bliski
Tygodnik „Die Zeit” w tekście zatytułowanym „Jego polityczny koniec jest bliski” ocenił, że porażkę Republikanów można przypisać jednemu człowiekowi: Donaldowi Trumpowi. „Przez dziesięć lat Trump panował nad amerykańską polityką i wkrótce będzie po wszystkim” - napisała „Die Zeit”.
Według tygodnika „łatwo wyobrazić sobie, że wraz z tymi wyborami zaczyna się polityczny koniec osiemdziesięcioletniego magnata nieruchomości i politycznego outsidera, który wbrew własnym oczekiwaniom został przywódcą najpotężniejszego państwa świata”. „Trumpowi pozostają jeszcze dwa lata w urzędzie, ale jego polityczna zasada, trumpizm, już nie działa, być może ostatecznie” - podkreślono.
„Die Zeit” przypomniała, że w centrum trumpizmu od początku stała obietnica dla milionów Amerykanów: America First, która - jak oceniła - nie spełniła się.
"Der Spiegel": Wyniki wyborów w USA są rachunkiem wystawionym Trumpowi
Z kolei w opinii tygodnika „Der Spiegel” wyniki wyborów w USA są „rachunkiem wystawionym Trumpowi”. Gazeta, podobnie jak dziennik z południa Niemiec „Sueddeutsche Zeitung”, zaznacza, że wielkim przegranym jest Donald Trump.
„Dla niepopularnego prezydenta wybory połówkowe są klęską, a on sam zrzuca winę na republikańskich kandydatów i grozi Demokratom, którzy zdobyli większość w Kongresie” - zauważa „Sueddeutsche Zeitung”.
„Frankfurter Allgemeine Zeitung” wskazała natomiast na innego przegranego amerykańskich wyborów: Elona Muska. Multimiliarder „wpompował w amerykańską kampanię pół miliarda dolarów i przegrał na całej linii” - ocenia dziennik. „Gorzki wieczór dla Muska” - podkreśliła „FAZ”.
„Daily Telegraph”: Trump został ukarany
Korespondentka „Daily Telegraph” przypomniała, że przed wyborami prezydent Trump mówił Amerykanom, by wyobrazili sobie, że to on kandyduje w wyborach. “Jeśli wyborcy postąpili zgodnie z tym zaleceniem, Trump został zdecydowanie ukarany przy urnach wyborczych” - oceniła Iona Cleave.
BBC: To historyczna noc
„To historyczna noc, podczas której demokraci rozerwali na strzępy polityczną mapę Trumpa” - czytamy w analizie Anthony'ego Zurchera, amerykańskiego korespondenta BBC.
„Zaledwie dwa lata temu Trump wygrał wybory prezydenckie, zdobywając 48 proc. głosów. Twierdził, że otrzymał mandat wyborczy. Następnie zaczął sprawować władzę zgodnie z tym przekonaniem, forsując niepopularną czasem politykę handlową i imigracyjną oraz rozpoczynając wojnę z Iranem, której sprzeciwia się większość amerykańskiego społeczeństwa. We wtorek wyborcy skarcili go tak dotkliwie, że niełatwo będzie o tym zapomnieć” - dodał Zurcher.
Sky News: Koniec ery Trumpa
„Sądzę, że wielu będzie postrzegać to jako koniec kres ery Trumpa” - podkreślił Mark Stone, korespondent stacji Sky News. Stone dodał, że wielu polityków Partii Republikańskiej za klęskę będzie winić Trumpa, który zrobił za mało w sprawie rosnących kosztów życia, angażując się za to w wojnę z Iranem. „Republikańscy kandydaci w całym kraju nie będą już skłonni związać się z Trumpem. Bo nie zrobili tego wyborcy – ocenił.
"Guardian": Demokraci wygrali w twierdzach Republikanów
Korespondentka „Guardiana” skupiła się na sytuacji wewnętrznej w obu partiach. Rachel Leingang podkreśliła, że skala zwycięstwa i fakt, że doszło do nich w bardzo różnych miejscach sprawia, że nie można mówić, że kluczem do pokonania prawicy było przynależenie do określonej grupy: kandydatów centrowych, progresywistów, czy socjalistów. „Zwycięstwo ogłosili Demokraci wszystkich nurtów” - podkreśliła.
A Republikanie? „Koalicja Trumpa w gruncie rzeczy całkowicie wyeliminowała wcześniej wszystkie pozostałe frakcje, które publicznie nie zgadzały się z prezydentem. Republikanie muszą teraz zmierzyć się z pytaniem, czym staną się po Trumpie” - oceniła Leingang .
Według prognoz Demokraci przejęli zarówno Izbę Reprezentantów, jak i Senat, wygrywając nierzadko w „twierdzach” prawicy.
"Niebieska fala"
Przez Stany Zjednoczone przetoczyła się „niebieska fala” – Amerykanie wydali miażdżący werdykt wobec Donalda Trumpa - skomentował w środę, amerykańskie wybory połówkowe, węgierski portal Nepszabadsag.
Demokraci zapewnili sobie pewną większość zarówno w Izbie Reprezentantów, jak i w Senacie. Donald Trump zapowiada, że uzna wyniki wtorkowych wyborów środka kadencji. Jednym z największych zaskoczeń jest Teksas, gdzie Demokraci z powodzeniem wprowadzili swojego kandydata do Senatu – zauważył portal.
„Wyborcy ukarali prezydenta Donalda Trumpa, którego arbitralne cła oraz wojna z Iranem utrudniły im życie, zamiast je ułatwić. Konflikt ten doprowadził do inflacji na poziomie 3,7 procent – co jak na warunki amerykańskie jest wartością wysoką – a ceny paliw poszybowały w górę. Gwałtowny wzrost cen benzyny i oleju napędowego zszokował Amerykanów, którzy na co dzień nie korzystają z transportu publicznego” - wyjaśnił Nepszabadsag.
"Jasny sygnał odrzucenia"
Również portal 444 zwrócił uwagę na to, że „dziesięć lat po pierwszym wyborze Donalda Trumpa amerykańscy wyborcy wysłali mu wyraźny sygnał odrzucenia – dokładnie taki, na jaki od zawsze liczyli Demokraci”.
„Partia opozycyjna doprowadziła do politycznego tsunami, które całkowicie przemodelowało układ sił w Izbie Reprezentantów, a także zwyciężyła w kluczowych stanach, o które toczyła się zacięta walka w wyborach do Senatu. Dzięki temu Demokraci zyskali komfortową większość w obu izbach Kongresu na ostatnie dwa lata prezydentury Trumpa, co może oznaczać, że kres jego ery faktycznie dobiega końca” - napisał 444.
„Jeszcze kilka miesięcy temu taki scenariusz wydawał się mało prawdopodobny, jednak ostatecznie niemal wszystkie okoliczności obróciły się przeciwko Republikanom, a sam Trump wielokrotnie osłabiał szanse swoich partyjnych kolegów. Amerykańscy wyborcy oczekiwali przeciwwagi dla niepopularnego prezydenta – a Republikanie nie byli w stanie jej zapewnić” - oceniono.
Według portalu Index „Republikanie ponieśli w wyborach porażkę dotkliwszą, niż oczekiwano”. Telex podkreślił, że „przez pozostałe dwa lata swojej prezydentury Donald Trump będzie miał ograniczone pole manewru – choć w polityce zagranicznej wciąż zachowa znaczną swobodę działania”.
Redaktor i wydawca strony głównej, z redakcjami Grupy Infor (Forsal.pl, Dziennik.pl, GazetaPrawna.pl, Infor.pl, ZdrowieGO.pl) związany od 2010 roku. Zajmuje się tematyką stosunków międzynarodowych, polityki gospodarczej i technologicznej, bezpieczeństwa, a także psychologią, zarządzaniem i pracą. Wcześniej zajmował się naukowo teoriami społeczeństwa sieci.

