Stephen Dover, główny strateg rynkowy i dyrektor Franklin Templeton Institute (powiązanym z funduszem inwestycyjnym Franklin Tempelton) analizuje skutki i wyniki wyborów śródokresowych w 2026 r w USA dla inwestorów. W tym te najistotniejsze: tym impas polityczny, stopy procentowe, sztuczną inteligencję oraz możliwości w poszczególnych sektorach. Dla inwestorów kluczowe pytania dotyczą impasu legislacyjnego, polityki fiskalnej, stóp procentowych oraz perspektyw dla branż, od sztucznej inteligencji (AI) po kryptowaluty.
Na co inwestorzy powinni zwrócić uwagę w wyborach
Dla mid-terms i obywateli USA kluczową kwestią jest przystępność cenowa. Koszty utrzymania były dominującym czynnikiem w tych wyborach, a wyborcy wyrażali obawy dotyczące mieszkalnictwa, opieki zdrowotnej, energii i codziennych wydatków. Konflikt z Iranem, wyższe ceny energii i cła przyczyniły się do tych napięć. Wyniki sugerują, że przystępność cenowa pozostanie głównym tematem politycznym do 2028 roku. Działania wokół ustabilizowania i obniżek cen i kosztów życia dla konsumentów w USA będą głównym czynnikiem determinującym kierunek działalność kongresmenów obu partii. Obie partie mają motywację, by zająć się tymi obawami, co potencjalnie stwarza możliwości dla ponadpartyjnych inicjatyw dotyczących mieszkalnictwa, infrastruktury i kosztów energii. Z punktu widzenia inwestorów przystępność cenowa będzie miała wpływ na wydatki konsumentów, marże przedsiębiorstw, oczekiwania inflacyjne oraz politykę Rezerwy Federalnej. Firmy postrzegane jako przyczyniające się do wzrostu cen mogą również stanąć w obliczu zwiększonej kontroli regulacyjnej i politycznej.
Impas polityczny to rzecz, której inwestorzy nie muszą się obawiać
Rynki zazwyczaj odnotowują wzrosty w roku następującym po wyborach śródokresowych. Historia pokazuje, że inwestorzy nie powinni koniecznie obawiać się podziału władzy. Badania Franklin Templeton Institute obejmujące dziewięć wyborów śródokresowych w latach 1990–2022 wykazały, że indeks S&P 500 zyskał średnio 14,5% w ciągu kolejnych 12 miesięcy, odnotowując dodatnie stopy zwrotu we wszystkich dziewięciu okresach. Rynki historycznie czerpały korzyści, gdy niepewność wyborcza ustępowała, a uwaga ponownie skupiała się na fundamentach gospodarczych. Nie należy jednak mylić impasu politycznego z dyscypliną fiskalną. Kongres zdominowany przez Demokratów będzie ograniczał wprowadzanie nowych, znaczących ustaw podatkowych i wydatkowych, ale jest mało prawdopodobne, by zniknęły znaczne deficyty federalne i emisja obligacji skarbowych. Natychmiastowa reakcja rynków obejmowała spadki kontraktów terminowych na akcje oraz rentowności obligacji skarbowych, co odzwierciedla niepewność co do reguacji i przyszłej polityki fiskalnej. Długoterminowe stopy procentowe pozostaną szczególnie istotne dla wycen akcji, rynku mieszkaniowego, nieruchomości oraz finansowania inwestycji infrastrukturalnych. Pamiętajmy, że historyczne stopy zwrotu nie stanowią gwarancji przyszłych wyników.
Sztuczna inteligencja i centra danych: temat inwestycyjny o coraz większym znaczeniu politycznym. Rozbudowa infrastruktury sztucznej inteligencji stała się ważnym tematem wyborczym, zwłaszcza w stanach, gdzie centra danych budzą obawy dotyczące cen energii elektrycznej, zużycia wody i kosztów infrastruktury. Na szczególną uwagę zasługują zwycięstwa kandydatów Partii Demokratycznej w wyborach na gubernatorów w Teksasie i Georgii, ponieważ oba te stany są ważnymi ośrodkami rozwoju centrów danych. Nowo wybrany gubernator Teksasu opowiada się za ograniczeniem nowych projektów do czasu, aż deweloperzy przejmą większą część związanych z nimi kosztów infrastrukturalnych. Obawy dotyczące ekonomiki centrów danych i przystępności cenowej energii elektrycznej wykraczają jednak poza podziały partyjne. Wybory prawdopodobnie nie odwrócą strukturalnego popytu na infrastrukturę sztucznej inteligencji, ale mogą wpłynąć na to, gdzie powstają obiekty, jak szybko realizowane są projekty oraz kto pokrywa koszty niezbędnej infrastruktury. Wytwarzanie energii, jej przesył, sprzęt elektryczny oraz infrastruktura sieciowa powinny pozostać ważnymi obszarami inwestycyjnymi, choć deweloperzy i przedsiębiorstwa energetyczne mogą stanąć w obliczu wyższych kosztów regulacyjnych i opóźnień w budowie.
Inwestorzy powinni bacznie śledzić sektory oparte o chipy i nowe technologie
Wybory mają zazwyczaj większy wpływ na względne wyniki poszczególnych branż niż na ogólny kierunek zmian na rynkach finansowych. Firmy z sektora opieki zdrowotnej mogą stanąć w obliczu zwiększonej kontroli w zakresie cen leków, kosztów ubezpieczeń i zasad refundacji. Instytucje finansowe mogą spotkać się z bardziej rygorystycznym nadzorem ze strony Kongresu, natomiast wykonawcy z sektora obronnego mogą stanąć w obliczu zmian w priorytetach wydatkowych. Przedsiębiorstwa energetyczne, w tym podmioty zajmujące się rozwojem energii odnawialnej, mogą być wrażliwe na decyzje dotyczące wydawania zezwoleń, regulacje oraz federalne zachęty.
Na szczególną uwagę zasługują kryptowaluty. Republikańska kontrola nad Waszyngtonem podsycała oczekiwania co do bardziej sprzyjającego otoczenia regulacyjnego dla aktywów cyfrowych. Kontrola Kongresu przez Demokratów może skomplikować dalsze prace nad ustawodawstwem dotyczącym struktury rynku i doprowadzić do zwiększonej kontroli nad giełdami kryptowalut, zdecentralizowanymi finansami oraz ochroną inwestorów. We wrześniu ustawa CLARITY Act nie przeszła w Senacie, a nowy skład Kongresu może utrudnić osiągnięcie porozumienia w sprawie kompleksowego ustawodawstwa. Jednak ustawa GENIUS Act, która ustanowiła federalne ramy prawne dla stabilnych kryptowalut płatniczych, pozostaje w mocy. Ceny bitcoina i innych kryptowalut spadły wraz z ogłoszeniem wyników wyborów, odzwierciedlając obawy inwestorów dotyczące perspektyw regulacyjnych. W najbliższym czasie zmienność może wzrosnąć, ale większa jasność regulacyjna z czasem mogłaby wspierać adopcję przez instytucje, tokenizację oraz rozwój cyfrowej infrastruktury finansowej. Dla inwestorów nadal ważne jest rozróżnienie między spekulacyjnymi aktywami kryptograficznymi a długoterminowymi możliwościami inwestycyjnymi związanymi z technologią blockchain.
Nowe władze w kluczowych dla gospodarki stanach USA, to fakt który inwestorzy powinni wziąć pod uwagę w swoich planach
Wybory gubernatorów mogą mieć większy wpływ na inwestycje niż oczekiwano. Zwycięstwa Demokratów w Teksasie, Georgii, Ohio i Iowa oznaczają istotne zmiany w kierownictwie stanowym. Gubernatorzy i stanowe organy regulacyjne wywierają znaczący wpływ na kształtowanie cen energii elektrycznej, inwestycje przedsiębiorstw użyteczności publicznej, wydawanie zezwoleń na budowę infrastruktury, rozwój gospodarczy oraz politykę podatkową. Ich decyzje mogą mieć bardziej bezpośrednie konsekwencje dla infrastruktury sztucznej inteligencji i inwestycji energetycznych niż zmiany w składzie Kongresu. Polityka stanowa będzie miała również wpływ na inwestycje w sektorze produkcyjnym, rozwój przemysłowy oraz dostępność zachęt dla nowych obiektów. Inwestorzy w obligacje komunalne powinni zwracać szczególną uwagę na stanową politykę fiskalną, wydatki na infrastrukturę oraz jakość kredytową. Różnice w polityce podatkowej, trendach demograficznych i tempie wzrostu gospodarczego mogą stwarzać atrakcyjne możliwości aktywnego zarządzania na stanowych i lokalnych rynkach obligacji. Wybory te podkreślają znaczenie oceny warunków inwestycyjnych na poziomie stanowym, zamiast traktowania polityki Stanów Zjednoczonych jako jednej kwestii ogólnokrajowej.
Klincz na poziomie federalnym, na który inwestorzy powinni uważać
Ponieważ Demokraci kontrolują obie izby Kongresu, prezydent Trump będzie musiał zmierzyć się z większymi ograniczeniami legislacyjnymi, nadzorem ze strony Kongresu i potencjalnie większą liczbą dochodzeń. Kontrola Senatu przez Demokratów skomplikuje również mianowania sędziowskie i inne nominacje prezydenckie wymagające zatwierdzenia. Prezydent zachowuje jednak znaczne uprawnienia wykonawcze w zakresie ceł, handlu, imigracji, sankcji i polityki zagranicznej, z zastrzeżeniem ograniczeń prawnych. Może to zachęcić do większego polegania na działaniach wykonawczych zamiast na ustawodawstwie. Negocjacje budżetowe w Kongresie oraz dyskusje na temat limitu zadłużenia mogą również stać się bardziej burzliwe. Z punktu widzenia inwestorów podział władzy może zmniejszyć prawdopodobieństwo wprowadzenia radykalnych zmian legislacyjnych, niekoniecznie zmniejszając jednak niepewność polityczną. Co więcej, nasilenie się konfrontacji między Kongresem a Białym Domem mogłoby zwiększyć zmienność rynkową, zwłaszcza w przypadku przedsiębiorstw narażonych na wpływ handlu międzynarodowego, wydatków rządowych oraz decyzji regulacyjnych.
Czym tym razem jest inaczej? Kilka czynników odróżnia wybory śródokresowe w 2026 roku od poprzednich wyborów. Po pierwsze, boom inwestycyjny w dziedzinie sztucznej inteligencji stał się głównym czynnikiem przyczyniającym się do wzrostu gospodarczego, zysków przedsiębiorstw i wyników rynków akcji, jednocześnie wywołując nowe napięcia polityczne związane z popytem na energię elektryczną i jej przystępnością cenową. Po drugie, niepewność geopolityczna, zwłaszcza konflikt z Iranem, wywarła dodatkową presję na rynki energii i inflację. Po trzecie, znaczne deficyty federalne, podwyższone rentowności obligacji skarbowych oraz Rezerwa Federalna, która wznowiła podwyższanie stóp procentowych, tworzą trudniejsze warunki zarówno dla akcji, jak i instrumentów o stałym dochodzie. Tak jak to opisują autorzy w najnowszym komentarzu Franklin Templeton Institute „Quick Thoughts” na temat rynków obligacji, wzrost rentowności obligacji skarbowych wynikał głównie z wyższych realnych stóp procentowych, a nie z oczekiwań inflacyjnych. Wyższe realne rentowności zwiększają koszt kapitału i mogą negatywnie wpłynąć na wzrost gospodarczy oraz zyski przedsiębiorstw w 2027 roku. Tymczasem akcje odnotowały już korzyści wynikające z silnego wzrostu zysków oraz znacznych inwestycji związanych ze sztuczną inteligencją. Wybory prawdopodobnie spowodują większe zróżnicowanie wyników między poszczególnymi branżami i spółkami, a nie zmienią zasadniczo długoterminowych czynników napędzających rynki finansowe. Wzrost zysków, realne stopy procentowe oraz trwałość cyklu inwestycyjnego w dziedzinie sztucznej inteligencji powinny pozostać ważniejsze niż skład polityczny w Waszyngtonie.
Skręt w lewo po wyborach jest momentem, od którego inwestorzy na długo nie będą mieli spokoju
A teraz przejdźmy do roku 2028… Uwaga szybko skupi się na kolejnych wyborach prezydenckich. Ponieważ konstytucja ogranicza liczbę kadencji prezydenta Trumpa do dwóch, obie partie zaczną przygotowywać swoich potencjalnych kandydatów, a zwycięstwa Demokratów w Kongresie i na stanowiskach kilku kluczowych gubernatorów wpłyną na krajobraz polityczny. Kluczowymi kwestiami prawdopodobnie pozostaną przystępność cenowa, wzrost gospodarczy, handel, polityka energetyczna oraz wiodąca rola Ameryki w dziedzinie sztucznej inteligencji. Najbliższe dwa lata mogą przynieść nasilenie konfrontacji politycznej i zmiany oczekiwań dotyczących polityki, jednak inwestorzy powinni pamiętać, że rynki są ostatecznie napędzane w większym stopniu przez zyski, fundamenty gospodarcze i stopy procentowe niż przez wyniki wyborów. Wyzwaniem będzie odróżnienie politycznego szumu od zmian w polityce, które mają istotny wpływ na zwroty z inwestycji oraz dostrzeżenie szans, jakie może stwarzać niepewność polityczna.
Dziennikarz z zawodu i zamiłowania. Zajmuje się tematyką gospodarczą, prawną i finansową, szczególnie nowymi technologiami, i komunikacją oraz mediami. Poza dziennikarstwem zajmuje się fotografią, jeździ na nartach i uwielbia Hiszpanię. Z marką INFOR związany wcześniej, zaczynał przygodę z dziennikarstwem w Gazecie Prawnej. Od kwietnia 2026 r. już jako dziennikarz internetowy przygotowuje i publikuje artykuły na portalu Forsal.pl.

