Forsal logo

Rzeszów rośnie, gdy cały region traci tysiące. Do 200 tys. brakuje 396 osób

Rynek w Rzeszowie z ratuszem.
Rzeszów zbliżył się do granicy 200 tys. mieszkańców./Shutterstock
Podkarpacie straciło w pół roku ponad 5,5 tys. mieszkańców. Rzeszów poszedł w przeciwną stronę i zbliżył się do granicy 200 tys. Jeszcze ciekawiej robi się po sprawdzeniu urodzeń i migracji. A osobne badanie GUS pokazuje miasto, które symboliczny próg ma już za sobą.
  • Podkarpacie traci mieszkańców, ale Rzeszów wymyka się regionalnemu scenariuszowi. Za tym kontrastem kryje się więcej niż jedna liczba.
  • W jednej ważnej statystyce stolica Podkarpacia osiągnęła wynik, którego nie powtórzyło żadne inne miasto wojewódzkie.
  • Przeprowadzki to tylko część tej historii. Roczny raport pokazuje, co jeszcze stoi za zmianami w mieście.
  • Czy Rzeszów przekroczył już 200 tys. mieszkańców? Dwa badania GUS dają różne odpowiedzi.

Do 200 tys. zostało 396 osób, Rzeszów znów na plusie

Okrągła granica jest już blisko. Według Urzędu Statystycznego w Rzeszowie na koniec czerwca 2026 r. miasto liczyło 199 604 mieszkańców. Do 200 tys. brakowało zaledwie 396 osób.

Rok wcześniej, na koniec czerwca 2025 r., mieszkańców było 198 540. Porównanie tych samych dat daje 1064 osoby więcej, czyli wzrost o około 0,54 proc. To obliczenie własne na podstawie danych urzędu.

Miasto rosło również w ostatnim półroczu objętym statystyką. Na koniec grudnia 2025 r. liczyło 199 436 mieszkańców. Do końca czerwca przybyło więc 168 osób, około 0,08 proc. To niewielki wzrost. Ale wystarczy spojrzeć na resztę województwa, żeby zobaczyć, dlaczego zasługuje na uwagę.

Podkarpacie straciło 5 511 mieszkańców, Stolica regionu idzie pod prąd

W całym województwie podkarpackim na koniec 2025 r. było 2 053 760 mieszkańców. Pół roku później liczba zmalała i wynosiła 2 048 249. To ubytek 5 511 osób, czyli około 0,27 proc. Rzeszów, będący częścią województwa, w tym samym czasie pozostał na plusie.

Tych zmian nie można jednak nazwać prostą przeprowadzką z regionu do jego stolicy. Sam bilans liczby ludności nie pokazuje, skąd ktoś przyjechał ani dlaczego zmienił miejsce zamieszkania. Żeby wyjaśnić przyczyny, trzeba osobno przeanalizować urodzenia, zgony i migracje.

Jedyna taka stolica województwa, więcej urodzeń niż zgonów

Roczny raport dopowiada coś ważniejszego niż sam przyrost mieszkańców. Według Urzędu Statystycznego w Rzeszowie w 2025 r., Rzeszów był jedynym miastem wojewódzkim z dodatnim przyrostem naturalnym.

To znaczy, że urodzeń było więcej niż zgonów. Wskaźnik wyniósł 1,4 na tysiąc mieszkańców. Ta informacja dotyczy pełnego 2025 r., nie jest jeszcze wynikiem za cały 2026 r.

Migracje też na plusie, ale 629 to saldo, nie liczba przyjezdnych

W tym samym 2025 r. ogólne saldo migracji stałej wyniosło plus 629 osób. Zarejestrowany napływ przewyższał więc odpływ.

Nie oznacza to, że do miasta przeprowadziło się tylko 629 osób. To różnica między dwiema grupami, a nie całkowita liczba przyjezdnych. Samo saldo nie pokazuje też, skąd przybywali nowi mieszkańcy.

Roczna liczba ludności zwiększyła się o 1 119 osób. Miasto miało więc równocześnie dodatni przyrost naturalny i dodatnie saldo migracji. Oba wyniki pomagają zrozumieć, dlaczego Rzeszów zasługuje na osobną historię na demograficznej mapie kraju.

Ponad 211 tys. osób, „ślady życia” pokazują drugi obraz Rzeszowa

Jest jeszcze drugi zestaw danych, w którym próg 200 tys. został już przekroczony. W eksperymentalnym badaniu GUS opartym na „śladach życia” przy Rzeszowie zapisano 211 852 osoby na koniec 2025 r.

Wśród osób ujętych w Rzeszowie na koniec 2025 r. było 14 571 cudzoziemców. To około 6,9 proc. całej grupy, w przybliżeniu jedna osoba na piętnaście. Jeśli chodzi o obywatelstwo to ta liczba sama w sobie nie określa narodowości ani statusu pobytowego. Badanie opublikowano 1 lipca 2026 r.

GUS wykorzystał w eksperymencie aktywności zapisane w rejestrach administracyjnych, wskazujące na przebywanie osoby w Polsce. To inne podejście niż regularny bilans. Wyniki są eksperymentalne i nie zastępują oficjalnej statystyki liczby mieszkańców.

Nie wolno odejmować tych wartości i przedstawiać różnicy jako przyrostu mieszkańców ani liczby osób „bez meldunku”. Inne są zarówno daty, jak i sposób ustalania badanej grupy.

Tak Rzeszów zbliżał się do 200 tys. mieszkańców

Stan na dzień

Ludność Rzeszowa — regularny bilans GUS

30 czerwca 2025 r.

198 540

31 grudnia 2025 r.

199 436

30 czerwca 2026 r.

199 604

Źródło: Urząd Statystyczny w Rzeszowie. Obliczenia własne. Do tabeli nie włączono wyników eksperymentalnego badania „śladów życia”.

Próg jest blisko, daty przekroczenia jeszcze nie znamy

Rzeszów pozostaje ciekawym wyjątkiem na demograficznej mapie regionu. Najnowszy bilans pokazuje dalszy wzrost, a pełny raport roczny, dodatni wynik zarówno urodzeń i zgonów, jak i migracji stałej.

Nie ma jednak podstaw, żeby z ostatniego półrocza wyliczać pewną datę przekroczenia 200 tys. mieszkańców. Tempo zmian może się zmienić.

Na razie pewne jest jedno: gdy Podkarpacie traciło tysiące mieszkańców, Rzeszów skracał dystans do okrągłej granicy. W najnowszym bilansie zostało już tylko 396 osób.

Czytelnicy pytają

Czy podane liczby obejmują aglomerację rzeszowską?

Wyniki dla Rzeszowa dotyczą miasta w jego granicach administracyjnych. Nie doliczamy do nich mieszkańców okolicznych gmin. Dane o całym województwie zostały oznaczone osobno.

Czy można już wskazać, kiedy miasto przekroczy 200 tys. mieszkańców?

Nie na podstawie samego ostatniego półrocza. Przedłużenie dotychczasowego tempa byłoby tylko założeniem, a nie potwierdzonym wynikiem ani prognozą GUS.

Czy każdy cudzoziemiec w badaniu to uchodźca z Ukrainy?

Nie. Kategoria obejmuje osoby z obcym obywatelstwem. Bez dodatkowego podziału nie wolno przypisywać całej grupie jednego kraju pochodzenia lub jednego statusu pobytowego.

Źródła: GUS, Urząd Statystyczny w Rzeszowie

Źródło: forsal.pl
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Anna Zdrowecka
Anna Zdrowiecka

Anna Zdrowiecka jest dziennikarką i redaktorką specjalizującą się w szeroko rozumianej tematyce konsumenckiej. Pisze o zmianach, usługach, nowych rozwiązaniach oraz codziennych problemach, które mogą wpływać na decyzje i wydatki czytelników. Publikuje w serwisach Infor.pl, Dziennik.pl, Forsal.pl i Zdrowiego.pl.

W swoich artykułach porusza między innymi tematykę domowych poradników, zakupów, usług, technologii użytkowej, telekomunikacji oraz praw konsumenta. Skupia się przede wszystkim na praktycznym znaczeniu opisywanych zmian, wyjaśnia, kogo dotyczą, co oznaczają w codziennym życiu i na co warto zwrócić uwagę.

Stawia na prosty, zrozumiały język, rzetelne źródła oraz informacje, które pomagają czytelnikom podejmować świadome decyzje.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraRzeszów rośnie, gdy cały region traci tysiące. Do 200 tys. brakuje 396 osób »
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj