Forsal logo

Kielce kurczą się szybciej niż Łódź. 5 mniej dziennie i ponad 1,7 tys. mieszkańców mniej w rok

Panorama Kielc z lotu ptaka ze stadionem piłkarskim i boiskami na pierwszym planie oraz zabudową miasta w tle.
Kielce z lotu ptaka. Między czerwcem 2025 a czerwcem 2026 r. liczba mieszkańców miasta zmniejszyła się o ponad 1,7 tys. osób./Shutterstock
Łódź najczęściej pojawia się w opowieściach o wyludnianiu polskich miast. Tymczasem w najnowszym porównaniu rok do roku to Kielce straciły największą część mieszkańców spośród 18 stolic województw. W dwanaście miesięcy ubyło ich ponad 1,7 tys. Tuż za granicami miasta widać jednak odwrotny trend. I właśnie tam zaczyna się druga część tej historii.
  • Nowy raport GUS pokazuje stan ludności na koniec czerwca 2026 r. Kielce są już poniżej 178 tys. mieszkańców.
  • W porównaniu z czerwcem poprzedniego roku procentowy spadek był większy niż w Łodzi, Bydgoszczy i Gorzowie Wielkopolskim.
  • Ubytku ludności nie można utożsamiać z liczbą wyprowadzek. Duże znaczenie ma przewaga zgonów nad urodzeniami.
  • Gminy sąsiadujące z Kielcami zyskały mieszkańców w latach 2020–2025, ale nie wystarczyło to do wyrównania straty miasta.

Kielce na końcu rocznego rankingu. Procentowo gorzej niż w Łodzi

Między 30 czerwca 2025 a 30 czerwca 2026 r. liczba mieszkańców Kielc zmniejszyła się o 1 714 osób, czyli około 0,95 proc. Średnio to niemal pięciu mieszkańców mniej dziennie.

W zestawieniu opartym na danych GUS, był to największy procentowy spadek wśród 18 stolic województw. Gorzów Wielkopolski stracił około 0,92 proc. mieszkańców, a Łódź i Bydgoszcz po około 0,91 proc.

Łódź straciła więcej ludzi w liczbach bezwzględnych a Kielce, większą część swojej populacji. Porównanie procentowe pozwala zobaczyć skalę zmiany w miastach różnej wielkości.

857 mieszkańców mniej w pół roku. Kielce spadły poniżej 178 tys.

Raport GUS ostatnio opublikowany przedstawia stan na koniec czerwca. Kielce liczyły wtedy 177 980 mieszkańców. Na koniec 2025 r. było ich 178 837. Półroczny ubytek wyniósł więc 857 osób, czyli około 0,48 proc. wszystkich mieszkańców Kielc.

Jeszcze pod koniec 2024 r. miasto miało 180 537 mieszkańców. W osiemnaście miesięcy ubyło zatem 2 557 osób. Obliczenia pokazują zmianę stanu ludności, a nie liczbę osób, które spakowały walizki.

Roczny ranking i półroczny bilans opisują różne okresy. Pierwszy porównuje czerwiec z czerwcem, drugi porównuje czerwiec z końcem grudnia. Miejsce Kielc na końcu rankingu dotyczy właśnie porównania rocznego.

Nie każda strata oznacza wyprowadzkę. Tysiąc osób ubytku naturalnego

W całym 2025 r. liczba zgonów mieszkańców Kielc przewyższyła liczbę urodzeń o 1 005. Taką wartość przyrostu naturalnego pokazuje serwis Urzędu Statystycznego w Kielcach.

W tym samym roku populacja miasta zmniejszyła się o 1 700 osób. Sam ubytek naturalny odpowiadał więc liczbowo za około 59 proc. rocznego spadku. To obliczenie dotyczące 2025 r., nie rozkład przyczyn najnowszego półrocza.

Ograniczenie odpływu mieszkańców nie wystarczyłoby zatem do zatrzymania spadku. Miasto potrzebowałoby również napływu ludzi, który wyrówna przewagę zgonów nad urodzeniami.

205 seniorów na 100 dzieci. Druga liczba, która daje do myślenia

Na koniec 2025 r. osoby w wieku co najmniej 65 lat stanowiły 25,8 proc. mieszkańców Kielc. Więcej niż co czwarty mieszkaniec należał więc do tej grupy.

Na każde 100 dzieci do 14. roku życia przypadało 205 osób w wieku 65 lat lub starszych. Starszych mieszkańców było ponad dwa razy więcej niż dzieci.

To wskazówka dla planowania usług: dostępnej komunikacji, opieki, przychodni czy przestrzeni publicznych. Nawet gdyby udało się zatrzymać spadek populacji, potrzeby mieszkańców nadal wymagałyby uwzględnienia takiej struktury wieku.

Za rogatkami odwrotny trend, prawie 100 tys. osób w siedmiu gminach

Daleszyce, Górno, Masłów, Miedziana Góra, Morawica, Nowiny i Piekoszów miały pod koniec 2025 r. łącznie 99 706 mieszkańców. Według danych GUS ich populacja wzrosła od 2020 r. o 2,8 proc. Najmocniej rosły Morawica, wzrost o 5,2 proc. i Nowiny, wzrost o 4,8 proc.

W tych samych pięciu latach Kielce straciły około 8,6 tys. mieszkańców, a siedem sąsiednich gmin zyskało około 2,7 tys. Wzrost otoczenia nie wyrównał więc ubytku centrum, bo łączna populacja miasta i tej siódemki zmalała z 284 454 do 278 543 osób, czyli jest na minusie o 5 911 mieszkańców.

To ogranicza proste wyjaśnienie, że wszyscy brakujący mieszkańcy tylko przenieśli się za rogatki. Same liczby nie pokazują też, skąd przybyli nowi mieszkańcy okolicznych gmin.

Mieszkanie poza Kielcami, praca nadal w mieście

Granica administracyjna nie musi być granicą codziennego życia. Rodzina mieszkająca w sąsiedniej gminie może nadal pracować w Kielcach, korzystać z miejskich usług i codziennie dojeżdżać do centrum.

Skalę takich powiązań pokazują dane NSP 2021 zestawione przez GeoTaktykę: do pracy w Kielcach przyjeżdżało 38 385 pracowników najemnych, a z miasta wyjeżdżało 8 389. Przyjeżdżających było ponad cztery i pół raza więcej. To są dane historyczne o dojazdach, nie licznik przeprowadzek ani pomiar ruchu z 2026 r.

Tak zmieniła się liczba mieszkańców Kielc

Stan na dzień

Liczba mieszkańców

Zmiana od poprzedniej daty w tabeli

31 grudnia 2024 r.

180 537

-

31 grudnia 2025 r.

178 837

różnica minus -1 700 w rok

30 czerwca 2026 r.

177 980

różnica minus -857 w pół roku

Źródła: GUS, Urząd Statystyczny w Kielcach - obliczenia własne.

Kielce mają więc dwa problemy naraz: ubytek naturalny i spadek liczby mieszkańców, którego nie wyrównuje wzrost pobliskich gmin. Miasto pozostaje ważnym ośrodkiem pracy dla okolicy, ale jego bilans ludności nadal jest ujemny. Pytanie o przyszłość Kielc dotyczy zatem zarówno przyciągania nowych mieszkańców, jak i usług dla tych, którzy już tu żyją.

Źródła: GUS, Urząd Statystyczny w Kielcach

Źródło: forsal.pl
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Anna Zdrowecka
Anna Zdrowiecka

Anna Zdrowiecka jest dziennikarką i redaktorką specjalizującą się w szeroko rozumianej tematyce konsumenckiej. Pisze o zmianach, usługach, nowych rozwiązaniach oraz codziennych problemach, które mogą wpływać na decyzje i wydatki czytelników. Publikuje w serwisach Infor.pl, Dziennik.pl, Forsal.pl i Zdrowiego.pl.

W swoich artykułach porusza między innymi tematykę domowych poradników, zakupów, usług, technologii użytkowej, telekomunikacji oraz praw konsumenta. Skupia się przede wszystkim na praktycznym znaczeniu opisywanych zmian, wyjaśnia, kogo dotyczą, co oznaczają w codziennym życiu i na co warto zwrócić uwagę.

Stawia na prosty, zrozumiały język, rzetelne źródła oraz informacje, które pomagają czytelnikom podejmować świadome decyzje.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraKielce kurczą się szybciej niż Łódź. 5 mniej dziennie i ponad 1,7 tys. mieszkańców mniej w rok »
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj