Forsal logo

51 samorządów chce stworzyć Metropolię Wrocławską. Co się zmieni dla mieszkańców?

Wroclaw
Metropolia Wrocławska - 51 samorządów zagłosowało za jej utworzeniem/Shutterstock
51 samorządów mówi dziś jednym głosem: Wrocław i sąsiednie gminy chcą utworzenia Metropolii Wrocławskiej. Powstanie związku metropolitalnego pozwoliłoby na powstanie własnego źródła dochodów związanego z PIT. „Silna aglomeracja wrocławska to silny region, to silny Dolny Śląsk„” - mówi Michał Rado, wicemarszałek województwa dolnośląskiego

Wrocław i 50 okolicznych samorządów, czyli łącznie 51 jednostek, chcą utworzenia ustawowego związku metropolitalnego. Obszar, na którym działałaby Metropolia Wrocławska, obejmuje ponad 1,3 mln mieszkańców. Co to oznacza dla samej stolicy Dolnego Śląska i poszczególnych gmin?

Metropolia Wrocławska - jej utworzenia chce 51 samorządów

Dziś współpraca odbywa się w dużej mierze na podstawie oddzielnych porozumień między samorządami. Dzięki ustawie o utworzeniu metropolii, zyskałyby one osobowość prawną, własny budżet, zarząd i zgromadzenie oraz ustawowo określone zadania.

Po 11 miesiącach negocjacji Wrocław i 50 pozostałych samorządów przedstawiły wspólny projekt ustawy. Kolejnym krokiem mają być rozmowy z rządem i parlamentarzystami. To oznacza, że projekt nie jest jeszcze obowiązującym prawem, sama Metropolia Wrocławska jeszcze nie istnieje. Jeśli jednak dojdzie do jej utworzenia, zmieni się wiele. Przede wszystkim w obszarze finansowym.

Metropolia się opłaca. Ile mogą zyskać Wrocław i samorządy ościenne?

Według wyliczeń przedstawianych przez Wrocław specjalna ustawa mogłaby dać przyszłej metropolii około 584 mln zł rocznie dodatkowych dochodów. To jednak na tym etapie symulacja, a nie gwarantowana kwota. Ostateczne zasady musiałyby znaleźć się w uchwalonej ustawie.

Mechanizm ma opierać się na:

  • stałym udziale w dochodach z PIT generowanych na obszarze metropolii,
  • składkach samorządów należących do związku, przy czym przedstawiany model wiąże ich wysokość z dochodami z PIT,
  • własnym budżecie związku przeznaczonym na zadania ponadgminne.

To zasadnicza zmiana w porównaniu z dzisiejszym systemem. Zamiast za każdym razem uzgadniać finansowanie konkretnego przedsięwzięcia między zainteresowanymi samorządami, metropolia miałaby własne, ustawowo określone źródło dochodów.

Przykład

Dobrym punktem odniesienia jest Pomorze: przyjęta w 2026 r. ustawa stworzyła tam związek metropolitalny z własnym źródłem dochodów związanym z PIT.

Współpraca w zakresie transportu - co zmienia metropolia?

Transport już teraz jest jednym z największych pól współpracy Wrocławia z sąsiednimi gminami. Według danych przedstawionych przez miasto, autobusy podmiejskie realizowały w 2018 r. około 2,4 mln km rocznie, podczas gdy w 2026 r. ma to być około 8,5 mln km. W systemie URBANCARD działa obecnie 30 linii, a samorządy współfinansują również dodatkowe połączenia kolejowe - około 50 par pociągów.

Metropolia miałaby pozwolić odejść od systemu wielu osobnych porozumień na rzecz jednego, skoordynowanego systemu transportowego.

W praktyce chodzi m.in. o:

  • rozwój kolei aglomeracyjnej,
  • koordynację autobusów dowożących pasażerów do kolei,
  • wspólne planowanie tras,
  • węzły przesiadkowe,
  • parkingi P&R,
  • lepsze powiązanie komunikacji Wrocławia z gminami ościennymi.

Planowanie przestrzenne - jakie zmiany czekają samorządy?

Decyzja przestrzenna podjęta w jednej gminie może mieć skutki w kilku innych. Nowe osiedle oznacza większy ruch, nowe zapotrzebowanie na szkoły i transport: nowy zakład pracy wpływa na dojazdy, zabudowa terenów otwartych może zmieniać stosunki wodne i presję na infrastrukturę. Dlatego projekt dot. utworzenia Metropolii Wrocławskiej przewiduje współpracę przy planowaniu przestrzennym i koordynowaniu rozwoju całego obszaru.

Gminy oczywiście nie stracą przy tym całości swoich kompetencji planistycznych. Chodzi o stworzenie poziomu metropolitalnego dla spraw, których skutki wykraczają poza jedną jednostkę. Zamiast patrzeć na transport z perspektywy granicy gminy, metropolia ma patrzeć na codzienne przepływy mieszkańców: gdzie mieszkają, pracują, uczą się i jak przemieszczają się między samorządami.

Metropolia to nie „większy Wrocław”

Związek miałby mieć:

  • zgromadzenie - z przedstawicielami tworzących go samorządów,
  • zarząd,
  • własny budżet,
  • ustawowo określone zadania.

W praktyce stolica Dolnego Śląska nie powiększyłaby swojego obszaru, za to cały związek otrzymałby własne źródło finansowania, by móc efektywniej realizować wybrane wspólne działania.

Teraz czas na prace legislacyjne na poziomie państwa. Ustawę o związku metropolitalnym musi uchwalić Sejm i Senat, później konieczny jest również podpis prezydenta.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Beata Jasina-Wojtalak
Beata Jasina-Wojtalak

Absolwentka filologii polskiej i studiów z zakresu samorządu terytorialnego i polityki regionalnej na Uniwersytecie Warszawskim. Zajmuje się tematyką społeczną, zdrowotną oraz zagadnieniami związanymi z zabezpieczeniem społecznym i świadczeniami dla rodzin, seniorów oraz osób bezrobotnych. W przeszłości związana z wydawnictwami Edipresse Polska i ZPR Media. W swojej pracy koncentruje się na wyjaśnianiu przepisów w przystępny sposób. Zainteresowana reportażem społecznym i tematyką feministyczną.

Zobacz wszystkie artykuły tego autora51 samorządów chce stworzyć Metropolię Wrocławską. Co się zmieni dla mieszkańców? »
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj