Ewentualne podwyższenie wieku emerytalnego, a zwłaszcza propozycje dotyczące jego zrównania dla kobiet i mężczyzn to temat, który w debacie publicznej wraca jak bumerang. Dłuższa praca oznacza dłuższe opłacanie składek, a przy tym odroczenie momentu wypłaty świadczenia emerytalnego, co w skali makro daje dziesiątki miliardów złotych oszczędności.
Ten argument rzecz jasna nie przekonuje tych, którzy odliczają lata do momentu zakończenia aktywności zawodowej i początku prawdziwej jesieni życia. Czy szykują się w tej kwestii zmiany? Minister funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz przekonuje, że warto tę dyskusję podjąć.
Zrównanie wieku emerytalnego: tak, ale w górę
Zdaniem autora petycji, która wpłynęła do Sejmu "różnicowanie wieku emerytalnego ze względu na płeć kłóci się z konstytucyjnym prawem do równego traktowania". Jednak choć od lat mówi się o różnych możliwych scenariuszach, prezes ZUS Liwiusz Laska przekonuje, że wciąż nie jesteśmy gotowi na taką dyskusję, a ponad połowa Polaków chce utrzymania obecnych zasad.
Choć każdy kolejny rok pracy i późniejsze przejście na emeryturę oznacza wzrost wysokości świadczenia, co ma duże znaczenie zwłaszcza w przypadku kobiet, trudno oczekiwać, że ustawowe zmiany spotkają się z entuzjazmem. Dane ZUS pokazują jednak, że coraz więcej kobiet pracuje dłużej niż "musi" i na emeryturę przechodzi średnio w wieku 61,5 roku, a nie tuż po przekroczeniu sześćdziesiątki.
Minister funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz proponuje zrównanie, a de facto podwyższenie wieku emerytalnego dla blisko połowy Polaków. Ma na myśli kobiety, które powinny pracować dłużej.
Uważam, że ten wiek emerytalny należy zrównać, przy czym raczej idąc w kierunku mężczyzn niż kobiet, ale że to wszystko powinno być poprzedzone rozmową z ludźmi i jakąś zgodą, paktem narodowym
- powiedziała minister Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz w czwartek w "Gościu Wydarzeń".
800 plus należy podwyższyć, ale wprowadzić kryterium dochodowe
Zdaniem Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz warto rozważyć również kolejne podniesienie świadczenia wychowawczego 800 plus. – Być może warto podwyższyć po to, żeby wielodzietne rodziny, gdzie dzieci wpadają w próg poniżej biedy, ale równocześnie, ponieważ mamy taką trudną sytuację finansową i demograficzną, wprowadzić limit majątkowy - powiedziała minister.
Warto wspomnieć, że ostatnia, a zarazem jedyna waloryzacja miała miejsce 1 stycznia 2024 roku, kiedy świadczenie wzrosło z 500 do 800 zł. Zdaniem części ekspertów realna wartość świadczenia po niemal trzech latach jest już dużo niższa.
Co z trzynastą emeryturą? Przedstawicielka rządu ma plan
Minister została zapytana również o kwestię dodatkowego rocznego świadczenia, które na konta uprawnionych trafia w kwietniu. W rozmowie z Markiem Tejchmanem przekazała, że należałoby rozważyć zmianę zasad jej wypłacania.
Ja bym się zastanowiła, czy nie połączyć według klucza, że tę dodatkową emeryturę przede wszystkim dostają ci, którzy mają emeryturę najmniejszą
- powiedziała minister Pełczyńska-Nałęcz.
