62 lata i koniec pracy? To byłaby prawdziwa rewolucja w systemie emerytalnym. Zarówno dla mężczyzn, którzy na emeryturę mogliby przejść trzy lata wcześniej jak i dla kobiet, którym lata aktywności zawodowej zostałyby wydłużone.
Wygląda jednak na to, że pomysł zrównania wieku emerytalnego dla kobiet i dla mężczyzn nie cieszy się szczególnym poparciem ze strony MRPiPS. Przedstawiciel resortu polityki społecznej przekazał posłom, że nie ma obecnie przesłanek do takich zmian. Dlaczego?
Chcą zrównania powszechnego wieku emerytalnego kobiet i mężczyzn
Petycja dotyczy m.in. zrównania wieku emerytalnego kobiet i mężczyzn na poziomie 62 lat z wdrożeniem stopniowym w okresie przejściowym (np. zmiana o 6 miesięcy rocznie od dnia wejścia w życie przepisów). Jej autor argumentuje swoją propozycję m.in. tym, że przy obecnym wieku emerytalnym (60 lat dla kobiet i 65 dla mężczyzn) to kobiety statystycznie pobierają świadczenie dłużej, a ujednolicenie zmniejszy asymetrię.
Zaznaczył również, że pozwoli to wyrównać wysokość emerytur pobieranych przez kobiety i mężczyzn. Warto przypomnieć, że w Polsce kobiety otrzymują średnio o 1500 zł niższą emeryturę niż mężczyźni.
Różny wiek emerytalny niezgodny z Konstytucją?
Sejmowi legislatorzy podkreślili w opinii do petycji, że postulat ujednolicenia wieku emerytalnego kobiet i mężczyzn jest przedmiotem rozbieżnych ocen prawnych formułowanych przez konstytucjonalistów.
„Trafna przy tym wydaje się być konkluzja płynąca z wyroku TK z dnia 15 lipca 2010 r., sygn. akt K 6/07, w myśl której zróżnicowanie wieku emerytalnego kobiet i mężczyzn, choć zgodne z art. 32 i art. 33 Konstytucji RP, jest tym elementem stanu prawnego, który jest silnie determinowany różnicami występującymi między płciami, przy czym – jak zauważył TK – różnice te o charakterze społecznym zmniejszają się, a różnice biologiczne, choć mają charakter niezmienny, będą stanowiły coraz słabszą przesłankę dla różnicowania wieku emerytalnego” - czytamy w opinii.
Art. 32. Konstytucji głosi, że wszyscy są równi wobec prawa i mają prawo do równego traktowania przez władze publiczne. Ponadto nikt nie może być dyskryminowany w życiu politycznym, społecznym lub gospodarczym z jakiejkolwiek przyczyny.
Z kolei zgodnie z art. 33. kobieta i mężczyzna w Polsce mają równe prawa w życiu rodzinnym, politycznym, społecznym i gospodarczym, w szczególności równe prawo do kształcenia, zatrudnienia i awansów, do jednakowego wynagradzania za pracę jednakowej wartości, do zabezpieczenia społecznego oraz do zajmowania stanowisk, pełnienia funkcji oraz uzyskiwania godności publicznych i odznaczeń.
Legislatorzy podkreślili, że w ramach opinii nie jest możliwa ocena, czy czas, jaki upłynął od wydania orzeczenia TK z dnia 15 lipca 2010 r. daje podstawę do podjęcia prac nad zrównaniem wieku emerytalnego. Biuro zarekomendowało więc komisji skierowanie do Ministra Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej dezyderatu w przedmiocie dokonania oceny zasadności podjęcia prac legislacyjnych nad ewentualnymi zmianami w tej kwestii.
MRPiPS opiniuje petycję. Zmian nie będzie?
Naczelnik wydziału w Departamencie Ubezpieczeń Społecznych MRPiPS Zbigniew Wasiak podczas komisji podkreślił, że wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 15 lipca 2010 roku wskazuje, że wiek emerytalny 60-65 lat, jest zgodny z Konstytucją, w tym z artykułami nr 32 i 33. Zaznaczył, że w ocenie resortu nie ma obecnie przesłanek do podjęcia prac nad zmianami w tej kwestii. Podkreślił również, że zróżnicowany wiek emerytalny w ocenie ministerstwa jest zgodny z prawem Unii Europejskiej.
Referujący petycję poseł Marcin Józefaciuk (niezrzeszony) podkreślił natomiast, że brak równowagi między wiekiem emerytalnym mężczyzn i kobiet jest widoczny. – Zarówno na niekorzyść, jeśli chodzi o wysokość emerytury kobiet, jak i o przeżywalność mężczyzn do wieku emerytalnego – powiedział.
Wiceprzewodnicząca komisji Urszula Augustyn (KO) podkreśliła z kolei, że społeczeństwo musi samo ocenić moment, w którym takie zmiany powinny wejść w życie. Zaznaczyła, że poprzednie próby zrównania wieku emerytalnego pokazują, że lepszym rozwiązaniem jest zachęcanie do tego, żeby obywatele pracowali dłużej. - W takim kierunku pewnie te rozwiązania powinny iść – wskazała.
Komisja zdecydowała, że zakończy prace nad petycją i przekaże ją do Komisji Polityki Społecznej i Rodziny.