Islandia bez własnej armii i zależna od USA
Nikt nie spodziewa się, że Trump zagrozi Islandii bezpośrednio, ale jest to jedyny kraj w NATO nieposiadający sił zbrojnych i całkowicie zdany na pomoc Sojuszu; teraz, gdy USA stały się znacznie mniej wiarygodnym partnerem, część mieszkańców wyspy skłania się ku akcesji do Wspólnoty - wyjaśnia nowojorski dziennik.
W marcu Islandia i UE podpisały umowę o partnerstwie obronnym, a rząd wyspy wyznaczył na sierpień datę referendum, w sprawie wznowienia przerwanych negocjacji akcesyjnych z Unią. Islandia złożyła wniosek o przyjęcie do wspólnoty w 2009 roku. Premierka Kristrun Frostadottir przyznała w lutym, że „kryzys grenlandzki zdecydowanie zdenerwował” mieszkańców wyspy, toteż ich nastawienie „zdecydowanie się zmieniło” - przypomina „NYT”.
Co więcej, Islandczyków oburzało, że Trump myli ich kraj z Grenlandią, a nominowany przez prezydenta na nowego ambasadora USA w Reykjaviku Billy Long żartował, iż Islandia zostanie 52. stanem Ameryki - odnotowuje dziennik.
Spory o rybołówstwo i korzyści gospodarcze z UE
Islandczycy mieli duże zastrzeżenia do ewentualnego przyłączenia się do Wspólnoty ze względu na swój sektor rybołówstwa, stanowiący bardzo ważną gałąź gospodarki, którą chcą chronić zarówno przed kwotami połowowymi narzucanymi przez Unię, jak i przed otwarciem na konkurencję.
Teraz jednak UE sygnalizuje, że skłonna jest iść na kompromis w sprawie kwot połowowych dla Islandii. Jednocześnie notowania waluty kraju, korony, są niestabilne, inflacja sięga około 5,2 proc. i jest prawie dwa razy wyższa niż w Unii, zaś koszty żywności importowanej z UE są bardzo wysokie. Dołączenie do Wspólnoty może więc mieć również korzyści gospodarcze - ocenia „NYT”.
Islandia w strategii Unii Europejskiej
Dla Unii Islandia byłaby atrakcyjnym nowym członkiem - konstatuje dziennik. Jest bowiem położona na północnym Atlantyku, na szlaku do Arktyki, i dałaby Europie zakotwiczenie w regionie, o który konkurują obecnie supermocarstwa.
Jest to ponadto kraj bogaty, należy do Europejskiego Obszaru Gospodarczego, a zatem jego rynek jest w dużej części zintegrowany ze Wspólnotą. Co więcej, w zasadzie Islandia wyprzedza Unię w statystykach dotyczących długości życia i równouprawnienia kobiet.
Prace w ramach procesu akcesyjnego Islandii zostały zamrożone w 2013 roku, gdy strefa euro była zagrożona rozpadem po globalnym kryzysie finansowym, a w 2015 roku wstrzymano zabiegi o wejście do Unii.
Teraz wszystko zależy od tego, jak będą przebiegały rozmowy z UE. Wczesne sondaże wskazują, że w referendum szanse zwolenników akcesji i jej przeciwników będą wyrównane - podsumowuje „NYT”. (PAP)
fit/ mal/
