Forsal logo

Putin tego nie chce usłyszeć. Rosyjski ekonomista ostrzega przed konsekwencjami wojny

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
48 minut temu
Tego boi się Władimir Putin. W Rosji dzieje się coś przełomowego
Ekonomista: przy wsparciu Zachodu dla Ukrainy Moskwa nie zdoła wygrać „wojny na wyniszczenie”/Shutterstock
Główny ekonomista rosyjskiego Wnieszekonombanku Andriej Klepacz ocenił, że przy utrzymującym się wsparciu Zachodu dla Ukrainy Rosja nie ma szans na gospodarcze zwycięstwo w długotrwałej „wojnie na wyniszczenie” – poinformował w piątek niezależny portal Moscow Times.

Rosną koszty ponoszone przez Rosję wskutek ataków Ukrainy, a Moskwa w zostaje w tyle za światem pod względem rozwoju technologicznego - powiedział ekspert państwowego banku rozwoju podczas debaty Klubu Nikickiego, założonego w 2000 r. klubu naukowców, przedsiębiorców i ekspertów.

Rosyjska gospodarka coraz bardziej traci przez wojnę z Ukrainą

„Jesteśmy w tyle. Tracimy w globalnej konkurencji technologicznej i ekonomicznej. Przegrywamy nie tylko z Chinami i USA, ale pod pewnymi względami przegrywamy z Ukrainą. Gospodarka Ukrainy jest oczywiście częściowo zniszczona, ale mimo wszystko przetrwała” - powiedział cytowany przez portal ekspert.

„Nie wygramy konkurencji w tej wojnie na wyniszczenie. Żyjemy w złudzeniu, że wszystko się tam zawali. Nie zawaliło się i nie zawali. Nasze koszty rosną” – kontynuował Klepacz. Przypomniał, że po boomie militarnym w latach 2023–2024 rosyjska gospodarka weszła w tym roku w recesję.

„Konflikt na Ukrainie, z udziałem NATO, trwa dłużej niż Wielka Wojna Ojczyźniana i nie widać jego końca. Obie strony nasilają ataki, w tym na infrastrukturę drugiej strony. Straty spowodowane ukraińskimi atakami na porty, złoża ropy i gazu, zakłady chemiczne i logistykę rosną i stają się już istotną barierą makroekonomiczną dla rosyjskiego wzrostu gospodarczego” – powiedział Klepacz.

Rosja może stanąć przed kryzysem społecznym. Ekonomista ostrzega

Według Klepacza rezultatem może być wejście Rosji w „kryzys społeczny”, gdy nikt nie będzie tego oczekiwał. „Ale nikt nie spodziewał się też rewolucji lutowej. Lenin napisał w grudniu 1916 roku, że »nie dożyjemy« rewolucji, jednak doczekał się jej zaledwie kilka miesięcy później” - dodał ekonomista, cytowany przez Moscow Times, którego redakcja przeniosła się poza Rosję po atakach na niezależne media w 2022 roku.

„Wierzę, że Rosja się nie załamie, ale jestem niemal pewien, że dojdzie do kryzysu społecznego. Nie załamiemy się gospodarczo, ale nasze zacofanie się pogłębi, ze wszystkimi tego konsekwencjami” - podsumował. (PAP)

os/ kar/

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zdjęcie - Łukasz Dobrzyński
oprac. Łukasz Dobrzyński

Wydawca z kilkunastoletnim doświadczeniem. Z Gazetą Prawną związany od 4 lat. Prywatnie miłośnik motocykli i podróżowywania. 

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraPutin tego nie chce usłyszeć. Rosyjski ekonomista ostrzega przed konsekwencjami wojny »
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj