Rosną koszty ponoszone przez Rosję wskutek ataków Ukrainy, a Moskwa w zostaje w tyle za światem pod względem rozwoju technologicznego - powiedział ekspert państwowego banku rozwoju podczas debaty Klubu Nikickiego, założonego w 2000 r. klubu naukowców, przedsiębiorców i ekspertów.
Rosyjska gospodarka coraz bardziej traci przez wojnę z Ukrainą
„Jesteśmy w tyle. Tracimy w globalnej konkurencji technologicznej i ekonomicznej. Przegrywamy nie tylko z Chinami i USA, ale pod pewnymi względami przegrywamy z Ukrainą. Gospodarka Ukrainy jest oczywiście częściowo zniszczona, ale mimo wszystko przetrwała” - powiedział cytowany przez portal ekspert.
„Nie wygramy konkurencji w tej wojnie na wyniszczenie. Żyjemy w złudzeniu, że wszystko się tam zawali. Nie zawaliło się i nie zawali. Nasze koszty rosną” – kontynuował Klepacz. Przypomniał, że po boomie militarnym w latach 2023–2024 rosyjska gospodarka weszła w tym roku w recesję.
„Konflikt na Ukrainie, z udziałem NATO, trwa dłużej niż Wielka Wojna Ojczyźniana i nie widać jego końca. Obie strony nasilają ataki, w tym na infrastrukturę drugiej strony. Straty spowodowane ukraińskimi atakami na porty, złoża ropy i gazu, zakłady chemiczne i logistykę rosną i stają się już istotną barierą makroekonomiczną dla rosyjskiego wzrostu gospodarczego” – powiedział Klepacz.
Rosja może stanąć przed kryzysem społecznym. Ekonomista ostrzega
Według Klepacza rezultatem może być wejście Rosji w „kryzys społeczny”, gdy nikt nie będzie tego oczekiwał. „Ale nikt nie spodziewał się też rewolucji lutowej. Lenin napisał w grudniu 1916 roku, że »nie dożyjemy« rewolucji, jednak doczekał się jej zaledwie kilka miesięcy później” - dodał ekonomista, cytowany przez Moscow Times, którego redakcja przeniosła się poza Rosję po atakach na niezależne media w 2022 roku.
„Wierzę, że Rosja się nie załamie, ale jestem niemal pewien, że dojdzie do kryzysu społecznego. Nie załamiemy się gospodarczo, ale nasze zacofanie się pogłębi, ze wszystkimi tego konsekwencjami” - podsumował. (PAP)
os/ kar/
Wydawca z kilkunastoletnim doświadczeniem. Z Gazetą Prawną związany od 4 lat. Prywatnie miłośnik motocykli i podróżowywania.
