Forsal logo

Polskie czołgi dostaną potężną tarczę. Wojna w Ukrainie dała nam lekcję

Polskie czołgi dostaną potężną tarczę. Wojna w Ukrainie dała nam lekcję
Polskie czołgi dostaną potężną tarczę. Wojna w Ukrainie dała nam lekcję/East News
Polska armia przygotowuje się do jednego z najważniejszych kroków w modernizacji wojsk pancernych. Agencja Uzbrojenia prowadzi konsultacje dotyczące zakupu aktywnych systemów ochrony typu hard-kill, które mają zwiększyć przeżywalność czołgów, bojowych wozów piechoty i transporterów opancerzonych. Wśród potencjalnych dostawców znalazły się m.in. izraelskie firmy oferujące rozwiązania sprawdzone na polu walki.

Agencja Uzbrojenia prowadzi konsultacje rynkowe dotyczące pozyskania aktywnych systemów ochrony typu hard-kill dla najważniejszych pojazdów wojsk lądowych. Jak poinformował portal Defence24, powołując się na odpowiedź Departamentu Komunikacji i Promocji Ministerstwa Obrony Narodowej, nowe rozwiązania mają być analizowane z myślą o czołgach M1A2 SEPv3 Abrams, K2 Black Panther GF i Leopard 2, a także bojowych wozach piechoty Borsuk oraz transporterach Rosomak-L.

Polskie czołgi zyskają tarczę. Wojna w Ukrainie ujawniła nowe zagrożenie

Resort obrony sprawdza obecnie dostępne na rynku technologie. Oceniana ma być nie tylko skuteczność samych systemów, ale również możliwość ich integracji z konkretnymi platformami, potencjał dalszej modernizacji, bezpieczeństwo dla żołnierzy znajdujących się w pobliżu pojazdu oraz zdolność współpracy z szerszym systemem ochrony wojsk.

Jednym z kluczowych wymagań stawianych nowym systemom jest zdolność do zwalczania bezzałogowych statków powietrznych, zwłaszcza niewielkich dronów wykorzystywanych na polu walki. Doświadczenia z wojny w Ukrainie pokazały, że nawet stosunkowo tanie quadrokoptery wyposażone w ładunki wybuchowe mogą skutecznie atakować ciężko opancerzone pojazdy.

W praktyce oznacza to, że sprzęt kosztujący zaledwie kilkanaście tysięcy dolarów jest w stanie unieruchomić lub nawet zniszczyć czołg wart kilka milionów. To właśnie dlatego nowoczesne systemy aktywnej ochrony coraz częściej projektowane są nie tylko z myślą o przechwytywaniu klasycznych pocisków przeciwpancernych, ale również zagrożeń ze strony dronów.

Polska kupuje setki czołgów. Nadal brakuje im kluczowej ochrony

Mimo prowadzonej od kilku lat modernizacji wojsk pancernych i zmechanizowanych, żaden czołg, bojowy wóz piechoty ani transporter opancerzony znajdujący się obecnie na wyposażeniu polskiej armii nie dysponuje aktywnym systemem ochrony klasy hard-kill. Tymczasem skala potrzeb jest bardzo duża.

Od początku pełnoskalowej wojny w Ukrainie Polska zakontraktowała łącznie 366 czołgów Abrams, w tym 250 M1A2 SEPv3 i 116 M1A1 FEP. Podpisano również umowy dotyczące 360 czołgów rodziny K2 Black Panther, obejmujące 296 maszyn w wersji GF oraz 64 w wariancie K2PL. W kolejnych latach liczba nowych pojazdów pancernych ma nadal rosnąć, podobnie jak flota Borsuków i transporterów kołowych.

Obecne konsultacje są kolejnym etapem prac nad wdrożeniem aktywnych systemów ochrony. Już w kwietniu 2025 roku Agencja Uzbrojenia informowała Defence24, że prowadzi działania związane z wprowadzeniem takich rozwiązań do polskiego wojska.

Wówczas skierowano zapytania do potencjalnych dostawców dotyczące dostępności systemów ASOP, terminów dostaw oraz kosztów integracji zarówno z pojazdami już znajdującymi się na wyposażeniu polskiej armii, jak i z platformami dopiero wprowadzanymi do służby.

Teraz zakres analiz jest szerszy. Ministerstwo Obrony Narodowej poinformowało, że oprócz oceny samych systemów badany jest również potencjał polskiego przemysłu obronnego oraz możliwości jego udziału w rozwoju, integracji, produkcji, obsłudze i późniejszej modernizacji przyszłych rozwiązań.

To ostatnia linia obrony. Tak działają systemy hard-kill w czołgach

Aktywne systemy ochrony pojazdów dzielą się na dwa podstawowe typy. Rozwiązania klasy soft-kill utrudniają naprowadzenie atakującego pocisku poprzez środki pośrednie. Mogą na przykład wykryć opromieniowanie laserowe i automatycznie postawić zasłonę dymną, która utrudni trafienie. Przykładem takiego rozwiązania jest polski system Obra-3 stosowany m.in. na transporterach Rosomak oraz bojowych wozach piechoty Borsuk.

Znacznie bardziej zaawansowane są systemy hard-kill. Ich zadaniem jest wykrycie nadlatującego zagrożenia, śledzenie go i fizyczne zniszczenie jeszcze przed uderzeniem w pojazd. Obejmują ochronę przed pociskami przeciwpancernymi, granatami kumulacyjnymi, a coraz częściej również przed niewielkimi dronami.

Zastosowanie takich systemów może znacząco zwiększyć przeżywalność załóg. Każde dodatkowe przechwycenie pocisku daje więcej czasu na opuszczenie zagrożonego rejonu lub kontynuowanie walki, ograniczając ryzyko utraty pojazdu.

Oni chcą chronić polskie czołgi. Światowi giganci w grze o kontrakt

Ministerstwo Obrony Narodowej ujawniło, że w konsultacjach rynkowych uczestniczą cztery podmioty. Chodzi o Elbit Systems Ltd., Rafael Advanced Defense Systems Ltd., Konsorcjum EuroTrophy oraz Rheinmetall Protection Systems.

Izraelski Elbit Systems oferuje system Iron Fist, natomiast Rafael rozwija system Trophy, który został już wdrożony na czołgach używanych przez kilka armii. Konsorcjum EuroTrophy odpowiada za sprzedaż i produkcję systemu Trophy na rynku europejskim, łącząc kompetencje firm Krauss-Maffei Wegmann, General Dynamics European Land Systems oraz Rafael Advanced Defense Systems. Niemiecki Rheinmetall Protection Systems proponuje z kolei własny system StrikeShield.

Na tym etapie nie zapadły jeszcze decyzje dotyczące wyboru konkretnego rozwiązania. Sam fakt rozpoczęcia szerokich konsultacji pokazuje jednak, że MON traktuje aktywne systemy ochrony jako jeden z kluczowych elementów zwiększania odporności przyszłej floty polskich pojazdów opancerzonych. W realiach współczesnego pola walki, zdominowanego przez drony i nowoczesne środki przeciwpancerne, wyposażenie czołgów oraz bojowych wozów w systemy hard-kill staje się jednym z najważniejszych kierunków modernizacji wojsk lądowych.

Śledź najnowsze informacje dotyczące wojny, bezpieczeństwa i obronności. Więcej materiałów na ten temat znajdziesz na Forsal.pl.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Jakub Laskowski
Jakub Laskowski

Absolwent Uniwersytetu w Białymstoku. W swojej pracy analizuje globalną geopolitykę, modernizację armii oraz rozwój przemysłu zbrojeniowego.

Bogate doświadczenie w mediach zdobywał krok po kroku. Pracę w zawodzie rozpoczynał w Polska Press, a następnie rozwijał warsztat jako copywriter, dziennikarz i wydawca w ogólnopolskich portalach Interia oraz Wirtualna Polska.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraPolskie czołgi dostaną potężną tarczę. Wojna w Ukrainie dała nam lekcję »
Zapisz się na newsletter
Zapisz się na newsletter Forsal.pl „Bezpieczeństwo” i otrzymuj najważniejsze informacje dotyczące bezpieczeństwa w Polsce i na świecie.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj