Forsal logo

Przyspiesza wyścig o myśliwiec VI generacji. Japonia naciska na partnerów z GCAP

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
46 minut temu
[aktualizacja przed chwilą]
Wizualizacja myśliwca GCAP
Przyspiesza wyścig o myśliwiec VI generacji. Japonia naciska na partnerów z GCAP/BAE Systems
Program budowy myśliwca szóstej generacji GCAP (Global Combat Air Programme) wyraźnie nabiera tempa. Szefowie brytyjskiego BAE Systems i włoskiego Leonardo przekonują, że czas na dołączenie nowych państw do projektu szybko się kończy, a pierwsze samoloty mogą wejść do służby nawet przed 2035 rokiem. Wszystko wskazuje na to, że za przyspieszeniem najmocniej naciska Japonia – trzeci, obok Wielkiej Brytanii i Włoch, uczestnik programu.

Partnerzy z GCAP wysyłają sygnał do Niemiec

Prezes BAE Systems Charles Woodburn podczas prezentacji wyników finansowych spółki jasno określił warunek ewentualnego rozszerzenia programu. – Jeśli chodzi o rozszerzenie partnerstwa, najważniejszym warunkiem jest to, aby nie wpłynęło ono na harmonogram programu – powiedział.

Za przykład podał Kanadę, która w ubiegłym tygodniu dołączyła do programu w charakterze obserwatora. – Nie mieliśmy żadnych wątpliwości, że udział Kanady w charakterze obserwatora nie wpłynie na harmonogram programu. To jednak kluczowa kwestia przy ocenie kolejnych kandydatów – zaznaczył.

O przyjęciu nowych uczestników zdecydują rządy Wielkiej Brytanii, Włoch i Japonii, biorąc pod uwagę zarówno potencjał przemysłowy kandydatów, jak i liczbę samolotów, które mogliby zamówić. – Okno możliwości wciąż jest otwarte, ale szybko się zamyka – podsumował Woodburn.

Słowa prezesa BAE Systems padły w czasie spekulacji o możliwym dołączeniu Niemiec i Hiszpanii. Oba państwa przez lata rozwijały z Francją konkurencyjny program FCAS, jednak współpraca załamała się po sporach dotyczących podziału prac i praw do technologii. Airbus, reprezentujący interesy Berlina i Madrytu, zapowiedział już, że chciałby odgrywać znaczącą rolę w każdym nowym przedsięwzięciu.

Szef Leonardo Lorenzo Mariani ocenił, że udział Niemiec oznaczałby dla GCAP pozyskanie silnego partnera przemysłowego oraz dodatkowego finansowania. Zastrzegł jednak, że wejście nowego dużego uczestnika mogłoby zakłócić realizację programu. Zainteresowanie projektem wykazują również Arabia Saudyjska i – według informacji serwisu Janes – Singapur.

Nowy myśliwiec ma latać już w 2033 roku

– Istnieje silna presja, aby przyspieszyć wprowadzenie GCAP do służby. Oficjalny termin nadal przypada na 2035 rok, ale pojawiły się oczekiwania, by skrócić go o około dwa lata – powiedział Mariani podczas spotkania z inwestorami, cytowany przez serwis Breaking Defense.

Wyjaśnił, że osiągnięcie tego celu będzie wymagało złagodzenia wymagań stawianych pierwszej wersji samolotu. – Trzeba będzie dostosować wymagania, które ma spełnić pierwsza wersja. W tak złożonych programach pełne zdolności osiąga się stopniowo – podkreślił.

Oznacza to, że pierwsze egzemplarze mogłyby wejść do służby z nieco skromniejszymi możliwościami, a kolejne funkcje byłyby dodawane w następnych etapach programu. Nie wiadomo jednak, z których elementów konstrukcji lub wyposażenia uczestnicy GCAP byliby gotowi zrezygnować.

Japonia nie chce czekać

Za przyspieszeniem programu najmocniej opowiada się Japonia. Według agencji Reuters Tokio chce otrzymać nowe myśliwce najpóźniej około 2035 roku, kiedy planuje rozpocząć wycofywanie ze służby samolotów Mitsubishi F-2.

Każde większe opóźnienie mogłoby doprowadzić do powstania luki w potencjale japońskiego lotnictwa bojowego, dlatego władze naciskają na jak najszybsze zakończenie programu.

Czym jest GCAP?

Global Combat Air Programme to wspólny program Wielkiej Brytanii, Włoch i Japonii, uruchomiony w 2022 roku po połączeniu brytyjsko-włoskiego projektu Tempest z japońskim programem FX. Jego celem jest opracowanie myśliwca szóstej generacji, który zastąpi Eurofightery Typhoon oraz japońskie F-2.

Nowa maszyna ma współpracować z bezzałogowymi "lojalnymi skrzydłowymi", wykorzystywać sztuczną inteligencję do wspomagania pilota i działać jako element większego systemu walki, łączącego lotnictwo, wojska lądowe, marynarkę oraz systemy kosmiczne i cybernetyczne. Zgodnie z obecnym harmonogramem pierwszy lot prototypu planowany jest na koniec tej dekady, a wejście myśliwca do służby ma nastąpić w 2035 roku. Jeśli zapowiedzi przedstawicieli przemysłu się potwierdzą, pierwsze egzemplarze mogą trafić do jednostek nawet dwa lata wcześniej.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
W. Rodak
Wojciech Rodak

Redaktor Forsal.pl. Absolwent politologii na Uniwersytecie SWPS, z zamiłowania historyk. W przeszłości związany z Polskim Radiem, Wirtualną Polską, dziennikiem „Polska The Times” oraz miesięcznikiem „Nasza Historia”. Publikował również w Gazeta.pl i „Newsweek Historia”. Były wieloletni współpracownik Ośrodka „Karta” i Muzeum Getta Warszawskiego. Autor pierwszej pełnej biografii gen. Tadeusza Bora-Komorowskiego - „Decyzje ‘Bora’. (Auto)biografia Tadeusza Komorowskiego - kawalerzysty, olimpijczyka, dowódcy, wodza i premiera”.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraGCAP zamyka się na nowych partnerów. Japonia chce mieć nowy myśliwiec wcześniej »
Zapisz się na newsletter
Zapisz się na newsletter Forsal.pl „Bezpieczeństwo” i otrzymuj najważniejsze informacje dotyczące bezpieczeństwa w Polsce i na świecie.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj