Francja przywraca bazę do systemu odstraszania nuklearnego
Baza lotnicza BA 116 Luxeuil-Saint-Sauveur znajduje się we wschodniej Francji, około 330 km na południowy wschód od Paryża. To jeden z najważniejszych obiektów francuskiego lotnictwa wojskowego. Prezydent Emmanuel Macron zapowiedział, że do 2035 r. zostanie ona gruntownie przebudowana za około 1,5 mld euro.
W ramach inwestycji powstaną nowe hangary, magazyny uzbrojenia, budynki techniczne i infrastruktura pozwalająca na bezpieczne przechowywanie broni jądrowej. Zmodernizowany zostanie również pas startowy i drogi kołowania. Docelowo w bazie stacjonować będą dwa dywizjony wyposażone w około 50 myśliwców Rafale F5. Służbę pełnić będzie tam również ponad 2 tys. żołnierzy i pracowników cywilnych.
Rafale F5 to rozwijana obecnie wersja francuskiego myśliwca wielozadaniowego generacji 4,5. Samoloty otrzymają nowe systemy walki elektronicznej, systemy wykorzystujące sztuczną inteligencję wspomagającą załogę oraz możliwość współpracy z bezzałogowymi skrzydłowymi. Ich najważniejszym uzbrojeniem stanie się nowy hipersoniczny pocisk ASN4G, który ma zastąpić używane dziś pociski ASMP-A.
Macron modernizuje francuski arsenał jądrowy
Baza w Luxeuil przez dziesięciolecia pełniła ważną rolę w systemie francuskiego odstraszania nuklearnego. Od 1966 r. stacjonowały tam samoloty przenoszące broń jądrową, jednak w 2011 r. baza utraciła ten status, a jej komponent nuklearny został przeniesiony do innych jednostek.
Decyzja o przywróceniu jej strategicznej roli wpisuje się w szerszy program modernizacji francuskich sił nuklearnych. Francja dysponuje około 290 głowicami jądrowymi. Ich podstawę stanowią cztery okręty podwodne typu Triomphant uzbrojone w międzykontynentalne pociski balistyczne M51. Drugim filarem są siły powietrzne wykorzystujące myśliwce Rafale zdolne do przenoszenia pocisków ASMP-A. W kolejnych latach zarówno samoloty, jak i pociski mają zostać zastąpione przez Rafale F5 i hipersoniczne pociski ASN4G.
Polska wśród zainteresowanych parasolem nuklearnym Paryża
W marcu Emmanuel Macron zapowiedział rozpoczęcie rozmów z europejskimi sojusznikami na temat rozszerzenia francuskiego parasola nuklearnego. Jednym z rozważanych rozwiązań jest tzw. program wysuniętego odstraszania, zakładający możliwość okresowego rozmieszczania francuskich samolotów zdolnych do przenoszenia broni jądrowej na lotniskach państw NATO.
Nie oznaczałoby to przekazania sojusznikom francuskiej broni jądrowej ani prawa do decydowania o jej użyciu. Głowice pozostałyby pod wyłącznym nadzorem Francji, a decyzję o ich użyciu nadal podejmowałby wyłącznie prezydent tego kraju. Celem programu byłoby zwiększenie odstraszania poprzez bliższą obecność francuskich sił nuklearnych na wschodniej flance NATO.
Zainteresowanie francuskim parasolem nuklearnym wyraziła również Polska. Na razie nie zapadły jednak żadne decyzje dotyczące rozmieszczenia francuskich samolotów na terytorium naszego kraju.
Redaktor Forsal.pl. Absolwent politologii na Uniwersytecie SWPS, z zamiłowania historyk. W przeszłości związany z Polskim Radiem, Wirtualną Polską, dziennikiem „Polska The Times” oraz miesięcznikiem „Nasza Historia”. Publikował również w Gazeta.pl i „Newsweek Historia”. Były wieloletni współpracownik Ośrodka „Karta” i Muzeum Getta Warszawskiego. Autor pierwszej pełnej biografii gen. Tadeusza Bora-Komorowskiego - „Decyzje ‘Bora’. (Auto)biografia Tadeusza Komorowskiego - kawalerzysty, olimpijczyka, dowódcy, wodza i premiera”.
