Forsal logo

Coraz więcej chętnych do GCAP. Po Kanadzie zgłosił się kolejny kraj

Wizualizacja myśliwca GCAP
Coraz więcej chętnych do GCAP. Po Kanadzie zgłosił się kolejny kraj/BAE Systems
Projekt myśliwca szóstej generacji Global Combat Air Programme (GCAP) – prowadzony przez Włochy, Wielką Brytanię i Japonię – budzi coraz większe zainteresowanie. Niedawno, jako obserwator, do programu dołączyła Kanada. Teraz ujawniono, że wstępne rozmowy w tej sprawie rozpoczął Singapur, który przygotowuje się do modernizacji floty powietrznej. Ponadto wiele państw europejskich, a także Australia i Arabia Saudyjska, deklarują zainteresowanie udziałem w projekcie na różnych zasadach.

Singapur prowadzi rekonesans ws. GCAP

Singapur rozpoczął wstępne rozmowy z Wielką Brytanią, Włochami i Japonią na temat ewentualnego udziału w programie Global Combat Air Programme – ustalił branżowy portal Janes. Na razie konsultacje mają charakter rozpoznawczy i nie zapadły żadne wiążące decyzje. To jednak pierwszy oficjalny sygnał, że państwo-miasto poważnie analizuje udział w projekcie.

Zainteresowanie wynika z planów modernizacji Sił Powietrznych Republiki Singapuru (RSAF). Obecnie ich trzon stanowią amerykańskie F-15SG, F-16 oraz zamówione już F-35. Władze patrzą jednak dalej i przygotowują się do modernizacji floty w perspektywie po 2035 r., gdy do służby mają wejść pierwsze myśliwce szóstej generacji.

Kanada, która kilka dni temu dołączyła do programu jako pierwszy obserwator, będzie mogła śledzić jego rozwój i zaplecze technologiczne, choć bez wpływu na kluczowe decyzje. To pokazuje, że projekt stopniowo otwiera się na nowych partnerów.

GCAP to rywal programu NGAD

Global Combat Air Programme powstał pod koniec 2022 r. z połączenia brytyjskiego programu Tempest i japońskiego projektu F-X. Do Wielkiej Brytanii i Japonii od początku dołączyły Włochy jako równorzędny partner. Celem jest opracowanie myśliwca szóstej generacji, który około 2035 r. ma wejść do służby i konkurować z amerykańskim programem Next Generation Air Dominance (NGAD).

Na początku lipca program wszedł w kolejną fazę. Agencja GCAP podpisała ze spółką Edgewing kontrakt wart 4,6 mld funtów na szczegółowe zaprojektowanie samolotu. Wielka Brytania zadeklarowała na projekt 8,6 mld funtów w ciągu czterech lat, Włochy zwiększyły finansowanie do 18,6 mld euro, a Japonia zabezpieczyła kolejne środki w budżecie obronnym.

Choć parametry maszyny pozostają tajne, makieta zaprezentowana podczas targów Farnborough Airshow pozwoliła lepiej poznać jej konstrukcję. Samolot otrzyma bezogonowy układ z dużym skrzydłem w układzie delta, dwa silniki i szeroki kadłub mieszczący większy zapas paliwa, uzbrojenie przenoszone wyłącznie w komorach wewnętrznych oraz rozbudowane systemy elektroniczne. Ma być nie tylko myśliwcem, ale całym systemem walki – powietrznym centrum dowodzenia współpracującym z bezzałogowymi skrzydłowymi i integrującym dane z wielu źródeł w czasie rzeczywistym.

Sojusznicy USA coraz częściej szukają alternatywy

Zainteresowanie Singapuru wpisuje się w szerszy trend. Coraz więcej sojuszników Stanów Zjednoczonych stara się dywersyfikować źródła dostaw uzbrojenia i angażować w międzynarodowe programy, które zapewniają nie tylko dostęp do nowoczesnych technologii, ale również udział własnego przemysłu w ich rozwoju.

Najlepszym przykładem jest Kanada. Mimo że kupuje amerykańskie F-35, zdecydowała się również dołączyć do GCAP jako pierwszy obserwator. Pokazuje to, że nawet bliscy sojusznicy Waszyngtonu chcą zabezpieczyć sobie dostęp do alternatywnych technologii i programów zbrojeniowych.

W Stanach Zjednoczonych ten trend budzi coraz większy niepokój. Amerykańscy analitycy wskazują, że jeśli kolejni sojusznicy będą angażować się w alternatywne programy, część przyszłych zamówień może trafić do konkurencji zamiast do amerykańskiego przemysłu. To oznaczałoby mniejsze wpływy z eksportu uzbrojenia, które od lat pomagają finansować rozwój nowych systemów dla Pentagonu. Z tego powodu GCAP coraz częściej postrzegany jest nie tylko jako projekt budowy nowego myśliwca, lecz także jako wyzwanie dla dotychczasowej dominacji Stanów Zjednoczonych na światowym rynku lotnictwa bojowego.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
W. Rodak
Wojciech Rodak

Redaktor Forsal.pl. Absolwent politologii na Uniwersytecie SWPS, z zamiłowania historyk. W przeszłości związany z Polskim Radiem, Wirtualną Polską, dziennikiem „Polska The Times” oraz miesięcznikiem „Nasza Historia”. Publikował również w Gazeta.pl i „Newsweek Historia”. Były wieloletni współpracownik Ośrodka „Karta” i Muzeum Getta Warszawskiego. Autor pierwszej pełnej biografii gen. Tadeusza Bora-Komorowskiego - „Decyzje ‘Bora’. (Auto)biografia Tadeusza Komorowskiego - kawalerzysty, olimpijczyka, dowódcy, wodza i premiera”.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraCoraz więcej chętnych do GCAP. Po Kanadzie zgłosił się kolejny kraj »
Zapisz się na newsletter
Zapisz się na newsletter Forsal.pl „Bezpieczeństwo” i otrzymuj najważniejsze informacje dotyczące bezpieczeństwa w Polsce i na świecie.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj